Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Wątek Kasi 2018/09/13 16:53 #141

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Kasia, ja wiem, że dziecko to co innego, przynajmniej takie człowiek odnosi wrażenie, ale jak porównasz historię współuzależnionych żon czy partnerek alkoholików to znajdziesz tam wspólny mianownik. Kręcenie się wokół uzależnionego, „niańczenie”, strach i troska.
Pamiętaj jeszcze jedno - osoba uzależniona walczy o komfort picia poprzez manipulacje otoczeniem, zwykle najbliższym. I najczęściej jest mistrzem we wzbudzaniu wyrzutów sumienia, wymuszaniu współczucia, pozornego korzenia się, udawania zrozumienia składaniu obietnic bez pokrycia, szantażu emocjonalnym. Tego ostatniego akurat chyba nie stosowałem, ale wszystko inne tak.
To, że syn wrócił „chory” to klasyk. Zajrzyj do wątku koleżanki Luli, jej mąż też niedawno wrócił „chory”. To tak, jakbyś miała wątpliwości co do tego czy postąpiłaś słusznie nie podtykając mu leków pod nos. Bo możliwe, że masz.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 17:03 #142

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysiu aż tak naiwna nie jestem,ja już go znam.On zawsze jak ma zamar wrócić do domu,to najperw dzwoni skruszony ...biedny itd,póżniej wchodząć odrazu mówi,żle sie czuje,porozmawiamy pózniej .Nie chce sie z Tobą kłócić.To taki standart .Te same słowa co do joty :-T Krzysiu będe czytać obiecuje,zdaje sobie z tego sprawe że jestem współuzależniona i dlatego tak emocjonalnie bardzo do tego podchodze.Naucze sie tej Twardej miłości. 3aa Kawka dla Ciebie ~O)
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 17:45 #143

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Awansowałam :lol: :shock: z GADUŁA na SUPER GADUŁA :mrgreen: bnggfgbfb nawet w necie sie na mnie poznali. bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., Kingarocznik94

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 06:17 #144

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Dzień dobry Kasiu, piszesz do mnie, a ja cały czas czytam Ciebie i do tej pory nie wiedziałam co mam napisać, by nie powtórzyć tego, co inni piszą. Mam pytanie...ile jeszcze musi się stać, by miarka się przebrała, ile jeszcze wytrzymacie z mężem, kiedy znowu zaczniecie być parą kobieta i mężczyzna, a nie tylko mama i tata ? Prawdopodobnie postępowanie syna zatruło Waszą intymność. A to krok od tego, by żyć bez emocji, bez tego czegoś tylko dla siebie, bez odrobiny nieba dla siebie. wszystko wiesz, przytakujesz i stałe czytam...tak wiem, ale to mój syn itd. Nie doczytałam się, czy syn płaci Wam za rachunki, czy kupuje sam jedzenie, czy gotuje sobie sam , czy sam pierze .? Bo jeśli, tak boli Cię, że nie masz siły dosłownie kazać mu się wyprowadzić z domu, bo jest dorosły, to z pewnością mieszkając z Wami powinien żyć na własny rachunek. Poszłabym dalej za ciosem i podała mu kwotę zapłaty dla Was za pokój, używanie łazienki i kuchni. Rachunki za prąd, wodę, media podzielić na wszystkich i wystawić mu rachunek łącznie z czynszem za pokój. I uświadomić, że Nikt w nocy nie będzie po niego jeżdził, nawet jeśli komunikacja ostatnia ucieknie. Zakupy...idzie do sklepu i robi sobie sam, sam gotuje itd.Choć bardzo chcesz myśleć o sobie, to wciąż tego nie robisz i to też wiesz. Jednym zdaniem...skoro jesteś dorosły i stać Cię na przebywanie poza domem całe dnie i noce, to niech będzie Cię stać na samodzielne utrzymanie i dbanie o siebie. Jak tabletki się skończą, to tak jak napisał Krzysztof...idż do apteki, bo już wspólnej apteczki nie ma. Może to radykalnie nie zmieni jego myślenia, ale zaczną się małe zmiany, a gdyby nic się nie zmieniło, to po takim przyzwyczajeniu Twoim, że on już sam " się obsługuje " , będzie Wam łatwiej podjąć kolejny krok. Jaki to krok będzie, to sama zobaczysz i aż się zdziwisz.Zaczniesz się powoli przyzwyczajać, że On potrafi sam funkcjonować, bo i tego jako matka się teraz boisz...co On zrobi bez Nas ? Jak My będziemy bez niego żyć, będą złą matką, jak On zamieszka osobno ? Nie , nie będziesz złą matką, będziesz nadal kochającą mamą ale mieszkającą osobno od dorosłego syna. Przecież to naturalny proces, że dorosłe dzieci zamieszkują osobno.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 06:53 #145

