Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Wątek Kasi 2018/07/15 13:02 #36

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Darku ja to wiem że rujnuje swoje życie ,ale inaczej nie potrafiam.Prosze nauczcie mnie jak sie od tego odcinac i żyć swoim życiem l-) mąż sie ucieszy aypererew
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 13:16 #37

  • Babeczka
  • Babeczka Avatar
  • Gość
  • Gość
Też mam dwóch synów i zmlodszym też nigdy nie było takich problemów . Też wychowywałam ich tak samo. Nie wiem czemu tak wyszło ze zaczął pić bardzo się obwoniałałam że coś zaniedbałam że byłam za moda gdy Go urodziłam 18 lat miałam . Zbyt długo mieszkaliśmy z ich ojciecem alkoholikiem chłopcy mieli po 11 i 8 lat gdy odeszłam .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 13:26 #38

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1879
  • Otrzymane podziękowania: 2019

Prosze nauczcie mnie jak sie od tego odcinac i żyć swoim życiem

Tą wiedzę może dostarczyć specjalista od współuzależnień, ewentualnie mityngi al-anon (spotkania z ludźmi z podobnym problemem).
Tu masz namiary www.al-anon.is/alanon/
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 13:29 #39

  • Babeczka
  • Babeczka Avatar
  • Gość
  • Gość
Ja tez się tego uczę . :) popełniam jeszcze błędy ale juz wiem gdzie :-BD prościej jest gdy partner, mąż pije z dzieckiem trudniej . Ale trzeba to zrobić dla jego dobra . Pomyśl o sobie o swoich pasjach jakiś przyjemnościach kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 13:46 #40

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Darku bylismy razem z mężem na takim spotkaniu w Reykjaviku.Tylko jeden raz,może powinnyśmy wrocić będzie łatwiej.Coś znajde i dopasuje do Naszego napiętego grafiku 3aa kończe 2 szkoły wieczorowe jednocześnie i od paru miesięcy chodze na boks razem z mężem.Bardzo mi to pomaga.Słysze często krytyke od tesciów...że powinnam pilnowac Dawida i jego szkoły z której go wywalili.Teście maja mi za złe że ja sie kształce.Studiuje pielęgniarstwo w Jeęzyku islandzkim.Robie to co kocham .Paradoks polega na tym że pomagam ludzią a nie potrafie pomóc własnemu synowi :wmur:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 14:19 #41

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1253
  • Otrzymane podziękowania: 1898
Ten paradoks to zrozumiałe , ponieważ nasz zawód a bycie mamą to jest wielka róznica-;) @};- Do zawdou się uczymy , jednak niestety bycia mamą nikt nas nie nauczył -szczególnie w rodzinach gdzie jest alkohol.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 14:23 #42

  • K_mil01
  • K_mil01 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Dopoki walcze, jestem zwyciezca.
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 95
Witam wszystkich
Katarzynko jestem alkoholikiem i stawiam pierwsze kroki w trzezwosci.Zona mnie wygonila jakies 2 tygodnie temu i mam mozliwosc powrotu dopiero po leczeniu dopiero teraz zrozumialem jaki mam problem ale gdyby nie "twarda milosc "zonki to bym dalej pil we wtorek ide na leczeni i uwiez innaczej sie nie da on musi sam zrozumiec ze ma problem a tak jak Ci pisali piles brak obiadu prania wyrzucenie z domu i oczywiscie konsekwetnosc twoja tylko tak mozesz mu pomoc
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 15:04 #43

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Witam Kamilu.Brawa i szacun dla Twojej żony .To jest Twój czas teraz i to od Ciebie samego zależy jak go wykorzystasz.Trzymam mocno kciuki,w razie problemów i potrzeby porozmawiania odzywaj sie do Nas.Wiem Kamil że musze tak zrobić w sprawie mojego syna,dzisiaj jest ten dzień.Robie krok do przodu.Juz mam dosć ciągłego zamartwiania sie,nie spania w po nocach.Moj ojciec jest alkoholikiem dlatego bardzo dobrze pamiętam jak to wygląda i jak funkcjonuje taki dom.Strach ..mój ojciec mnie w sumie nie bił ale wykańczał mnie psychicznie .Do dzisiaj jest mi ciężko opowiadać o róznych sytułacjach.Te rany nigdy sie nie zagoją.Dlatego prosze Cie walcz dla siebie i dla swojej rodziny .Fajnie że jesteś:)
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 15:24 #44

