Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Wątek Kasi 2018/09/10 17:41 #106

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Wysyłam Ci pozytywno-zdrowotną energię @};- %%- kwiaaatek :ymhug:
Pozdrawiam Serdecznie @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/10 23:06 #107

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Sytułacja w domku troszke przygasła.Oczywiście nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca :mrgreen: Powiem co ja zauważyłam u siebie.Wyciszyłam sie,już sie z młodym nie szarpiemy tak,nie wymieniamy zdań :mrgreen: Od mojego przyjazdu nie było kłótni.Nauczyłąm sie mówić NIE..spokojnie ale stanowczo. :-BD Młody widzi że coś sie dzieje.Mówie otwarcie że jade na miting.Młody nie pyta nawet na jaki i gdzie...On wie..Wczoraj planowałam pojechać z mężem i lipa ^#(^ zostałam zaatakowana przez WIRUSA bnggfgbfb nie zdecydowałąm sie jechać.Nie chciałam zarazić ludzi.Jedziemy za Tydzień aypererew Polecenie od Terapełtki MĄŻ POWINIEN UCZESTNICZYĆ PRZYNAJMNIEJ W 10-CIU SPOTKANIACH. :-BD Mó mąż to taki niedowiarek...co oni mi tam pomoga ...po co mam tam chodzić..On sobie nie zdaje do końca sprawy z tego że został wychowany w rodzinie alkoholowej gdzie obydwoje rodziców piło. l-) Kiedyś też tak myślałam dawno temu...Poznałam mojego męża i poprostu wyprowadziłam sie mojego domu rodzinnego.Czyli wszystkie przykre historie zostały w nim.Od pewnego czasu wiem jak bardzo sie myliłam. x_x Chce to wszystko nadrobić i cieszyć sie życiem . 3aa @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Kingarocznik94

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 09:03 #108

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Napisałam wczoraj taki ładny post i wszystko mi wywaliło w kosmos...był jakiś problem ze stronką :-? no cóż..trzeba napisać raZ jeszcze.Wczoraj mój maż wychodząć do pracy powiedział.KATARZYNA TY SIE POŁÓŻ I ODPOCZYWAJ l-) chyba zapomniał że jestem kobietą bnggfgbfb Kobiety tylko z połamanymi nogami obydwoma leżą w łóżku. 3aa Wieczorkiem zaliczyłam szkołe i egzamin z łaciny.Poszło dobrze ,ale już sie nie moge doczekać kiedy ten przedmiot będe miałą za sobą.Młody..hm..pojechał do kina o 17 ze znajomymi,Pożniej zadzwonił sam o 21 że będzie za 2 h.Odpowiedziałąm ze dobrze 3aa .Ja nie dzwonie nie kontroluje.Trzymam sie tej zasady zwyciesteoe przed 24 napisał na fcb ...że jednak zostanie na noc u kolezanki i rano kolega go powiezie do szkoły,wpadnie do domu po książki.Napisałam tylko ok..bo już mi palec chodził ale sie powstrzymałam.Już coś mi tam z tyłu głowy podpowiadało.Napisz że jutro jest szkoła itd itp 3aa ale nic nie napisałąm więcej.Spałam spokojnie.Rano mąż zrobił kawke i siadłąm sobie do kompa.Młody od 7 rano na fcb ...jest...za 10 minut niema...znowu jest ..pisze o 8.30 że nie wie jak to sie stało ale zaspali i że zaraz jedzie do domu.Nie odpisałąm nic. :-? Już mi sie nie chce czytać tych bredni.Znam go wkońcu to mój syn. 3aa Chodził do Technikum 2 lata temu.Był na drugim roku.Fajny kierunek..Inżynier silników okrętowych.Niestety nie zdał.Olewał sobie kiedy trzeba było pisać testy i wypracowania.Rok przerwy.Pracował.Od sierpnia poszedł znowu do szkoły.Kierunek sportowy.Wiecie co mnie najbardziej denerwuje w tym wszystkim..że on nie jest głupi chłopak ..dużo czyta..ma wiedze na rózne tematy a tak to wszystko sobie olewa.Trudno ja sie trzymam mojego planu.Ide dalej.Chciałąm tylko to wyrzucić z siebie. :-BD
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Waldek, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 09:21 #109