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
A tak swoją drogą, wracając do przyjazdów po Niego w nocy, bo nie ma czym wrócić. Co złego w tym, że trochę zmarzłby w nocy ? Niech mu tyłek zmarznie, jak odjedzie ostatni autobus, niech się trochę przestraszy...co teraz w nocy zrobię? Albo pójdzie gdzieś do kolegi przenocować ( A w tym ma już wprawę) albo następnym razem będzie wiedział, że już nie zadzwoni po mamę i tatę, zrozumie, że wymagacie dorosłości od Niego. Jakiż On będzie zdziwiony że zaczynacie Coś wymagać konkretnego, a nie tylko wyznaczać granice dla dzieci, typu bądż 22 w domu, nie przychodż pijany. Manipuluje Wami jak chce...czytam...On ma moralniaka, że znowu tak zrobił i przyznaje Nam rację. To jest manipulacja Jego Wami. Żągluję mamą jak chce.on wie, że przyzna się do winy, uda skruchę, mama znowu coś powie lub będzie miała focha ale wszystko inne jest bez zmian. Nadal tu jestem, nadal chodzę na imprezki, potem pogadają ( bo muszą, przecież to są moi starzy) i fajnie jest, jestem młody mam prawo się wyszaleć. Oki, niech szaleje, tylko dlaczego Waszym kosztem ? Może byś też chciała iść na spotkanie ze znajomymi i wrócić póżno z mężem, ale nie możesz, bo stałe się Nim zatruwasz. Czas odciąć pępowinę i mówię to jako kochąca matka. Moje córki mieszkają ze mną, bo mam wielki 3 kondygnacyjny dom. Każda na własny rachunek i tak ma być.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 07:08 #146

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu, a wiesz kto pomógł mi w podjęciu decyzji o wyrzuceniu z domu byłego partnera alkoholika po wielu latach? Nie będę się bawiła w piękne słowa, tak , w wyrzuceniu...albo przestaniesz pić i się leczysz albo odchodzsz z tego domu. Pomogły mi moje dorosłe córki. Powiedziały ...ma się wyprowadzić, albo Ty to mu powiesz i zrobisz albo któregoś dnia mamo wrócisz z pracy, a jego rzeczy będą spakowane za drzwiami. To już nie były pogróżki. Mówiłam jak chora...Ale On nie pracuje i nie ma kasy na wynajem mieszkania, a One na to...A co Cię to obchodzi, jest dorosły, skoro ma za co pić, niech ma za co żyć. I tyle.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 08:39 #147

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Wiesz o tym Kasiu, że My pisząc to wszystko i będąc tutaj, uzdrawiamy po części siebie. Uczymy się także na poczynaniach i blędach innych współuzależnionych. Bo tak jakoś dziwnie jest, że zdajemy sobie sprawę z własnych błędów, ale lepiej je dostrzegamy u drugiej osoby. To jak grupa nie tylko wsparcia, ale wytyczenia i wyuczenia naszych nowych zachowań w realu, a nie tylko wirtualnie. Co do mnie, jak będziesz miała ochotę, to napiszę że po ultimatum o wyprowadzce aż do realizacji, też była ciężka droga. Bo jestem chora na zależność od alkoholika i nie jestem wyrachowana. Ale o tym potem,jeśli zechcesz. Pozdrawiam bardzo ciepło

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 09:05 #148

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Mila kochana coż moge napisać na to wszystko.Oczywisćie wszystko zgadza sie w stu procentach oklaskiii .Młody to dobrze wychowany i grzeczny mężczyzna ,nawet jak był w ośrodku to terapełta mówił to samo że widać u niego kultura jest oczytany ,dusza towarzystwa :mrgreen: ale jest jeszcze ta druga strona.Młody zawsze miał pociąg do ciemnych innteresów.Takie drugie oblicze.W czerwcu pojechał na odwyk do Polski.Moj udział w tym był niewielki ale był.Zapłacił sam nie dołożyliśmy ani złotówki.Gdy był w ośrodku to kiedy rozmawiał z nami przez telefon była jedna taka śmieszna sytułacja...mówi do Nas ..a pranie sobie dzisiaj zroibiłem ale nie będe je wynosił na dwór z suszarką bo ma być burza :shock: :shock: :shock: my w szoku.Niby to tylko zdanie.Nasz syn prał...nasz syn ...myśli o tym że pranie zmoknie. bnggfgbfb Młody od roku dokłąda sie do mieszkania.Powiem że my jako rodzice to byśmy chyba na to nie wpadli.Terapełtka Nas zapytała..ale jak to płaci długi za alkohol i to duże pieniądze a nie dokłada sie do mieszkania. :shock:Od tamtego roku płaci a ja wszystkie jego wydatki notuje ,jego pożyczki małe.Oddaje tego nie moge powiedzieć,ale wczoraj juz mu zapowiedzielismy .Płacisz tyle ile płaciłeś ale nie pożyczamy Ci żadnych pieniędzy,nawet na gume :shock: Wczorajsza rozmowa była bo to byo oczywiste.Wrócił mój mąż z pracy.Młody oczywisćie ...no co znowu...żle sie czuje...Ja zabrałam głos :ymdevil: Nie interesuje mnie wogóle że sie zle czujesz.Chcemy tylko powiedzieć .Leczysz sie to zostajesz w domu ,nie chcesz sie leczyć bo uważasz że nie masz problemu.Wyprowadzasz sie i masz na to dwa tygodnie żeby sobie coś znaleść.I to na tyle więcej nie mamy nic do powiedzenia.Mój mąż próbował coś jeszcze dopowiedzieć,ale powiedzałam chodz Karol teraz zajmijmy sie swoimi sprawami. :YMPARTY:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 09:19 #149