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1296
  • Otrzymane podziękowania: 2098
Kasiu,jak widziśz to zaczarowane koło toczy sie pokoleniami. Często osoby współ,wykonuja zawody pomocowe,i to nie jest przypadek.Ja tez taki zawód wykonuje.Terapia,grupy wsparcia,to forum,to podstawa zdrowienia.Małymi krokami nauczysz sie jak mądrze kochać,nie dokonuj wielkich rewolucji,zrób dzis to na co jesteś gotowa,i tego konsekwentnie sie trzymaj,to boli wiem,ale przyniesie rozwiązania.Jedno z haseł Al-anon mówi powoli,ale pewnie i tego ci życzę.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/15 15:44 #45

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Kalka masz racje to błędnne koło i ja znam mechanizm jak ono funkcjonuje.Cieszy mnie moja praca i znajduje w niej dużą satysfakcje to jest to co kocham robić.Od wczoraj jestem spokojniejsza bo wiem że moge otworzyc kompa i napisac ktoś to zobaczy i odpisze .Nie jestem juz sama z tym problemem.Dziękuje
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/16 16:38 #46

  • amelia
  • amelia Avatar
  • Gość
  • Gość

Witam wszystkich
Katarzynko jestem alkoholikiem i stawiam pierwsze kroki w trzezwosci.Zona mnie wygonila jakies 2 tygodnie temu i mam mozliwosc powrotu dopiero po leczeniu dopiero teraz zrozumialem jaki mam problem ale gdyby nie "twarda milosc "zonki to bym dalej pil we wtorek ide na leczeni i uwiez innaczej sie nie da on musi sam zrozumiec ze ma problem a tak jak Ci pisali piles brak obiadu prania wyrzucenie z domu i oczywiscie konsekwetnosc twoja tylko tak mozesz mu pomoc


Hm.. masz rację to pomaga. Sama stosowałam wyrzucanie męża z domu.. ale proszę weź się za to na poważnie.. bo u mnie skończyło się ... rozwodem. Tych prób i szans nie będzie nieskończenie wiele. Jeśli problem będzie wracał możesz pewnego dnia nie dostać już ultimatum. Tak było u nas... nawet nie wiem ile razy zaczynał terapię.. nie jestem w stanie policzyć, a to było tylko 5 lat wspólnego życia. Skorzystaj więc z szansy, nie zmarnuj jej..trzymam za Ciebie kciuki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/20 16:33 #47

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
:czesc: Witam wszystkich kwiaaatek zaglądam tu codziennie,dużo czytam na forum.Jesteście wspaniała grupą ludzi i naprawde widać że bardzo sie wspieracie.Dobrze że tu trafiłam.Przmyślałam sobie dużo,daliście mi dużo do myślenia.Oczywiście kocham mojego syna i jest on dla mnie bardzo ważny ale musze zacząć myśleć troszke inaczej.Chciałabym nauczyć sie tej twardej miłości i wprowadzić ja w życie.Syn obecnie jest w Polsce u dziadków ,ja lece 31 lipca do Polski z drugim synem.Wracamy wszyscy razem.Był to dla mnie czas kiedy odpoczełam psychicznie prawie 2 miesiace syn był w Polsce.1 miesiac w ośrodku odwykowym i miesiac jest u dziadków.Mieliśmy z mężem rozmowe z terapełta z ośrodka.Pan powiedział że Nasz syn jest młody i u niego to stanowi duży problem ponieważ 19-latek nie widzi jeszcze tego problemu i nie wyobraża sobie że nigdy nie może sie już napić.Terapełta powiedział również że Nasz syn musiałby wiele więcej stracić i upaść niżej.Rady od terapełty-JEŚLI BĘDZIE CHCIAŁ SIE LECZYĆ TO JAK NAJBARDZIEJ WSPIERAĆ...JĘŚLI NIE I SYTUŁACJE BĘDĄ SIE POWTARZAŁY TO BĘDZIE MUSIAŁ SIE WYPROWADZIĆ BO MAMY MYŚLEĆ PRZEDEWSZYSTKIM O SOBIE.Bardzo chciałbym żeby to wszystko zrozumiał ,nie chce żeby skończył jak mój ojciec.Chciałbym zrobić coś dla siebie i zacząć brać udział w Waszych mitingach na skaypie .Bardzo lubie czytać to co piszecie.To daje dużo siły i wiary .Chciałabym Was jako grupe zapytać jak przeprowadzić taka rozmowe po przyjezdzie,jakie ustalić zasady...podpowiedzcie coś...może coś z własnego doświadczenia..DZIĘKUJE ŻE JESTEŚCIE @};- %%- :YMPARTY: :ymhug: kwiaaatek
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/23 20:19 #48

