Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Mąż Alkoholik 2022/03/29 11:08 #36

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
Od dawna jest wiadomo ,ze "prawda boli"a podwójnie boli w rodzinach z deficytami emocjonalnym, ponieważ emocje są niezrozumiałe wypaczane - cała emojonalność jest chora .Chodzisz Agata na terapię to jest NR.1 , wiesz w czym masz problem , jesteś inteligenta, mąż jest z dala od Ciebie -więc dzięki temu wszystkiemu poradzisz sobie z upiorami z przeszłości w relacjach z mamą. Kontakty telefoniczne z mamą to też jest na plus dla Ciebie, zawsze jest lepiej się ukryć za "słuchawkę"ze swoją nowo odkrytą odwagą, no i oczywiście najważniejsze to zacząć zmieniąć to co jest nieprawidłowe w waszej relacji .Odczucia u innych , nie powinny być na pierwszym planie tylko to co my czujemy jest istotne.Wyjściową jest moim zdaniem rozmowy z naszymi bliskim jest bycie uczciwym - wobec siebie i innych - nie krytykować , nie obrażać, nie robić tego innym co nas boli, stawiać zdrowe granice i tłumaczyć dlaczego tak robimy , żeby druga strona mogła zrozumieć powody naszych zmian.
Np . Ty Agata możesz wyjawić mamie , dlaczego ukrywałaś prawdę przed mamą .. , że wolisz dzwonić do Niej żadziej niż zwykle -ponieważ... i tu mówić tak jak czujesz naprawdę / to może pozwolić mamie zobaczyć jej błędy .
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alchemia.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 11:34 #37

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Alchemia Bardzo dziękuje za odpowiedz kwiaaatek
Wiem , uczciwość jest najważniejsza bo ja po tych kłamstwach się na prawdę źle czuje i przeżywam to kilka dni . Terapia bardzo mi pomaga i nie wyobrażam sobie jak mogłam wcześniej nie korzystać z pomocy . Po mału , krok po kroku , zmieniam się na lepsze . Czasem mam gorsze chwile , upadam ale po chwili wstaje i nadal pracuje nad sobą ^^)
męża odsunęłam od siebie i zrobiłam porządek z ta relacja , wiec wydaje mi się ze uda mi się ułożyć poprawne relacje z mama
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 11:38 #38

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

. Zrobiłam duży postęp bo czułam wewnętrzny przymus dzwonienia do niej codziennie ale nie służyło mi to bo byłam wiecznie krytykowana i oceniana.staram się obecnie ograniczyć kontakt Dzwoniłam do niej ostatnio 2 tyg temu i rozmawiałam na bardzo neutralne tematy , czułam ze strzeliła focha ze przestałam dzwonić bo ona sama nie zadzwoni , gdyż wg niej to córka musi trzymać kontakt z matka a nie odwrotnie :)

Agato jakbym czytała o sobie sprzed dwóch lat.Rozumiem Cię doskonale to jak się czujesz .
Też byłam taką córką która to dzwoni do rodziców bo tak " wypada" .Jestem na is 15 lat.Przez pierwsze 10 lat to ja dzwoniłam co tydzień w wekkend.Aż pewnego razu ...był to piątek pomyślałam sobie ...a zadzwonie do nich w poniedziałek ,nie chce sobie psuć wekkendu.I to mnie wtedy zastanowiło mocno.Przyjrzałam się temu.I zobaczyłam że rozmowy z nimi mają na mnie zły wpływ...dołują..smucą i często po tych rozmowach był płacz.Mąż próbował mnie chronić przed tym i często powtarzał abym nie dzwoniła.Ja jednak musiałam sama to poczuć.Ograniczyłam te kontakry...i zdarzyło się że dzwoniłam raz na dwa tygodnie,miesiąc.Pytałam..co u Was słuchać? Odp-Żyjemy :mrgreen: .To miało wbić mnie w poczucie winy że nie interesuje się rodzicami.Dziś odpowiadam-My też żyjemy i telefon działa w dwie strony :lol: .
Przez 10 lat moja mama nie zadzwoniła do mnie na is numer.A jak jej po 10-latach o tym powiedziałam ...to zadźwoniła po jakimś czasie.Boże byłam pewna że coś się stało np.zmarł mój tato :shock: taki to był dla mnie szok.
Agato jesteś dorosła i jesteś panią swojego życia.Odcinaj to co Ci nie służy.Jeśli nie możesz odciąć to ograniczaj.@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Alex75, marcin, Mimi, Krysia 1967, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 12:04 #39

