Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 14:56 #1

  • Paulina1212
  • Paulina1212 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam wszystkich
Niesamowite że jest takie forum:)
Od 6 lat mam męża który jest alkoholikiem i narkomanem.
Jako 17latek się leczył właśnie od narkotyków i niestety jest w fazie nawrotu.
Strasznie nam się to nasze wspólne życie posypało, oddaliło od siebie, ja nie mogłam się totalnie odnaleźć w jego świecie iluzji.
Od 25.05( niecały miesiąc) jest na rocznym leczeniu, powinnam się cieszyć że mam spokój ale mimo wszystko nie potrafię.
Gdy go zawoziłam do ośrodka prosił o nasze zdjęcia rodzinne.... teraz wygląda to tak że dzwoni do dzieci, do swoich rodziców do mnie nie bo musi się do tej rozmowy przygotować...zdjęcia rodzinne które mu wysłałam dostałam informację of ojca że mąż prosił żeby mu żadnych zdjęć nie wysyłać bo źle na niego działają.
Co myśleć
Jak wytrzymać? Tak strasznie za nim tęsknie
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 15:21 #2

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572
Witaj Paulino na forum :czesc: Kasia
Korzystasz z pomocy dla siebie,terapia ,grupa wsparcia?
Dziś mój syn pojechał do ośrodka.Jest uzależniony krzyżowo.Alkoholizm i narkomania.To nie jest jego pierwsza terapia.Ma 23-lata.
Jestem z niego dumna .Dobrze że walczy o siebie.
Co robie?...staram się żyć swoim życiem.Nie czekam z telefonem w ręku.Będzie mógł to zadzwoni.Powiedziałam że będe go zawsze wspierać kiedy będzie się leczył.@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, marcin, Krysia 1967, Kataleja89, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 15:28 #3

  • Kataleja89
  • Kataleja89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witaj Paulino :) Jestem Kataleja89 alkoholiczka . Skoro mąż zdecydował się ośrodek to znak ze chce walczyć i wyzdrowieć . Co masz myśleć jeśli chodzi o zdjęcia nie wiem nie mam odwagi niczego doradzić nie czuje sie kompetentna osoba . Mogę tylko szczerze pożyczyć Ci spokoju ducha i wytrwałości :) a i masy zajęć . Nie zamartwiaj się na zapas twoje zdrowie tez jest ważne ;* Zycze spokojnej soboty ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 16:00 #4

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Witaj na forum :czesc:

On podjął leczenie ale to tylko jedna strona medalu ponieważ współuzależnienie też się leczy. To jest dobry czas żebyś zainwestowała w siebie. Ja skorzystałam z terapii współuzależnienia chociaż w ogóle nie sądziłam, że jakakolwiek terapia jest mi potrzebna. To pozwoliło mi poznać siebie, swoje potrzeby ale też lęki.
Myślę, że kwestią zdjęć nie ma się co na razie przejmować. Początek terapii to trudny czas, przynajmniej ja tak swój wspominam. Masa emocji, huśtawka nastrojów, potrzeba czasu.

Dobrze, że jesteś @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, marcin, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 16:05 #5

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5627
Cześć Paulina :czesc: .
Dobrze,że nas znalazłaś,poczytaj ,może weźmiesz coś dla siebie.
Nie bierz do siebie tak bardzo osobiście,tej sytuacji ze zdięciami,być może nie ma żadnych podtekstów,być może zdięcia przywołują tęsknotę,żal,trudno powiedzieć.Fajnie,że wspierasz męża,to ważne dla niego,ale nie zapominaj przedewszystkim o sobie,teraz masz czas dla siebie i dzieci,wykorzystaj to jak tylko potrafisz @};- .

Życzę Ci spokoju i pogody ducha :-H .Jestem Krysia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 16:55 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20041
  • Otrzymane podziękowania: 33052
Zastanowiłam się chwilę, wróciłam myślami do swojej terapii i.....do niczego te zdjęcia na niej.
W niczym by nie pomogły a myślę, że by też szkodziły.
Zdjęcia to wspomnienia, jakie by one nie były. A terapia to mnóstwo zajęć tematycznych, często też nazywanych "praniem mózgu".
To na tym mąż powinien sie skoncentrować, bo po to tam poszedł.
I przychyle się do wypowiedzi powyżej, że warto abyście oboje włożyli prace w zdrowienie. I On, i TY :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 17:00 #7

  • Paulina1212
  • Paulina1212 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
On był wcześniej przez miesiąc w prywatnym ośrodku gdzie miał dostęp do telefonu i mieliśmy kontakt non stop.
Teraz jest w ośrodku na NFZ, sam sobie go wybrał i przez pierwsze 2 tygodnie nie mógł wcale korzystać z ich telefonu.
Jest mi przykro bo uważam że po tych wszystkich jazdach zasługuje na przepraszam....kiedy pił i ćpał zawsze obwiniał mnie o to szukając na siłę powodu do kłótni, wmawiajac mi różne rzeczy.
Myślałam że osrodek go z tego błędu wyprowadzi.

