Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Wątek Kasi 2019/09/22 09:31 #1156

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Wielka sztuka umiec przegrac 3aa
Z drugiej strony kazdy jest wygrany kto wzial udzial w takich zawodach, gratuluje winmer
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/22 13:56 #1157

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 2629
Super sprawa wziąć udział w zawodach . Wiem jaka to atmosfera . Wygrana...fajna rzecz ale wazniekszy zapał,pasja,gratuluję mu z całego serca siły i wytrwania w treningach. Nie ma słabych zawodników są mocniejsi . A on jest dzielny.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 14:09 #1158

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Dzisiaj miałam ciekawy dzień.Ratowałam męża(opatrywałam rane ciętą)dobrze że taki dzień sie wydarzył akurat dziś.Dziś rano o 9 miałam sesje z terapeutka.Rozmawiamy sobie i nagle dzwoni mój mąż.Przepraszam bardzo Panią bo to pierwsza taka sytułacja ale musze odebrač bo czuje że coś sie stało.Odbieram .Mąż mówi że rozcioł udo mocno.Prosi abym przyhechała bo Oni tam nie za wiele mają jeśki chodzi o optrunki jakieś (firma sie przeprowadza)Taka sytułacja co robie :-? Jade bo nie wyobrażam sobie inaczej.Zajeżdzam i lece z torbą. :mrgreen: Mąż ma sie dobrze.Rana nie jest taka straszna.Robie opatrunek i jest ok.Dzwonie ponownie do terapeutki.I tu dostaje Zonka.Pani mi uświadamia że nie ja powinnam jechać go ratować.Powinien zrobić to pracodawca.Ma kobieta racje,dochodzi to do mnie ale nie wyobrażam sobie siedzieć na sesji po takim telefonie albo powiedzieć.MĘŻU TERAZ NIE MOGE MAM ROZMOWE Z TWRAPEUTĄ.NIE MOGE CI POMÓC.NIECH CIE KTOŚ ZAWIEZIE NA OPATRUNEK.To nie ja..ja bym tak nie potrafiła powiedzieć.Co myślicie o tej sytułacji :-?
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 14:36 #1159

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 485
  • Otrzymane podziękowania: 924
W zasadzie to obowiązkiem pracodawcy jest udzielenie pierwszej pomocy.
W jakim tonie terapeutka Ci to powiedziała? Neutralnie czy bardziej dosadnie?
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 14:59 #1160

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Chodziło o to że rzucam wszystko i biegne na ratunek.Nie liczy sie moja terapia w tym momęcie.Pani sie cieszyła że to dziś sie wydarzyło. :mrgreen:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 15:06 #1161

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 485
  • Otrzymane podziękowania: 924
Jakby nie patrzeć to była pilna sprawa. Skąd mogłaś wiedzieć czy jakiejś tętnicy sobie nie chlasnął? Fakt faktem że pracodawca powinien opatrzyć ranę, ale to jest przede wszystkim Twój mąż i nie widzę w tym nic dziwnego ani złego że pojechałaś do niego, wręcz przeciwnie.
A terapeutka to ma kompetencje w zakresie uzależnień A nie doradztwa w sprawach opatrywania ran.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Katarzynka77, Carla746
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 15:22 #1162

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Tak zgadzam sie .Sprawa była pilna.Doszły emocje.Fakt nie wiedziałam jak duża jest rana.Pani bardziej chodziło o to że rzuciłam wszystko by ratować.Taka ratowniczka :grin: Często nie myśle o sobie 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 15:35 #1163

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 485
  • Otrzymane podziękowania: 924
Przerwałaś rozmowę z powodu pilnej sprawy A nie dlatego, że zadzwoniła koleżanka i powiedziała że markowe perfumy są na wyprzedaży.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Katarzynka77, Aga89
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 16:01 #1164

