Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 21:54 #981

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 431
  • Otrzymane podziękowania: 1327
Jestem z Wami myślami.
A oxymeter świetna sprawa.Moj ozdrowialy już znajomy dzięki niemu dowiedział się, że duszności i drgawki były atakiem paniki, a nie nawrotem wirusa.
Wszystko będzie dobrze.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/14 10:11 #982

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Dzięki wszystkim za dobre słowa. Przepraszam, ale nie mam głowy do tego, by odnieść się do każdego wpisu pojedynczo, ale naprawdę dziękuję.

Z teściem nic nie lepiej. NIC. Ponad tydzień temp 39. Tyle dobrego, że zaburzeń oddychania nie ma, ale już dziś przeżyliśmy chwile grozy, bo nie odbierał tel przez ponad 2 h. A zawsze wstaje przed 7, w chorobie też tak się budził.
No, ale w końcu odebrał. Wczoraj miał po konsultacji online dostać antybiotyk (nas to zdziwiło, że antybiotyk na wirusa, ale pogadawszy z ludźmi, którzy mieli chorych w rodzinie dowiedzieliśmy się, że jednak przepisują na to antybiotyki), ale w końcu nie dostał, może dostanie... w pn.
Tak to wygląda na dziś. W sumie nie wiemy z lubą, co ze sobą zrobić, mnie zaczęła boleć głowa, ją wyleczony ząb :wmur: To z nerwów prawdopodobnie.
Spakować żarcie i jechać na działkę mimo że już późno?
Nie wiem, nie wiem.
Jeden syn ogląda tv, drugi robi coś z informatyki.

Trza usiąść, wypić herbatę i pomyśleć co dalej z dzisiejszym dniem.

Zdrowia dla wszystkich.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, Dahud, Zakapior, Katarzynka77, Alex75, aga54, Annaannaanna, Namika, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/14 12:05 #983

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4941
  • Otrzymane podziękowania: 9082
Życzę Ci dużo siły i spokoju, na ile jest to możliwe w tej sytuacji. :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/14 19:19 #984

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 283
  • Otrzymane podziękowania: 703
Wspieram i wysyłam dobrą energię. Mam nadzieję że teść co najgorsze ma za sobą i teraz będzie już tylko lepiej. Mój znajomy który przechodził ciężko tą chorobę mówił że najgorszy dla niego był czas w którym ponad tydzień miał ponad 39 stopni. W tym czasie był bardzo słaby i proste czynności typu wstanie z łóżka i dojście do toalety były bardzo dla niego wyzwaniem. Wiadomo że każdy człowiek jest inny ale mam nadzieję że skoro u twojego teścia to trwa też już ponad tydzień to może jak w przypadku mojego kolegi teraz pomału będzie coraz lepiej. Znajomy po spadku temperatury dochodził do siebie jeszcze ok tydzień. W sensie że jeszcze tydzień jeszcze leżał w łóżku.
Życzę zdrowia i pokoju w sercach w tym trudnym czasie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/19 08:47 #985

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Dziękuję za wpisy i wiadomości.
Z teściem kiepsko, ale o tyle lepiej, że zaczął kontaktować i można z nim porozmawiać. Ale od niedzieli masakra, nawet nie chce mi się opisywać, zresztą nie ma powodu, by kogoś straszyć ani wchodzić w rodzinne nieprzyjemne sprawy.
Z racji kontaktu z osobą chorą w pracy ja siedzę w domu do piątku. Kobita też siedzi, bo musi, ale o ile ja nie będę miał testu jeśli nic mi nie będzie dolegało to ona przed powrotem do pracy owszem :ymdevil:

Nastrojowo o tyle lepiej, że teściem można już porozmawiać, wiadomo, że żyje, nikt niczego nie ukrywa. Droga do zdrowia u niego jest jeszcze daleka, ale byliśmy bardzo złej myśli nie mając z nim kontaktu od niedzieli do wczoraj.

