Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Wątek Kasi 2021/05/09 20:03 #1541

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
No więc ci powiem że to było bardzo dobre pytanie. :mrgreen:
Spadam. :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/10 08:56 #1542

  • Selegne
  • Selegne Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 121
  • Otrzymane podziękowania: 257
Kasiu, ja wyprowadziłam się z domu na studia jak mialam 19 lat...
Przez 9 lat mieszkałam ze wspólokatorami wynajmując pokój. Wtedy też każdy siedział w swoim pokoju, bo zwyczajnie każdy miał swoje sprawy i nikt nie miał z tym problemu, a na pewno nie dzwonił do mamy ze łzami w oczach ;) Raz ja jakiś czas spotkaliśmy się w kuchni przy gotowaniu i wtedy były pogaduchy ale poza tym każdy miał swoich znajomych i raczej nie wchodziliśmy sobie w drogę.

Myślę, że to manipulacja z jego strony aby pokazać Ci jaki on to jest cierpiący.
Do mnie też mama kilka razy dzwoniła jeszcze za czasów jak miałyśmy kontakt i płakała mi jak jej to z obecnym partnerem źle i niedobrze, może oczekiwała, że ją przygarnę do siebie? Minęły 2 lata a ona dalej z nim jest, bo wie że jedyną opcją aby się od niego wyrwać jest terapia, której ewidentnie ona nie chce.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Zakapior, Katarzynka77, aga54, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/15 06:06 #1543

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4292
  • Otrzymane podziękowania: 9500
Opowiem Ci pewna historię, prawdziwą.
Przychodziła do nas na grupę starsza kobietka około 75 lat może trochę więcej, może mnie.
Alkoholiczka, która bardzo ograniczała swoje picie, ale czasami zdarzało jej się napić. Więc dbała o siebie jednak nie do końca "wytrzeźwiała" i nie poradziła sobie z chorobą.
Dodatków miała dorosłego syna, który z kolei pił na umór. Pił dużo, z domu, którego właścicielem była ta kobietka często robił melinę, potrafił zaszczany spać sprowadzać kolegów. Zabierał jej jedzenie pieniądze. Niestety nigdy nie zdecydowała się na wyrzucenie go z domu, postawienia mu ultimatum, że tylko trzeźwy ma prawo mieszkać z nią.
Uważała, że to nie ludzkie i ona jako matka ma obowiązek opiekować się synem i dać mu dach nad głową, bo inaczej on sobie nie poradzi. W zasadzie nigdy nie dała mu odczuć konsekwencji jego picia.
Ta kobieta umarła i okazało się, że jej syn dosłownie dwa trzy dnie po jej śmierci zachlal się i zaczadził w mieszkaniu bo niedopałek papierosa zapalił mieszkanie.
Po co Ci to piszę, bo okazało się, że ta matka w imię matczynej miłości tak naprawdę cały czas wyrządzała mu krzywdę, czyniła go kaleką niezdolnym do życia i funkcjonowania.
Decyzję o tym, aby dzieci poniosły konsekwencje picia są bardzo trudne, ale według mnie jedyne, aby ten młody mężczyzna miał szansę obudzić się i aby wziął odpowiedzialność za swoje życie.
Według mnie im dłużej rodzice stwarzają dzieciom (często dorosłym ludziom) parasol ochronny (komfort picia) tym trudniej im stanąć później samodzielnie na nogi i tym samym w "imię miłości" krzywdzą je.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Anetka, Krysia 1967, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Wątek Kasi 2021/05/15 08:54 #1544

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziękuje Wam wszystkim za Wasze kilka słów u mnie w wątku.To dla mnie bardzo cenne.Nawet jeśli się nie odnosze do każdej wypowiedzi to każda Wasza wypowiedz/historia/sugestja/doświadczenie jest bardzo cenne.Układa się w głowie na półeczkach.Czasami to przesuwam i układam znowu bo coś nie pasuje.@};-

Zadam Wam pytanie,to chyba bardziej do osób uzależnionych.Jak patrzycie na to teraz z perspektywy czasu.W jaki sposób rodzina/żony/partnerki/mężowie /partnerzy Wam pomogli swoją postawą,a jaką wręcz szkodzili i podtrzymywali Wasze uzależnienie.
Moje pytanie może też być przydatne dla wielu współuzależnionych tak myśle. :-?
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mi, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2021/05/15 11:32 #1545

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 3284

Zadam Wam pytanie,to chyba bardziej do osób uzależnionych.Jak patrzycie na to teraz z perspektywy czasu.W jaki sposób rodzina/żony/partnerki/mężowie /partnerzy Wam pomogli swoją postawą,a jaką wręcz szkodzili i podtrzymywali Wasze uzależnienie.
Moje pytanie może też być przydatne dla wielu współuzależnionych tak myśle. :-?