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu, a co czujesz kiedy juz tak wszystkim pomożesz? Zadowolenie, dumę, spełnienie? Czujesz, ze rodzina mając taki skarb w domu kocha Cię bezgranicznie?ze bez Ciebie sobie by nie poradzili?
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 16:25 #1165

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Kasiu, a co czujesz kiedy juz tak wszystkim pomożesz? Zadowolenie, dumę, spełnienie? Czujesz, ze rodzina mając taki skarb w domu kocha Cię bezgranicznie?ze bez Ciebie sobie by nie poradzili?

anikaa to bardzo dobre pytanie.Wiesz czułam sie troche wykorzystana ale wkońcu sama tak nauczyłam moje towarzystwo :mrgreen: Ja już to na szczęście widze.Jak w większości przypadków panowie wyolbrzymiają chorobe w tym przypaku rane.Rana okazała sie nie taka MEGA WIELKA jak mój mąż powiedział przez telefon. :wmur: Ciesze sie że terapeutka zwróciła mi uwage na tą sytułacje. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 16:29 #1166

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Przerwałaś rozmowę z powodu pilnej sprawy A nie dlatego, że zadzwoniła koleżanka i powiedziała że markowe perfumy są na wyprzedaży.

Po części jest racja ale z drugiej strony to mój mąż powinien udać sie z tym do pracodawcy.Jeśli chodzi o wyprzedaże to tylko kobiety to rozumieją to jest siła wyższa :ymdevil:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 16:46 #1167

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość

Co myślicie o tej sytułacji :-?


Co ja myślę?Ja myślę,że bardzo kochasz swojego męża i że zrobiła byś wszystko,dosłownie wszystko dla Jego Dobra @};-
Że Twój mąż również bardzo Ciebie kocha,że ma do Ciebie ogromne zaufanie...i wie,że może na Ciebie liczyć w każdej sytuacji...i vice-versa... @};-
Kasiu @};- Jesteś ogromną szczęściarą...Cała Wasza Rodzina,to szczęściarze...,a dlatego,bo łączy Was Najwspanialsze Uczucie=MIŁOŚĆ @};- %%- kwiaaatek
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 17:34 #1168

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Waldku Kochany- milosc to dawanie i branie, to szacunek, zaufanie i respektowanie czasu drugiej osoby.To takze rownowaga.
Rana na duszy jest niemniej wazna od rany na nodze. Od obu leczenia są specjaliści, tym bardziej w pracy.

Kasiu piszesz, ze czulas sie wykorzystywana...ale chyba tak nauczylas- nieprawdaz?
Natura ludzka jest tak skonstruowana, ze zwykle okazja czyni zlodzieja.
To wylacznie od Ciebie zalezy stawianie granic.
U mnie w pracy w pielegniarstwie jest takie zachowanie, ktore jest nieprofesjonalnym i nazywa sie syndromem pomocnika.Brak stawiania granic, nieumiejetnosc pracy w Teamie, uwazanie siebie za jedynego najlepszego i nieomylnego, traktowanie niejadnakowo pacjentow i czerpanie z tego wszystkiego poczucia wlasnej wartosci i zadowolenia. Bo ktoz jest lepszy ode mnie :lol:
Przyczyny moga wynikac z dziecinstwa, kiedy dziecko nauczone jest, ze na milosc musi sobie zapracowac.
Drugie z doroslosci z tego poczucia samozadowolenia, niezastapienia i czucia sie lepszym od reszty...bo nikt jak ja tego nie zrobi.
Ma to zle skutki i prowadzi do patologicznych zachowan.
U pomocnika do wypalenia zawodowego i wyczerpania.
Zas osoba, ktora sie opiekujesz, staje sie powoli ubeswlasnowolniona i cofa sie w rozwoju i dbaniu samej o siebie.