Aha. Jeszcze taka ciekawa rzecz. Zanim dowiedziałem się, że miałem kontakt z osobą chorą przez tydzień normalnie chodziłem do pracy bnggfgbfb Ta osoba krócej, ale zanim zrobili jej test, zanim były wyniki... o, właśnie tak to wygląda :wmur: Wątpię, by coś mi dolegało, ale gdyby - to ten cały system jest nie powiem do czego.

Dbajcie o siebie i swoich bliskich, zdrowia dla wszystkich %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, Angora, Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/19 09:01 #986

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Witaj, Krzysiu, Ciesze sie, ze z twoim tesciem juz troszke lepiej. Zycze ci dobrego dzionka, na ile to tylko mozliwe. ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/20 10:39 #987

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Aż Wam napiszę, bo ucieszyłem się bardzo. Teściu mocno osłabiony, ale temperatura pierwszy dzień 37,1 :-BD

Trza mieć nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej.

Pozdrawiam wszystkich %%- :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Moni74, szekla, Marta74, Magda, krzysiek, Dahud, Angora, jerzak, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78 i jeszcze 5 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/22 18:38 #988

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2340
  • Otrzymane podziękowania: 1990
Mi jutro kończy się kwarantanna, nie przechodziłam tak ciężko jak twój teść, ale za różowo nie było. Grunt, że jest lepiej z nim.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, krzysiek, Krzysztof Z., Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/27 15:23 #989

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Witajcie :-H

Teść dołączył do grona ozdrowieńców i to jest ta dobra wiadomość. Zła - ma takie powikłania na dzień dzisiejszy, że trzeba go jak najprędzej zabrać do nas i u nas na miejscu porządnie przebadać neurologicznie.
Bab mocno zdenerwowana i niestety mnie to się udziela. Niepokoi mnie brak opieki nad teściem w tej chwili oraz to, że nic do niego nie dociera (np to, że nie powinien jeździć samochodem).
Nie wiem jak to będzie dalej wyglądało, jak go w ogóle przekonać, że ma z nami - do nas - jechać, bo przecież siłą go nie zabierzemy. Jedno jest pewne sam nie może zostać ani pod wątpliwą „opieką” syna, który blisko mieszka, a ma to wszystko nie będę pisał gdzie.

Szczerze mówiąc chciałbym... żeby już był poniedziałek :ymdevil:

Życzę wszystkim zdrowia, uważajcie na siebie.

P.S. Sporo stresu, ale jestem już ukierunkowany na działanie. Nie czuję bezradności, wiem, że coś trzeba i można zrobić. A jak to wyjdzie w praktyce - zobaczymy.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, Magda, Dahud, jerzak, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, darek70, Alex75, aga54, Namika, Anetka i jeszcze 1 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/27 17:38 #990

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2099
  • Otrzymane podziękowania: 2010
:-H Witam Grunt to Dobry Plan aypererew a potem ju tylko Działanie Pozdro i Działaj czasem według Planu a Czasem ot taki Spontan kontrolowany bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/28 05:14 #991

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 283
  • Otrzymane podziękowania: 703


Sporo stresu, ale jestem już ukierunkowany na działanie. Nie czuję bezradności, wiem, że coś trzeba i można zrobić. A jak to wyjdzie w praktyce - zobaczymy.


Krzysztofie a czy te zmiany neurologiczne mogły występować wcześniej tylko wy ich nie widzieliście bo nie przebywacie z teściem na co dzień? Sama mam przykład dziadka w rodzinie który zawsze był niezależny i przez długi czas ukrywał postępujące efekty starzenia. Jednak sytuacje stawały się coraz bardziej niebezpieczne i w pewnym momencie już nie mógł ich schować pod dywan. Czy w twoim przypadku może być podobnie?