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Dobrze ze wyrzucilas. Dzielna jestes Katarzynko :ymhug:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 13:05 #110

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Święte słowa...nie chwalmy dnia przed zachodem słońca :shock: młody zapił.Nie ma go w domu do teraz.Zajełam sie odkurzaniem bo sie denerwuje.Juz sobie układam ..spakuje i podam walizke..ale może lepiej dać mu jakiś termin niema przecież teraz kasy żey sie wypowadzić...Mój charakterek w gorącej wodzie kąpany podpowiada że już.. :ymdevil: .Przecież zasady są.Oj jak to ciężko wyrzucić własne dziecko z domu...Tak wiem to nie dziecko tylko dorosły facet ale dla mnie to moje dziecko. 3aa .Ludziki ocencie sytułacje ,wiem że to moja decyzja ale wy to widzicie bez emocji. x_x
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 13:22 #111

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Musiałam sobie przypomnieć, jakie mu postawiliście warunki zamieszkiwania z wami.
Z tego co pisałaś, nie postawiliście synowi warunku abstynencji i leczenia.
Pisałaś tylko że ma zakaz przychodzenia do domu pod wpływem alkoholu i picia w domu. I o ile się zorientowałam, on tego warunku przestrzega. Pije, ale poza domem. Dobrze cię zrozumiałam?
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 13:30 #112

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tomoe tak masz racje,pije poza domem.Nie chce już go wypychać na odwyk ,terapie.Zrozumiałąm że to on musi chcieć.Do tej pory było to z naszą pomocą.Ostatni ośrodek w Polsce to było jak kolonie dla młodzieży.Przyjełam taktyke że czym prędzej segnie dna to szybciej sie odbije
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 13:44 #113

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
To wszystko wyczytałąm tu na forum na mitingach,częśto powtarzane,nie pomagać,zostawić,musi ponosić konsekwencje swojego picia sam..Dzisiaj potrzebuje waszego wsparcia.Co byście doradzili :-?
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 14:46 #114

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Kasiu, a co na to wszystko Twój mąż?
Ze mną w bardzo podobnej sytuacji rozmawiał ojciec. Strzeliłem focha i się wyprowadziłem, nikt nie musiał mi walizek wystawiać. Chciałem żyć jak mi się podobało - zacząłem tak żyć tylko na własny rachunek.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 15:43 #115

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysztof :czesc: mój mąż też jest tego samego zdania że nie możemy tego tak dłużej ciągnąć.Jeszcze rok temu gdy dochodziło do takich sytułacji to mój mąż oczywiscie powtarzał ..wystawić mu walizki to szybko zrozumie...ale ja nie byłąm na to gotowa 3aa przecież to mój syn jak mam go wyrzucić z domu.Wtedy to były jeszcze czasy kiedy tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy z tego że jestem współuzależniona..kiedy mój maż sobie smacznie spał ja sie zamartwiałam po nocach.Nie miałąm mu tego za złę ,ale zazdrościłąm że może poprostu zasnąć,ja tego nie potrafiłam.W tym roku na wakacje pojechałam do Polski z młodszym synem i mój mąż przekonał sie na włąsnej skórze co ja przeżywałam przez wiele miesięcy.Młody wyszedł i pojechał zabawić sie do znajomych ..zadzwonił do niego w nocy...TATO PRZYJEDZ BO AUTOBUS MI UCIEKŁ. :shock: i co zrobił mój mąż ...pojechał po niego..dlatego Pani psycholog poradziłą Nam że powinniśmy obydwoje chodzić na mitingi Al-anone.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 16:49 #116

