Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Przemocy Stop - Większość żon, kochanek, par, ludzi kochających się pozwala sobie na poniżanie, pobicia ,tortury, gwałty.
  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 06:39 #1

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Cześć, jestem Piotr - alkoholik.
Nie miałem jeszcze okazji niczego napisać na tym forum, więc na wstępie chciałem się przywitać.

Temat przemocy dotyczy mnie i moich najbliższych osobiście.
Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, co czuje osoba stosująca przemoc,w chwili w ktorej ja stosuje, to jest cos w rodzaju obłędu, szaleństwa - wiem co czuje gdy dotrze do niego co zrobil.
7 miesiecy temu, bedac pod wplywem (nie, nie zwalnia mnie to z odpowiedzialnosci) pierwszy raz w zyciu uderzylem kobietę, kobietę którą bardzo kocham (tak, wiem, za chwilę pewnie posypią się epitety nt tego, ze "gdybys kochal to bys nie uderzyl" - to nie jest tak oczywiste) podczas kłótni coś we mnie zadziałało nie tak i zachowywalem sie jak zwierzę, ubliżałem, szarpałem, uderzyłem. Czlowiek pijany zupelnie nie wie co robi, choc to zadne wytlumaczenie. Następnego dnia, zamiast błagać na kolanach o wybaczenie, wstyd, strach, próba wyparcia i wyrzucenia tego z siebie pokierowaly mnie nie do osoby ktora tak bardzo skrzywdzilem, a do sklepu po alkohol...Trwalo to dluzszy czas, zanim tak naprawdę zrozumialem ze moj strach, jest niczym przy strachu osoby ktora skrzywdzilem, moje rany sa znikome przy tych ktore zadałem, i nie umiem sie nawet domyslac jak bolą "tamtą stronę" - nie umiem sobie tego wybaczyć. Dopiero po utracie rodziny (partnerka z naszym 3letnim synem mieszka u rodzicow), dotknieciu swojego dna, bo dla mnie to najgorsze co moglem w zyciu zrobic, zrozumialem, jak duzy problem mam ze sobą, dopiero jej sila, odwaga by zostawic mnie z tym samego, pozwolila mi otworzyc oczy.
Podjalem terapie, uczeszczam na mityngi AA stacjonarnie i online, codziennie ciezko pracuje by sam siebie zrozumiec, bo czlowiek uzalezniony od alkoholu zyje w swojego rodzaju bańce, iluzji z ktorej trudno szybko wyjsc i trudno ulozyc w calosc nawet juz trzezwiejac. Codziennie zadaje sobie pytanie, czy istnieje mozliwosc by Ona kiedys mi to wybaczyła i czy mozliwe jest odbudowanie rodziny, czy Ona jako ofiara mojej choroby, mojej pychy, ofiara mnie samego, bedzie w stanie zrozumiec ze ja tego nie chcialem, zaufać, dać szanse?
Moje picie wynikalo z bardzo niskiej samooceny, jakiegos niepohamowanego smutku, zalu do wszystkiego i wszystkich, bylo proba zagluszenia tego, wiadomo z jakim skutkiem - bledne kolo.
Moim zdaniem, takie zachowania siedza gdzies gleboko w nas,w domu uczono mnie dyscypliny biciem, brakiem rozmow, przemilczaniem itp. Paradoksalnie, sam zarzekajac sie ze nigdy taki nie bede, doprowadzilem do dramatu. Mojej ukochanej, dziecka i swojego wlasnego, nie wiem jak ulożyc to wszystko, tak czuje sie osoba ktora stosuje przemoc, nie wiem czy w kazdym przypadku, tak czuje sie ja, ze w tej chwili dalbym wszystko i daje z siebie sobie samemu wszystko, zeby sie zmienić i odzyskać zaufanie do samego siebie i udowodnić też bylej partnerce, ze sa na swiecie ludzie ktorzy szczerze chcą swojej przemiany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Havana, aga54

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 10:28 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4941
  • Otrzymane podziękowania: 9082
Witaj Piotr,
Utworzyłam Ci twój własny wątek w dziale, który wybrałeś. Jeśli chcesz tytuł można zmienić lub przenieść go do działu dla alkoholików.

Myślę, że podjęcie leczenia i praca nad sobą zwiększa twoją szansę na odzyskanie zaufania ale z pewnością na to potrzeba czasu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Zakapior, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 10:56 #3

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 919
  • Otrzymane podziękowania: 2587
Witaj Piotrze,nie potępiam Ciebie mimo, że mój partner to brat bliźniak Twojego zachowania. Wiesz co było, jest najgorsze. Fakt, że krzywdę, cios zadała osoba przed, którą nie umiemy się obronić... Bo nikt nie wpaja nam od najmłodszych lat, że może mnie zaatakować ktoś tak bliski. Do, którego mam zaufanie, a nie mam tarczy obronnej. Do tego dochodzi wyparcie swojego czynu przez sprawcę. Zaczynałam wierzyć, że nic się nie stało.... Nic nikomu nie musisz udowadniać. Najważniejsze to byś sam był pewien siebie,byś był pewien, że potrafisz tak panować nad swoimi emocjami, że nie zrobisz krzywdy werbalnej, fizycznej już nigdy nikomu. Nie podejmuje się pracy nad sobą dla drugiej osoby, tylko poto by być dobrym, mądrym, zwyczajnym człowiekiem, ze swoimi słabościami, jednak umiejącym nad nimi i nad sobą panować. Tego Ci życzę... Byś nigdy nikogo już nie skrzywdził.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Alex75, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 11:05 #4

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1390
  • Otrzymane podziękowania: 3442
Witaj Piotr :czesc:

To bardzo dobrze, że ruszyłeś po trzeźwość, że znalazłeś pomoc i wsparcie.
Czy Twoja partnerka Ci wybaczy? Czas pokaże. Są tu przykłady na to, że udało się odbudować zerwane relacje, jak i takie, gdzie mimo podjętych prób - to się nie powiodło. Ile ludzi, tyle historii.