Mimo trudniej sytuacji cieszę się że jest lepiej. Gratuluję przejścia ze stanu bezradności na stan działania. To zapewne wielka ulga. Życzę dużo sił i mimo wszystko pogody ducha. kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/28 05:56 #992

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7254
  • Otrzymane podziękowania: 15211
Krzysiu, ja mam w pracy kontakt z ozdrowieńcami w wieku powyżej 85 a nawet powyżej 90 lat. Ostatnio im powiedziałam, że jeśli pokonali covida, to teraz już będą nieśmiertelni! :grin:
Niestety, w ciągu ostatniego roku pracy w domu opieki dla seniorów zaobserwowałam też, jak postępuje choroba Alzheimera i inne formy demencji. Konsultacja teścia u neurologa - moim zdaniem jak najbardziej wskazana. A może i u geriatry? Starość nie radość, młodość nie wieczność.
Uważajcie jednak, aby opieka nad teściem nie stała się zbyt dużym obciążeniem dla waszej rodziny. Rozumiem dobre intencje i poczucie obowiązku, ale wiem z doświadczenia, że senior z demencją wymaga naprawdę dużej, nieustającej czujności i zaangażowania, a kontakt z nim z biegiem czasu jest coraz bardziej utrudniony i uciążliwy. Bierzecie sobie na barki naprawdę poważny obowiązek. Życzę wam, żebyście temu podołali, ale pamiętajcie też o istnieniu instytucji opiekuńczych.
Pozdrawiam serdecznie. kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Dahud, jerzak, Krzysztof Z., Zakapior, Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/28 13:59 #993

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Namiko - nie, teść nigdy nie zapominał o tym, co mówił kilka godzin lub kilkadziesiąt minut wcześniej.
Ja osobiście, nie będąc lekarzem, wziąłbym to za jakiś bardzo agresywny atak choroby Alzheimera, gdyby nie fakt, że dosłownie chwilę temu miał covid, a to jedno możliwych z powikłań.
Choć oczywiście obydwie opcje są możliwe, trzeba to sprawdzić po prostu, stan psychiczny jest niepokojący.

Jutro do niego i po niego jedziemy, mam nadzieję, że o tym nie zapomni - i nie żartuję pisząc to. Kobita go wzięła „pod włos” mówiąc, że tam u niego nie ma dobrych specjalistów, a tu jest cała pocovidowa reha i jak chce jeszcze jeździć na rowerze to lepiej, by go porządnie przebadano ogólnie. Poza tym tu sobie odpocznie i nie będzie sam.
Ogólnie niestety musimy „palić głupa” w sensie, że nie widzimy w jego zachowaniu nic nienormalnego, bo inaczej mógłby nie zgodzić się na żadne badania - przynajmniej bab tak twierdzi, a ja jej ufam, bo zna go lepiej. Pamiętam też z własnego doświadczenia jak śp babcia, która miała sklerozę (nie wiem czy to jest to samo, co demencja) nie chciała w ogóle na nic się leczyć motywując to tym, że rodzina chce z niej „zrobić wariatkę” i „zamknąć w szpitalu”. Dodam, że chodziło o zwykły szpital, a babci coś się mieszało już w głowie. Choć w porównaniu do tego z czym potrafi wyskoczyć teraz teść (i to z dnia na dzień się zaczęło) moja śp babcia była w super formie psychicznej.
I to mnie, hm, no nie będę ściemniał - mocno niepokoi.

A czy będziemy teścia u siebie gościć dłużej, czy na stałe, czy inaczej - to dziś za wcześnie, by o tym rozmawiać. Najpierw trzeba ustalić co z nim się dzieje. My tego nie zrobimy przecież, jego trzeba badać na cito.

Kurcze, a tak się cieszyliśmy, że pokonał covida... i takie coś. Ale zobaczymy, zobaczymy, najważniejsze, by go tutaj przywieźć.

Pozdrawiam wszystkich.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Dahud, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, Namika, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/09 18:31 #994

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Witajcie :-H

Ostatnio zajrzałem tu (nieco) styrany :ymdevil: jakoś w ub tyg po północy, ale nie miałem ani inwencji twórczej, by coś napisać ani - by coś poczytać.