Przypomniała mi się moja wyprowadzka z rodzinnego domu. O relacji z mamą często pisałem w swoim wątku, więc nakreślę sytuację dość ogólnie.
Mój ojciec odkąd pamiętał był obok. Nie dosłownie, bo fizycznie był w domu, ale jego zainteresowanie mną ograniczało się i dalej ogranicza się do tego, że przychodzi do mnie, jak sam czegoś potrzebuje lub mama go wysyła. Brat też nie wykazuje większego zainteresowania. Fakt, że dzięki niemu zacząłem trzeźwieć, ale w sytuacji, o której myślę, zadbał o swoje interesy - przynajmniej ja tak to widzę. Ojciec i brat, w ogólnym rozrachunku, mi nie pomagali i nie przeszkadzali w moim piciu. Już po terapii, jak miałem poważne podejście do tego, żebym nie pił, powiedziałem mamie, że jeśli nic nie zmieni się w tej relacji, to wcześniej czy później wrócę do picia, chyba że się wyprowadzę. A że nie chcę pić, to się wyprowadziłem. Najpierw zadbałem o to, żebym miał stabilizację w pracy i miał z czego opłacać rachunki i za co żyć. Nie żałuję tej decyzji %%-

Co do pytania, w moim odczuciu obojętność ojca i brata być może pomagała mi w piciu. Jeśli co do zasady nic nie mówili, to nie mieli nic przeciw. Wtedy tak myślałem. Relacja z mamą była powodem do picia. Wolałem pić zamiast poprawiać ją, zwłaszcza że nie widziałem i do tej pory nie widzę tego, żeby ona sama wychodziła z inicjatywą rozmowy o tym, co można poprawić.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/15 14:50 #1546

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 702
  • Otrzymane podziękowania: 1812
No cóż ,ja mialem od żony ogromne wsparcie.Co dokładnie mam na myśli ?.Mianowicie ,że pozwoliła mi wyjść z opresji we własnym wtedy mieszkaniu ,że mnie nie zostawiła ,że postanowiła jeszcze raz dać szansę ,że dalej wierzyła że się ogarnę .To jest coś wielkiego ,brak słów żeby wyrazić wdzięczność dla niej .Gdy podjąłem terapie to nie sprawdzała mnie ,nie kontrolowała ,pozostawiła to mnie ,nie pytała jak na terapii ,po prostu postanowiła nie przeszkadzać .Przez wiele lat przeszła to co przeszła ,więc to ja miałem zatrzymać się pijaństwo .Ważne ,było gdy pisałem pracę na terapię ,a troszkę ich było to zadbała o to by nikt mi nie przeszkadzał ,bym mógł się skupić na tym co robię. Wbrew pozorom napisać te wszystkie prace to nie taka łatwa sprawa .Wielkim wsparciem od żony było też to ,że wtedy byłem na chorobowym bo takie przysługiwało podczas terapii i nie robiła mi wymówek ,że pracując zarobiłbym dużo wiecej ,że to wszystko z mojej winy .Nie mówiła mi ,że dlaczego to tak a nie inaczej ,że ma inne zdanie .Nie przeszkadzając zapewniła mi komfort i zatrzymania choroby ,to było dla mnie ogromne wsparcie .Dziś myśląc o tamtym czasie to dochodzę do wniosku ,że gdyby jej zachowanie było inne ,gdyby ingerowała to jak znam siebie to nic by się powidło .Dzięki niej jestem tu gdzie jestem ,w takim punkcie swojego życia a nie w innym .Oczywiście muszę dodać ,że terapeuci też zrobili ogromną pracę bym mógł być dzisiaj trzeźwy ,dla nich też słowa podziękowania i wdzięczności. Reszta to juz moje serce ,głową i starania .
Na ziemi po której stąpam to z przyziemnych spraw w granicach zdrowego rozsądku to nie ma rzeczy niemożliwych ,można być trzeźwym i niedługo minie szesc lat.
Trochę się rozpisalem ,czasami tak mam.
Życzę wszystkim ciepłego ,bardzo udanego weekendu .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, williwilli55, Katarzynka77, Piotrek_scyzoryk, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/17 07:35 #1547