Byłoby dobrze, gdyby i Twoja partnerka w całej tej sytuacji poszukała dla siebie wsparcia i pomocy na zewnątrz, ale na to wpływ ma już tylko ona sama.

Witaj na forum @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 11:11 #5

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4113
  • Otrzymane podziękowania: 8293
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik. W stosunku do swojej rodziny też byłem przemocowcem.
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 12:17 #6

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Dziękuję wszystkim za powitanie i szczere odpowiedzi.
Wiem, ze nie mozna sie zmieniac dla kogos, tylko dla samego siebie i to probuje robic, jednak wiadomo, ze w momencie w ktorym wie sie juz co sie uczynilo chcialoby sie to naprawic..Wykorzystac wszystkie mozliwosci. Popelnilem juz duzo bledow, spieszylem sie, naciskalem, co daje odwrotny zupelnie efekt.
Moja byla partnerka, uwaza ze moje pojscie na terapie, walka itp to "karta przetargowa" i ze w jakims sensie probuje sie tym bronic, powiedziala mi, ze uwierzy w jej sensownosc i w sensownosc mojej przemiany, gdy przestane w kolko powtarzac ze cos robie i zwracac na siebie uwage - ma absolutna racje.
Oczywiscie rozumiem, ze moze to tak odbierac, skoro sam jak glupiec mowie ze dam Jej spokoj, czas, a za chwile wypisuje pelno wiadomosci, ze walcze itp, a robie to chyba tylko dlatego, zeby mi uwierzyla ze to prawda..Bo po tym co sie stalo,dlugo sam sobie nie moglem uwierzyc. Nie powinienem tego robic, ale swiadomosc popelnionego czynu, strata, uswiadomienie sobie jak zly bylem dla wlasnie najblizszej mi osoby i jako najblizsza Jej osoba, powoduje ze momentami samoistnie to wszystko chce wykrzyczec,strasznie mnie to dusi.
Nie wiem z jakiej konkretnie pomocy korzysta partnerka, na pewno uczeszcza do psychologa, mamy slaby kontakt, tj.ona wlasciwie nie odpowiada, nie odpisuje na wiadomosci dotyczace mnie, "nas", robi to niechetnie, izoluje mnie od siebie, raczej utrzymuje kontakt w spr dziecka, ktorym zajmujemy sie wspolnie w rownych okresach czasu Widze momentami w Jej wypowiedziach, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze nie moze mi pomagac, ma wiedze na temat tego, ze sam musze sie z tym uporac itp. wiec najprawdopodobniej wie jak to dziala i jestem Jej wdzieczny, bo to dzieki Niej zdolalem otworzyc oczy. Trudne jest to, ze musialo dojsc do dramatu, bym w koncu je otworzyl..Moje wczesniejsze zachowania wobec Niej, podczas klotni, wyzywanie, obrazanie to rzeczy z ktorymi nie umiem sie godzic, funcjonowalem w jakims amoku, chorym mysleniu ze wszyscy sa zli, cierpialem meki sam je zadajac osobie, ktora musiala strasznie kochac by to znosic..Wiem, ze jeszcze dluga droga przede mna i kazdego dnia staram sie rozumiec siebie mocniej i lepiej.
Mam nadzieje, ze to "nigdy juz nie bedziemy razem" nie jest ostateczne, ze uda mi się odzyskać choćby czesc poprzedniego zaufania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 12:23 #7

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3147
  • Otrzymane podziękowania: 11248
Witaj Piotrze na forum :czesc: Kasia Fajnie że do Nas dołączyłeś.Dobrze też że masz świadomość tego co się stało i starasz się coś z tym robić aby odzyskać rodzine. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 12:40 #8

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Cześć Kasia, dziękuje! Tak, robię i będę robił ile w mojej mocy, nie wiem, i nikt nie wie co bedzie kiedyś,ale wolałbym nie żyć dalej ze swiadomością, ze pozwoliłem temu wszystkiemu "przejsc obok", nie wolno tego pominąć ani zapomnieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 13:09 #9

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1315
  • Otrzymane podziękowania: 2333

Cześć, jestem Piotr - alkoholik.
Paradoksalnie, sam zarzekajac sie ze nigdy taki nie bede, doprowadzilem do dramatu. Mojej ukochanej, dziecka i swojego wlasnego, nie wiem jak ulożyc to wszystko, tak czuje sie osoba ktora stosuje przemoc, nie wiem czy w kazdym przypadku, tak czuje sie ja, ze w tej chwili dalbym wszystko i daje z siebie sobie samemu wszystko, zeby sie zmienić i odzyskać zaufanie do samego siebie i udowodnić też bylej partnerce, ze sa na swiecie ludzie ktorzy szczerze chcą swojej przemiany.