Dziś po prostu daję znak życia :mrgreen: Żyję, nie piję, teściu u nas i na razie tak zostanie. Psychicznie u niego (chyba) lepiej, aczkolwiek jeszcze nie ma zrobionych wszystkich badań (nasza kochana sł zdrowia :ymhug: buahaha ).

Jak będę miał więcej czasu opiszę nasze perypetie w czasach „korony” - ja w ogóle chyba powinienem stworzyć co najmniej nowelę pt „Rodzina Z w czasach c-19” bnggfgbfb Jak nie, kurczę, grubą powieść :mrgreen:

Pozdrawiam wszystkich serdecznie %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, Zakapior, Kayo78, darek70, Alex75, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/12 21:04 #995

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Witam wszystkich, pokrótce co u mnie.

Jak wspominałem teściu jest u nas, fizycznie czuje się bardzo dobrze, psychicznie ma problemy z pamięcią krótkoterminową. Chyba. Nie jesteśmy lekarzami, to są nasze obserwacje, a lekarze - cóż... na razie niewiele potrafią powiedzieć, ale jak napisałem wcześniej teść nie ma jeszcze zrobionych wszystkich badań.
Nie jest jednak tragicznie, a przynajmniej nie tak źle jak można było się spodziewać po opisanych przeze mnie wcześniej rozmowach telefonicznych.

A co u mnie - u mnie? Zdenerwował mnie kolega i jeszcze mi nie przeszło :lol: To znaczy przeszło w takim sensie, że nie czuję już złości, ale jak to mawiał klasyk „nie chce mi się z nim gadać” :ymdevil: To mi przejdzie, ale musi minąć trichę czasu, ponieważ wkurzył mnie dość mocno - pewnie jakieś 2 tygodnie. Urazy o dziwo nie mam, bo sam poniekąd prosiłem się o to, by mnie wkurzyć wiedząc, że kolega ma od grudnia ub.r fiksację na punkcie wirusa i już było tak, iż nie gadaliśmy ze sobą dłuższy okres czasu, gdyż zwyczajnie miałem dość słuchania o jednym. No, ale jak wynikła sprawa z teściem pomyślałem (czy raczej NIE POMYŚLAŁEM), że może coś mądrego powie.
Niestety nie powiedział tylko podniósł mi ciśnienie, które dobrą godzinę wracało do normy, a potem podniosło się znów, gdy uświadomiłem sobie, że nagadał mi bzdur straszliwych i w dodatku „zdiagnozował” teścia przez tel nie rozmawiając z nim tylko ze mną :wmur: By było śmieszniej to owszem lekarz, ale pacjenta z c-19 to on na oczy nie widział z bliska (chyba że niskoobjawowca i sam o tym nie wie), nie wspominając już o leczeniu.
Ale - sam się prosiłem, więc cóż - sam sobie jestem winny. Na razie z nim jednak nie gadam, bo jeszcze powiedziałbym coś, czego potem bym żałował. A fiksacje, tak na marginesie, powinienem rozumieć lepiej niż statystyczny Kowalski, bo sam takowe miewałem - i pijąc i trzeźwiejąc. Teraz jakoś mam z tym spokój, może to stan umysłu, a może brak czasu na dziwaczne „wkręty” :P

Co poza tym? Chłopaki na e-lekcjach, zadają im tyle, że jestem w szoku, potem to trzeba wysyłać. Luba ma kłamie ojcu odnośnie jego stanu zdrowia i badań (żeby tylko na nie się zgodził) tak straszliwie, a zarazem jest w tym tak wiarygodna, że raz sam nabrałem się na to, co jemu mówiła. Potem zacząłem się dopytywać o szczegóły, a ona „nie ma czegoś takiego, wymyśliłam to”.