  • AtaeB
  • AtaeB Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 27
Cześć,
Agata ja też mam taką mamę i męża alkoholika weekendowego.
Wychowałam się w domu gdzie alkoholu nie było. Mój ojciec zaczął pić gdy ja już byłam dorosła - ciągnął 10 lat z różnym nasileniem teraz nie pije 5 i ciągle chodzi na terapię.
U mnie w domu mama zawsze miała decydujący głos a próba przeciwstawienia wiadomo jak się kończyła. Ona zawsze wszystko wie najlepiej i najlepiej robi - taki typ. Czasami lepiej się nie odzywać. O tak dla świętego spokoju. Nie potrafi jasno zakomunikować, tylko oczekuje, że się ktoś domyśli a potem strzela focha, że nie jest tak jak ona by chciała. Spotkania z nią zawsze są dla mnie stresujące i też unikam tematów wrażliwych. Mówię co uważam za stosowne i nie wdaje się w dyskusję.
Moja mama jest DDA. Dziadek pił całe życie. Ojciec mego dziadka również.
Teraz gdy czytam i zaczęłam się interesować tematem współuzależnienia widzę jaki to jest schemat. Z pokolenia na pokolenie. To że spotykasz tych ludzi nie jest przypadkiem, to jest wyssane z mlekiem matki.
Mój mąż ma pociąg do alkoholu od zawsze. Wieczny król imprez. Ile razy z nim zrywałam i kończyłam znajomość. Wiedziałam, że to nie jest materiał na cudownego męża. Ale miał to "coś" czego inni nie mieli. Ależ byłam głupia.
Chciałabym mieć rozum ten co dziś a lata te co wtedy a pogoniła bym go gdzie pieprz rośnie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, Alex75, marcin, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez AtaeB.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 12:24 #40

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Katarzynka77 dziękuje za odp. Staram się zmienić moje zachowanie bo wiem ze mamy już nie zmienię . Dla mnie po prostu dziwne jest to ze matka może nie chcieć zadzwonić do własnego dziecka :wmur:
No ale cóż , trzeba zaakceptować to jak jest . Oj tak moja matka również próbuje we mnie wzbudzić poczucie winy , teraz już to widzę .
AtaeB mój mąż tez zaczynał od weekendów a skończyło się na ciagach No i ostatecznie nie mieszkamy razem i jesteśmy przed rozwodem ale mąż się leczy i już nie pije kilka miesięcy .
Oj moja mama tez na wszystkim się zna i wszystko wie najlepiej a w sprawach mojego dziecka najwiecej się wtrąca i chciałaby za mnie decydować . Traktuje mnie jak małą dziewczynkę , jak do mnie przyjeżdża to np zaczyna u mnie sprzątać , nie jest u mnie brudno ALE musi być po jej bo jak nie to foch :wmur:
A jeżeli chodzi o Twojego męża to zawsze jest dobry moment żeby zacząć żyć inaczej , chodzisz na terapie ?
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin, Mimi, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 12:48 #41

  • AtaeB
  • AtaeB Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 27
Nie zaczęłam terapii, nawet nie zadzwoniłam do ośrodka. Czytam "kobiety które kochają za bardzo" i czytam forum - dużo mi daje.
Tata proponował mi, żebym przyszła na ich miting posłuchać. Ma też znajomą, która prowadzi kobiety takie jak my. Ciągle się waham. A czuję, że potrzebuje tej pomocy.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez AtaeB.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 12:57 #42

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
To nie ma co się zastanawiać , gdyby nie ta terapia to nadal byłabym nieszczęśliwa , wiecznie marudzaca z pijącym mężem na głowie . Ja tez dużo czytam :gabor mate , beatty melody i dużo innych związanych z tematem uzależnień i współuzależnienie ALE książki cię nie wyleczą , dlatego czas ruszyć się i coś zrobić ze swoim życiem ^^) kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, AtaeB