Cześć Piotrze. Zastanawia mnie: po co tworzysz siebie w jakimś innym dziale kiedy to co opisujesz to najzwyczajniejszy alkoholizm. Każdy z alkoholików popełnił czyny, mniej lub bardziej odrażające, dźwiga brzemię pamięci wstydu i winy, i wcale nie robi z siebie przemocowca. Czyżbyś pragnął być wyjątkowy??? Piszesz ze znawstwem że:tak czuje się osoba która stosuje przemoc, choć ?????? moje zdanie jest dużo inne. Niewiele wiem o przemocy wobec bliskiej osoby ale dużo wiem o krzywdzeniu niewinnych przerażonych obcych ludzi. Wiele tego było w mojej przeszłości i muszę z tym żyć. Nie mogę zadośćuczynić nikomu z 'tamtych', co czyni wspomnienie jeszcze bardziej bolesnym, więc jedynie mogę dziś postępować tak by nie krzywdzić dziś nikogo. Tobie też proponuję zacząć myśleć o dziś, Tak by nikt więcej przez Ciebie nie ucierpiał, zamiast przeszłość rozkminiać. Myśląc o przeszłości nie da rady być tu i teraz.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 13:20 #10

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 919
  • Otrzymane podziękowania: 2587
Piotrze moje subiektywne spojrzenie jednak podpowiada mi ,że kręcisz się wokół ona...Liczysz się teraz Ty.Twoja terapia, wytrwanie w trzeźwości ,zrozumienie powodów przemocy, pokora, Nie znam się na AA ale wiem ,że np. tam stopień po stopniu wszystko się przerabia.Jak zamierzasz żyć jeśli partnerka, może i wybaczy , ale nie będzie chciała już być i budować nowego życia z Tobą? Rozumiem podejście Twojej partnerki i mam podobne odczucie po Twoich wpisach.Resocjalizacja, może to duże słowo , polega nie tylko na zrozumieniu popełnionych błędów , ale też na pracy nad sobą ...by nie skrzywdzić nigdy już nikogo.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 13:31 #11

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3147
  • Otrzymane podziękowania: 11248
Piotrze.Twoja żona to mądra kobieta.Jeszcze sobie nie zdajesz sprawy z tego do końca,że wyznaczając granice pomaga też Tobie.Jest konsekwentna i swiadoma czym jest współuzależnienie.Najpierw jednak zadbaj o swoje zdrowienie ,abyś zadbał o rodzine.
Wiesz moja mama nie miała na tyle siły walki aby wyjść z takiego przemocowego związku,i nigdy nie postawiła granic tacie.Ja jako dziecko chciałam żyć w innym domu. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:09 #12

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Czesc, dzieki za odpowiedz.
Wiesz co, odpisalem tym wpisem w temacie w ktorym inna osoba pytala, jak czuja sie osoby ktore uzyly przemocy bez/po alkoholu. Zostal przeniesiony jako nowy watek, i ja sam chcialem zeby juz tutaj zostal.
Nie oceniam siebie jako przemocowca, nie wiem czy nim jestem, ocenilem tylko swoje przemocowe zachowania po uzyciu alkoholu i co wg.mnie moze miec na nie wplyw, poza samym alkoholem, oraz to, "co czuje osoba" ze wskazaniem na to co czuje dzis. Ciezko mi zwalac wine tylko na to, ze bylem pod wplywem - owszem, wiem jak to zmienia swiadomosc, niewiele pamietam itp, Raczej nie chce byc wyjatkowy jak mowisz, wyjatkowo zle czuje sie z samym faktem tego, co alkohol zrobil ze mna i nie tylko ze mna. Moze masz racje ze nie ma co rozpamietywac przeszlosci skupiac sie na tu i teraz, jednak miewam gorsze momenty.

Pozdrawiam

Aga,
Tak, to co mowisz to prawda, kraze tematem wokol "ona" bo ciezko radze sobie z tematem straty.
Oczywiscie codziennie probuje raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem skupiac sie tylko na sobie i wiem, ze tak trzeba, opowiedzialem tu o swoich slabosciach ktore wystapily, a ktorych nie chce juz powtarzac.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:16 #13

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4941
  • Otrzymane podziękowania: 9082
Piotr, mam techniczną prośbę aby używać przycisku edytuj w celu dopisania albo poprawienia swojego postu. Jest on aktywny przez 15 minut i nie ma wtedy potrzeby pisać postu pod postem. Dziękuję
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Zakapior, Krysia 1967, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:19 #14

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Kasiu,
pewnie do konca nie zdaje sobie sprawy, bo to jeszcze "swieze" i wiem ze duzo musze zrozumiec, ale z cala pewnoscia moge przyznac, ze jest nie tylko madra ale i bardzo silna w tym co robi - ja wiem ze to jest pomoc i dla mnie, okrutna, trudna ale nadal pomoc. Ucze sie tego,ale wszyscy macie racje - musze bardziej skupiac sie na sobie, nie na tym co mysli Ona, bo nie wiem tego na 100% co moze myslec. Tylko bedac trzezwym bede mogl byc uczciwy wobec swojej rodziny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:34 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14720
  • Otrzymane podziękowania: 19836
Witaj Piotrze :czesc:
Najpierw najważniejsze, a potem reszta, ustalenie priorytetów i wiele cierpliwości, nie za dużo rozmyślania, bo to też nie służy.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:41 #16

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11

Witaj Piotrze :czesc:
Najpierw najważniejsze, a potem reszta, ustalenie priorytetów i wiele cierpliwości, nie za dużo rozmyślania, bo to też nie służy.
Jestem Monika alkoholiczka.