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Opowiem o mojej mamie,mamie która bardzo mnie kochała...i ja mamę kochałem również-Najbardziej Na Świecie :ymhug: @};- %%- kwiaaatek
To Moja Mama,pierwsza przyszła do Klubu Abstynenta...i poprosiła o pomoc dla mnie...był wówczas rok 1986.A jak byłem na terapii w Stanominie,mama pisała do mnie listy...W jednym z lisów napisała-"Bardzo się cieszę,że się tobie układa,bo to jest dla mnie w życiu najważniejsze".Ja wówczas bardzo zapragnąłem inaczej żyć...i mama to doskonale widziała...czuła...A dużo później,kiedy mama miała 85 lat,opiekowałem się Nią całkowicie-karmiłem Ją,kapałem,przez ostatnie 5 lat Jej życia.Ogromne wsparcie miałem od moich najbliższych-braciszka,Ani,i jeszcze,jeszcze...
Kasiu,jesteś niewątpliwie wspaniałą mamą dla Twojego syna...i niewątpliwie Twój syn bardzo Ciebie kocha...Wyczuj moment,kiedy Twój syn zapragnie z Tobą szczerze porozmawiać.Oczywiście,powinien być w tym momencie trzeźwy,czyli nie pod wpływem alkoholu.Okaż swoje uczucia do niego...ale powiedz też Jemu,że bardzo cierpisz,że jest Tobie bardzo przykro kiedy widzisz Go pijanego i wówczas jego reakcje są całkowicie niekontrolowane,raniące Ciebie.Dobrze było by,aby Twój mąż uczynił podobnie jak Ty,aby Cię wspierał.Po takich rozmowach z synem,być może ruszy Go sumienie,być może zda sobie sprawę z tego,że bardzo rani swoich najblizszych...i ZAPRAGNIE ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE %%- Życzę z całego serca ABY TAK WŁAŚNIE SIĘ STAŁO...Życzę Wam Wszystkim Powodzenia @};- %%- kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:03 #117

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Waldu dziękuje z całego serca za to co napisałeś :ymhug: to dla mnie wiele znaczy.Łezka sie zakręciłą w oku.Już wspominałam że ja jak oglądam NASZ NOWY DOM to jestem wzruszona 3aa Waldku my juz tyle razy z nim rozmawialiśmy ,naprawde wiele razy :wmur: on mówi rozsądnie i od serca ale szybko o tym zapomina.O tym też mówi..Mamo jak juz zaczynam pić to nie pamiętam o Was i o tym że sie martwicie... 3aa On jest dopiero na początku tej drogi uzależnienie.Jeszcze tak naprawde nic nie stracił.Kiedy z nim rozmawiam to tłumacze ..zobacz masz już problemy z piciem ale jesteś na początku tej drogi możesz z niej zawrócić,i to nie będzie trudne.Jeśli z niej nie zawrócisz to ockniesz sie a może nie jak sięgniesz dna.Po co chcesz tego doświadczać.On poprostu nie widzi że ma problem . l-)
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Aksamitka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:24 #118

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
On jeszcze dzieciak jest, chce sie bawic, nie czuje skutkow ani fizycznych ani zyciowych ani zdrowotnych, sama tego nie rozumialam majac 20 lat, musi chyba do tego dorosnac.
Zapytam bo nie pamietam czy on sie uczy czy pracuje? Doklada sie do zycia, skad ma kase ^^)
Trzymaj sie Katarzynko Alanon i terapi, zebys jakos to przetrzymala. Bedzie jeszczec dobrze. Ty jestes czujna matka i madra, milosc musi zwyciezyc zwyciesteoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:33 #119

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

On jeszcze dzieciak jest, chce sie bawic, nie czuje skutkow ani fizycznych ani zyciowych ani zdrowotnych, sama tego nie rozumialam majac 20 lat


O to chodzi. W tym wieku nie docenia się rodziców, ważniejsi są koledzy, dziewczyny i imprezy.
Ja bym sugerował, byście wspólnie z mężem podjęli jakąś decyzję, ewentualnie można skonsultować to ze specjalistą, który wie więcej o Waszej sytuacji.