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Witam wszystkich ,mam mętlik w głowie.Nie moge sie skupić na tym co pisze.Znowuu powtórki i znowu to najbardziej trafia mnie. :ojej: Tak jak wspominałam wcześniej .Mój syn był w ośrodku od 10 czerwca i 9 lipca wyszedł.Oczywiście juz po wyjściu odrazu byli koledzy i życie na pokaz,to było 2 tygodnie temu.Moja mama sie denerwowała bo wnuczek poszedł i ślad po nim zaginoł.... :-? postawił cała rodzine na nogi.4 rodziny nie spały .My tu w Islandi,Moi rodzice ,teście i matka kolegi z którym podobno wyszedł.WIEM WIEM...co powiecie i wiecei co macie racje.My go niańczyny a on to ma dzieś.Ostatni tydzień to samo.Dzisiaj to juz doznałam szoku...impreza sie taka rozkręciła ...moi tęście i mój syn.MOJA TEŚCIOWA TO ALKOHOLICZKA ,TEŚĆ RÓWNIEŻ ALE NIE WIDZI TEGO.Zawsze miałam z nim dobry kontakt ale tydzień temu była mała szczepa słowna,oczywiście nikt nikogo nie obrażał ale powiedziałam co mi lezy na sercu.Oczywiście teść powiedział że według niego to Dawid nie ma żadnego problemu alkoholowego,Jest młody,bawi sie itd .... x_x :ojej: ja ta zła matka która wygoniła na odwyk.Powiedziałam że to My z nim mieszkamy tzn ja ,mój mąż i młodszy syn i nikt nie ma pojęcia co my przeżywamy i co sie dzieje.Dzisiaj coś chyba we mnie pękło...dosłownie godzine temu...ten sam człowiek który zawoził i odbierał go z ośrodka czyli teść pije z moim 19 latkiem .Tak bardzo ich prosiłam...Mówiłam prosze jak wróci z odwyku nie pijcie przy nim bo to mu nie pomoże x_x .To wszystko najbardziej odbija sie na mnie,ja najbardziej jestem współuzależniona .Chce to zmienić bo mam dość.Pomóżcie prosze. x_x
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/23 22:04 #49

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3201
  • Otrzymane podziękowania: 10759
Kasiu, ja niestety nie mogę Ci pomóc, bo cokolwiek bym napisał sensownego, to nie posłuchasz. Sama zresztą wiesz, co jest sensowne i nic z tym nie robisz (podkreślasz: "WIEM, WIEM" - i rzeczywiście wiesz, nawet jak nikt Ci tego nie pisze). Może tak jest, że niektórzy muszą cierpieć aż do końca nie podejmując zdecydowanych kroków. Smutno to brzmi, ale jak na razie wydaje się, że Twoja sytuacja jest tego dowodem.