Czesc Monika, bardzo mi miło!
Z tą cierpliwością mam wlaśnie problem najwiekszy, wszystko bym chciał JUŻ, NATYCHMIAST a dopiero potem do mnie dociera, ze przeciez tak sie nie da zupelnie i jestem zly na samego siebie bo niby to wiem, a robilem zupelnie inaczej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 14:48 #17

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14720
  • Otrzymane podziękowania: 19836
Nie jest mi to obce, skądś to znam :)
Można zmienić, oczywiście nie od razu, potrzeba czasu i chęci tej zmiany, przemyślenia na co wpływ masz, na co nie i zająć się tym pierwszym ^^)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 17:01 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18879
  • Otrzymane podziękowania: 30576
Witaj Piotrze :czesc:
Jest taka fajna przypowieść "o dwóch wilkach". Z łatwością znajdziesz ja w necie.
Myślę, że może być Ci pomocna na dobry start życia Tu i Teraz.
Pamiętać - nie rozpamiętywać. Zatem odpowiedz sobie na pytanie: którego wilka będziesz karmić? I zostań z tym.
Na wszystko przyjdzie czas. Na wybaczenie sobie również.
Pamiętaj co zrobiłeś ale priorytetem jest to co możesz zrobić.
Powodzenia %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 17:08 #19

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 697
  • Otrzymane podziękowania: 1073
Witam :czesc: Wybaczy,przyjdzie taki moment że wybaczy,ale żeby się to stało potrzeba czasu i cierpliwości,kilka lat temu jak zaczynałam swoje uzdrowienie ktoś do mnie napisał tak proste słowo,ale dla mnie nie było wtedy proste,było jakby z innej planety a słowo to brzmi Poczekam,ojej jak ja wtedy marzyłam o tym żeby to słowo stało się dla mnie bliskie i wykonalne,wszystko chciałam na już,każdą sprawę ponaglałam,przyspieszałam,ale niestety wszystko ma swój czas i nigdy,przenigdy nie mamy na to co się zadzieje wpływu,dlatego czas który jest przed Tobą należy wykorzystać właściwie,sumiennie,skupić się należy na swoim zdrowieniu a zapewniam Cie że wszystko co będzie się działo wokół Ciebie samo się ułoży,Twoja ukochana zauważy Twoje zmiany,zauważy Twoją przemianę na lepsze i wrócicie do siebie jako dwie silne jednostki,jako dwie zdrowe jednostki,tylko pozwól jej i daj czas na spokojne przemyślenie całej tej sytuacji jaka zaistniała :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 17:18 #20

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4044
  • Otrzymane podziękowania: 4274
Witaj na forum :czesc:
Jurek alkoholik
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 17:30 #21

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4113
  • Otrzymane podziękowania: 8293
Nie mam najmniejszych oporów przed mówieniem o tym co robiłem będąc w czynnym nałogu. Dzięki programowi 12 kroków stanąłem w prawdzie o sobie samym. Nie wolno mi próbować zapominać o tym co się wydarzyło, ale też i przestałem się już tym biczować. Nie zmienię przeszłości, ale na obecną chwilę mam wpływ i to całkiem spory. Kiedy przestałem pić cały czas kłóciłem się z żoną, wypominałem jej wszystko to co ona robiła źle zupełnie zapominając o tym co robiłem ja. Wiadomo, choroba szalała, chlać się chciało, a ja taki bidulek użalający się nad swoim losem. Nie chciałem się leczyć, chciałem pić. Z czasem jednak dotarło do mnie, że wóz albo przewóz. Nie mogę być trzeźwy i szczęśliwy bo nie potrafię sam znaleźć na to sposobu. Pić też zbytnio nie mogłem bo piekielnie bałem się konsekwencji ewentualnego ciągu. Poszedłem do AA, krótko mówiąc zaskoczyłem i wtedy dopiero powoli zobaczyłem prawdę. To ja biłem, to ja dusiłem, to ja popychałem, to ja się wydzierałem, to ja wszczynałem awantury, to ja wyzywałem, to ja doprowadzałem żonę do płaczu i totalnego wyniszczenia psychicznego, to ja byłem sprawcą siniaków. To nie był jakiś tam pijany Marcin tylko ja, który teraz piszę tego posta. Ta wiedza i spojrzenie na siebie pod zupełnie innym kątem były mi bardzo potrzebne. Zawsze uważałem, że to mnie krzywdzą, a tymczasem było zupełnie inaczej gdyż ni stąd ni zowąd stałem się tyranem swojej rodziny i ten proceder trwał całe lata. Nie jest łatwo tak na już odbudować tak poraniony związek. Moim szczęściem jest to, że małżonka mimo, że w pewnym okresie naszego związku zupełnie przestała się mną interesować co bardzo mi pomogło, mentalnie jednak cały czas była przy mnie. Mimo tego zła, które jej wyrządziłem ona się nie poddała i definitywnie nie zrezygnowała ze mnie. Bardzo szybko dołączyła do mnie na otwartych mitingach AA, później założyła pierwszą grupę Alanon w pobliskim miasteczku. Zdrowiejemy razem. Ja jednak dałem nam tym razem czas. Wiesz, kiedyś to jak chciałem się pokłócić to się kłóciłem, jak chciałem się godzić to już, zaraz bo ja tak chcę. W ogóle nie zwracałem uwagi, że małżonka jest zupełnie innym niż ja człowiekiem, z własnymi uczuciami i patrzeniem na świat. To, że ja coś chciałem wcale nie musiało oznaczać, że ona chce tego samego, w tej samej chwili. A jak godzenie się nie szło po mojej myśli, to wyzywałem Kasię od najgorszych i szybko wracałem do punktu wyjścia. Szaleństwo, to było szaleństwo w czystej postaci. Doskonały przykład na to, że jestem alkoholikiem, a wtedy byłem alkoholikiem kierującym się szalejącą samowolą. Teraz wiem, że wcale nie musi być tak jak ja chcę. Daję drugiej stronie czas i nie słowami, a czynami staram się każdego dnia. Wiadomo, że zdarza nam się pokłócić, ale już nie biegam i nie próbuję na siłę się godzić. Tak się nie da. Czyny i czas - to przynosi efekty. Pośpiech i same słowa bez pokrycia często mnie jedynie pogrążały jeszcze bardziej.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, andrzejej, Havana, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, marcin, Muszynianka, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 19:55 #22