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 15:49 #43

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

Oj moja mama tez na wszystkim się zna i wszystko wie najlepiej a w sprawach mojego dziecka najwiecej się wtrąca i chciałaby za mnie decydować . Traktuje mnie jak małą dziewczynkę , jak do mnie przyjeżdża to np zaczyna u mnie sprzątać , nie jest u mnie brudno ALE musi być po jej bo jak nie to foch :wmur:

Agato to działa tak.Na ile sobie pozwolisz wleź na głowe na tyle mama wlezie na nią.Znam to doskonale.:mrgreen:
Nie jesteś już małą dziewczynką i masz swoją rodzine i swój dom.Ty jesteś kapitanem w tym domu.
Wiem że to na początku wojna z wiatrakami.Będą fochy i obraza.I tu trzeba trzymać się swoich granic.Nie pozwalać ich przekraczać.Bycie konsekwentną.
Moja mama kiedy np.przyjechała do mnie to potrafiła mówić że sól powinna być w tym miejscu a nie w tamtym :lol: musiało być tak jak ona chciała.
Powiem Ci co mi pomogło.
To że mieszkam 3500km od niej,i dla mnie to jest duży plus.Nie może sobie wpaść do mnie kiedy by chciała.Ograniczyłam kontakty telefoniczne.Telefon działa w dwie strony jak wszyscy wiemy.Nie daje się też wbijać w poczucie winy.To już na mnie nie działa.Bardzo pomocna była dla mnie terapia.Wiele rzeczy zobaczyłam .Masz racje nie mamy wpływu na kogoś ale na siebie,więc zmiany warto zacząć u siebie i od siebie. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Mąż Alkoholik 2022/03/29 17:10 #44

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Ja mieszkam od mamy Ok 500 km i jest Ok. Oczywiście wzbudza we mnie poczucie winy ze powinnam czesciej przyjeżdżać ale ona również przestała do mnie przyjeżdżać bo jak twierdzi mam za małe mieszkanie i ona się w nim dusi bnggfgbfb
Takie teksty zostawiam bez komentarza ….
Tak , dokładnie nie jestem już mała dziewczynką i muszę jej to pokazać i wyznaczyć granice . Powiem wam że z mężem jakoś się tak nie cackałam i nie miałam większych oporów w stawianiu granic a tu z matka to wydaje mi się , ze ciężej mi idzie :wmur:
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/04/11 17:09 #45

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Niedługo święta kwiaaatek
Cały czas chodzę na terapie indywidualna i grupowa , obecnie przerabiam dzieciństwo i mojà cudowna mamę :wmur:
Syn również uczęszcza do psychologa i widzę ze jest coraz pewniejszy siebie , ostatnio był z siebie dumny ( ja zreszta z niego też) że samodzielnie zrobił zadanie domowe
Mama ostatnio nawet do mnie zadzwoniła i zauważyłam ze jak ja trzymam na dystans i nie tłumacze się jej to zmieniła do mnie stosunek . Na plus ^^)
Tata Kacpra znalazł nowa prace , kontynuuje terapie dochodzona grupowa oraz indywidualna i z tym generalnie wszystko Ok ale chyba trochę podupadł na zdrowiu . Z Kacprem maja coraz
Lepsze relacje , dużo się przytulają , opowiadają sobie jakieś historie , jest Extra ^^)
Miłego wieczoru %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alchemia, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/04/11 18:19 #46

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
Witaj Agata , takie posty jak ten Twój ostatni to "balsam na duszę" i nie ważne jest mi to ,że pisze obca osoba .Cieszę się z tych dobrych zmian u Ciebie @};-
Edit. Mama to zawsze "większy kaliber"... ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alchemia.

Mąż Alkoholik 2022/04/28 10:03 #47

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Kolejny tydzień za mną , coraz cieplej na dworze kwiaaatek
Kontakty z mama jakby lepsze - w sensie przestała mnie krytykować i oceniać gdyż powiedziałam po prostu ze sobie tego nie życzę .byłam w tym bardzo konsekwentna . Jest miła ale tylko wtedy gdy trzymam ja na dystans . Na terapii dużo o tym mówiłam i obawiam się ze niestety tak już zostanie - mama musi być trzymana na dysntans aby mnie nie skrzywdziła . Dużo przepłakałam z tego powodu , pogodziłam się ze nie będę miała takiej kochanej mamusi z która o wszystkim mogę porozmawiać i będzie mnie wspierać . Chyba mi już lepiej z tym :) czuje się lżejsza .
Syn ma ostatnio jakieś bunty i twierdzi ze nie lubi się uczyć i prosi abym go wypisała z zerówki bo on już i tak wszystko wie najlepiej bnggfgbfb
Tata Kacpra tez coraz lepiej , schudł , zgubił brzuch , zapisał się na kolejna terapie i na medytacje , widzę ze jest szczęśliwy kwiaaatek
Miłego dnia wszystkim %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Jaskolka, Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967, Basick