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 360
  • Otrzymane podziękowania: 830
Mam bardzo podobne doświadczenia z żoną jakie opisał Heniek. Znalazła w sobie takie pokłady zaufania i spokoju, że wiedziałem, że wszystko ode mnie zależy. Poczułem tą odpowiedzialność, którą muszę sam udźwignąć. Nie sprawdzała, nie kontrolowała i nie ponaglała. Ale też nie niańczyła mi. Wspominam tamten czas, jakbyśmy żyli każdy trochę swoim życiem. Ja byłem bardziej skupiony na sobie niż na tym co się dzieje dookoła. Z tym, że ja na prawdę nie chciałem już więcej pić.
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, HENIEK, Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Piotrek_scyzoryk.

Wątek Kasi 2021/05/17 08:36 #1548

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziękuje Panowie za podzielenie się swoim doświadczenien @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2021/05/17 10:14 #1549

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
Mnie rodzina w niczym nie pomagała, jeśli chodzi o zaprzestanie picia. Moja rodzina jest pijąca, więc każde spotkanie rodzinne łączyło się z piciem alkoholu. A w domu miałam partnera czynnego alkoholika. W pracy też była duża tolerancja dla picia.
Miałam tylko jedno ułatwienie - gdy już doszłam do ściany, gdy poczułam, że naprawdę mam dość i postanowiłam zgłosić się po pomoc do ośrodka terapeutycznego, zabrałam kilka rzeczy do torby, psa na smycz, zostawiłam w moim mieszkaniu w sztok pijanego partnera i przeniosłam się do mamy, a następnego dnia byłam już w ośrodku, żeby się zarejestrować na wizytę u terapeuty. Podjęłam leczenie mieszkając u mamy, ale to nie była łatwa sytuacja, bo mamie płaciłam połowę czynszu i połowę opłat za prąd i wodę, a równocześnie opłacałam moje mieszkanie, z którego korzystał mój partner, ale którego nie chciałam stracić. Tyle tylko, że odcięłam mu tam dopływ prądu i gazu.
Pierwszy okres mojej terapii uzależnień wyglądał tak, że od ósmej do pierwszej-drugiej byłam na zajęciach terapeutycznych w ośrodku, po terapii od razu jechałam do pracy, do domu wracałam około północy i często zastawałam drzwi zamknięte, i nie mogłam się dostać do mieszkania, bo mama spała pijana, a w zamku zostawiała klucz włożony od środka, więc nie mogłam otworzyć drzwi. Moja mama była czynną alkoholiczką i piła cały czas, gdy u niej mieszkałam. Komfortu trzeźwienia więc nie miałam. Ale ona przynajmniej, w przeciwieństwie do mojego partnera, nie była przemocowa, chociaż bywała agresywna słownie. Prace terapeutyczne pisałam nocami albo w weekendy. Na mityngi AA jeździłam w weekendy, bo w tygodniu nie miałam czasu. To była ciężka orka.

Teraz jest tak, że moja mama nie żyje od kilku lat, mój były partner nie żyje od kilku lat, moja rodzina pije nadal, ja natomiast jestem trzeźwa.
I do dziś Bogu dziękuję, że dał mi taką trudną drogę i że mnie przez nią przeprowadził suchą stopą. To był sprawdzian mojej determinacji i motywacji.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, Annika75, Czarny, Alchemia, Zakapior, Ilonka, Katarzynka77, Wiki110, Mi, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2021/05/17 13:11 #1550

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziękuje Alicjo @};- za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/19 10:03 #1551

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Postanowiłam że na jakiś czas odpoczne od forum lub forum od Katarzynki :mrgreen: Chyba dzieje się za dużo u mnie.Potrzebuje wyciszenia.Odcięcia się.Dbajcie o siebie @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, jerzak, Alchemia, Zakapior, Kayo78, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/19 10:42 #1552

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 3284
Trzymaj się. Pamiętaj o osobach, na które możesz liczyć i że w każdej chwili możesz do nas wrócić %%-
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/19 10:43 #1553

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1598
  • Otrzymane podziękowania: 3662
Kasiu będziemy czekać na Ciebie ...@};- .
Dbaj o siebie ...kwiaaatek .
.Pozdrawiam cieplutko @};- .
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Wątek Kasi 2021/05/19 11:31 #1554

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
Kasiu, ważne żebyś miała wsparcie w realu. Dbaj o siebie. :-* :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/05/19 15:09 #1555