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Hej Emilka,
dziękuję - to sama prawda. Prawdą jest, że w ostatnim czasie zbyt mocno popadłem w użalanie się nad samym sobą i jestem nadal zbyt egoistyczny, z tego to wynikało. Kontakt - podświadoma potrzeba współuczestnictwa partnerki w tym płakaniu nad sobą i zaraz potem złość, że Ona nie chce w tym uczestniczyć i chce żebym sam to sobie ułożył, mniej więcej, w dużym uproszczeniu tak to wyglądało.
Wiem, że musze to zostawić i pracować nad sobą, karmiąc tego własciwego wilka.


Witam :czesc: Wybaczy,przyjdzie taki moment że wybaczy,ale żeby się to stało potrzeba czasu i cierpliwości,kilka lat temu jak zaczynałam swoje uzdrowienie ktoś do mnie napisał tak proste słowo,ale dla mnie nie było wtedy proste,było jakby z innej planety a słowo to brzmi Poczekam,ojej jak ja wtedy marzyłam o tym żeby to słowo stało się dla mnie bliskie i wykonalne,wszystko chciałam na już,każdą sprawę ponaglałam,przyspieszałam,ale niestety wszystko ma swój czas i nigdy,przenigdy nie mamy na to co się zadzieje wpływu,dlatego czas który jest przed Tobą należy wykorzystać właściwie,sumiennie,skupić się należy na swoim zdrowieniu a zapewniam Cie że wszystko co będzie się działo wokół Ciebie samo się ułoży,Twoja ukochana zauważy Twoje zmiany,zauważy Twoją przemianę na lepsze i wrócicie do siebie jako dwie silne jednostki,jako dwie zdrowe jednostki,tylko pozwól jej i daj czas na spokojne przemyślenie całej tej sytuacji jaka zaistniała :-H

Cześć, dziękuję Ci za pomoc ^:)^
Nie wiem co będzie, nikt tego nie wie, taki scenariusz to nadzieja, którą mam w sobie, ale wlaśnie nie tylko na niej powinienem to wszystko opierać. Wygłupiłem się tylko, kilkukrotnie już właśnie wiedząc niby że tak muszę, a robiąc co innego. Miałem już dziś okazję znowu to zrobić, ale zaskoczyłem że już więcej nie będę, muszę uszanować Jej prośby, a nie tylko mówić że je szanuję i walczyć o siebie, tu się wszystko zaczyna.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74. Powód: Połączenie wpisów

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 20:30 #23

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Marcin,
w sedno, wszystko robiłem do tej pory identycznie, dosłownie. Ja chce się godzić, to ma być "już", ona nie chce pisać, ja chce żeby pisała - tak ma być, czyli na zdrowy rozsądek nie można powiedzieć, że cokolwiek zrozumiałem, skoro tak było do tej pory i to było złe. To jest chora praktyka i serio, wszystko co napisaleś zrobiłem już kilkukrotnie sam. Buduję, minimalne, malusieńkie zaufanie po to, żeby zaraz to wszystko zburzyć i tak w kółko, no nie dziwie się, że ktoś nie bierze mnie poważnie w takiej sytuacji.
Róznicą jest tylko to, że jesteśmy osobno, nie jesteśmy razem jako para na ten moment. Ale ja z dnia na dzień rozumiem coraz bardziej, że nie było szans na to, żebym cokolwiek zauważył gdy była obok mnie, i właśnie wkurzałem się w ostatnim czasie na to, że rozumiałem powoli co Ona robi, że ratuje siebie, syna i mnie i juz natychmiast musiałem powiedzieć coś i zapewniać ze JA TEZ, JA TEŻ - ZAUWAŻ to. Bezsensowne szukanie uwagi kogoś, kto tej uwagi obecnie mi nie chce dawać i ma do tego pełne prawo.