Generalnie okropnym jest tak człowieka okłamywać, ale z drugiej strony co tu zrobić wiedząc, że może „stanąć okoniem” i zwyczajnie nie dać się przebadać. To są wg mnie bardzo ciężkie moralnie kwestie i każdy w takich sytuacjach powinien decydować sam w zgodzie ze swoim sumieniem co jest konieczne dla dobra tej drugiej osoby.
Ja nie oceniam, w sumie też do tych kłamstw przykładam rękę, bo ich nie prostuję. Ale nie wyobrażam sobie, by teść teraz odmówił dalszych badań i wrócił sam do tej swojej mieścinki bez ustalenia przyczyny tych jego zaników pamięci. A mogłoby tak się stać, nie jest to człowiek ubezwłasnowolniony.

Dobrze. Tyle na dziś. I tak mało fajny ten post, nieciekawych newsów może na dziś wystarczy... a miałbym coś jeszcze, nie myślcie, że nie bnggfgbfb

Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się zdrowo %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, jerzak, Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, aga54, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/13 06:37 #996

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7254
  • Otrzymane podziękowania: 15211
Wy też trzymajcie się zdrowo. Przejrzałam internet pod kątem "mgły mózgowej". Ona się bierze z jakichś nieprawidłowości w neuroprzekaźnikach. Natomiast choroby neurodegeneracyjne mózgu powodujące demencję, polegają na obumieraniu neuronów.
Objawy mogą być podobne, więc przebadać teścia trzeba. kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/13 19:19 #997

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Alu, tak naprawdę w tej chwili nikt nie wie co to jest, a tzw specjaliści, którzy najgłośniej szczycą się w mediach tym, że znają się na reha ozdrowieńców... równie mało potrafią powiedzieć. To nowy wirus (nie brnąc w teorie spiskowe), więc niczego nie można być pewnym.
Teść ma zrobione rozszerzone badania, ale tylko podstawowe, ma zalecone witaminy, bo są niedobory (cukier w normie, ciśnienie ok, osłuchowo spoko, serce jak na ten wiek podobno jak dzwon), ale głowę trza zbadać i tutaj niestety się czeka. Można oczywiście je zrobić prywatnie, ale jednak warto poczekać na lekarzy, którzy mają choć odrobinę wiedzy nt powikłań po wirusie. A np tam, gdzie ja mam wykupione firmowe ubezpieczenie to można sobie zrobić badania do pracy, ew przyjść z katarem :P Z kleszczem to już nie bardzo, bo nikt z personelu prócz chirurga nie umie pomóc, a na chirurga trza czekać ze 2 dni buahaha Podkreślam, że chodzi o prywatną opiekę zdrowotną czyli niby tę „lepszą” :P
Wolelibyśmy po prostu od razu wiedzieć czy to typowe dla demencji czy jednak ma coś wspólnego z covidem, bo wyskoczyło z dnia na dzień po chorobie. O ile to oczywiście możliwe, by się dowiedzieć.
Dopóki głowa nie będzie zbadana ja ju odpuściłem wszelki net, a nawet wywiady po ozdrowieńcach czy bliskich ozdrowieńców, bo to nie ma sensu, a tylko zdenerwować się można.

Teść, póki co, nie zapomina imion, wie jaki jest dzień tygodnia, ale ma problemy z obsługą telefonu, potrafi 2 lub nawet 3x zapytać o to samo w ciągu godziny (gdzie co jest), ale najdziwniejsze jest to, że wieczorem on wszystko pamięta, włącznie z rzeczami, z którymi miał kłopot rano i o nie dopytywał.
To wszystko nie jest irytujące, zachowuje się normalnie tak jak zachowywał wyjąwszy te pytania.

Btw - widziałem, że napisałaś u siebie coś w temacie Alzheimera, to polecę Ci jeszcze film, ogólnie wszystkim go polecam, bo jest wartościowy, choć na pewno nie na poprawę humoru, gdyż to dramat. Tytuł angielski to „Still Alice”, a Moore otrzymała Oscara za główną rolę.