Kasiu, odnośnie tego co napisałaś o mężu to myślę, że mój tato też by po mnie gdzieś pojechał, gdybym zadzwonił i poprosił, ale mojego imprezowania przez 2 lata, wracania po nocach i traktowania chaty jak hotelu nie zdzierżył. Dodam, że przeważnie mama czekała na mnie, denerwowała się i nie spała, a do tego zacząłem demoralizować brata... co na szczęście mi się nie udało.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:39 #120

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu,Ty i Twój mąż POWINNIŚCIE sobie zdać sprawę z tego,że jesteście Wspóluzaleznieni,czyli jesteście Uzależnieni od jakichkolwiek poczynań Waszego syna.Uważam,że Wam jest potrzebna pomoc,wsparcie-np.uczestnictwo w Alanon,lub w jakiejkolwiek grupie wsparcia.Będziecie wówczas mieli możliwość skupienia się tylko i wyłącznie NA SOBIE...a wówczas Wasz syn,zacznie ponosić pełną odpowiedzialność za jakiekolwiek SWOJE POCZYNANIA.Natomiast Wy,czyli Ty i Twój mąż,otrzymacie niezbędne narzędzia aby DZIAŁAĆ....i w ten sposób-ZACZNIECIE POMAGAĆ SOBIE,a pomagając sobie,będziecie mieli większą możliwość aby pomóc komukolwiek %%-
Bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z Nami Kasiu @};- %%- kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:41 #121

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Aksamitko dziękuje mam dzisiaj gorszy dzień,ale jutro będzie lepiej. 3aa Tak uczy sie i chodzi do pracy .Widze że on ma problem z alkoholem,naprawde bardzo chciałabym sie mylić. 3aa Masz racje niema żadnych strat.Dlatego tego nie widzi.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:53 #122

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysiu ja to wiem że w tym wieku ważniejsi od rodziców są koledzy ,dziewczyny.Martwi mnie tylko ten alkohol .Krzysiu sytułącja kiedy mój mąż pojechał po syna pokazała Nam to że jeśli mój mąż został tu sam to poczuł sie za niego odpowiedzialny.Mó j mąż powiedział otwarcie że pojechał po niego żeby nie myśleć.Jest jeszcze druga strona tego wszystkiego.Mój syn rozkład jazdy autobusów ma w jednym palcu. :-BD często nas wykorzytuje...tu mnie podwieście tam...odbierzcie mnie...zaczynamy mówić nie.Krzysztof mamy tą samą sytułacje dokładnie...ja jestem na miejscu Twojej mamy..też mamy drugiego syna.Naszczęście jest bokserem bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 17:57 #123

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Waldku masz racje ,jesteśmy współuzależnieni i zdajemy sobie z teo sprawe od jakiegoś czasu.Mó mąż jeszcze nie do końca.Terapełtka powiedziałą ze obydwoje powinniśmy chodzić na mitingi Al-alone.Ja chodze od jakiegoś miesiąca.Dużo mi to pomaga.Waldku dziękuje bardzo za dzisiejsze wspracie.WSZYSCY jesteście kochani ^:)^ :ymhug: @};- %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 18:36 #124

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

też mamy drugiego syna.Naszczęście jest bokserem bnggfgbfb


Kasia, to zupełnie nie ma znaczenia czy młodszy syn jest bokserem czy pisze wiersze.
U mnie było tak, że moje zachowanie wprowadzało w domu ferment. Ja z bratem rozmawiałem, bo chciałem się upewnić czy po latach niczego nie zakłamuję jeśli chodzi o relację między moimi rodzicami, czy tej ich relacji mąż-żona nie idealizuję. I brat mi powiedział, że jak się kłócili to kłócili się o mnie. A on zawsze czuł się gorszy, chociaż to ja zachowywałem się beznadziejnie.
Jeszcze dodam, że jak wyniosłem się z domu to przeszedłem na tryb zaoczny studiów i zacząłem pracować na cały etat. Przeżyłem, z głodu nie umarłem, choć czasem jadało się dziwne rzeczy typu kluski z keczupem :mrgreen: Uzależniłem się od alkoholu, owszem, ale przynajmniej ani ojciec ani matka nie oglądali mnie nawalonego, nie wiedzieli z kim piję, ile, nie martwili się czy mi ktoś po nocy nie dał w łeb. A i bratu to pewnie wyszło na zdrowie, bo przestałem mu głowę zatruwać swoimi idiotycznymi teoriami na każdy temat - związków, imprez, picia, „życia”, itd.
Z perspektywy czasu oceniam, że mój ojciec postąpił słusznie dając mi wybór - albo dostosuję się do zasad panujących w domu albo zaczynam własne dorosłe życie, w które oni nie będą się wtrącać. Wybrałem wyprowadzkę, potraktowałem owe zasady jako zamach na moją „wolność”, a nie troskę o moje dobro.
Pozdrawiam Cię serdecznie Kasiu, życzę dużo siły i spokojnej nocy.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Wątek Kasi 2018/09/12 19:52 #125