PS. nie wiem sam, dlaczego mi się tak dublują te posty, przepraszam, postaram się to naprawić, i dziękuję za opis Twoich doświadczeń, nauka cierpliwości to też jedna z "tych" rzeczy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez PP85.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/18 20:38 #24

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4113
  • Otrzymane podziękowania: 8293
Piotrze ja mam jeszcze do Ciebie uwagę natury technicznej, abyś dopóki świeci się przycisk "edytuj" korzystał z niego dzięki czemu unikniesz pisania posta pod postem w czasie kiedy to nie jest konieczne. Nie ma też potrzeby cytować całe wypowiedzi. Możesz po nicku zwracać się do osoby, której wypowiedź Cię interesuje.
A tak poza tym to wiem jak to jest z tym "na już". Bądź cierpliwy Piotrze, bardzo cierpliwy jakkolwiek to nierealne jest dla Ciebie, ale innego wyjścia nie masz jeśli chcesz pozytywnych zmian.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, Kayo78, Alex75, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 01:56 #25

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1315
  • Otrzymane podziękowania: 2333

Ciezko mi zwalac wine tylko na to, ze bylem pod wplywem - owszem, wiem jak to zmienia swiadomosc, niewiele pamietam itp,
nie ma co rozpamietywac przeszlosci skupiac sie na tu i teraz, jednak miewam gorsze momenty.

Niewiele pamiętam??? :lol: Tak by lepiej było. Niestety mózg pamięta wszystko i to wszystko wraca z czasem tak mocno że czasem myślę że lepiej by było niepamiętać. Dlatego tak ważne jest przepracować uczciwie ten czas zanim się zacznie przypominać. Nie wiem jak długo niszczyłeś siebie alkoholem ale ja przypomniałem sobie dzieciństwo które tak usilnie chciałem utopić w alkoholu i każdego człowieka którego skrzywdziłem. Teraz jestem gotowym by żyć, by odejść, by spojrzeć w oczy i poprosić o wybaczenie i też wybaczyć: tak samo sobie jak i innym. Alkoholizm zmienia wszystko co ważne w uczuciach w nic nie warte mrzonki gdy alternatywą jest łyk nektaru upojenia. Totalne rozdarcie, emocje znieczulane procentami. Z pewnością zapracowałeś sobie na odejście kobiety. Możesz też zapracować na powtórną szansę, jeżeli właśnie tego chcesz, ale jednym z atutów w odzyskiwaniu siebie jest cierpliwość, a drugim atutem pokora. Nie poddańczość ale szacunek dla siebie i innych. Terapia dała mi wiedzę o chorobie, AA skonfrontowało moje życie z takimi ludźmi jakim chciałbym być, a całą resztę wykonała pokora i cierpliwa praca.
Gorsze momenty z czasem będą coraz rzadziej się zdarzać, aż sama siła i pragnienie odzyskania siebie zostanie. Jeżeli wytrwasz.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Za tę wiadomość podziękował(a): PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 06:17 #26

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Samsal, dziękuję za szczere słowa.
W kwestii wypierania rzeczy, topienia ich w akoholu, dziecinstwo, zle rzeczy ktore sie robilo owszem, jestem w tej chwili w stanie sobie przypomniec, ale piszac o niepamiętaniu,mialem na mysli i przychodzi mi na nią np.jedna sytuacja, z bardzo dawna, w ktorej pod wplywem alkoholu robilem rzeczy ktorych DO DZIS nie pamiętam, znam je tylko z opowiadan znajomych, a i to nie przywolalo zadnego wspomnienia z danego wieczoru, pamietam tylko miejsce w ktorym zaczyanalem pić tej nocy.
Chcialbym jak najuczciwiej przepracowac najblizszy czas, bo bardzo mi zalezy na tym, by wiecej nie być takim jak wczesniej,umieć sobie wybaczyć, wybaczyć innym a cierpliwosci uczę się z każdym nowym dniem,to trudna sztuka, ale wiem, że dzięki ciężkiej pracy do wykonania, a tacy ludzie jak Wy, czyli i ja sam, sa dla mnie dowodem ze mozna i bardzo mi Wasze doswiadczenia pomgają.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 06:26 #27

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1484
  • Otrzymane podziękowania: 3343
Witaj Piotrze :czesc: .
Ważne,że jesteś świadomy sytuacji. Czy partnerka kiedyś wybaczy nie można przewidzieć, wszystko możliwe jak będzie widziała w Tobie zmiany.Przede wszystkim musisz dać sobie i partnerce czas,dużo czasu i cierpliwości. Najważniejsze nie naciskaj jej,nie ponaglaj.Wiem,że to jest ciężkie,ale konieczne.Ona nie chce od Ciebie SŁYSZEĆ,że coś robisz,że się zmieniasz,Ona chce to WIDZIEĆ.Zaufanie można szybko stracić,ale odzyskać,odbudować je,to już trochę czasu na to trzeba.Dlatego teraz skup się się na sobie na swoim zdrowieniu ,na swoich zachowaniach,w miarę możliwości na pogodzie ducha i uzbrój się w cierpliwość(to też jest pozytywna cecha charakteru nad którą warto popracować)i daj WAM czas a możliwe,że wszystko jeszcze będzie dobrze.Tego Wam życzę z całego serca.
Jestem Krysia alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Katarzynka77, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 06:52 #28