Po co to pisze? Ze moze cos z tego wezmiesz dla siebie..bo milosc w rodzinie jest jak Team.
I w pierwszej chwili wydaje sie, ze tym wszystkim kieruje troska i milosc i tak jest zapewne bezapelacyjnie. Jednakze nie bez powodu przyjmuje sie role pomocnika.
A jak ktoś tu madrze powiedzial...podczas lotu samolotem najpierw samemu bierze się maskę tlenowa, by potem pomoc innym.
Ja Ci zycze tego tlenu w postaci twojego czasu z terapeutka jak najwiecej i nie krecenia czarnych scenariuszy.Nie ma ludzi niezastąpionych i Twoj maz zapewne swietnie by sobie poradzil.
:grin:
I mial czym jeszcze pozniej sie chwalic.
Pozdrawiam cieplo.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 17:43 #1169

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 2629
Kasiu czy mąż ciągle dzwoni po ratunek? Cyba była to sytuacja wyjątkowa. Może bardziej wyolbrzymiona ale tak on czuł.Pamietam anegdotycznie mój syn był chłopcem jak to się mów i że w drewnianym kościele jemu cegła na głowę spadnie.Ile ja się z pracy nabiegałam bo coś się działo i zawsze to były drobnostki.Jednego razu powiedziałam niech tato z Tobą jedzie do lekarza a sama poszłam na piechotę do domu 2 godzinny spacer. Tym razem okazało się, że ręka w gips poszła.:) więc Pani terapka niech odpowie co ona zrobiłaby w Twojej sytuacji. Jesteś może i nadopiekuńcza ale wszystkiego nie można sprowadzać do jednego worka. A mężowi zdrówka życzę.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Waldek, Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 18:18 #1170

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Aguś tu nie chodzi o tą jedną sytułacje ale terapeutka mi pokazała że rzucam wszystko i ratuje świat aniodiabel .Można pomagać ale z rozsądkiem.U mojego męża w firmie pracuje około 20 stu pracowników i taki pech że firma sie przeprowadza i akurat wczoraj została wywieziona apteczka na nowe miejsce.Dlatego mój mąż zadzwonił do mnie ,wiedząc że ja mam całą apteke w torbie reanimacyjnej. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Waldek, YaroZja, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 18:40 #1171

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 813
  • Otrzymane podziękowania: 2207
Według mnie to całkowicie normalna reakcja, zwłaszcza biorąc pod uwagę Twój zawód i sytuację w jakiej znalazł się wyjątkowo mąż, czyli brak apteczki w pracy. Nie ma co przeginać w drugą stronę, bo czytając Twój wątek to ja wielkiego problemu współuzależnienia raczej nie widzę. Z mojego punktu widzenia postępujesz z synem bardzo ostro i stanowczo.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 18:49 #1172

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Według mnie to całkowicie normalna reakcja, zwłaszcza biorąc pod uwagę Twój zawód i sytuację w jakiej znalazł się wyjątkowo mąż, czyli brak apteczki w pracy. Nie ma co przeginać w drugą stronę, bo czytając Twój wątek to ja wielkiego problemu współuzależnienia raczej nie widzę. Z mojego punktu widzenia postępujesz z synem bardzo ostro i stanowczo.

freelander no dziękuje %%- powiem Ci a raczej napisze że miło mnie zaskoczyłeś swoją wypowiedzią .Bardzo dużo wziełam z forum,czytałam czytałam i jeszcze raz czytałam.Wkońcu coś dotarło i zakiełkowało.Tobie też to radze ,nie wszystkich trzeba lubieć ale jest tu wielu fajnych i wartościowych ludzi. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 19:05 #1173