Napisz sama, co zamierzasz zrobić. Napisz kroki, które polecałabyś podjąć osobie w Twojej sytuacji.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Wątek Kasi 2018/07/23 22:27 #50

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Jestem na początku tego wszystkiego,dałam sobie czas żeby to tego poprostu dojrzeć.Słucham Was wszystkich i wiele to dla mnie znaczy.Ta pomoc jest dla mnie bezcenna.Jest dużo cieżej gdy w grę wchodzi więz,w tym przypadku matka -syn.Jestem Matka urodziłam tego człowieka ,dbałam o niego jak mogłam najlepiej i teraz On rozwala swoje życie .To wszystko trwa jakieś 3 lata.To moja walka.Jestem w tym wszystkim Nowicjuszem ale dużo sie ucze dużo czytam.Dzisiaj rozmawiałam z mężem o tej całej sytułacji ,i to mój mąż będzie głownym rozmówcą.Ja mam zakaz rozmawiania z moim synem.Te rozmowy będzie teraz przeprowadzał mój mąż.Ja jestem osoba ogólnie twardą ,nie daje sobie w kasze dmuchać,jak by facet mnie uderzył to byłby jego pierwszy i ostatni raz.Znam moja osobę .Problem jest taki że serce mięknie jak mój syn prosił płakał,obiecywał poprawe.Dawałam mu szanse.Nie zdawałam sobie sprawy z tego że robie błąd.Tak jak pisąłm wcześniej od roku korzystam z pomocy Psychologa i wiele sie nauczyłam.Bardzo dużo,nie jestem tą samą mamą która byłam rok temu.Co musze zrobić ? ja to wiem...bo to samo doradziłabym osobie w takiej sytułacji.Powiedzieć synowi prosze sie wyprowadzić ,my juz nie będziemy patrzeli na to jak pijesz.On musi siegnąć dna ,ja to wiem.TSU ja Cie zawsze słucham 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/23 23:21 #51

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3201
  • Otrzymane podziękowania: 10759
Dawno temu, jeszcze na studiach, przez rok byłem wolontariuszem w zakładzie dla narkomanów. Pomagałem im zagospodarować czas i robiliśmy teatrzyk. Przypominam sobie tych ludzi, którym rodzice powiedzieli, że jak sobie sami nie poradzą, to oni im nic nie poradzą, odcięli pomoc, ale czuć było ich wsparcie, od czasu do czasu odwiedzali, ale też sami byli w terapiach. Twarda miłość. Pamiętam też takich, którymi rodziny w ogóle się nie interesowały, albo którzy nie mieli nikogo. I pamiętam dzieci, których rodzice ciągle próbowali niańczyć. Przyjeżdżali, płakali, mimo zakazów terapeutów zostawiali pieniądze, etc. Osoby z tej trzeciej grupy częściej zawalały terapię niż osoby nie tylko z pierwszej, ale także te z drugiej grupy (choć w każdej grupie byli tacy, którzy uciekali lub nie pracowali, ale proporcje były jednak różne).


Mniej więcej rok później sam zacząłem własną terapię.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Dariusz, AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Wątek Kasi 2018/07/24 07:15 #52

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1879
  • Otrzymane podziękowania: 2019
Kasiu, sorki za te słowa, ale muszę Cię "zacytować", to nie cytat dosłowny, ale ogólny, z wielu postów:

""Ja wiem, wiem, macie rację, ale i tak coś "zmusza mnie" do dania kolejnej szansy synowi."" Wg mnie dopóki nie zamienisz miłości matczynej na tą bardziej twardą, to raczej nic się nie zmieni. Wiem, że to może być trudne, ale to Ty musisz podjąć decyzję, nikt z nas nie zrobi tego za Ciebie.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/24 12:52 #53

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tsu I Deck ^:)^ ^:)^ chłopaki dobrze mówicie.Trzeba zacząć działać.Panowie macie racje oklaskiii tak jak pisałam już od jakiegoś czasu coś we mnie pęka i ta szklanka goryczy sie przelewa ,Ja to czuje i widze .Znalazłam to forum nie przez przypadek.To krok do przodu jak dla mnie.Potrzebuje wsparcia kogoś kto powie DOBRZE ROBISZ MASZ RACJE.. 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/25 19:36 #54