Korzystam z terapeuty do którego chodziliśmy wspólnie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla. Powód: połączenie postów

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 17:12 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20041
  • Otrzymane podziękowania: 33052
Na "przepraszam" przyjdzie czas i pora. Wtedy być może będzie to szczere, pokorne. To wszystko jest procesem, nie staje sie za machnięciem czarodziejskiej różdżki. cierpliwości życzę.
I jeszcze techniczna prośba abys nie pisała posta pod postem kiedy aktywny jest przycisk edycji
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 18:41 #9

  • Tomasz23
  • Tomasz23 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 387
  • Otrzymane podziękowania: 1346
Cześć Paulina
:czesc:
Mąż jest chory i się leczy. Jeżeli nie dzwoni i nie chce zdjęć to prawdopodobnie dlatego, że przeszkadzałoby mu to na tym etapie zdrowienia. Nie bierz tego do siebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 18:57 #10

  • Paulina1212
  • Paulina1212 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Dziękuję:-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 22:44 #11

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Paulina, jeśli czytałaś regulamin to jest tam zapis, że na forum nie używamy wulgaryzmów w żadnej formie. Kropki, gwiazdki, krzyżyki niczego nie zmieniają. Proszę abyś się do tego stosowała bo następne użycie takiego słowa będzie skutkowało blokadą konta na 48 godzin. Chodzi o wątek: "Czy ufać i wierzyć". Dziękuję
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/18 23:33 #12

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

Teraz jest w ośrodku na NFZ, sam sobie go wybrał i przez pierwsze 2 tygodnie nie mógł wcale korzystać z ich telefonu.
Jest mi przykro bo uważam że po tych wszystkich jazdach zasługuje na przepraszam....kiedy pił i ćpał zawsze obwiniał mnie o to szukając na siłę powodu do kłótni, wmawiajac mi różne rzeczy.
Myślałam że osrodek go z tego błędu wyprowadzi.

Paulino oczekujesz zdrowych zachowań od osoby chorej.Tak jak napisała Emilka na przeprosiny przyjdzie czas.Daj mu czas na trzeźwienie.W tym czasie zajmij się swoim zdrowieniem,to Ci pomoże zrozumieć z czym się mierzysz.Warto mieć wiedze na temat alkoholizmu i narkomani.Warto poznać mechanizmy uzależnienia.To taka troche tarcza ochronna dla siebie.
Ja dziś wiem że mój syn powinien skupić się przede wszystkim na terapi.Bez terapi wszystko inne pęknie i rozwali się jak domek z kart.
Wykorzystaj ten czas dla siebie @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Tomasz23, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/24 17:15 #13

  • Kamilka102
  • Kamilka102 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 101
Hej Paulina :)
Tak jak już napisali inni, korzystaj z tego cennego czasu. Dla mnie te miesiące gdy partner był na terapii w ośrodku były jak wybawienie. Mogłam skupić się na sobie, na swoich emocjach, uczuciach, potrzebach. Jednocześnie byłam mega spokojna wiedząc, że on jest w dobrych rękach. Co do zdjęcia, narzeczony zabrał moje jedno zdjęcie, to które nosi w portfelu. Ale ja mu niczego nie narzucałam i nie wydawało mi się to takie istotne. Nie przejmowałabym sie tym na Twoim miejscu. Niektórzy chcą się w ten sposób skupić na terapii, a pamiątki i zdjęcia może ich rozpraszają?
Za tę wiadomość podziękował(a): Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemyślenia współuzależnionej 2022/06/27 12:01 #14

  • Paulina1212
  • Paulina1212 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Chciałam na początku podziękować,że jest to forum.
Otworzyło mi ono oczy na wiele spraw dotyczących mojego życia.
Moj kochany alkoholiko-narkoman nadal milczy.
Gdy go zawoziłam do ośrodka to sama mu kazałam dać miesiąc spokoju conajmniej (ma kontakt ze swoimi rodzicami i im to powiedział)
Emocje mną rządziły nawet przez ten emocjonalny amok o tym nie pamiętałam.
Miesiąc jest w ośrodku zamkniętym dzisiaj lub jutro ma się ze mną kontaktować.
W ostatnich dniach się dowiedziałam, że w czasie mojej nieobecności podczas jego libacji przyprowadził do domu koleżankę i mówiąc wprost mnie zdradził...znalazłam w domu po tych kilku dniach wiele butelek po wódce.