Wybaczcie, że ja znów jeden temat, ale z tych pobocznych rzeczy, które dzieją się u mnie naprawdę nie ma nic specjalnie ciekawego. Chodzę do pracy, luba też - do końca grudnia, ale nie jest to dla nas żadna tragedia, pracę znajdzie sobie nową, bez ciśnienia. Chłopaki, wiadomo, szkoła online i teraz mają zajęcie, bo spędzają czas z dziadkiem, który im sporo opowiada - jakie były zabawy, kiedy był mały, o stanie wojennym i inne ciekawe historie - pod tym względem jest spoko. Teściu miał zawsze dobre podejście do nich, to się nie zmieniło, a oni z kolei wiedzą, że dziadek ma teraz kłopoty z pamięcią i jakby co trzeba mu coś powtórzyć. Moja mama przychodzi w tygodniu do nas tak jak kiedyś. Jak to będzie wszystko dalej wyglądać - zobaczymy. Wigilia też u nas, myślę, że będzie spokojnie tak jak w ubiegłych latach.
A. I brat rozstał się z narzeczoną z takim hukiem, że ło matko bnggfgbfb
Ja bym chyba nie potrafił tak... zdecydowanie. Ale z drugiej strony lepiej czasami zdecydowanie niż coś przeciągać w nieskończoność. A kompromisy nie zawsze są możliwe.
Jedyna dobra rzecz wynikła w naszej rodzinie z tej pandemii - brat nie wziął ślubu to i nie będzie po pół roku się rozwodził.

Tyle. Na pewno odezwę się jeszcze przed świętami, tymczasem idę wysłać prace domowe młodszego jego pani wychowawczyni, bo bidak dopiero niedawno wszystko ogarnął, choinkę i „wymarzony prezent” rysował od wczoraj :lol:

Pozdrawiam wszystkich %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Dahud, Tomoe, Zakapior, Kayo78, darek70, Alex75, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/14 13:06 #998

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7665
  • Otrzymane podziękowania: 13536
Mam nadzieję dołączyć już niebawem do "ozdrowieńców" :grin:
W google w ogóle nie zaglądam, boję się, że znajdę symptomy u siebie :lol: ufam ludziom z NHS, którzy co jakiś czas do mnie dzwonią i pytają jak się czuję.
Trochę mnie wymęczyło szczerze mówiąc, choć byłam nastawiona bardzo pozytywnie i liczyłam na chorobę bezobjawową.
Dużo zdrowia dla teścia i myślę, że to normalne, że jakieś choroby współistniejące, czy wady organizmu mogą podczas przebytego wirusa nasilić symptomy. Mi się znacznie wzrok pogorszył, choć do tej pory radziłam sobie bez okularów świetnie, teraz już nie dam rady czytać bez okularów.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Dahud, Tomoe, Krzysztof Z., Katarzynka77, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/17 18:02 #999

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161

Dużo zdrowia dla teścia

Urszulo - nie dziękuję ^^) @};-

myślę, że to normalne, że jakieś choroby współistniejące, czy wady organizmu mogą podczas przebytego wirusa nasilić symptomy.


Wiesz, dla mnie mimo wszystko to, co się dzieje jest nienormalne, to jakiś, kurczę, matrix. Czy ktoś, ktokolwiek w ogóle wyobrażał sobie rok temu, że dojdzie do takiej sytuacji z jakimś nieznanym/słabo znanym wirusem?
Przecie to jest jak jakiś film katastroficzny. Jedni umierają, inni tracą pracę, gospodarki ledwo zipią, służba zdrowia obnaża swe najgorsze oblicze, dzieci uczą się w domach, gro osób wściekłych i nie za bardzo można im się dziwić - no czy wyobrażał sobie to ktoś rok temu?

W dodatku nie da się tego zignorować, olać jak jeszcze kilka miesięcy temu, trzeba wprowadzać zmiany, nie da rady żyć tak jak żyło się dotychczas. Sytuacja te zmiany wymusza, przynajmniej u mnie, czy mi się to podoba czy nie.

Nie ma wprawdzie tragedii, ale tragedie dzieją się tuż obok, ciężko być na to ślepym. Jednocześnie trzeba dbać przede wszystkim o siebie i swoich najbliższych, by przetrwać ten nienajlepszy czas.