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/04/28 10:55 #48

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
Witaj Agata @};- lubię u Ciebie czytać - pisać także ^^) Wiesz że " lepszy rydz jak nic" .- odnośnie kontaktów Twoich z mamą, najważniejsze że są i że są inne -lepsze. Skoro mama wzięła pod uwagę Twoja prośbę o odpuszczenie krytyki względem Ciebie tzn. że się uczy /mimo swoich lat../ i że jej na Tobie zależy -czy to mało ??ja uważam że nie .Fajnie że przerabiasz życie na terapii tzn. rozmawiasz o tym co sie u Ciebie dzieje na Tu i Teraz a co jeszcze będzie się dziać to tego nikt nie wie , może mama Ciebie jeszcze tak zaskoczyć że ho ho :P a może Ty Siebie też czymś zaskoczysz że ho ho :lol: -bo czas leczy prawie wszystko , więc daj sobie i mamie czas. Pozdr.:czesc:
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata, Basick

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alchemia.

Mąż Alkoholik 2022/04/28 17:17 #49

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

. Dużo przepłakałam z tego powodu , pogodziłam się ze nie będę miała takiej kochanej mamusi z która o wszystkim mogę porozmawiać i będzie mnie wspierać .

Agato też tak miałam i czasami jeszcze pojawia się taka-myśl.Pozostało mi to zaakceptować i też się z tym pogodzić bo nie mam wpływu na drugiego człowieka.Mam za to wpływ na siebie.Dziś wiem jak chronić siebie i stawiać granice. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/06 10:11 #50

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Cześć wszystkimkwiaaatek
ja już czuje lato kwiaaatek słoneczko swieci , wcześniej wstaje , mam dużo energii i od tygodnia z synem jeździmy w trasy rowerowe zwyciesteoe
Tak ciagle mówiłam ze muszę sobie i Kacprowi kupić nowe rowery i ….. są , tata Kacpra sprawił nam niespodziankę i kupił nam dwa rowery . Bardzo miło z jego strony , z synem zwiedzamy okolice i odpoczywamy aktywnie :P
Ostatnio zdałam sobie sprawę , ze nadal chciałabym mieć wszystko pod kontrola i czasem nieproszona wyrażam swoją opinie -muszę nad tym popracować …. Kurczę ile to człowiek ma wgranych niepotrzebnych programów i teraz trzeba się tego wszystkiego oduczyć i stworzyć nowe lepsze programy od nowa :) widzę ze jeszcze dluuuugaaaa droga przede mną , życzcie mi powodzenia :lol: miłego dnia wszystkim %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Agata.

Mąż Alkoholik 2022/05/06 13:49 #51

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572

Ostatnio zdałam sobie sprawę , ze nadal chciałabym mieć wszystko pod kontrola i czasem nieproszona wyrażam swoją opinie -muszę nad tym popracować …. Kurczę ile to człowiek ma wgranych niepotrzebnych programów i teraz trzeba się tego wszystkiego oduczyć i stworzyć nowe lepsze programy od nowa :) widzę ze jeszcze dluuuugaaaa droga przede mną