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Kochani robie pierwsze kroki :ymhug: Powiem tak...jest dziwnie.Takiej mamy syn nie zna.Potrzebowałam chyba tej przysłowiowej kropelki ..i sie przelało.Dla Was to może te moje kroki nie są duże ale dla mnie są czymś ważnym.Tak jak napisałam syn przedwczoraj znowu troszke poimprezował tym razem z teściem.Wczoraj od rana telefony a ja cisza bnggfgbfb bnggfgbfb nie ma kontaktu.Syn dzwonił rano..jak wracałam z pracy .Pamietał że jest róznica czasu. :-BD a ja nic...pozniej telefony od dziadka,babci .Próbował sie podszyć pod dziadków...a ja dalej cisza.Syn zadzwonił do brata.Brat poinformował MAMA POSZŁA NA MITING...odpowiedz mojego straszego syna-AHA :shock: pozniej zadzwonił mój mąż .Dziadki sie martwią że sie coś stało bo nie odbierasz.Wiecie nie chce stosować metody oko za oko.Chce tylko pokazać że nie jestem na kazde zawołanie .Ja też dzwoniłam kiedyś i sie martwiłam.Porozmawiałąm z mężem i mój kochany mąż mądra głowa powiedział...Jak pojedziesz do Polski to powiedz dziadkowi że Nas zawiódł i że już tu więcej nie przyjedziemy.Zawiodłam sie na moim teściu .Dalej trwam w ciszy.Potrzebuje czasu żeby odciąć sie od tego wszystkiego.Aktualnie myje lodówke aypererew i juz odliczam dni do urlopu.Jeszcze tylko pracuje w mojej pracy do piątku i od piątku do poniedziałku tylko dyżury pod telefonem.Praca w domu a od wtorku chwilo trwaj aypererew
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Lidia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/26 05:56 #55

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3201
  • Otrzymane podziękowania: 10759

Kochani robie pierwsze kroki :ymhug: Powiem tak...jest dziwnie.



Dobrze, Kasiu, że nie jesteś już na każde zawołanie. Ale z gratulacjami jeszcze chwilę poczekam, bo to co napisałaś jeszcze nie do końca jest o Tobie. To jest jeszcze "na przekór" komuś - cały czas w odniesieniu do uzależnionych, tyle, że teraz nie pod ich dyktando a wbrew nim. Z Twojej własnej drogi wyczytałem "MAMA POSZŁA NA MITYNG". I to jest super. To jak najwięcej Twojej własnej drogi Ci teraz życzę.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/26 12:50 #56

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tsu.Ufff..a już sie bałam co mi odpiszesz bnggfgbfb dziękuje jesteś dla mnie dużym wsparciem. :czesc: sama bym sobie też jeszcze nie gratulowała ^#(^ wiem że na to wszystko potrzeba czasu i wiem że pewnie po drodze będe popełaniać wiel błedów ale będe szła dalej.Dużo czytam na tym forum i wiem że to jedyna słuszna droga innej nie moge wybrać.Wszystkiego innego próbowałam.Masz racje zawsze żyłam dla kogoś i robiłam coś dla kogoś.Jestem osoba która bardzo chętnie pomaga.Jeśli ktoś potrzebuje pomocy to ja biore sie za to odrazu .Trzeba pomóc to sie pomaga :muza: ale z biegiem lat nauczyłam sie mówić NIE ^#(^ teraz ucze sie tej twardej miłości w stosunku do starszego syna.Jeśli miałabym napisać coś o sobie i dla siebie ...zamierzam jechać na wakacje i dobrze sie bawić.Po wakacjach wracam na boks i do 2 szkół :D/ lubie takie wyzwania. ~O) a teraz zapraszam na kawke
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/26 13:12 #57