Jak tak można?
I jak mam się zachować po tym wszystkim ?mam wierzyć w to że ma chorą głowę i nagle wyzdrowieje ?
Mam wierzyć w to że w końcu nie będę musiała sama wszystkiego ciągnąć i on nagle da mi wsparcie którego nie miałam? Wszystko jest na mojej głowie, emocjonalnie mu powiedziałam że ma mi dać miesiąc spokoju bo rzygam tym jego chorym gadaniem, ale co?przez miesiąc nawet nie zadzwonić czy wszystko ok ?
Czy daje rade ze wszystkim i np psychicznie ? Tak wiele się wydarzyło.
Wierzyłam w to że zdrada nie dotyczy naszego związku a tu się okazuje że nawet ta granica została przekroczona....
Ostatnio dzwonił do syna i mówił ( syn 12 lat wie że on się leczy) że stanie na nogi i będzie tak jak dawniej...jestem rozbita strasznie rozczarowana.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/27 12:53 #15

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9452
  • Otrzymane podziękowania: 15207
Witaj Paulino @};-
Tu jest Twój wątek i nie ma potrzeby tworzyć nowych tematów. Pisz o sobie tutaj.
Jestem alkoholikiem. %%-
Czy masz mu zaufać mimo zdrady - nie wiem.
Nie bardzo czuję zasady na jakich funkcjonuje Wasze małżeństwo.
Czy mieszkasz z nim i jego synem?
Nie bądź sama ze swoimi myślami.
Rusz po wsparcie na miting Al-anon, do kobiet w takiej sytuacji jak Ty:

al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/
Wybierz region Polski z listy, a otworzy Ci się alfabetyczny spis grup w tym regionie.
Pozdrawiam. %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Mąż w ośrodku a ja nie potrafię się zająć sobą 2022/06/27 13:00 #16

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Jak wyżej napisał Andrzej. Tematy połączyłam
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemyślenia współuzależnionej 2022/06/27 13:38 #17

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20041
  • Otrzymane podziękowania: 33052
Paulino.....nie tylko alkoholik ponosi konsekwencje swoich zachowań. Ponosi je każdy.

, emocjonalnie mu powiedziałam że ma mi dać miesiąc spokoju bo rzygam tym jego chorym gadaniem, ale co?przez miesiąc nawet nie zadzwonić czy wszystko ok ?


"Prosiłaś" o spokój a gdy go otrzymałaś sama sobie ten spokój zakłócasz. Po co sie krzywdzisz? To były Twoje słowa. Posłuchał-źle, gdyby nie posłuchał też byłoby niedobrze. "Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci"...ten tekst dobrze motywuje do pracy nad emocjami.

Zdrada-nie zdrada? nie wiem. Ja jednak nie chciałabym wyjaśnień w tej kwestii przez telefon. Przez telefon to tylko słowa, które łatwo zakończyć jednym przyciskiem. Dołożyłabym do tego mowę całego ciała, ono w rozmowie odgrywa bardzo ważną rolę
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Przemyślenia współuzależnionej 2022/06/27 14:50 #18

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

Moj kochany alkoholiko-narkoman nadal milczy.
Gdy go zawoziłam do ośrodka to sama mu kazałam dać miesiąc spokoju conajmniej
Wszystko jest na mojej głowie, emocjonalnie mu powiedziałam że ma mi dać miesiąc spokoju bo rzygam tym jego chorym gadaniem, ale co?przez miesiąc nawet nie zadzwonić czy wszystko ok ?

Ostatnio dzwonił do syna i mówił ( syn 12 lat wie że on się leczy) że stanie na nogi i będzie tak jak dawniej...jestem rozbita strasznie rozczarowana.