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania: 2756
Kasiu dbaj o siebie kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/16 20:03 #1556

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Wpadłam na chwilke ale coś wypada napisać.
Dziś są moje urodziny.To dobry dzień.Jestem dla siebie dobra i dla innych.Aktualnie urlopuje się:mrgreen: chwilo trwaj.. :mrgreen: Chodze do południa w kreacji nocnej,kto mi zabroni.Moge :lol: oglądam aktualnie na netflixie "Wojenne dziewczyny" wciągnełam się na całego.
Dziś posprzątałam ,zmieniłam pościel i ogarnełam się z tej mojej kreacji nocnej.Pojechałam do przychodni po Certyfikat osoby zaszczepionej.Z tą moją szczepionką to były kabarety.W marcu dostałam Astre a druga szczepionka to Pfajzer :-? Konsultowałam to z Naszym znajomym stojąc w kolejce do szczepień .Podobno dopuszczone po Astrze doszczepianie Pfajzerem.No już po ,to nie rozkminiam.
Więc..po odebraniu Certyfikatu pojechałam do mojej szkoły po zaświadczenie dokonanej płatności.Wchodząc do szkoły zobaczyłam Panią która myła podłoge.Chciałam uszanować jej prace i przeszłam na "paluszkach"Pani się uśmiechneła .Taki mały gest a tak wiele znaczy . :ymhug: Sekretarka w szkole też była miła i porozmawiałyśmy troche.Też wszystko poszło sprawnie.
Pojechałam do związków zawieść rachunek za szkołe i też było sympatycznie.Na koniec pojechałam jeszcze do banku kupić złotówki :mrgreen: Pan też był uprzejmy.Pomyślałam sobie :-? Czy Oni wszyscy wiedzą że-mam urodziny ...:mrgreen: Zaraz też pomyślałam..niech tylko nic się nie zepsuje dziś bo aż dziwnie jest.
A najwspanialszą wiadomością dzisiejszego dnia była wiadomość od Pani która jest chodowcą psów rasy Labrador ,powiedziała że w połowie lipca będziemy mogli odebrać już naszą czekoladke.Naszego pięknego i słodziutkiego Labradorka .Narazie jest przy mamie .W lipcu będzie miał 6-7 tygodni.:ymhug: Zakochałam się w nim.Licze na pomoc w pierwszych tygodniach na Piotra Scyzoryka :mrgreen: sam ma piękną sunie.Myśle że podzieli się doświadczeniem.Już się dzieli :-BD
Wszystko szykujemy na jej przyjazd do domu.
A tak pozatym to mam się dobrze.Za niedługo lece do Pl.Już się nie moge doczekać tych 35 st. :ymdevil:

Jeśli chodzi o Młodego to mam ochote go ((dusze ale to mój syn.Jako matka mam nadzieje że zacznie trzeźwieć na dłużej nie na chwilke .
Trzymajcie się cieplutko.Chętnie tu wracam.Mój drugi dom przez ostatnie 3 lata . @};-
Zobacze jak będzie,czy będe czy będe wpadać co jakiś czas.Nie martwcie się zaopiekuje się sobą.Już potrafie to zrobić.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Jadwiga, Magda, jerzak, williwilli55, Jaskolka, Zakapior, Ilonka, Ala15, Kayo78, Mi, Alex75, marcin, Annaannaanna, Anetka i jeszcze 2 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/17 05:57 #1557

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1620
  • Otrzymane podziękowania: 2663
Patrz, wszyscy jakby wiedzieli o Twoich urodzinach :muza: jak miło.
Prawda, że czuje się ten przypływ energii jakieś wrażenie że ma się więcej czegoś dzięki czemu się czuje że nie jest się samemu.
Takie pozytywne serum. :mrgreen: hehe
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/25 15:29 #1558