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 813
  • Otrzymane podziękowania: 2207
To nie jest 100% komplement, tylko taki w 90% :mrgreen:
W każdym razie ja zacząłem w podobnym wieku, lub nawet wcześniej niż Twój syn i po 10 latach jestem w miejscu, no niekoniecznie takim jak bym chciał, o czym mniej więcej wiesz. Życzę, że Twój pierworodny okazał się mądrzejszy ode mnie, bo w ja w tym wieku nawet nie brałem na poważnie jakichkolwiek uwag czy problemów i nigdy nie zgodził bym się na kilkumiesięczny wyjazd. Ma większe szanse, bo ma znacznie prostszą drogę do wyjścia z nałogu niż ja, choć paradoksalnie dobra sytuacja życiowa czasem jest przeszkodą.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Ostatnia edycja: przez freelander.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/23 19:14 #1174

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

To nie jest 100% komplement, tylko taki w 90% :mrgreen:
W każdym razie ja zacząłem w podobnym wieku, lub nawet wcześniej niż Twój syn i po 10 latach jestem w miejscu, no niekoniecznie takim jak bym chciał, o czym mniej więcej wiesz. Życzę, że Twój pierworodny okazał się mądrzejszy ode mnie, bo w ja w tym wieku nawet nie brałem na poważnie jakichkolwiek uwag czy problemów i nigdy nie zgodził bym się na kilkumiesięczny wyjazd. Ma większe szanse, bo ma znacznie prostszą drogę do wyjścia z nałogu niż ja, choć paradoksalnie dobra sytuacja życiowa czasem jest przeszkodą.

freelander rozumiem to co chcesz napisać.Myśle jednak że to może okazać sie przeszkodą tak jak piszesz.Dawać wsparcie też trzeba umieć i dawkować rozsądnie.Jesteś młody i tak naprawde możesz osiagnąć wszystko.Trzeba tylko chcieć tak naprawde.Nie obracać sie do tyłu i iść do przodu.Juz dziś o tym pisałam u kogoś.Rodziców sie nie wybiera.Nie masz na to wpływu.Moi też nie są aniołami i co mam zrobić. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Aga89, aga54, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 11:12 #1175

  • marta213
  • marta213 Avatar
  • Gość
  • Gość
ja też uważam, że w tej sytuacji Twoja reakcja była normalna, ze względu na to, że sprawa wydawała się być poważna, jak również ze względu na Twój zawód.
Gdybyś nie miała nic wspólnego z opatrywaniem ran i np. bałą sie krwii to mąż powinien udać się do lekarza w pierwszej kolejnosci, zamiast dzwonic do Ciebie. A tak jestem w stanie to zrozumieć. Nie widzę w tym nic złego

Ale też wiem co chciała przekazać Ci terapeutka. Pamiętam z Twoich wpisów, że jak syn dzwonił nad ranem żeby po niego przyjechać, bo nie zdążył na autobus powrotny bo zabalował, to bez zastanowienia jechałaś.
I chyba właśnie o to chodzi, że przecież syn był dorosły i miałaś święte prawo powiedzieć - synu, nie przyjadę po Ciebie rano. Przykro mi że spóźniłeś się na autobus, ale nie przyjadę bo będę spała o 5 rano
Dlatego o to chodzi żeby zauważac takie sytuacje, bo rodzina rodziną, ale trzeba myslec o sobie również, bo Młody nie pomyślał że jestes zmęczona po całym tygodniu i chcesz sie wyspac. tylko myślał o sobie.
Oczywiście rozumiem sytuacje wyjątkowe, jednorazowe – żeby nie było.


Ostatnio jedna kobieta opowiadała na terapii, że jej w zasadzie już były partner, który z nią nie mieszka, ale jest jeszcze dla niej ważny, zadzwonił do niej, że go strasznie boli kręgosłup i nie ma zakupów i czy ona może mu te zakupy zrobić. Ona tego dnia miała strasznie dużo rzeczy do zrobienia, cieżki dzień, była w zasadzie "na ostatnich nogach". Prawie nie jadła bo nie miała czasu i co zrobiła pojechała do niego zrobić mu zakupu bo przecież trzeba pomóc. Wchodząc z zakupami poczuła od niego alkohol. Także tak..