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysztof tak sobie zażartowałam.Chciałam sie uśmiechnąć bo mam kiepski dzień.Twoja historia daje mi dużo do myślenia i do przemyślenia.Masz racje Krzysztof e to jest chyba najlepsze wyjście ale ja sie go troszke boje.Boje sie tego że stoczy sie bardziej ..albo ktoś mu wkońcu łeb ukręci..ma powiązania z takimi typkami e lepiej ich nie znać.Musimy siąść i porozmawiać z mężem ,co tydzień jest powtórka.Niby nie przychodzi pijany ,ale on nie przychodzi wcale.Dziękuje Krzysztof że poświęciłęś mi swój czas tu na forum.To były cenne wskazówki 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 21:20 #126

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Kasia, nie traktuj mych postów jako rady. Napisałem jak to wyglądało u mnie, co myślałem jako 21 latek i jak to oceniam po prawie 19 latach.
A odnośnie tego staczania się - poczytaj proszę wątki dziewczyn współ. Ani dobra żona ani najlepsza matka, ani ugotowany obiad czy zrobione pranie nie ma wpływu na to, że ktoś się stacza. Może pozornie lepiej wygląda, ale choroba w głowie cały czas się rozwija, postępuje.
Niestety tak to jest. Wcale nie mam mniej zdewastowanej głowy niż kolega, który mieszkał w schronisku dla bezdomnych mimo, że sam w takowym nigdy nie byłem. Nie jestem „zdrowszy” od tych, którzy stracili pracę z powodu picia. Alkoholizm to okrutna choroba... ale równych szans. Jednakowo traktuje bogatych i biednych, bezdomnych i tych, którzy mają domy. Teoretycznie każdy może przestać pić, ale musi sam tego chcieć. Nie da się w żaden sposób wesprzeć alkoholika, który nie chce się leczyć. Można spróbować mu pomóc jedynie poprzez doszczętne rozwalenie komfortu picia. Z tym, że to wcale nie gwarantuje tego, iż się zmieni. By były zmiany on sam musi tego chcieć.
Jeszcze raz spokojnej %%- i nie ma za co, nie wygłupiaj się @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/12 23:10 #127

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Krzysztofie to ja będe musiała stawić temu czoła.To nasz syn i zdaje sobie z tego sprawe :-? Na dzisiaj mam dość ,pustka w głowie.Nie chce mi sie już nawet myśleć.Młody dalej w terenie,zero kontaktu. :-T Dziękuje jeszcze raz i życze spokojnej nocki 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 09:12 #128

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Dzisiaj książe z bajki zawitał do domu :ymdevil: Najpierw torował sobie droge już od 6.30 telefonem z zapytaniem czy będzie ktoś w domu rano bo on niema kluczy :-? .Na wejsciu odrazu powiedział że sie zle czuje bo chyba jest chory. :shock: Powiedziałam że jesteś chory bo piłeś dwa dni i to nie jest mój problem.Pozniej było ...mamo dasz mi jakieś leki... bnggfgbfb nie nie dam Ci...dlaczego :shock: ?bo ty nie jesteś 5 latkiem tylko 20 latkiem o wzroście 190cm :mrgreen: Wiesz gdzie jest apteczka prosze sie obsłużyć .Następnie bardzo znane zachowanie...jest w pokoju obok i pisze na fcb całe historie. :shock: Zamknełam fcb. 3aa nie byłam w 100 procentach opanowana,jape troche otworzyłam gdy usłyszałam ...ALE CO SIE TAKIEGO STAŁO :shock: :shock: Stało sie i to bardzo wiele,niszczysz swoje życie i ciągniesz Nas ze sobą,My już nie chcemy patrzeć na to jak sie staczasz.Jesteśmy tym zmęczeni.Kiędyś już mieszkałam z alkoholikiem moim ojcem,teraz mam wybór..nie musze ^#(^
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 09:24 #129

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Zamiast gderania i pouczania, czas postawić nowe warunki.