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dzisiaj taki ciekawy dzień u mnie..
Rano pojechałam do teściów ponieważ potrzebowali samochód na zakupy.Dziś wielka impreza.Imieniny teścia,które są bardzo hucznie obchodzone.W piwnicy już czekało 10 butelek x_x .To nie ważne że obydwoje ledwo chodzą ...ważne że będzie impreza.
Ale do sedna...kiedy tam byłam do południa,teście wrócili z zakupów...transporter piwa dla teściowej...x_x To już jest jak zakup chleba.Oczywiście dwa dni temu teściowa próbowała-mnie przekonać abym jej kupiła 4-pack i żebym jej tak go podała żeby teść nie widział. bnggfgbfb .
Kabaret z nimi.Nie zgodziłam się.
No chyba nie dojde do tego sedna..:mrgreen: więc..przyszła teścia siostra.Bardzo ją lubie.Pyta mnie...Kasia jakie winko Ci kupić to się napijemy..a ja grzecznie odpowiadam.Ciociu mnie dziś tu nie będzie na tej imprezie.Już wystarczająco się napatrzałam na te imprezy.Taką podjełam decyzje.Słyszała to teściowa ale nie skomentowała nic..ciocia powiedziała że rozumie.
I wiecie co..dorosłam do tego.Ja nic nie musze..ja nie chce robić czegoś bo tak wypada.Ja z moją decyzją czuje się dobrze...zaoszczędziłam sobie tą decyzją wiele emocji i nerwów..
Zrozumiałam że nic nie musze...siła jest wtedy kiedy My to czujemy tak na-100% .
A tak pozatym to upały mi dokuczają.Mój organizm odzwyczaił się od takich temperatur.Dziś jest przyjemnie i mam nadzieje że tak pozostanie.Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie się cieplutko :ymhug: ściskam.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, Jan53, jerzak, Alchemia, Jaskolka, Zakapior, freelander, Gosiax, Kayo78, Wiki110, Mi, Alex75, Elka.S i jeszcze 4 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2021/06/26 08:15 #1559

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania: 2756
Ostatnio miałam ze swoim byłym partnerem rozmowę. Rozmawialiśmy o dzieciach i innych cidziennych sprawach. Rozmowa była u mnie w domu. W pewnym momencie on,.jak zwykle zresztą, zaczął mnie obrażać. I ja po raz pierwszy od lat, twardo, prosto w oczy, bez strachu powiedziałam: wstań i wyjdź z mojego domu. U siebie stosowałeś latami przemoc wobec mnie, ale teraz już na to nie pozwolę. On był w szoku. Wstał jednak i wyszedł. Później dzwonił do mojej przyjaciółki zapytać czy z Anią wszystko jest w porządku, bo dziwnie się zachowuje.
Czyli stawianie granic i szanowanie samej siebie to dziwne zachowanie. Tak myśli przemocowiec, który wcześniej mógł bez konsekwencji bić, gwałcić, wyzywać, poniżać.
Piękne jest uczucie, że ja już nie muszę się na to godzić. Śmiało i odważnie mówię NIE
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Magda, Jan53, jerzak, Alchemia, Zakapior, HENIEK, Katarzynka77, Kayo78, Mi, Alex75, Elka.S, marcin, dzordzklunej i jeszcze 4 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Wątek Kasi 2021/06/26 11:35 #1560

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1192
  • Otrzymane podziękowania: 1738
:czesc: Kasiu , przykre jest to co piszesz , tak bliska rodzina jak dziadek czy babcia a jednak wyciagnięcie wniosków z choroby ich wnuka jest już poza ich zasięgiem .Ja to dostrzegałam w swojej rodzinie już od samego początku mojego trzeżwienia, chyba nikt nikt nie brał tego co mówiłam o sobie dosłownie , wniosek nasuwa się jeden myślenie moich sióstr i ich rodzin jest /był/ w fazie wyparcia.Bo przecież przy innych chorobach ,które dotykają członków rodzin jest rozmowa nt. tych chorób, jest wsparcie , próby pomocy ale w alkoholizmie już niestety tego brak.Pozdr.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan53, Katarzynka77, Mi, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alchemia.

Wątek Kasi 2021/06/27 06:18 #1561

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1620
  • Otrzymane podziękowania: 2663
Ja tak z innej beczki , to mi się nasunęło po przeczytaniu tego co napisałaś Kasiu jak i komentarzy pod tym.
Ja, kiedy zaczęłam stawiać granice, śmiało, bądź też mniej śmiało mówić o swoich uczuciach gdy przesuwano te granice, zauważyłam pewien dystans, jakby brak otwartości na moją osobę, Tak jakby relacje z tymi osobami czy tak, czy siak były zdystansowane.
Wyglądało to tak, ze albo stawali na moim terenie bez skrępowania, albo też zaproszeni nie chcieli skorzystać z zaproszenia. Jakby też mi się przyglądali. Nie dało się z osobami, które chętnie przekraczały moje granice zaprzyjaźnić. Wyciągnęłam z tego wnioski że to już nie mój problem.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, themarko, Kkatarzyna88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/29 10:35 #1562