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Kasiu :czesc:
Ja tez chodze na mityng alalon, ucze sie rozmawiac z moja alkocholowa- mniej lub bardziej rodzinka. Mam nadzieje ze kiedys przejda na lepsza strone mocy i nie bede sama jedyna z mojej rodzink, chodzaca na mityngi. Ja osobiscie niczym nie groze i nie strasze, a nuz kiedys wyzdrowieja, tego im tylko zycze, to przeciez bede chetnie z nimi rozmawiala i bede dumna. Ograniczylam kontakty do raz w tygodniu z moja S ktora nie jest chyba uzalezniona, ale mocno wspoluzalezniona i te rozmowy tez byly trudne :grin:
Polecam Ci tez pojscie na otwarty mityng AA, to bardzo pozytywne przezycie, zobaczyc, jacy wspaniali sa ludzie ktorzy zmienili swoj sposob zycia, a raczej zaczeli zyc tak prawdziwie i szczerze. Dla mnie to budujace. Tak wiec ja chodze na oba mityngi.
Napisz, jakie masz wrazenia po swoim, pozdrawiam @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/26 19:16 #58

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
:czesc: to witam w klubie Aksamitko.Moje to dopiero wszystkiego początki.Powiem tak...grupa jest mała ale zawsze to coś.Rok temu byłam na grupie dla rodziców dzieci uzależnonych .Dostałam duże wsparcie na tej grupie.Byłam troszke zdziwiona że Ci ludzie pomimo tych wszystkich kłopotów potrafili śmiać sie i żartować .Siedząc tam słuchałam innych rodziców ,zobaczyłam że nie jestem sama Ci ludzie też mieli takie takie same problemy .Zamierzam wrócić na tą grupe ale będe wiedzieć dopiero we wrześniu jak sie moja szkoła zacznie.Mam nadzieje że jakoś to poukładam.Aksamitko doskonale Cie rozumiem jeśli chodzi o rodzine.Ja mieszkam daleko i wiesz bardzo mi to odpowiada.Jeszcze nie tak dawno mój ojciec potrafił zranić mnie słownie przez telefon .Ja chciałam być dobra córką a oni mnie ranili.Dużo by można pisać o tym moim życiu x_x pamiętam jedna taką sytułacje.Zbliżał sie wekend i ja zawsze dzwoniłam do rodziców w wekend.To był piątek.Czułam takie dziwne zdenerwowanie przed tymi telefonami i wtedy sobie tak pomyślałam..DOBRA NIE BĘDE DZWONIĆ DZISIAJ ZADZWONIE W PONIEDZIAŁEK NIE BĘDE SOBIE PSUŁA WEKENDU ^:)^ póżniej uświadomiłam sobie te słowa.Ja poprostu bałam sie gdzieś tam podświadomie że Oni mogą mnie zranić słownie i będe myślała o tym cały wekend ..o tych słowach.Teraz jestem innym człowiekiem. kwiaaatek Ściskam mocno Aksamitko :YMPARTY:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 01:14 #59

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Witam 3aa dzisiaj miałam kiepski dzień a w zasadzie popołudnie.Rozmawiałam z mama i moja mama oczywiście chcesz syna do telefonu :-? nie chciałam powiedzieć nie ale tez nie chciałam powiedzieć tak.Wyszło jak wyszło...rozmawiamy ..i nagle wybucha kłotnia.To jest mi bardzo znajome.Zaczynamy rozmowe o tym i tamtym..i nagle pytam.Zadzwoniłes do wujka żeby sie znim przywitać? i spotkać .Odpowiedz.... :ojej: :ymdevil: :ojej: wybucha jak wulkan...NIE NIE WIDZIAŁEM SIE I NIE ZAMIERZAM.mówie dalej spokojnie .To twój chrzestny ,wypada sie przywitac,Oni zaraz wyjeżdzaja na mazury na ulop i sie znimi nie zobaczysz.I ZNOWU PIORUNY...ja w takiej sytułacji nie pozostaje dłuzna...oczywiscie moj syn mówi że to moja wina ,że zawsze sie z nim kłoce ,masakra jakaś.Ja najnormalniej w świecie zadałam pytanie aniodiabel aniodiabel .Takich sytułacji było wiele i oczywisćie to ja ta niedobra..dzisiaj znowu czytałam wasze odpowiedzi na mój post.Chyba wydrukuje sobie i powiesze na lodówce. x_x i powiem Walizki i wynocha.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 02:20 #60

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3201
  • Otrzymane podziękowania: 10759

i powiem Walizki i wynocha.