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Hej Krysia! :czesc:
Tak, teraz już to rozumiem, że naciskałem, mówiłem zamiast dać temu czas i szanować to co Ona robi.
W pewnym momencie mnie olśniło, że ja się czuję skrzywdzony, i nierozumiany, a przecież sam skrzywdziłem i jeszcze oczekuję zeby ylo "po mojemu", nie. Podziwiam Jej siłę i determinajcję, to jak konsekwentna jest i sam też muszę ciężko pracować nad sobą.
Dziękuję Ci.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 07:50 #29

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Witaj, PP85,twoja zona, to madra kobieta, oby miala sile, by wytrwac w swojej postawie, a tobie,opowiem moja historie. Wyszlam za maz bedac mloda, bo zaledwie 19 letnia dziewczyna. Moj maz, byl moja pierwsza miloscia, pierwszym mezczyzna...Nie mialam pojecia, ze jest alkoholikiem, bo nigdy go nie widzialam pijanego, gdy bylismy razem, gdziekolwiek, unikal alkoholu, po slubie mialam sie przekonac, dlaczego..... Sielanka nie trwala dlugo, krotko po slubie, bylam juz w 8 miesiacu ciazy, po raz pierwszy mnie pobil. Zucil na podloge, dusil i skopal, zlamal mi 2 zebra. Nikt o tymnie wiedzial, bo na drugi dzien przybiegl z kwiatami i zlota bizuteria aby przeprosic. Wybaczylam, bo kochalam i wstydzilam sie komukolwiek poskarzyc.Tak sie zaczela moja gehenna.. Trwala 2 lata, w tym czasie maz polamal mi 19 kosci( w tym takze szczeke). Siniakow, wyzwisk, psychicznego maltretowania, nie zlicze. Odeszlam w nasza druga rocznice slubu. Zapewne bym tego nadal nie zrobila, gdyby nie fakt, ze chcial pobic naszego malutkiego synka, za to, ze plakal. Wszyscy byli zaskoczeni, gdy przy stole oznajmilam calej rodzinie, ze odchodze. Przez 2 lata skrzetnie ukrywalam prawde, dawalam sie przekonywac i przekupywac,kwiatami, bizuteria, slowami bez pokrycia.Potrzebowalam 10 lat, aby wybaczyc mezowi, ale mimo, ze minelo ich juz ponad 30, nigdy nie zapomnialam. i nigdy nie zapomne. Nie wrocilam do meza, nie dalam sie przekonac, choc prosil, grozil, szantazowal samobojstwem i moja smiercia...on nie zrobil nic w kierunku trzezwienia.... zdrowienia. Czy twoja zona wroci, nie jest najwazniejsze, choc dla ciebie w tej chwili jest, najwazniejsze, abys TY zrobil wszystko, aby stac sie lepszym, jesli nie w tym zwiazku, to w nastepnym. Ale zanim to sie stanie, dluga droga przed toba. Daj spokoj twojej zonie. Niech sama zdecyduje, nie naciskaj. Jedyne, czym mozesz ja, ewentualnie, teraz, lub w przyszlosci przekonac do siebie, beda twoje CZYNY, nie te wszystkie piekne slowa, ktore piszesz. Na to jednak potrzeba wiecej czasu, niz pare dni, gdy juz emocje opadna i przychodzi czas ,,wyparcia'' tego, co zle. Nie rob tego dla nikogo, TYLKO DLA SIEBIE, wtedy, moze( tego nikt nie wie), bedziesz mial szanse na dalsze zycie z zona. Zycze ci wytrwalosci i pokory.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, aga54, Krysia 1967, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/19 08:59 #30

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Cześć Dahud,
na pewno nie jest latwo Ci pisać o tym co przeszłaś, więc tym bardziej dziękuję że się tym ze mną podzieliłaś. Trudno sobie wyobrazić Twoje cierpienie i to co masz w środku..
To co jest "u nas" trwa od 7mcy i niestety do mnie nie dotarło od razu, dotarło gdy przestałem pić, dociera nadal, a przestałem, bo w końcu przebiła się przeze mnie świadomość tego, że alkohol przejął nade mną władzę. Nie było mi łatwo w końcu zauważyć to, że jego kontrola nade mną trwa od dawna. W tym pomaga mi Wspólnota AA, doświadczenia innych, lustrzane odbicia. Dopiero teraz rozumiem, że ja nie chcialem dać sobie pomóc, ja tego nie widziałem zupełnie co się wokół mnie dzieje, nie chcialem tego widziec. Wydawało mi się, że skoro normalnie pracuje, funkcjonuje na normalnym poziomie, to te 4-5 piw codziennie wieczorem ( przy innych okazjach duzo więcej)nie jest problemem, jest, bo to było zagłuszanie chaosu panującego we mnie, wewnętrznych lęków i zadr. Sugestie że "znowu pije" traktowałem jako złośliwości, przecież nic się nie dzieje, rano wstanę i zrobię wszystko to co muszę, nie robiąc właśnie tego co naprawdę muszę. Partnerka (nie żona, nie mamy ślubu) brała na siebie całą opiekę nad domem, nade mną, chroniła mnie i moje picie, zapewne wierząc, że sam dostrzegę w końcu swoje problemy - nie mogłem tego dostrzec.
Nie wiem jak byłoby dalej, gdyby tej nocy nie doszło do tego, do czego doszło, działałem w jakimś amoku, człowiek pijany, pobudzony emocjami nie ma nad sobą kontroli. Rozumiem b.dobrze że muszę nad tym pracować i wiem, że zmiany muszą zachodzić we mnie. O partnerce mówię tu dlatego, że to moje zachowanie wobec Niej, okazalo się moim własnym dnem, musiałem skrzywdzić tak mocno kogoś kto mnie tak bardzo kochał,kto mi ufał i był obok mnie, pomimo tego że cierpiał, żeby się przebudzić. Z tym mam problem właśnie, że mogłem do czegoś takiego doprowadzić, i mimo tego, że staram się słuchać i wierzyć w to że nie zmienie tej przeszłości, momentami mnie ona zbyt mocno przytłacza. Chciałbym Ją jakoś wesprzeć, móc coś zrobić, ale wiem, że w tej chwili to nie jest możliwe i że Ona tego nie chce i tak jak wszyscy mówicie, już nie piszę, nie zapewniam, nie osaczam - pracuję nad sobą, wierząc że się zmienię.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/20 10:20 #31