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziś atrakcji związanych ciąg dalszy x_x
Pojechałam rano do teściów.Teściu chciał jechać z siostrą na zakupy.Po wejściu dowiedziałam się że tesciowa wywaliła się w sobote na ogródku.(poprawiny imienin x_x )Twarz w jednym wielkim siniaku w okolicach oczodołu.Wielki krwiak na udzie,i prawdopodobnie uszkodzenie torebki stawowej.Ogólnie w okropnym stanie.Brudna ,nie będe opisywać szczegółowo tego brudu.Nic przyjemnego.Teściu pojechał na zakupy.Zaproponowałam teściowej że ją umyje pod prysznicem,bo zdawałam sobie sprawe z tego że znowu będzie przykuta do łóżka.Porusza się o balkoniku do toalety.Zgodziła się na prysznic.Cud jakiś,ponieważ potrafi nie myć się miesiąc dwa..Tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć na własne oczy.
Zrobiłam sobie kawe i porozmawiałam z nią chwile.W pewnym momęcie zorientowałam się że nie odpowiada na to o co zapytałam.Moja teściowa dostała padaczki-drgawek.Podeszłam do niej i zabezpieczyłam ją jak mogłam.Zadzwoniłam natychmiast na pogotowie.Przyjeli zgłoszenie.Powiedziałam że objawy wyglądają na udar lub na zespół odstawienny.Wszystko działo się szybko..drgawki..łapanie powietrza..sen..wróciła przytomność ale była zdezorientowana.Zadałam jej pare pytań na które nie potrafiła odpowiedzieć.
Kiedy przyjechało pogotowie wróciła jej już orientacja.Teściu nie miał zamiaru mówić o uzależnieniu.Powiedziałam wszystko wprost do lekarza.Lekarz stwierdził padaczke alkoholową.Teściu próbował umniejszać picie i ilości.Lekarz i ratownicy nie dali się na to nabrać.Powiedzieli że synowa miała racje,pana żona ma zespół odstawienny .Okazało się że już w nocy była pierwsza padaczka.Teściu nie wspomniał o tym rano.Pojechał sobie w dobrym humorze na zakupy.Nie zabrali jej do szpitala brak wskazań.Padaczka nie jest wskazaniem do zabrania przez pogotowie.Polecili kontakt z lekarzem rodzinnym i wizyta neurologa.
Dlaczego o tym pisze? Bo może trafi do kogoś kto jest na początku drogi.Moja teściowa też kiedyś piła co miesiąc tydzień 3 dni 2 dni a teraz pije codziennie.Weźcie to sobie do serca,aby przeżyć życie szczęśliwie .
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, Jadwiga, Jaskolka, Zakapior, Kayo78, Wiki110, Mi, Alex75, marcin, Teo70, Annaannaanna, Krysia 1967, dzordzklunej i jeszcze 4 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/30 06:40 #1563

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Wczoraj podjechałam do teściów wieczorem z drobnymi zakupami.Umówiłam im wizyte domową wcześniej.Pytam czy był lekarz? Tak był.Pytam i jak?
WSZYSTKO OK :mrgreen: wypisał leki na stłuczoną noge.Mówie ..reszty nie powiedzieliście oczywiście. To Wasze życie,skoro tak chcecie żyć.Moglibyście inaczej ale to Wasze wybory.Teść zapytał mnie jak inaczej? Odpowiedziałam że na trzeźwo.Standartowa odpowiedz-Katarzyna ale jak Ty sobie to wyobrażasz ,że ja nie napije się na stare lata. Chciałoby się nimi ((dusze ale do nich to nic nie dociera.Wszystko jest OK :wmur: Dyskutując z Nimi to jak walenie głową w mur.Szkoda czasu i nerwów.Ich iluzja jest hiper iluzją.
Babcia leży sobie w łóżku ,brudna posikana,ale pije napoje proteinowe,zamiast jednej tabletki na 12h,bierze 4 szt.Zaproponowałam że jej pomoge się umyć i przebrać.Odpowiedziała JUTRO :mrgreen: :shock:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Zakapior, Wiki110, Mi, marcin, Krysia 1967, Monia92

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/30 08:13 #1564

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 3284

Zaproponowałam że jej pomoge się umyć i przebrać.Odpowiedziała JUTRO :mrgreen: :shock:


Dla mnie w czynnym piciu najlepszym dniem na zmiany było jutro. Dzisiaj to ja mogłem się napić :mrgreen:
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Alex75, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/30 17:35 #1565

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18975
  • Otrzymane podziękowania: 30748
Czytam Kasiu Twoje ostatnie wpisy kilka razy i co mnie zastanawia?
Zastanawia mnie Twoje współuzależnienie, bo zdecydowanie dostrzegam, że zatrzymałaś się a swoją chorobę przeniosłas tylko w inne miejsce.
Jak myślisz, komu bardziej zależy na tym żeby teściowa była czysta? Jej? Czy Tobie? :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Beata01, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/30 18:30 #1566

  • Gosiax
  • Gosiax Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 497
  • Otrzymane podziękowania: 747
No nie wiem .... Ja odebrałam te wypowiedzi od perspektywy zawodu jaki Kasia wykonuje . W zawodzie tym niezbędna jest empatia .
Pozdrawiam miłego wieczoru .
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/06/30 21:15 #1567

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736

Czytam Kasiu Twoje ostatnie wpisy kilka razy i co mnie zastanawia?
Zastanawia mnie Twoje współuzależnienie, bo zdecydowanie dostrzegam, że zatrzymałaś się a swoją chorobę przeniosłas tylko w inne miejsce.

Nie Emilko nie zgodze się z Tobą.To co napisałam to słowo pisane.Nie widzisz mnie i moich zachowań.Ta sytuacja ..właśnie zastanowiłam się dlaczego mam znieczulice.Nie potrafie tego opisać.Jakaś reakcja jest ale jest dziwnie.Tak się czuje jakby tak było.Nie dajmy się zwariować z tym współuzależnieniem.Zachowuje się jak normalna osoba kobieta synowa.Trudno przejść obok bez emocji .Opisałam to jako doświadczenie,naoczny świadek zachowania dwóch osób uzależnionych.Jak się te osoby zachowują,jak umniejszają problem i nagle On znika i go nie ma..@};- .
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mi, marcin, Krysia 1967, Livia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/01 06:57 #1568

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18975
  • Otrzymane podziękowania: 30748
Napisałam Kasiu tylko to co mnie zastanowiło czytając.
Tak! To jest słowo pisane i odbiór może być różny.
Upłynęło gro godzin zanim napisałam, podzieliłam się spostrzeżeniem.
Co z nim zrobisz to Twoje.
Pozdrawiam ciepło %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Beata01

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/01 07:04 #1569

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Ciesze się Emilko że napisałaś.Tylko że życie nie kręci się wyłącznie wokół alkoholizmu i współuzależnienia.Ja poprostu lubie pisać i opisuje wszystko dokładnie.Być może komuś się przyda np.tym którzy nie piszą ale czytają.Życze Emilko Nasza dobrego dnia i ściskam @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mi, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/05 14:27 #1570

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Wszystko co dobre szybko się kończy i pora wracać do domu.Islandia jest od 14-lat moim domem i tak czuje kiedy wracam.Dobrze mi tam i dobrze się czuje.Do Polski mam bardzo duży sentyment.:ymhug:
Przez dwa tygodnie spotkałam się z wieloma-ludzmi.Moimi najbliższymi.Były ciekawe rozmowy,wspólne kolacje ,grille :mrgreen: najadłam się truskawek,poziomek i bobu który uwielbiam.Dieta poszła też na wakacje. :lol:
Były też inne atrakcje. :mrgreen: Dwa domy i picie skrajne.x_x
Obserwowałam mojego tate troche przez te dwa tygodnie.Starał się ukryć i kontrolować picie.Chciał pokazać że nie jest aż tak źle.Pił delekrując się dwoma piwami codziennie ale widziałam co pare dni że go nosi.Potrzebował mocniejszego trunku.Męczył wszystkich ,tylko nie mnie.Podobno się mnie boi bnggfgbfb .To co zrobiłam dla niego to podleczyłam zapalenie powieki i zaproponowałam okuliste.Chyba jednak nie skorzysta.Jego decyzja.
Wiem gdzie na następny rok się zatrzymam.Już mam zaklepane miejsce.Będe czuła się komfortowo.Obym tylko nie zapomniała przez ten czas..oby to się nie zatarło znowu.
Jedna taka mała istotka zapadła mi w pamięć.Mały Kubuś.Synuś Naszej Mi :ymhug: Taki słodziak...a jaki gaduła :mrgreen: Miałam ten zaszczyt i przyjemność poznać tego urwisa.Już mi tęskno za nim.
Siedze sobie już na Pyrzowicach i za chwilke lece.Trzymajcie się cieplutko i dbajcie o siebie. @};- :-*
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, jerzak, Jaskolka, Zakapior, freelander, HENIEK, Gosiax, Kayo78, Wiki110, Mi, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Monia92

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2021/07/05 19:22 #1571

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 3284

Wiem gdzie na następny rok się zatrzymam.Już mam zaklepane miejsce.Będe czuła się komfortowo.Obym tylko nie zapomniała przez ten czas..oby to się nie zatarło znowu.