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Wczoraj miałam rozmowe z terapełtka.Opowiedziałam tą całą historie i zapytałam jak to możliwe.Ci sami rodzice i dwie różne osoby.Młodszy syn..dobrze sie uczy ,dziewczyny go uwielbiaja bo taki dzentelmen,ćwiczy boks.Zamierza iśc do szkoły policyjnej ,chce pracować w służbach specjalnych :ymhug: a młody...alkohol,ciągle na długach żyje,ciągle jakieś przekręty,on by sie dobrze czuł jakby przyjeli go do MAFII :mrgreen: taki charakterek.Niby dobry ale juz widze że on nie będzie zarabiał na życie uczciwą pracą. :mrgreen: Wychowywaliśmy tak samo,uczyliśmy życia tak samo,pokazywaliśmy świat tak samo i gdzie popełniliśmy błąd :-? Pani psycholog odpowiedziała ze jest bez znaczenia.On ma taką osobowość i nic na to nie poradzimy.Jeszcze nic nie stracił ,musi sięgnąć swojego dna.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 09:37 #150

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Wczoraj sie poddałam ,nie bede więcej pomagać, bo to nie jest pomoc.Dużo myślałam o tym co wczoraj napisaliście.Wszyscy macie racje i to widzicie jako osoby postronne.Widzicie to czego my rodzice nie zauważamy.Będzie sie leczył to może zostać w domu ,jęśli nie będzie sie chiał leczyć to ma 2 tygodnie na znalezienie sobie jakiegoś pokoju.Moja kobieca intuicja podpowiada że jednak sie wyprowadzi.Już widze po dzisiejszym dniu.Już emocje opadły i jest cacy.Pogadali i jest spokuj.Młody dzisiaj rozwalił mi system rano...mama umieram chory jestem..Sko ńczyłam podawania syropków .Wstaniesz i weżmiesz sobie sam...o boże...zle sie czuje...Wstał oczywiście sapał stękał ale przylazł do kuchni.Ja siedze sobie i pije kawke.Czytam forum.Daliście mi tą siłę.Dziękuje że jesteście. :ymhug:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Mila

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 09:41 #151

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu, tak się wcześniej domyśliłam w jednym z Twoich postów. I tu mamy złożony problem, otóż nie tylko jesteś współuzależniona ale masz bardzo Silny Strach o jego życie w ogóle. Młody, inteligentny, kulturalny chłopak ma smykałkę do interesów i to nielegalnych. W takim szemranym towarzystwie, tak długo jak będzie są małe szanse, że pić nie będzie teraz. Bo alkohol jest tam częścią życia. Dobrze byłoby w imię dobra dla Niego, jak najmniej pisać tutaj o tym, jak również dla Ciebie jak najmniej wiedzieć, co robi. Prawda jest taka, że jeśli to towarzystwo go pociąga, imponuje mu zarobek w tak młodym wieku, to tak szybko z tego nie zrezygnuje. A Ty...im mniej wiesz, tym lepiej śpisz, a wpływu narazie mieć nie będziesz żadnego. Znam to z autopsji.jemu teraz przestanie picia nie w głowie. Sorry, ale to brutalna prawda. Młody jak zasmakował kasy i " fajnych " ludzi, to będzie tak długo " jadł" z tego korytka, aż się przeje. Pytanie...kiedy to nastąpi...? Kiedy, albo wpadnie, albo poniesie konsekwencje w tamtym środowisku, albo...miną lata i spojrzy dojrzałym, mądrzejszym okiem. Dziś brakuje mu wiedzy, jaķą posiadają starsi " doświadczeni". Jest takie powiedzenie...dopóki nie poczujesz na własnej skórze, dopóty nie zrozumiesz. Co robić macie? Kontynuować terapię dla Waszego zdrowia psychicznego, fizycznego. A młody, to już czas by poszedł na własne gniazdko. Jest możliwość, że we własnym mieszkaniu zacznie " szaleć" jeszcze bardziej, ale uwierz nie na długo. Bo zawsze znajdują się " życzliwi sąsiedzi, którzy doniosą gdzie trzeba. Albo...przerazi się wizją mieszkania bez Was ( w co trochę już wątpie). Albo już czas jak wspomniałam..odciąć pępowinę. Nie możesz żyć z pępowiną...no jak, po tylu latach :) warto zaznaczyć, że gdyby chciał porozmawiać to zawsze Was ma jako wsparcie, że go nie odrzucacie ale już czas by mieszkać osobno, skoro nie chce zmienić stylu życia. I cokolowek się stanie, kiedykolwiek będzie potrzebował rozmowy, zrozumienia, to zawsze może przyjść, odwiedzić, zadzwonić. To musi wiedzieć cały czas, że Wy jesteście i będziecie pełni miłości i wsparcia dla Niego. Kasiu naprawdę już czas...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 11:02 #152