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1315
  • Otrzymane podziękowania: 2333

Ona nie chce od Ciebie SŁYSZEĆ,że coś robisz,że się zmieniasz,Ona chce to WIDZIEĆ.Zaufanie można szybko stracić,ale odzyskać,odbudować je,to już trochę czasu na to trzeba.

Wierzę że masz szansę, nie zmarnuj jej. Moja zostawiła mnie gdy po operacji mózgu umierałem w szpitalu. Kiedy wyszedłem na ulicę, nie miałem już nic: rodziny, domu, przyjaciół, a jedynie kikut połowy ciała i straszny pierwotny strach pooperacyjny zamiast jakichkolwiek uczuć. Będę Cię czytał i dopingował Ciebie. Nie zepsuj swych marzeń.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, PP85

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/20 12:16 #32

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Samsal,
bardzo mną ruszyło to co napisałeś, to musiało być strasznie trudne doświadzczenie, ale jesteś tutaj i pomagasz szczerością,doświadzceniem, to dla mnie bardzo dużo znaczy, dziękuję Ci.
Wiesz, ja nie wiem czy mam tę szansę. Po tym co napisaliście, o czym rozmawiałem też ze swoim kolegą ze z podobnymi doświadczeniami, udaje mi się trochę zmieniać myślenie. Nie wiem, czy ta szansa istnieje, bo Ona kilkukrotnie już powiedziała, że możliwości bycia razem nie będzie nigdy. Nie wiem czy to, że wg mnie ma dużą na ten moment wiedzę nt.mojej choroby i to jak się zachowuje, właśnie nie nakręca mnie samego w myśleniu że "chce mnie sprawdzić" i czy na tym nie buduję swojej nadziei i tego ciaglego zapewniania, ze szczerze tego chce. Co jeśli faktycznie już nie chce, nie potrafi zaufać, a ja tego nie dopuszczam bo boję się tej straty? Czy powinienem się temu dziwić? Wydaje mi się, że chwilami, nadal myślę że mi się to w jakiś sposob nie wiem, należy?Uruchamia sie we mnie ten egoista z wczesniej. A nie chce tak myśleć, bo obecnie to Jej się należy ode mnie szacunek i poszanowanie tego, że po tym jaki byłem, się mnie boi. Raczej w opanowaniu tego strachu nie pomaga mówienie "już daję spokój, tak, już rozumiem, milknę" i za chwile wylewanie swoich żali i smutku. Niech będzie szczęśliwa i spokojna, na tyle na ile może być w tym spokojna, niech odetchnie, poszuka siebie samej i samej sobie sprawia małe radości. Ja jeszcze na nic nie zasłużyłem, raczej dalej psułem. Dlatego teraz już staram się wytrwać w tym, by dalej nie pić, nie osaczać Jej i pracować nad sobą, bo sam ze sobą czuję się lepiej, gdy zaczynam siebie lepiej poznawać, w jakiś sposób mnie to otwiera na inne kwestie, pokazuje mi kierunek w którym powinienem iść. Oczywiscie, nadzieja bedzie we mnie zawsze, ale pierwszą nadzieją w tej chwili jest nadzieja wytrwania w postanowieniach, może potem coś się zmieni wokół mnie i dogonię te swoje marzenia.

Pozdrawiam Was serdecznie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez PP85.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/20 12:28 #33

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7254
  • Otrzymane podziękowania: 15211
Nie wiem czy sobie zdajesz z tego sprawę, że nadal stosujesz przemoc wobec partnerki, tylko teraz jest to przemoc psychiczna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/20 12:35 #34

  • PP85
  • PP85 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 11
Tomoe,
dotarło to do mnie jakiś czas temu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemoc wobec kobiet PP85 2021/01/20 12:47 #35

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7254
  • Otrzymane podziękowania: 15211
Jeśli nad tym, jak twierdzisz, nie panujesz, to sugeruję ci terapię dla sprawców przemocy.
Bo agresja i przemoc to jednak nie to samo. Przemoc to intencjonalnie działanie, dążenie do podporządkowania sobie drugiego człowieka, do sprawowania nad nim władzy i kontroli. Tak właśnie postępujesz.

Nie pijesz, jak piszesz, od siedmiu miesięcy, a przemoc wobec byłej partnerki stosujesz nadal, więc trudno tu zrzucić odpowiedzialność na alkohol, prawda?
Alkoholicy pod wpływem alkoholu często zachowują się agresywnie, ale nie każdy alkoholik jest przemocowcem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.
  • Strona:
  • 1