Agato :P tak mi przyszło do głowy.Usłyszałam ostatnim razem na terapi.Dzieci które mają syndrom DDA lub DDD często mają zaniżone poczucie własnej wartości,są dla siebie często surowi i objawia się to często przesadnym perfekconizmem.Mam i ja tak :mrgreen:
I tak mi się nasuneło u Ciebie to stwierdzenie.."widze że jeszcze długaaaaaa droga przede mną" jesteś bardzo krytyczna wobec siebie.
Świetnie sobie radzisz według mnie i ta Twoja droga wcale nie jest taka długaaaaaaa :lol:
Na ostatnim spotkaniu z terapeutką była mowa o tym że powinnam.popracować nad asertywnością ,a dokładniej to wiara w siebie większa.Terapeutka ogólnie powiedziała że świetnie sobie radze z tą sytuacją,ja to ogarniam i po części trzymam .
Mieszkam na is 15 lat.
Kiedy byłam już tu jakieś 7-8 lat to już dosyć dobrze mówiłam po islandzku .Teraz to widze ale wtedy...to potrafiłam zamówić tłumacza na wizyte do lekarza bo ja potrzebowałam zrozumieć w 100% i aby lekarz mnie też zrozumiał 100%.To jest ten perfekcjonizm.:mrgreen:
Inni obcokrajowcy w nosie mieli ,szli na żywioł i mówili w cały świat kali jeść kali pić :lol:
Jaaaa nie,ja musiałam wszystko perfekt.
I okazywało się że na wizyte u lekarza przychodziła-moja Pani która mnie uczyła i machała rękami...no nie Kasia...buahaha ja do Ciebie na tłumaczenie? Tak musze wszystko zrozumieć.winmer
I jeszcze mi się przypomniało kiedy 4 lata temu ppszłam na grupe dla rodziców dzieci uzależnionych.
Chciałam tak bardzo wszystko zrozumieć na 1000% bo przecież chodziło o mojego syna.I wziełam tłumacza.Rodzice na tej grupie mi powiedzieli że mówie lepiej niż ten tłumacz.:mrgreen:
Mała wiara w swoje możliwości.Dziś po paru latach terapi inaczej myśle .Mam braki ale zamierzam popracować na luzie @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Agata, Emily3022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Mąż Alkoholik 2022/05/06 13:58 #52

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
Życzę powodzenia w odkrywaniu siebie Agata z zachowaniem dystansu do życia @};- kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/06 18:34 #53

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Katarzynka77 Jeju to chyba takie typowe dla nas współuzależnionych ze my wszystko musimy mieć zrobione na tip top :lol:
Tak to jest w punkt ja zdecydowanie mam zaniżone poczucie własnej wartości bardzo często łapie się na tym , że wydaje mi się ze jestem gorsza od innych … później oczywiście rozkładam to na czynniki pierwsze i wychodzi ze wcale nie powinnam się tak czuć ale w pierwszej sekundzie jest taka myśl …. Która jest dobijająca :wmur:
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 07:18 #54

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
U mnie zwrot o 180 stopni , dzieje się jak w wenezuelskiej telenoweli . Tata Kacpra chyba już od dawna popijał tylko ja tego nie zauważyłam, o zgrozo …. Widziałam jak do nas przychodził ze ma takie dziwne oczy , i te plamy na twarzy takie same jak wtedy kiedy pił ale alkoholu czuć nie było . Myślałam sobie -mówi dziwnie ale nic nie czuje - no wariatka ze mnie … i tak mijały dni , tygodnie a tu wczoraj znienacka kłótnia …. Bardzo dużo mówił o alkoholu , ze lato , ze by się napił ze fajny smak a to ze kolega go zaprosił itd …. Ze był na koncercie i ze trochę wypił i dlatego ma spuchnieta noge , a to z kolega wypił sobie po dwa piwka …. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam :wiesz co ? Wydaje mi się ze masz chyba nowrot choroby bo ciagle mówisz o alkoholu . No i rozpętała się 5 wojna światowa , zaczął mi mówić jaka to jestem paskudna , wyzywał mnie a ja oczywiście zamiast się pohamować to tez mu co nie co powiedziałam i na koniec wykrzyczał mi ze ON BĘDZIE PIŁ i albo to akceptuje albo NIE , wiec powiedziałam , ze Nie. szanowny pan sam wybiegł w amoku jak opętany ….. powiem wam ze czuje się koszmarnie , bo miałam nadzieje , że chociaż ta relacja z synem się ułoży , że może z dystansem ale spokojnie … a tu wszystko się zawaliło . Spałam dziś kiepsko , nie miałam już dawno takiego stresującego weekendu ….
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 08:10 #55

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11228
Przy czynnym alkoholiku zasada zero oczekiwań - zero rozczarowań jest naprawdę praktyczna. Patrząc na moje relacje w rodzinie widzę podobne sytuacje i to co możesz zrobić to chronić syna i postawić granice.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 08:31 #56