Kasiu. Przyjaciele na pewno Ci przypomną %%- @};-
Pamiętam, jak w tamtym roku wyjechałem do pracy na miesiąc. Po powrocie zatrzymałem się u babci i później wróciłem do poprzednich 4 ścian. Zastanawiałem się, czy zatrzymać się u rodziców czy u babci :-? i wybrałem opcję bezpieczniejszą %%- %%-
Babcia zaproponowała mi, że mogę u niej mieszkać, skoro jest wolny pokój, ale zadbałem o swój komfort. Być może mama pod pretekstem wizyt u babci przychodziłaby częściej, żeby widzieć się ze mną. A to mogłoby zaburzyć to, co zbudowałem przez ostatnie 2 lata l-) l-)
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Jaskolka, Katarzynka77, Monia92

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/06 07:32 #1572

  • Mi
  • Mi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 132
  • Otrzymane podziękowania: 462
Kochana Kasiunio :mrgreen:. Kubus tez zapamietal KOLEZZZANKI :lol:. Pytal juz nie raz :-*

Bardzo sie ciesze ze nas odwiedzilyscie :-*. Chociaz najchetniej to bysmy Was nie wybuscili :lol: :lol:

Dziekuje za wszystko @};-

Ps.

Nie wiem co bym dzisiaj bez Ciebie zrobila :-*
Nigdy tego nie zapomne !
"Jeśli nie potrafisz robic rzeczy wielkich...
Rob male rzeczy w wielki sposob"
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Jaskolka, Katarzynka77, Wiki110, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/14 21:19 #1573

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziś przywieźliśmy do domu Naszego ukochanego pieska.Zakochałam się,a Maya traktuje mnie jak mame.Drżemie przy pojej nodze co chwile.Ciekawe gdzie spędze tą pierwszą noc :mrgreen: Chyba czeka mnie spanie w legowisku z nią.Jak trzeba będzie to tak zrobie.Szczeniaczek odłączony od mamy.Zdaje sobie sprawe z tego że może być różnie.Jest niesamowita.Już miała pomysł aby troche popływać w misce łapką :mrgreen: Labradory kochają wode.:ymhug: Teraz słodko śpi przy nodze a ja nie mam sumienia się ruszyć.
Zabawnie było przy zakładaniu szelek na spacer.Takie niby szelki a nie wiadomo jak je założyć bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Jadwiga, Annika75, jerzak, williwilli55, Jaskolka, Zakapior, Wiki110, Mi, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Monia92, Jaro

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2021/07/26 19:04 #1574

  • Selegne
  • Selegne Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 121
  • Otrzymane podziękowania: 257

Siedze sobie już na Pyrzowicach i za chwilke lece.


To może nawet kiedyś miałam przyjemność Cię obsługiwać skoro latasz z Katowic :D

Mnie Islandia zawsze się marzyła do odwiedzenia. Mam kolegę, który tam pracuje i zapraszał to może kiedyś skorzystam :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2021/07/26 20:14 #1575

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736

To może nawet kiedyś miałam przyjemność Cię obsługiwać skoro latasz z Katowic :D

Selegne to bardzo możliwe @};- .Gdy Młody był w ośrodku leczenia uzależnień 6-miesięcy to latałam prawie co miesiąć na " warsztaty dla rodziców".Pewnego razu gdy wracałam z Polski była taka zabawna sytuacja.Panie z obsługi rozwoziły kawe i napoje.Poprosiłam o kawke ale torbe miałam w luku nad głową,ciężko było mi ją dosięgnąć.Poprosiłam stewardesse o podanie torby.I nagle Pani mówi...Pani to chyba często lata? odpowiedziałam tak w ostatnim czasie dosyć często.Na to Pani..poznałam Panią po tej czerwonej torbie :mrgreen:
Zapraszam na Is ,jeśli będziesz lecieć w tym kierunku to daj znać @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan53, HENIEK, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.