Swoją drogą, naprawdę nie musisz niańczyć dwudziestolatka. Nie wiem po co jemu to mówisz. To ty masz w to uwierzyć, a nie on. A zdaje się że na razie ty nie wierzysz w to co mówisz, bo gdybyś w to wierzyła, twój syn już byłby samodzielny i nie mieszkałby z wami.

Ja wyprowadziłam się z domu, gdy miałam 18 lat, tuż po maturze. I choć rodzice nie wspierali mnie finansowo, poradziłam sobie.
I wiesz co? Mimo że w momencie wyprowadzki miałam już pierwsze objawy uzależnienia, do głowy mi nawet nie przychodziło, że mam problem. Musiałam jeszcze długo pić, moja choroba musiała się jeszcze długo rozwijać, zanim się zorientowałam że jest już mocno nie halo.
Ale to ja się musiałam o tym sama przekonać, na mojej własnej skórze.
Myślę że i twojemu synowi potrzebne jest samodzielne dorosłe życie i konfrontowanie się ze swoją dorosłością i swoją chorobą.
On po prostu pewnych rzeczy musi doświadczyć sam. Od twojego gadania będzie się tylko opędzał jak od brzęczęnia muchy.
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/13 10:15 #130

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tomoe a o czym ja cały czas pisze,ja nie pisze że chce niańczycz mojego syna.Gdzie Ty to wyczytałaś.Znalazłam sie na tym forum nie bez powodu i zamierzam zrobić coś z moim życiem .To jest mój syn jakby nie było.Nie potrafie patrzeć na to jak sie stacza.Trudna patrzeć na to jako matka.Każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej.Ja nie jestem mamusia która lata z herbatkami i syropkami.Moje zdanie jest takie że dzieci wyprowadzaja sie domu kiedy kończą szkołę średnia i maja zawód.Jeśli chcą sie uczyć dalej to rodzice jak najbardziej powinni ich wspierać.To nie dotyczy mojego syna bo on nie chce sie uczyć.Ja ide do przodu pomimo tego że sie potykam i będe sie potykać.Na błędach człowiek sie uczy.Przeżywam to bo jestem matka i jestem DDA.Potrafie zrozumieć każdą osobe która ma takie same problemy z dziećmi,mężami,partnerami..to nie jest takie proste..Terapełta w polsce powiedział że u Naszego syna jest problem taki że On jest młody i nie za bardzo zdaje sobie sprawe z tego że jest uzależniony. 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 11:59 #131

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Teoretycznie wiesz dużo.
Ale w praktyce nic się nie zmieniło. Nadal zachowujesz się jak klasyczna współuzależniona.

Nadal go nie usamodzielniłaś, nadal mieszka pod twoim dachem, nadal go kontrolujesz, obserwujesz, nadal gdy jest poza domem myślisz o nim i o jego piciu, a gdy wraca do domu - usiłujesz mu uświadomić jego problem, "przemawiasz mu do rozumu", wypominasz mu że pił, grozisz palcem, zamiast postawić i wyegzekwować twarde granice: "Synu, albo od jutra podejmujesz terapię, idziesz do AA i natychmiast przestajesz pić, albo pojutrze nie ma cię w tym domu".
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/13 12:04 #132

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950

Terapełta w polsce powiedział że u Naszego syna jest problem taki że On jest młody i nie za bardzo zdaje sobie sprawe z tego że jest uzależniony. 3aa


A nie powiedział wam, że wy jako rodzice nie zdołacie synowi jego problemu uświadomić?
Że on musi sam doświadczyć konsekwencji swojego picia?
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/13 15:32 #133