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950

Wychowywaliśmy tak samo,uczyliśmy życia tak samo,pokazywaliśmy świat tak samo i gdzie popełniliśmy błąd :-?


I tu dotknęłaś sedna problemu współuzależnionych matek. Łączy je poczucie winy, że to one wychowały swoich synów/swoje córki na alkoholików. Poczucie winy, z którego rodzi się zaniżona samoocena (skoro mam syna alkoholika, to jestem złą matką) i wysoka podatność na manipulacje dziecka-alkoholika (skoro jest taki z mojej winy, to teraz mam obowiązek mu za to zadośćuczyniać i wynagradzać mu to do końca życia).
U żon tego nie ma, a przynajmniej nie w takim stopniu, bo one dostały już "gotowych", dorosłych alkoholików za mężów.

Oczywiście to poczucie winy matek nie jest uzasadnione, ale jest przez ich uzależnione dzieci bardzo sprytnie wykorzystywane (zobacz, co mi zrobiłaś).

Dobrze, że wasza terapeutka zwróciła wam na to uwagę. A ja ze swej strony chciałabym ci polecić książkę Ewy Woydyłło "My, rodzice dorosłych dzieci".
A najbardziej obrazowa sugestia, jaka mi przychodzi do głowy, brzmi: Weź nożyczki i przetnij pępowinę.
(hahaha, teraz dopiero zauważyłam, że Mila napisała o pępowinie prawie to samo co ja).
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/14 11:06 #153

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1253
  • Otrzymane podziękowania: 1898
Łatwiej przeciąć ,kiedy się nie ma swoich pępowin do przecięcia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 11:16 #154

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Musze to napisać bo nie wierze :shock: Rano umierał..to było 2 h temu.Wchodzi do pokoju,dostałem wypłate,wiesz co ...bo ten ...ja mam limit na karcie ...przelałbym na Twoje konto ..jakbyś dzisiaj gdzieś była to wypłąciłabyś mi te pieniadze bo musze oddać :shock: :shock: Odpowiedz NIE,te czasy już sie skończyły.Sam sobie pojedziesz i wypłacisz to nie mój problem :YMPARTY: Wiecie co on chory...a ja jestem juz w domu tydzień,wczoraj byłąm u lekarza ...WIRUSOWE ZAPALENIE OSKRZELI =; a on ma beszczelność mnie prosić.Ma w d...moje zdrowie i moje samopoczucie.Kiedy odmówiłam i coś tam jeszcze powiedziałam...usłyszałam...DOBRA WEZ PRZESTAŃ 3aa .Nie wiem jak to opisać ..może będzecie sie śmiali..ale jakaś siła wyższa od wczoraj otwiera mi oczy,nie potrafie tego wyjaśnić.Gdyby teraz jakaś matka napisała to samo o swoim synu...To moja rada ,wypędz go jak najprędzej. :YMAPPLAUSE:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Mila

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 11:22 #155

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Alchemio właśnie o to chodzi,to nie jest takie proste jakby sie mogło wydawać.Czytająć różne historie na forum ,czasami sie zastanawiałam ...jeju dlaczego ta kobieta nie wypędzi swojego męża...ja to bym zrobiła na jej miejscu,ale nie jestem na jej miejscu.Nie chodziłąm w jej butach i nie wiem co ona czuje.Czasami sobie myślałąm jak dobre by było gdyby to ktoś za mnie to zrobił,bez emocji.Taki ktoś zupełnie obcy,ale niestety to nie jest bajeczka tylko realne życie.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 11:49 #156

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Myslę że Alchemii chodziło o to, że łatwiej jest przeciąć pępowinę łączącą ciebie z twoim dzieckiem, jeśli masz przeciętą własną pępowinę, łączącą cię z twoimi rodzicami.