Można pomagać ale z głową.
Ja teraz mam tak że jak jestem "na ostatnich nogach" to nie ma siły żebym zmieniła plany dla kogoś ide odpoczać.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 11:26 #1176

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Marta @};- o to chodzi.Leoiej bym tego nie ujeła.W tej sytułacji każdy z Nas a przynajmniej 99%ludzu zareagowało by w ten sam sposób.Terapeutce chodziło o to że rzucam wszystko i nie myśle o sobie.To też wynika z innych czynników.Prace mam taką a nie inna.Od 8 pracuje w opiece społecznej i jeżdze sobie pomiędzy dziadkami.Gdybym była w szpitalu to nie mogłabym wyjść.I o tym mój mąż wie.Wtedy zadbał by sam o siebie.To była wczoraj potrzebne i pokazało mi wiele. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, marta213
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 12:42 #1177

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Jest taka cierpienia granica...
  • Posty: 439
  • Otrzymane podziękowania: 504
Kasiu a mi przyszło na myśl czy nie wyciszasz czy wyłączasz telefonu będąc na terapii? Ja akurat mam zawsze wyciszony gdy wchodzę na terapię.
Jest taka cierpienia granica za którą się uśmiech pogodny zaczyna..
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 12:59 #1178

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Kasiu a mi przyszło na myśl czy nie wyciszasz czy wyłączasz telefonu będąc na terapii? Ja akurat mam zawsze wyciszony gdy wchodzę na terapię.

Magda ja mam terapie przez telefon.Niestety nie mam innej możliwości.Mieszkam w Islandi 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, marta213, Alex75
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 20:22 #1179

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Jest taka cierpienia granica...
  • Posty: 439
  • Otrzymane podziękowania: 504
Rozumiem Kasiu. To wszystko wyjaśnia :) Nie da się wyłączyć telefonu skoro trzeba przez niego rozmawiać ^^)
Jest taka cierpienia granica za którą się uśmiech pogodny zaczyna..
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/24 21:41 #1180

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Rozumiem Kasiu. To wszystko wyjaśnia :) Nie da się wyłączyć telefonu skoro trzeba przez niego rozmawiać ^^)

Otóż to :mrgreen: .Powiem tak.Terapia powinna odbywać sie w gabinecie ale czasami jest to nie wykonalne i lepiej robić coś nic siedzieć na czterech literach i patrzeć w sufit. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, marta213
Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/27 20:28 #1181