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Agata, a co z rozwodem? Dawno nie poruszałaś tego tematu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 08:39 #57

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
:czesc: Agata , właściwie to należałoby myśleć ,że nic się nie stało ,bo to że alkoholik się napił czy pije to chyba "oczywista oczywistość" tak samo jest z Tobą że masz "jeszcze" chore wyobrażenia i iluzje dot. nie tyle eksa co dot. taty waszego synka to tez raczej nic dziwnego przecież jesteś jeszcze na początku zmian w swoim życiu.Jasne że chciałoby się najlepiej dla dzieci, ale to chcenie jest dziecinne , nie logiczne - bo jak wymagać czegoś od kogoś na rozum nie do wykonania -alkoholiK MUSI SIE NAPIĆ . Ty sama wracasz przeciez także do starych /chorych zachowań/ W sumie to nawet dobrze Agata , że spadłaś z obłoków , teraz wiesz ile pracy masz nad sobą jeszcze do wykonania. . Synek jest mały póki co , ale ucz się tego czego nie umiesz ,, bo to Ty wprowadzasz syna w zdrowe a kiedyś będzie że w dorosłe życie. @};- kwiaaate

Edit" Nie wiem Agata czy jest możliwe całkowite odcięcie od taty waszego synka ? bo to że jest chorym na alkoholizm jeszcze nie skreśla go z tego że jest tatą dla synka.
Mój syn póki pił został przez chorobę / czyt.siebie / i, byłą żonę "odciety " od życia córeczki to słuszne było ale kiedy zaczął sie leczyć, nie dał zabrać sobie swoich praw do dziecka , teraz moja wnuczka ma tatę i mamę do decydowania , tylko rodzice nie mieszkają razem.

Cytat dnia u mnie na dzisiaj""" Urodzić się głupcem to nie wstyd. Wstyd tylko głupcem umierać.""
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alchemia.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 08:52 #58

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Tomoe sprawa rozwodowa w toku , niestety na razie czekamy na wyznaczenie terminu badań psychiatrycznych przez biegłych. Wydaje mi się , ze tą kwestie już sobie ułożyłam w głowie ^^) Tylko głupio znowu łudziłam się ze może z synem będzie lepiej , że będzie miał fajny kontakt z tata i dlatego jak zobaczyłam , że jest trzeźwy ze chodzi na terapie i się stara to nadzieja się pojawiła i nawet Syn zauważył ze tata się zmienił … tak sobie myślę , że powinnam się totalnie odciąć od tego człowieka . Mam wrażenie , że sama dałam sobie zamydlić oczy. Nie wiem czemu tak naiwnie mogłam myśleć …. Alkoholizm to ciężka choroba ale ze współuzależnieniem tez nie jest lekko ….
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Tomoe, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 08:59 #59

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Odnoszę wrażenie, Agatko, że spotkania z synem w twojej obecności stały się pożywką dla mechanizmów twojego współuzależnienia.
To całe obwąchiwanie go, przyglądanie mu się uważnie, te rozmowy o jego terapii, o alkoholu, o nawrocie jego choroby...
Przecież on do dziecka przychodzi, a nie na okresową kontrolę trzeźwości, nie po to żebyś ty mogła monitorować, czy już pije czy jeszcze nie pije. Co on robi poza twoim domem, to nie jest twoja sprawa, przecież się z nim rozwodzisz. A ty się niestety zachowujesz jak kontrolerka. A dziecko jest w to wszystko uwikłane.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 09:03 #60

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Alchemia - dokładnie tak , to nie jest normalne myślenie … jestem sama tym trochę zdziwiona , ze tak wpadłam :shock: Przecież pamietam jak to było , wiem ze nie można mieć żadnych oczekiwań …. A to wszystko jakby się rozmyło wczoraj . Byłam w szoku , zdenerwowałam się ….jakbym pierwszy raz była w takiej sytuacji a przecież przechodziłam to setki razy … i dlatego zdecydowałam się odejść .
No nic, kolejna cenna lekcja , kolejna kwestia do przepracowania na terapii . Dziękuje, ze się odzywacie to mi daje dużo siły kwiaaatek
A teraz kawka i ustalone pieczenie ciasta z Kacprem :)