Od siebie mogę dodać, że w tej chwili na takie sytuacje, jakie opisują osoby uzależnione i współuzależnione będące na początku drogi, mogę patrzeć z dystansem, ponieważ przeszłam swoją własną drogę zdrowienia - z alkoholizmu, współuzależnienia i syndromu DDA.

Tobie zasugeruję, żebyś częściej patrzyła na swoją sytuację z dystansu, jakby z boku, cudzymi oczami, spoza własnych emocji. Tak jakbyś słuchała cudzej historii.

To tak jak z meczem piłkarskim. Dopóki jesteś w grze, na boisku, masz perspektywę gracza.
Ale z innej strony patrzy i inaczej widzi ten mecz sędzia, z jeszcze innej perspektywy patrzy i inaczej widzi kibic, a jeszcze inne dostrzega ze swojej perspektywy komentator sportowy.

Mój terapeuta od syndromu DDA mawiał, że najpierw trzeba wyjść z gry, aby zobaczyć jakie są reguły tej gry.
Ja już zeszłam z boiska, już nie gram w te wszystkie gry, nie łapię kontuzji,bo nie jestem aktywnym graczem.
Ale za sobą mam doświadczenie czynnego gracza, więc doskonale wiem jak to jest, dopóki się gra. I nawet wiem dlaczego wciąż powtarzasz "to nie jest takie proste".
Ależ oczywiście że to jest proste. Tylko ty jeszcze nie chcesz zrobić tego co jest takie proste.
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/14 13:31 #157

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość

Kiedy odmówiłam i coś tam jeszcze powiedziałam...usłyszałam...DOBRA WEZ PRZESTAŃ.


No i mamy to Kasiu. Wali mu się, sypie się młodemu opieka mamy. Zacznie się buntować, pyskować, Im więcej " morałów" usłyszy, tym bardziej będzie zdenerwowany, bo tego nie lubi, ktoś kto pije. Zaczynam się uczyć komunikować krócej i zwiężlej z czynnym alkoholikiem. Krótkie zdanie...weż sobie sam. Bez zbędnych komentarzy, bo dodatkowe Nasze wyrażanie swoich zdań, bardziej alkoholika denerwuje i daje mu powód do picia. On to wszystko już zna na pamięć, że czekasz, nie śpisz, czuwasz, martwisz się. W chwili obecnej On tego słyszeć nie chce bo to właśnie daje mu powód kolejny by wyjść z domu.on mówi lub pisze krótko, nie przyjadę, nie będę, nie mogłem. Nie tłumaczy prawdy dlaczego. W tym wieku, ani potem żaden alkoholik nie chce słyszeć o wyrzutach i o tym co myślimy. Ty nie bierz za mocno do siebie tych jego słów. Jest rozdrażniony, bo czuje że idą poważne zmiany w domu, wkurza się z tego powodu.i będzie się wkurzał mocniej, może Cię zacznie obwiniać, że nie jesteś dobrą matką i takie tam inne. Nie bierz tego do siebie, to stary schemat manipulacji, by u Ciebie wzbudzić poczucie winy, że przestaniesz się Nim interesować i opiekować. Bo straci komfort bycia na luzie przy jednoczesnym braku większej odpowiedzialności. Będzie kombinował i kręcił Wami na " żywca". Ale Ty już rozpoczęłaś zmiany u siebie, Ty już wiesz jak sobie z tym mniej więcej radzić. Teraz potrzebna Ci jest miłość męża,Twoja miłość do siebie samej, wiara że postępujesz dobrze, brak poczucia winy. Jestem silna bo Cię kocham, jestem silna, bo gdy upadniesz i poprosisz o pomoc to ja Ci pomogę. Jestem silna bo gdy nie poprosisz o pomoc to ja nic nie pomogę bez Ciebie ale dalej żyć muszę, bo moje życie też jest ważne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74. Powód: poprawa cytatu

Wątek Kasi 2018/09/14 14:43 #158

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Dzisiejszy dzień 8.30 mamo umieram ,daj mi jakieś leki :mrgreen:
...godz.10.30..nagłe ozdrowienie :mrgreen:
...godz.13.30 cud :shock: :mrgreen: wstał ubrał sie i pojechał do banku żeby wypłacić pieniądze. :shock: :shock: cudowne uzdrowienie ze stanu agonalengo :ymdevil:
Daliście mi siłę i zobaczyłam dzisiejszy dzień z innej perspektywy ,jak bardzo On nami manipuluje :-T
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Wątek Kasi 2018/09/14 14:57 #159

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Ciekawe na co te pieniądze wyda...
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 15:11 #160