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Piąteczek wieczór :ymhug: to moja ulubiona pora dnia ale jeszcze bardziej kocham piątek kiedy już wychodze z pracy i wiem że całe dwa dni moge odpocząć.Taki mały urlopik :mrgreen: Tydzień szybko zleciał.Praca... szkoła .Nabrałam jakiegos fajnego spokoju. Mąż przeżył po założeniu przeze mnie szwów :mrgreen: ,wygląda na to że nic złego sie nie dzieje z raną.Mam na nią oko l-) W zeszłą sobote Młody zadzwonił do taty :shock: i fajnie sobie pogadali podobno.Cieszy mnie to bo to ich pierwszy kontakt od dwóch miesięcy.Mąż zawsze wychodzi z założenia że jak Młody dzwoni do mnie to jemu wystarczy jak ja mu przekaże co u niego słychać.Chłopaki zawsze ze wszystkim udawali sie do mamy.Czasami aż do przesady.Dziś nawet Młodszy skomentował szukając bluzy.Zapytał mnie czy nie wiem gdzie jest jego taka i owaka bluza.Odpowiedziałamże jest tu i tu.Młodszy sie śmiał..MAMA TY TO WSZYSTKO WIESZ ,NAWET JAK SIE DO CIEIE ZADZWONI ,TO ZAWSZE NAKIERUJESZ JAK CZEGOŚ SZUKAMY.Jeśli mama nie wie to znaczy że przepadło :grin: W ostatnim tygodniu zrobiłam grafik,kto i jakie ma obowiązki.Poinformowałam i towarzystwo przyjeło i zatwierdziło.Oczywiście będą też wyciągane konsekwencje jeśli ktoś z domowników nie będzie wywiązywał sie z obowiązków. :ymdevil: Jak na ten czas wszystko działa bardzo sprawnie ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca :ymdevil: Młody w ostaniej rozmowie powiedział że bardzo polubił bieganie,bardzo to mu pomaga.Kiedyś nie lubił biegać.Ciesze sie bo ma coś co go motywuje.Biega co drugi dzień bo 5 km ale o tym chyba już Wam pisałam :lol: Wekend wolny ale będe musiała go troche poświecić do przygotowania do egzaminów.Mam troszke czytania i tłumaczenia.Ciągle jakieś nowe słówka,nawet po 12 latach pobytu tytaj na is ciągle sie ucze i jeszcze dużo przede mną .Najważniejsze że ide cały czas do przodu.Rozwijam sie i to mi daje dużo dobrej adrenaliny.Już mam pomysł aby iść na studia :-? ale jak narazie to tylko pomysł.Podobno z pędzącego pociągu sie nie wysiada :ymdevil: Czas pokaże co z tego wyjdzie,może zmienie zdanie zanim skończe tą szkołe,może uznam że już wystarczy tej nauki. Za niedługo znów odwiedze Młodego .Ciesze sie na tą myśl.Tym razem czeka mnie podróż z Pieskiem :mrgreen: mojej mamy.To taki prawdziwy przyjaciel Młodego.Mam nadzieje że będzie grzecznie siedział na siedzeniu.Pieska można przywieść do ośrodka.Będzie z nim chodzić na społeczność,na zebrania grupy.Niech też sie szkoli . :grin: Wekend na Is zapowaida sie słonecznie więc bedzie dobrze.Dawka witaminy D sie przyda.Teraz zabieram sie za notatki .Życze Wam spokojnej nocki.Odpocznijcie po całym tygodniu :-*
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, AgaMars, Wiki110, Aga89, Alex75, aga54, Iwanka
Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/27 20:37 #1182

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 2629
Kasiu , ten podział obowiązków chyba dobrze ,ze teraz wprowadziłaś , jak syn wróci , a wierze w to ,że będzie wszystko dobrze, to wejdzie w obowiązki jako następna osoba do grafiku, po prostu z marszu przejmie obowiązki jak wszyscy :) jakby zawsze był z WAMI
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/28 13:07 #1183

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

Kasiu , ten podział obowiązków chyba dobrze ,ze teraz wprowadziłaś , jak syn wróci , a wierze w to ,że będzie wszystko dobrze, to wejdzie w obowiązki jako następna osoba do grafiku, po prostu z marszu przejmie obowiązki jak wszyscy :) jakby zawsze był z WAMI

Aga to racja.Podział obowiązków musi być.Dom to nie hotel l-) Młody dzwonił dzisiaj.Dobrze było go usłyszeć.Mówił że kierownik ośrodka ostanio powiedział że jak by miał dodatkowe środki to chętnie zatrudnił by Młodego w ośrodku.Wszyskiego pilnuje ,kuchnią wysprzątana,zakupy ogarnięte.Dobrze jest usłyszeć że sobie fajnie radzi.W domu też był bardzo pomocny,zawsze wniósł zakupy mamie z samochodu.Pilnował dat przydatności w lodówce.Śmialiśmy sie że powinien pracować w sanepidzie. :mrgreen: Wszystko zawsze było dobrze do czasu jak nie pił.Wtedy nie ważna była rodzina,praca ,szkoła,nic sie nie liczyło.Tak działa uzależnienie,tylko to wtedy jest ważne. 3aa mam nadzieje i modle sie o to aby nigdy już nie wrócił do tego co było. :-BD
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Wiki110, Alex75, aga54, Iwanka
Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/28 14:46 #1184

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5317
  • Otrzymane podziękowania: 9671
To naprawdę dobre wieści. Wygląda jakby spod skorupy alkoholizmu zaczął wychodzić człowiek ze wszystkimi swoimi zaletami które alkohol stłumił.
Straszna to choroba.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, aga54
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/28 14:56 #1185

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498

To naprawdę dobre wieści. Wygląda jakby spod skorupy alkoholizmu zaczął wychodzić człowiek ze wszystkimi swoimi zaletami które alkohol stłumił.
Straszna to choroba.