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tomoe ja juz skończyłam go uświadamiać.Już z nim nie dyskutyje.Mówie tylko konkretne komunikaty ,bez dyskusji bo On ju z nie słucha.Tak wiem że sam musi sięgnąć tego dna,ale jest mi ciężko bo to mój syn i nad tym właśnie pracuje.Robie to co dam rade udzwignąć. 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Waldek, Wiki110

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:03 #134

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Kasiu @};- ,alkoholik w jedynym przypadku ma szansę na wychodzenie ze zgotowanego przez siebie impasu-JEŻELI UZNA SIEBIE ZA ALKOHOLIKA.Natomiast,jeżeli tego faktu nie uzna,jeżeli nie dostrzeże w sobie że ma poważny PROBLEM...to nie ma innego wyjścia,jak pozostawić Go samemu sobie-NIECH ZACZNIE BRAĆ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA JAKIEKOLWIEK SWOJE POCZYNANIA-POWINIEN ZACZĄĆ ŻYĆ NA SWÓJ RACHUNEK.Czyli-najlepszą z Waszej strony pomocą dla syna pozostaje-NIE POMAGAĆ...i to będzie z Waszej strony,największa dla niego pomoc.
Ja wybyłem z domu mając 23 lata...a w pełni otrząsnąłem się z alkoholowego letargu,kiedy miałem ok.39 lat,tyle lat eksperymentowałem na sobie zanim ogłosiłem swoje bankructwo.Życzę Wam,aby Wasz syn otrząsnął się...i uznał swoje bankructwo w miarę szybko.Pozdrawiam Serdecznie @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:03 #135

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Kasia, chodzi o to, byś z mężem uzgodniła jakieś wspólne stanowisko i byście tego się konsekwentnie trzymali.
Nie musi to oznaczać wskazania synowi drzwi, ale albo zachowuje się jak dorosły czyli np dokłada się do wszystkiego z pensji i sam pokrywa swoje wydatki (ubrania, kosmetyki, telefon, paliwo) i imprezuje jeśli chce z góry o tym uprzedzając (jak będzie chciał nic go nie powstrzyma) albo nadal zachowuje się jak dzieciak z tym, że wtedy Wy go traktujecie jak dziecko, wraca o 22, a jeśli nie szlaban na media, nie ma dokładania do wakacji, siedzi w swoim pokoju sam. Bez netu oczywiście, żaden problem zmienić hasło.
To jest tylko taki pomysł jeden z wielu, żadna „rada”. Nie znam Twojego syna, ale już widzę jedno - skoro padło „mamo, daj leki” to jest przyzwyczajony do tego, że jesteście na każde skinienie w każdej sytuacji, nie tylko w jakiejś naprawdę podbramkowej, kiedy nie ma jak wrócić z jakiegoś wygwizdowa w środku nocy.
Twoja odpowiedź na to „daj leki” powinna brzmieć: „Idź do apteki i sobie kup”.
Czas, aby syn się obudził z tego pięknego snu, w którym co by nie nawyczyniał nie poniesie żadnych konsekwencji. Jakieś musi zacząć ponosić, a Wy to musicie dokładnie przedyskutować, przemyśleć tak, żeby to nie było czasowe, a po miesiącu któreś z Was się złamie.
Bo w tej chwili syn nie tylko nie rozumie tego, że ma problem z alkoholem, ale również tego, iż jest dorosły. I już nie ma „daj”. „Daj” to chiński sprzedawca jaj :ymdevil: Może wyłącznie kogoś o coś poprosić, ale nie na swoich dziecinnych warunkach - „ja się schlam i zniknę na dzień lub dwa, a ty daj, bo jestem twoim synem, to twój obowiązek”.
On się Wam będzie bardzo buntował i protestował, bo tak zachowuje się ktoś komu psuje się komfort „świetnej zabawy” w jego mniemaniu (odsyłam do wątków innych współ i zachowań ich mężów/partnerów). Na to musicie być przygotowani i tu będziecie z pewnością potrzebować wsparcia.
I tyle ode mnie względem pomocy alkoholikowi, i tak za dużo napisałem, a celem wątku tak naprawdę nie jest pomoc jemu, lecz Tobie. On póki co pomocy nie chce, odrzuci ją tak jak wcześniej odrzucił. Ale to nie znaczy, że może sobie pić w komfortowych warunkach i ogólnie robić, co chce. Przynajmniej tyle musi przyjąć do wiadomości.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Waldek, Kingarocznik94, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:07 #136