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
To pieniądze które musi oddać,dokładnie całe...Dwa tygodnie temu chciał od Nas pożyczyć bo za dwa tygodnie będzie miał wypłate i nam odda,ale My już wtedy powiedzieliśmy NIE.To był pierwszy raz kiedy powiedzieliśmy nie już więcej nie możesz na Nas liczyć.Pani Terapełtka Nam to uświadomiła że My sie przykładamy do jego picia bo ma u Nas bezpieczną baze,i to bez znaczenia że On zawsze oddaje.Więc dzisiaj odda Tzw...dobremu wujkowi. :shock: i znowu bez kasy. 3aa .
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 15:19 #161

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Kasiu, cieszę się, że klapy z oczu spadły lub przynajmniej konkretnie się uchyliły. Motywacja jest, teraz tylko konsekwencja ze strony Twojej i męża. Nie „obiecanki-cacanki”, do których syn jest przyzwyczajony.
Mila napisała bardzo ważną rzecz o tych komunikatach, zapamiętaj, to istotne. Nie „nie, bo” tylko „nie”.
Ja pamiętam u nas taką akcję jak mi kopara opadła, gdy powiedziałem do kobity: czy mogłabyś (coś tam), a ona: nie mogłabym. A ja: E? :shock: Naprawdę minęło parę dobrych sekund zanim do mnie dotarło, co powiedziała.

Młodszy syn (...) Zamierza iśc do szkoły policyjnej ,chce pracować w służbach specjalnych


No popatrz, popatrz. Mój brat jest policjantem w stopniu komisarza.
Przypadek?
Możliwe. A może i nie.

Temat równego traktowania dzieciaków opiszę przy jakiejś okazji u siebie, bo mam go dość dobrze obgadany. Ja z całą pewnością nie traktuję synów tak samo, co więcej myślę, że to niemożliwe. Obowiązują ich te same ogólne zasady jakie mogą obowiązywać chłopaków w tym wieku, kocham ich obu, ale nie traktuję ich tak samo. Bo są inni.
Pozdrawiam %%- ~O) :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Wątek Kasi 2018/09/14 15:21 #162

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Mila jak mi te oczy sie otwierają. :shock: popełniamy błedy w rozmowie z nim.Troszke sie posuwamy do przodu ale jeszcze trzeba dobrze nad tym popracować.Rok temu to ja rozmawiaąm,tłumaczyłam,dawałąm przykłady z całęj rodziny.Nic nie docierało.Teraz staram sie aby ta rozmowa była bardzo króciutka,to tak naprawde nie jest rozmowa tylko komunikat ale zawsze wtronce swoje zdanie.Wiem nie potrzebnie. :-? Dzisiaj też sie pare razy wdałąm w krótką dyskusje ,i po co .Sama nie wiem po co i na co :-? uczymy sie całę życie na błędach.Mila bardzo dziękuje że to wszystko mi napisałaś,było mi bardzo potrzebne ,nawet nie wiesz jak bardzo @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mila

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 15:42 #163

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu, a wiesz, kto mnie tego nauczył ? Alkoholik, to On mnie nauczył. I inni alkoholicy, których tu czytam. Właśnie ...czytam i czytam. I zatruta jestem coraz bardziej. Liczę dni...To już 11 dzień ciągu w piciu ( A pro po mojego postu). Do tej pory, kiedyś przed rokiem, nawet jak miał ciągi, to wpadał do domu, trochę pospać, coś zjeść, podleczyć się i hajda dalej. Wiedziałam, że On żyje. A teraz? Pierwszy raz pije bez przerw tyle dni. Czytałam tu coś takiego, że z ciągu samemu trudno jest wyjść. I nie rozumiem tego. A dlatego także, że odzywa się wszystko we mnie co było. Zatruta prawie do granic myślami, czy on sam z tego wyjdzie, jak ? Oprócz mnie, nie zna nikogo nie pijącego. Przepraszam, że piszę o tym w Twoim temacie. Widzę, że potrafię rozmawiać z innymi, tylko z samą sobą nie daję rady.Wszystko inne , co zdarza się innym potrafię wyjaśnić jakoś racjonalnie. To tak, jakbym się bała, że On umrze, a ja nic nie zrobiłam...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 16:16 #164

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

To tak, jakbym się bała, że On umrze, a ja nic nie zrobiłam...