Kiedyś nie dotrzymałem warunków umowy z moim sponsorem (ktoś w rodzaju przewodnika w AA, SA, itp). Bob, którego zresztą bardzo lubiłem i podziwiałem, powiedział wtedy: "To jest dla mnie przykry moment, ale muszę Ci to jasno powiedzieć, że widocznie nie jestem osobą, która może i powinna próbować Ci pomóc jako sponsor. Musisz znaleźć kogoś innego. Dopóki nie masz innego sponsora, nie będziemy się spotykać i proszę, do tego czasu nie dzwoń do mnie. Życzę Ci powodzenia."

To było bardzo twarde i trudne dla mnie, ale jednocześnie dało mi ogromną determinację do postąpienia zgodnie z jego wskazówką, bo to nie było "wynocha". To był, moim zdaniem, dokładnie przykład twardej miłości. "Stanowczo, łagodnie, bez lęku".
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Wątek Kasi 2018/07/28 07:49 #61

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1896
  • Otrzymane podziękowania: 4133
,,Ja najnormalniej w świecie zadałam pytanie....''
Nie, Katarzynko, ty nie zadalas pytania. Ty go kontrolowalas i narzucalas mu swoja wole, w ktorej wazne byly tylko twoje schematy zachowan. To dorosly mezczyzna, nie ograniczony umyslowo, ktory ma wolna wole. I prawo z niej korzystania. Zanim sie oburzysz, cos ci opowiem. Mam dwoch synow. Mlodszy nie rozmawia z moja matka od 5 lat. Jest tak zawziety, ze nie pojechal nawet na pogrzeb mojego ojca, a jego najukochanszego dziadka, aby jej nie spotkac. Ja nie wnikam. Powiedzial mi, ze nie chce miec juz w zyciu zadnego z nia kontaktu, a ja, mimo, ze to bylo dla mnie ciezkie, uszanowalam fakt, ze on nie jest mna i nie musi zyc pod moje dyktando. Moze pozwol synowi samemu o sobie decydowac, a wasze stosunki sie na pewno poprawia. To moje myslenie, wiec sie nie unos. 3aa Nie mam zamiaru ci mowic, jak masz postepowac z synem, ale przemysl moje slowa...Pozdrawiam.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda1981r

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 08:39 #62

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Dahud powiem tak...chyba nie do końca sie z Tobą zgadzam.Ja zapytałam cichym spokojnym głosem ..a widziałes sie już z wujkiem T..i wybuch wulkan.Mój syn po wyjściu z odwyku przez 3 tygodnie nie miał czasu zobaczyć sie z nasza najbliższa rodzina ale miał czasu na znjomych z którymi zapił zaraz po wyjsciu.Moje zdanie jest takie że On sie nie chce spotkac z nim bo sie wstydzi że był na odwyku,nie ma jeszcze tyle siły.Wiesz...ja to wszystko rozumiem ,chodziło mi też bardziej o to ..o te jego wybuchy gniewu. x_x nie możemy cały czas rozmawiać o pogodzie. bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 08:46 #63

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tsu..tak oczywiście sie zgadzam że trzeba być konsekwentnym.Zaczynam to bardzo dobrze rozumieć ostatnio 3aa tak jak napisałmam wcześniej do Dahud chodzi mi bardziej o te jego wybuchy gniewu,i oczywiscie odwrócenie sytułacji że to ja wywołałam tą awanture .Poczułam sie wczoraj jakbym była w zwiazku przemocowym.Może to za duże słowo ale tak dla porównania.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 09:10 #64

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3201
  • Otrzymane podziękowania: 10759

Tsu..tak oczywiście sie zgadzam że trzeba być konsekwentnym.