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7926
  • Otrzymane podziękowania: 16950
Kochana Katarzyno, Twoje komunikaty to puste słowa, które nic dla niego nie znaczą, marnujesz tylko swoją energię z nadzieją że coś do niego dotrze. Bo gdybyś nie liczyła na to że coś do niego dotrze, nie komunikowałabyś mu że znowu pił i że wam, jego rodzicom, to przeszkadza. Przecież on doskonale wie, że pił i że wam to przeszkadza. Tylko że to go nie powstrzyma przed zrobieniem tego samego po raz kolejny, i kolejny, i kolejny. Dopóki za twoimi słowami nie pójdą twoje czyny, dotkliwe dla niego, on nie poczuje konsekwencji swojego picia. Taka jest prawda. Broniąc się przed zastosowaniem twardego ultimatum, litując się nad swoim synem, nie działasz dla jego dobra, lecz współpracujesz z jego chorobą, która się z Ciebie szyderczo śmieje, że znowu Cię przechytrzyła i może nadal zabijać twoje dziecko.
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:19 #137

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Waldku :ymhug: dziękuje że o mnie pamiętasz. 3aa Właśnie tu jest ten problem.On nie widzi swojego problemu.On nie zdaje sobie sprawy z tego że jest uzależniony.Nie widzi tego.On może to widzi jak ma moralniaka a póżniej wszystko sie rozchodzi po kościach.Wraca do normy i czekamy do następnego razu.Waldu masz racje w tym co piszesz i jak to gdzieś tam wiem ale boje sie wyciągnąć to na światło dzienne.Ten krok ..którego nie potrafie zrobić a jestem już tak blisko 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:19 #138

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Z dedykacja dla Waszego syna...
..."Dzień po dniu,a w Tobie tyle zmian,
jak by ktoś na strunach wiatru grał,
wciąż ten sam,a jednak nie ten sam,
w kartach masz karetę Pięknych Dam...
Jeśli chcesz naprawdę z SOBĄ BYĆ,
NIE BÓJ SIĘ NA SWÓJ RACHUNEK ŻYĆ..."

Życzę Waszemu synowi z całego serca-Powodzenia @};- %%- kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:33 #139

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Witam Krzysiu :ymhug: włąsnie to jest ten problem,on mo ze już teraz jest troszeczke mniejszy ale nadal jest.Przez ostatnie dwa lata gadaliśmy,pouczali,straszyli,grozili oczywiście wszystko w ramach rozsądku :mrgreen: ale...nie byliśmy nigdy konsekwentni.Poprostu emocje opadały i traciliśmy czujność.Pózniej znowu powtórka z rozrywki,błędne koło.. :shock: obietnic i iluzji i my rodzice w samym środku.Korzystamy z pomocy Pani Psycholog,mądra kobietka 3aa i zawsze nam powtarzała 1 zasada.Konsekwencja swoich wypowiedzi 3aa .Od lipca powoli ide do przodu ale jeszcze daleką droga przedemną.Krzysiu wezme sobie Twoje słowa do serca,bo wiem że dobrze mówisz .Wiesz czasami myśle sobie że łatwiej by mi było gdyby to chodziło o mojego faceta,wyrzuciłabym za 10 min,ale może tylko tak mi sie wydaje.Dziękuje Krzysiu 3aa :-H
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Kasi 2018/09/13 16:48 #140

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839
Tomoe jesteś kochana ,troszke sie uniosłam w poprzednim poście.Robie naprawde dużo i ciągne męża na mitingi ,bo wiem że musi mieć wiedze na temat alkoholizmu,ale jestem też matka i jest mi ciężko na sercu że mój syn może być taki jak mój ojciec x_x Tomoe dotarło do mnie ,Dziękuje ,masz racje.Musze słowa wprowadzić w ruch. 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Waldek, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.