Tak mnie zbulwersowałaś, że aż się ponownie zalogowałem.
Jak nic nie zrobiłaś? Nie przykładasz do tego ręki. Nie wspierasz go w piciu poprzez pomoc, która w przypadku alkoholika wcale nie jest pomocą tylko właśnie często gwoździem do trumny.
Może znajdzie swoje dno, gdy będzie leżał na ulicy i go paru dresiarzy opluje albo pies obsika, a sanitariusz z wezwanej karetki nawyzywa od śmierdzących meneli. To nie byłaby pierwsza taka historia.
Przepraszam za brutalizm, ale mnie naprawdę zbulwersowalas - w ogóle tak nie myśl jak napisałaś dziewczyno.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 16:32 #165

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
I tego mi trzeba było, Konkretnie, krótko i rzeczowo. Ochrzaniłeś mnie i miałeś rację. Jakby mi ktoś wiadro zimnej wody wylał prosto do mózgu. Dzięki. Daję rady o poczuciu winy itd a sama piszę coś przeciwnego. Przepraszam, ale to temat Kasi więc to tu nie kontynuuję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 16:39 #166

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysiu ~O) naprawde te klapki powoli mi schodzą z oczu.Dzisiejsza sytułącja pokazała mi wiele,bez waszej pomocy zachowałabym sie inaczej ,wiem to na 100 procent.Podałabym leki bo przecież umiera,zle sie czuje.Przelałby pieniądze na moje konto bo skoro nie może to pomoge OSTATNI RAZ :mrgreen: a on by sobie leżał...a teraz zobaczyłąm to z innej perspektywy.Dziękuje :ymhug: nawet nie wiecie ile to wszystko co napisaliście dla mnie znaczy.Ile jest w tym mądrych słów,ile prawdy o mnie samej .Krzysiu ^:)^ Podaliście mi te wszystkie narzędzia na złotej tacy i teraz musze uczyć sie ich dobrze używać.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 16:53 #167

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Mila ja tu coś zobaczyłam,jak łatwo mi było pisać na twoim profilu co powinnaś zrobić ,co najlepiej,bo to i tamto..Milusia 3aa Ty mi pomogłaś bardzo ,jesteś bardzo mądra kobieta .O tym właśnie często pisałam że łatwo jest zrobić porządek na podwórku sąsiada niż na Twoim.Mila też miałam takie myśli,jeszcze rok temu..to była jakaś masakra.Wychodził i nie było go a ja układałam scenariusze co się stało...może ktoś go pobił,może zamarzł,może jest przed wejściem ale zasłabł. bnggfgbfb Takie historyjki ,wyobraznia działała 3aa .Rozmawiałam o tym z terapełtka i uświadomiła mi ...jak mu się coś stanie to przyjdzie policja i Panią poinformuje :shock: najpierw to był szok ale ONA miała racje,ja nic nie moge zrobić.On wychodząć pić sam naraża sie na różne sytułacje 3aa i wcale mu to nie przeszkadza.Powoli zaczynałam to rozumieć,że ja nie mam takiej mocy 3aa .Mila wiesz co by podziałało?gdy to ja zrobiłabym porządek z Twoim księciuniem a Ty z moim młodym.Damy rade Mila 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mila

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 16:57 #168

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 17:12 #169

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysiu masz racje może to nie przypadek :-? te jego zaineresowanie to już tak od dawna.Jak miał chyba z 6 lat to już go mundurowi interesowali.Brat jeszcze był aniołem miał 10 lat ,ale zainteresowania zostały.Czasami rozmawiamy że jeden będzie w Służbach Specjalnych a drugiemu będziemy wysyłąć paczki do więzienia. 3aa .Ja też troszke poszłąm w kierunku pomocy.Zrobiłam Kwalifikowaną Pierwszą Pomoc jestem Ratownikiem.Nie pracuje w zawodzie ale bardzo chce,w Polsce mam takie zaprzyjażnione Pogotowie i jak jade na wakacje to moge pojezdzić z nimi na różne zabezpieczenia imprez.Pamiętam zabezpieczenia Sylwestra na rynku w Rybniku.Poszkodowani sami pijani.Dzieci które były w wieku mojego 15 -letniego syna.Naćpane i pijane do nieprzytomności.Tracące przytomność lub wymiotujące.I nagle znajdywał sie rodzic który przychodził z pretensjami w nie lepszym stanie. 3aa i oczywiście mamusia o niczym nie wie że córeczka w takim stanie jest. :shock: :mrgreen:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/14 22:07 #170

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Mila Ty sobie tu pisz kochana ,nie przeszkadza mi to nic a nic 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/15 06:05 #171

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Gość
  • Gość
Myślę Kasiu, że trochę się wczoraj za bardzo rozpisałam. Ale to było tak, że pisząc do Ciebie, tłumaczyłam sobie jak mam postępować. Lecz potem " się złamałam" i zupełnie niepotrzebnie moje myśli zaczęły krążyć wkoło Księciunia. ( rozbawiłaś mnie tym). Było minęło...
Dziś kolejny dzień, a ja już czekam na czwartek, na pierwsze w moim życiu spotkanie z terapeutą. Na cuda od razu nie liczę ale to przecież dopiero " raczkowanie" w tej sprawie. Czas, czas od też wyleczy Nas...
Jak przyjdą spokojniejsze i jaśniejsze myśli, to zamierzam wrócić do moich pasji, hobby, oprócz kontynuowania oczywiście pracy zawodowej. Kasiu życzę spokojnego i miłego weekendu :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/15 06:20 #172