W tym co napisałem są, obok konsekwencji, także spokój i szacunek wobec drugiego. To ciężko razem łączyć, ale wydaje mi się, że warto się na to nastawiać. Wtedy działanie robi się bardziej precyzyjne i nie ma niepotrzebnych wyrzutów z powodu "robienia awantur".
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Wątek Kasi 2018/07/28 09:45 #65

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość

Zbliżał sie wekend i ja zawsze dzwoniłam do rodziców w wekend.To był piątek.Czułam takie dziwne zdenerwowanie przed tymi telefonami i wtedy sobie tak pomyślałam..DOBRA NIE BĘDE DZWONIĆ DZISIAJ ZADZWONIE W PONIEDZIAŁEK NIE BĘDE SOBIE PSUŁA WEKENDU ^:)^ póżniej uświadomiłam sobie te słowa.Ja poprostu bałam sie gdzieś tam podświadomie że Oni mogą mnie zranić słownie i będe myślała o tym cały wekend ..o tych słowach.Teraz jestem innym człowiekiem. kwiaaatek Ściskam mocno Aksamitko :YMPARTY:

Katarzynko, moze syn czuje podobnie...moze sie boi, czuje sie niefajnie, nieszczerze, co to da ze sie zmusi..przyjdzie czas jak wyzdrowieje to stosunki ze wszystkimi wroca do normy.
Wlasnie poto chodze na mityng zeby sie nauczyc sluchac co do mnie mowia i nie oceniac, nie mowic co jest zle co dobre, zeby ktos sam mogl ocenic czego w zyciu potrzebuje...mnie jeszcze daleko do tego i codziennie widze jak trudno jest mi nie wtracac sie!!! :mrgreen:
Dzis obudzilam sie w nocy o 4 tej i nie moglam zasnac, caly czas myslac o sprawach na ktore nie mam wplywu, to nie dawalo mi spac...a teraz po prostu staram sie robic swoje, a nie za innych, bo to nie jest wcale dobrze, to powoduje zlosc i bezsilnosc.
Dwa dni temu rozmawialam z siostra, bardzo serdecznie, nie wypytyjac ja o zadne jej sprawy, tylko gadalysmy o przepisach, jedzeniu, ogrodku, planach remontowych, pogodzie. Ani razu nie zapytalam o problemy i co z nimi robi. Na koncu, siostra powiedziala ze dziekuje mi za rozmowe, ze tak milo jej sie rozmawialo ze az dostala powera zeby cos zrobic jeszcze w domu. A jak mnie bylo milo..Warto sie powstrzymac od wymadrzania :mrgreen:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 12:16 #66

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tsu 3aa cóż moge napisać.Jak zwykle racja po Twojej stronie.Mogłam zamknąć jape bnggfgbfb po jego odpowiedzi .Układam w łowie cały plan ,jak to będzie.Co najlepiej powiedziec.Wiem że tym razem musze być konsekwentna w tym co powiem.Staram sie chce mu pomóc .Chce również zadbać o siebie i troszke sie od tego dodciąć.Aj juz nie wiem co mam napisać ^#(^
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 14:10 #67

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Gość
  • Gość
A czy Ty masz japę?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 15:53 #68

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Bea to był taki żarcik że mogłam zamknąć jape. 3aa i nie byłoby dalszej częsci tej kłotni.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/28 17:42 #69

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1896
  • Otrzymane podziękowania: 4133
Katarzynka, a myslalas kiedys, zeby calkowicie ,, odpuscic''? Tak po prostu uznac fakt, ze to duzy chlopiec i dac mu samemu zyc? To nie boli. Trzeba tylko pozbyc sie potrzeby ciaglej kontroli i tego przeswiadczenia, ze : ja wiem lepiej... No i zajac sie swoim ,, zdrowieniem''. :grin:
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/07/29 08:24 #70

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Dahud tak zamierzam powiedziedzieć dość .Nie zamierzam go już dłużej niańczyć.Będzie ponosił sam konsekwencje swojego nałogu.Będe bardzo konsekwentna .Pozdrawiam kwiaaatek
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.