Dziękuje Alex .Masz racje dla mnie dla matki to bardzo dobre wieści.W dziśiejszej rozmowie padło jeszcze takie fajne zdanie i ono mi utkwiło w głowie..MAMO TĘSKNIE ,NIE MOGE SIE JUŻ DOCZEKAĆ STYCZNIA ALE NIE MAM JUŻ TAK ŻE CHCIAŁBYM WYJŚĆ WCZEŚNIEJ.Dziś będzie biegł na 6300m :shock: brat jak usłuszał to powiedział wooooow i poleciał też biegać :mrgreen: Siła motywacji bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Alex75, aga54, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/29 11:40 #1186

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Dziś na wesoło :grin: Leżymy rano w łóżku z mężem .Mąż czyta książke ja coś dłubie w telefonie i nagle mówie..ale jestem głodna :mrgreen: i dodaje KOCHANIE TAK MI SIE PRZYPOMNIAŁO ŻE NA NASZYM WESELU WYLOSOWAŁEŚ TAKĄ KARTECZKE( ŻE ŚNIADANIA W NIEDZIELE BĘDE ROBIŁ JA) :ymdevil: :mrgreen: Mąż na to fajnie że Ty to pamiętasz :shock: po 21 latach.Ja-wszystko pamiętam.Pamiętam nawet jakie ja wylosowałam karteczki :mrgreen: Mąż sie śmial ale śniadanko zrobił-jajecznice :-*
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, AgaMars, marta213, Wiki110, aga54, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/29 12:03 #1187

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5317
  • Otrzymane podziękowania: 9671
Uuu. Ja też dzisiaj miałam robioną jajecznicę bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, aga54
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/09/29 12:08 #1188

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 2629
Jeszcze nasze dzieci będą biegać na zawodach razem. A Ty do Polski nie będziesz latać na odwiedziny w ośrodku tylko oglądać syna na biegach
Oby się spełniło.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Iwanka
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/10/01 11:28 #1189

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3417
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Młody dzwonił.Zaszokował mnie tym co powiedział ale na wielki plus.Mówił że wczoraj miał ciężki dzień i myślał o tym aby wyjść.Mówił że zadawał sobie pytanie po co On tam siedzi .Od paru dni miał wielkie ciśnienie na słodycze.Zamiast biegać co drugi dzień to biegał codziennie po 6 km.Jak to usłyszałam to powiedziałam..MIAŁEŚ NAWRÓT CHOROBY :shock: powiedział że wie o tym.Wczoraj długo rozmawiał z kierownikiem ośrodka.Zaczoł mówić o emocjach .Dziś czuje sie lepiej.A ja jak to mamusia mówie synu musi być równowaga we wszystkim.Nie można być głodnym...Młody skomentował.MAMO JA TO WSZYSTKO WIEM ZA KOGO TY MNIE UWAŻASZ :mrgreen: a ja na to aaaa bo matki tak mają że wolą powiedzieć w razie W.Wiecie co jestem dumna i w szoku. :-BD winmer
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Alex75, Carla746, aga54
Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.
Temat został zablokowany.

Wątek Kasi 2019/10/01 14:04 #1190

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 2629
winmer masz podwójny dobrze że syn nawiązuje taki kontakt
Oby nigdy nie wrócił zły czas
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77
Temat został zablokowany.