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Mila ja sie ciesze właśnie że Ty sie rozpisałaś ,że wyrzuciłaś to wszystko .Dla mnie na plus.Tak jak napisałam wcześniej jesteś bardzo mądrą kobietą kwiaaatek .Ciesze się razem z Toba i też czekam,powiesz jak Twoje pierwsze wrażenia .Masz racje czas to najlepsze lekarstwo.Co do księciunia to potrzeba właśnie tego lekarstwa czasu,to jest jak najbardziej normalne w gre wchodzą uczucia.Milusia wspaniałego i spokojnego wekendu.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Mila

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/15 22:09 #173

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Młody wczoraj pojechał do banku.Wypłacił pieniądze.Podobno oddał.Podkusiło coś..ale to wyszło na dobre.Nie chciałam go kontrolować,weszłam na jego konto chciałam chyba potwierdzenia tego co już wiedziałam że mnie okłamał. :mrgreen: Oczywiście kwota wypłaty zaniżona :mrgreen: ale już pomijając to.Będąc gdzieś tam ze znajomymi pisze sms znowu jakieś tłumaczenia.Jestem tu i tu ,bo pojechaliśmy tu i tu i będę za godzine.To taki przykład tego co napisał.Ja cisza nic nie reaguje :mrgreen: dzwoni po godzinie...widziałaś smsa...tak widziałam..coś tam jeszcze powiedział ...a ja ok.Wrócił wieczorem .Stara sie coś tam podpytać..dlaczego Ty taka obrażona..jaaaa :shock: nie jestem obrażona.Wiecie ...zachowuje sie inaczej i On to widzi.Jestem bez zainteresowania nim.Pyta dasz mi na bilet..i tu jest sedno tej sprawy z jego kontem :shock: :mrgreen: NIE nie dam Ci bo to że nie masz biletów to nie mój problem.Wiem wiem...za długa odpowiedz ale to samo tak leci :mrgreen: wchodząc na jego konto zobaczyłąm że owszem wypłącił pieniądze w gotówce ale pózniej doładował sobie jakąś tam gre za sporo kasy.Nie myślał wtedy że musi kupić bilet.Mamo kupi spoko 3aa ale był zdziwiony :mrgreen: kiedy powiedziałam Nie..ale było to dziwne uczucie,bo myślałam sobie ale jak On pojedzie rano do pracy,jak nie pojedzie to go wywalą.Brat sie zlitował. :ymdevil:Nie chce mu mówić że widziałam jego konto to jest nie uczciwe ale to mi pomogło zobaczyć jak młody jest uczciwy w stosunku do Nas. Zawsze odkąd pamiętam miałam bardzo czujny sen,tej nocy było to samo.Młody kręcił sie po przedpokoju.Mój mąż pali,szukał papierosów.Młody ogólnie nie pali nałogowo.Pali jak pije,ale coś go denerwowało w nocy. :-? Dzisiaj pojechałam rano do szkoły na zajęcia.Młody nie pojechał do pracy,choróbsko wróciło i znowu go zaatakowało. :shock: Wkurzyłam sie ale nic nie powiedziałam.Wróciłam ze szkoły i młody poleciał do sklepu.Kupić papierosy :shock: coś go denerwuje.Zapytałam dlaczego palisz czym sie denerwujesz.Bo traktujesz mnie jak ...(to co sie używa do mycia podłogi...JAAAA :shock: byłam w szoku,ja nie jestem takim człowiekiem .Skąd takie mocne słowo .Dzień sie kończy ale ja ide dalej,Jutro miting,jedziemy z mężem. :YMPARTY: Rozpisałam sie ale chciałam dokłądnie przedstawić sytułacje .Zawsze ktoś coś mądrego podpowie skąd takie zachowanie.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/15 22:23 #174

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Powiem krótko-świetnie Kasiu oklaskiii Działając w ten sposób,rozwalasz jego system obronny.W ten sposób,ma coraz mniej argumentów.Działaj tak dalej Kasiu-KONSEKWENTNIE...i tego własnie Ci życzę-KONSEKWENCJI W DZIAŁANIU zwyciesteoe
Pozdrawiam Serdecznie @};- %%- kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/15 22:27 #175

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 370
  • Otrzymane podziękowania: 896
Fajnie sobie radzisz. Brawa za asertywność i konsekwencję. Myślę że z czasem oduczysz się kontrolować. :grin: póki co widać postępy u Ciebie, cieszy mnie to ^^) Pozdrawiam
"Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.