Tomoe - dokładnie tak się czuje …. Nadal wszystko muszę mieć pod kontrola…. Czuje sie z tym źle . Ja u siebie czuje taki nawrot choroby, o wszystkim muszę wiedzieć , czasem nie proszona mówię swoją opinie , kontroluje , pytam , drążę … ale potem czuje sie koszmarnie…
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Mąż Alkoholik 2022/05/14 10:41 #61

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2307
  • Otrzymane podziękowania: 2603
Czesc ,moja relacja ze wszystkimi byla CHora,a zwlaszcza z mama,dzwonienie 5 razy dziennie klotnie ,wprowadzanie mnie w poczucie winny,taki trojkat atak-obrona-i poczucie winny ratowanie--- bo ona sama w obcym kraju tereree, poczytalam toksyczna milosc ,terapia za terapia ,mitingi aal-anon ,teraz wiecej DDA,ksiazki,john Bradshauw dobra pozycja,i efekty maz ex rozmawiamy normalnie,mama stawiam granice,nie reaguje na zale,zazdrosc ,wyzwiska ,mowie wprost czego sobie nie zycze,mowie i robie,nie wydzwaniamy co dziennie,raz na 4 dni moze ,ja odwiedzam raz w tyg,mnieszka bliskoi jest dobrze
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 11:59 #62

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 2117
Nie ma takiej możliwości , opcji żeby żyć w rodzinie dysfunkcyjnej , alkoholowej , z alkoholikiem czy innym uzależnionym i nie powielać chorych schematów zachowań.: "Z kim się przystajesz takim się stajesz", "Pokaż mi swoich przyjaciół a powiem ci kim jesteś" itp.Do 50 go roku życia wychowywałam sie i przebywałam w towarzystwie wysokofunkcjonujących alkoholików ,Była w rodzinie mojej siostry jej szwagierka , która miała mężą alko. sama nie piła-jest chora kardiologicznie, jej zachowanie w towarzystwie pijacych absolutnie nie odbiegało od zachowania porządnie pijanej osoby ale w jej krwi było 0 alkoholu, jednak co innego się działo w jej mózgu...:(
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 12:24 #63

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Alchemia zdecydowanie coś w tym jest … trochę to przerażajace. Na ex jestem skazana do 18stki syna na pewno ale mogę tą relacje trzymać na dystans , suche fakty rozmowy tylko na temat dziecka . Najwidoczniej za bardzo ostatnio odpłynęłam i na za dużo pozwoliłam . Mam nauczkę .
Z mama taka forma nowej relacji działa , jest miła , nie wtrąca się i nie krytykuje .
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/05/14 15:40 #64

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11228
Agata proszę abyś nie pisała posta pod postem kiedy jest możliwość edycji. Dziękuję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/06/13 12:49 #65

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Kolejne tygodnie za mną :grin:
Zaczęłam chodzić na spotkania al anon w moim mieście , nadal chodzę na terapie . Czuje się coraz lepiej , więcej rozumiem i mam wrażenie ze moja złość oraz stany lekowe nie sa już tak silne . W międzyczasie awansowałam na wyższe stanowisko , wygrałam konkurs w pracy . Bardzo się cieszę , jest to dla mnie nowe wyzwanie. Jestem również mega zadowolona z relacji z synem , mamy mnóstwo tematów , razem jeździmy rowerami , czytamy , oglądamy bajki. Wcześniej miałam taki problem , ze próbowałam go dopasować do mojego wyobrażenia , ja jestem szybka, wszystko robię migiem i myślałam ze mój syn tez a tu niestety okazało się ze Kacperek jest mega wolny …. Wcześniej się wściekałam a teraz wszystko planuje tak , żebyśmy po prostu zdążyli i absolutnie nie zwracam mu na to uwagi bo wiem ze się stara . Staram się przyglądać synowi jak komuś kto odbywa ciężka wpinaczkę na wysoka górę , słucham go i szanuje jego zdanie i uczucia . Mam wrażenie , ze syn jakoś bardziej polubił spędzanie ze mną czasu a ostatnio nawet zaczął więcej mi mówić co czuje ^^)
Dodatkowo mam wrażenie ze mojemu synowi się poprawiły relacje z rówieśnikami , nie jest już tak bojący się , jak mu się coś nie podoba to mówi i ma coraz więcej kolegów i koleżanek .
Z przykrych spraw tata Kacpra niestety już pije ciągami i rzadziej się widują . Ale tłumacze synkowi ze tata jest chory . Nie okłamuje go .
Generalnie podsumowując : czuje się bardzo dobrze , mam wrażenie ze mam jakby nowa jakość życia z czego się cieszę aypererew
Życzę wszystkim miłego dnia %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Alchemia, Tomoe, Alex75, marcin, Krysia 1967, Tomasz23, Iwona77.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/06/13 14:29 #66