No właśnie twój partner spełnij twoją prośbe a ty masz jeszcze o to pretensje.I wiesz co gdyby zadzwonił i zapytał tak po ludzku co u was? To dostałby ochrzan że przecież mówiłaś że ma nie dzwonić.Schematyczne zachowanie DDA.Znam to doskonale bo też miałam takie zachowania jako nastolatka .
Paulina a co zrobiłaś przez ten miesiąc dla siebie i swojego zdrowienia.Jesteś na terapi? @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Przemyślenia współuzależnionej 2022/06/27 15:03 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Paulina, masz dowody zdrady czy tylko podejrzenie zdrady?
Myślę, że jeśli leczenie twojego męża w zamkniętym ośrodku ma trwać rok, to w ciągu tego roku będziesz mogła dużo przemyśleć, przepracować, aby podjąć takie decyzje, które będą najlepsze dla ciebie i zgodne z twoimi potrzebami, twoimi wartościami. Będziesz też miała czas aby nabrać dystansu do tego małżeństwa.
Nie przeprowadzaj z nim rozmów pod wpływem silnych emocji, daj sobie najpierw ochłonąć, przegadaj z kimś bezstronnym tę całą trudną sytuację, skorzystaj z terapii współuzależnienia i z Al-anonu, daj sobie uwagę, troskę i wsparcie.
Ja bym zdrady nie potrafiła ot tak po prostu wybaczyć i żyć dalej z kimś kto mnie zdradził, no ale to ja. Każdy człowiek ma inne granice tolerancji.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Tomasz23, Agata, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Przemyślenia współuzależnionej 2022/06/28 06:56 #20

  • Tomasz23
  • Tomasz23 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 387
  • Otrzymane podziękowania: 1346

(...)
Jak tak można?
I jak mam się zachować po tym wszystkim ?mam wierzyć w to że ma chorą głowę i nagle wyzdrowieje ?
Mam wierzyć w to że w końcu nie będę musiała sama wszystkiego ciągnąć i on nagle da mi wsparcie którego nie miałam? Wszystko jest na mojej głowie, emocjonalnie mu powiedziałam że ma mi dać miesiąc spokoju bo rzygam tym jego chorym gadaniem, ale co?przez miesiąc nawet nie zadzwonić czy wszystko ok ?
Czy daje rade ze wszystkim i np psychicznie ? Tak wiele się wydarzyło.
Wierzyłam w to że zdrada nie dotyczy naszego związku a tu się okazuje że nawet ta granica została przekroczona....
(...)

Cześć Paulina
:czesc:
Pytasz "czy mam wierzyć" w to i tamto.
Aby w coś wierzyć, trzeba mieć podstawy.
Ja wierzę w to, że udział w terapii współuzależnienia i mityngach Al-Anon pomaga wyzdrowieć ze współuzależnienia. Uwierzyłem w to, skorzystałem, i teraz sam mogę zaświadczyć, że warto.
Jak masz się zachować? Nie wiem. Kiedy męczyła mnie obsesyjna myśl o tym, że zostałem zdradzony emocjonalnie przez moją żonę zrobiłem tak: spisałem moje oskarżenie pod jej adresem, i podjąłem decyzję, że kiedy je zniszczę, nie będę już do tego wracał. Następnie zniszczyłem akt oskarżenia, i konsekwentnie trzymam się tego, co postanowiłem. Moja żona ma czystą kartę, ułaskawiłem ją z tego, co realnie się wydarzyło oraz z tego, co sobie dopowiedziałem/wyobraziłem. Nie wyparłem tego ani nie zaprzeczam, że pewnego rodzaju nielojalność (zdrada to za mocne słowo) z jej strony miała miejsce. Ale nie pozwalam, żeby to wpływało na mój stosunek do niej.
To, że przebaczyłem otworzyło drogę do szczerej rozmowy. Żona poczuła się bezpiecznie, przestała chować się za półprawdami, opowiedziała, co się zdarzyło. Przeprosiła. Przyjąłem jej wyjaśnienia, nie drążę, nie dopytuję. Jej relacja z "kolegą" jest zakończona, temat jest zamknięty.
Pozbycie się roszczeń i pretensji jest kluczową sprawą w układaniu sobie relacji z drugim człowiekiem. Przy czym nie zachęcam ani Ciebie, ani nikogo do pozwalania partnerowi na wszystko. Granice trzeba stawiać, i konsekwentnie ich pilnować. Ale czymś innym jest stawianie granic i egzekwowanie ustaleń, a czymś innym przebaczenie tego, co już się wydarzyło.
Zdrowienie z alkoholizmu i współuzależnienia to długotrwały proces. Nikt "nagle nie wyzdrowieje". Ani on, ani Ty. Ale w długim okresie czasu, robiąc właściwe rzeczy wyzdrowiejesz. Staniesz się osobą szczęśliwą, akceptującą samą siebie, przeżywającą własne uczucia, pełną spokoju, pogodną, zdolną do wyznaczania sobie celów i osiągania ich. To jest w Twoim zasięgu, możesz do tego dążyć przez terapię, Al-Anon i inne narzędzia.
Pozdrawiam,
Tomek, współuzależniony
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Xena, Krokus, Paulina1212

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomasz23.
  • Strona:
  • 1