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11228
Fajnie się czyta takie dobre wieści :-BD
A chyba najbardziej cieszą dobre relacje z dzieckiem, to że się otwiera i chce spędzać czas, to jest piękny prezent dla matki. @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Krysia 1967, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/06/26 18:23 #67

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Weekend dobiega końca , niestety . Kolejny tydzień ciężkiej pracy przede mną . Ale muszę przyznać , że wypoczelam. Cały weekend starałam się relaksować , syn w rozjazdach - wakacje czas zacząć i zostałam sama z moimi kotami ! kwiaaatek
Mój młodszy kot - Roman chyba tęskni za Kacprem bo wieczorami wchodzi do jego pokoju i miauczy tak z 10 min a później wskakuje na łóżko i przytula sie do misia. Ja sie coraz lepiej ze sobą czuję , ostatnio nawet zauważyłam ze poprawiły mi sie relacje z osobami które zawsze mnie denerwowały , przestałam oceniać i wygłaszać złośliwe uwagi i nagle zaczęłam słuchać co faktycznie maja do powiedzenia i …. Polubiłam je . W szoku jestem . A najbardziej w szoku jestem jak niektórych oceniałam przez różne stereotypy i jak potrafiłam ocenić człowieka nie znając go . Straszne to i mega nie sprawiedliwe . To jaka byłam sarkastyczna i uważałam to za oznakę inteligencji a to nic innego jak agresja . Atakowałam ludzi bo w środku miałam złość , której powoli się wyzbywam . Wcześniej trudno mi było wytrzymać samej ze sobą a teraz doceniam każda minutę spędzona samotnie . Al anon i terapia czynia cuda ,z czego bardzo się cieszę ^^)
Miłego wieczoru kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, Tomoe, Jaskolka, Alex75, marcin, Krokus, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/06/26 18:51 #68

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
O tak, sarkazm jest nieumiejętnym, agresywnym sposobem wyrażania złości. Dla mnie to też było duże odkrycie.
Podobnie jak to, czym się różni asertywność od biernej agresji.
Karanie kogoś milczeniem, zatrzaskiwanie mu drzwi przed nosem tak, żeby go to zabolało, to nie jest żadna asertywność. Asertywna postawa to takie stawianie granic, któremu towarzyszy szacunek i życzliwość dla drugiego człowieka. Asertywne stawianie granic to takie, które nie ma nikogo ranić ani karać.
Jeśli stawianiu granic towarzyszy intencja zranienia, ukarania, zrobienia komuś przykrości, to nie ma mowy o asertywności.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, marcin, Krokus, Krysia 1967, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Mąż Alkoholik 2022/06/26 19:38 #69

  • Agata
  • Agata Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 309
Tomoe to bardzo mądre . Mi zdecydowanie jeszcze dużo brakuje aby być osoba asertywną …mam 31lat a czuję się jakbym była w pierwszej klasie i wszystkiego od początku się uczę . Dużo sobie zapisuje tak jakbym robiła notatki z lekcji i staram się codziennie to sobie czytać i mimo ze dziś ciężko zrozumieć pewne rzeczy to za tydzień niektóre rzeczy stają sie takie oczywiste. Wiem , ze jeszcze długa droga przede mną ale cieszę się , że zrobiłam ten pierwszy krok i odważyłam sie zawalczyć o siebie . Nawet nie chce myśleć co by było ze mną gdybym tego nie zrobiła …
kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krokus, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Mąż Alkoholik 2022/06/26 19:57 #70

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Agata, ty pierwszy krok masz już bardzo dawno za sobą, a odkąd go postawiłaś, zrobiłaś gigantyczny postęp.
Już samo korygowanie swoich błędów na bieżąco a zwłaszcza przyznawanie się do nich świadczy o postępie.
To wymaga odwagi.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Tomasz23, Agata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3