Ja jestem zadaniowiec, wzmocniony przez wiedzę wyniesioną z terapii oraz doświadczenia przyjaciół, kolegów i koleżanek alkoholików, więc nie trzeba mi specjalnie tłumaczyć co robić ani co jest najważniejsze. Ale mnie tak samo zdarzają się takie dni, że mam przesyt wszystkiego - tutaj to, tu tamto, tam siamto. Jak to ktoś powiedział - „przebodźcowanie”. Ciężko znaleźć chwilę dla siebie, z tym też trzeba kombinować, nie ma tak jak wcześniej, bo dom mamy pełen ludzi. „Moich” ludzi, bliskich, kochanych, ale kurde czasami robią taki hałas, taki zamęt, że po prostu „aaa!!!”. Aż przypomina się mi historia kolegi, który miał 4 rodzeństwa i mieszkali z rodzicami w 2 pokojach z kuchnią.
„Spokój tylko w kiblu” - stało się rzeczywistością :ymdevil:
Zgadnijcie, gdzie pisałem tego posta bnggfgbfb
W dodatku na raty buahaha

Ta, wiem, że niedobrze jest się izolować, ale u mnie jest w tej chwili przerąbane w drugą stronę. W pracy zamykam drzwi czego wcześniej raczej nie robiłem. A i tak bez przerwy ktoś włazi, często bez konkretnego powodu tylko „blablabla-blablabla”.
Zacząłbym symulować kaszel, ale to groziłoby znowuż siedzeniem w domu przez 10 dni :wmur:

Jak kocham swojego brata to np wczoraj miałem ochotę kopnąć go - domyślcie się w co - i to tak, żeby wyleciał za drzwi i wrócił dopiero 24-go.
Luba natomiast jest w swoim żywiole, w ogóle zapomniała o chorobach, na które rzekomo cały czas „umiera”. Co gorsza ma siłę i inwencję twórczą, żeby późnymi wieczorami albo mi opowiadać jakieś straszne historie albo przynajmniej gadać przez telefon, wcale nie cicho, gdyż nikomu innemu prócz mnie to nie przeszkadza.
Wie ktoś może gdzie kupić takie ochraniacze na uszy, których używają panowie pracujący z młotami pneumatycznymi? Bo wiecie, poszedłbym spać gdzie indziej, ale wolne pokoje nam się skończyły :lol:

Dobra, ponarzekałem, a teraz idę jeść i wcześniej spać, może jutro uda się mi wstać rano i zrobić jakiś mały reset. Muzyka, medytacja, spokojne rozpoczęcie dnia, o.
O ile, rzecz jasna, gaduła mnie ze 2x w nocy nie obudzi.

Pozdrawiam wszystkich %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Dahud, Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/18 09:35 #1000

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Witaj Krzysiu. Musze to powiedziec, bo inaczej mi ryjka urwie... czytam twojego posta i musialam, po prostu MUSIALAM sie usmiechac.. Narzekasz na ,, tlok'' w domu z taka miloscia i troska o najblizszych, ze po prostu nie moglam inaczej zareagowac:) Wiem, ze co za duzo to niezdrowo, i kazdy potrzebuje czasem troche spokoju... powiem ci jednak, ze ,, za duzo spokoju'', tez nie jest dobrze.Ja lubie cisze i spokoj w domu, ale aktualnie, nie mialabym nic przeciwko, gdyby sie po moim mieszkaniu krecila moja wnusia ze swoim . ,, a cio to? i a ciemu?''. U mnie leci akurat w przeciwnym kierunku.. RUTYNA..Praca i dom, dom i praca. nigdzie nie wolno wyjsc, z nikim nie mozna sie spotkac.. Tak ze, widzisz, krzysiu... my, polacy mamy po prostu mentalnosc do narzekania, jakkolwiek by nie bylo, zawsze zle.. bnggfgbfb Zycze ci wytrwalosci i mimo wszystko radosci, ze nie jestes sam, a takze z chwil spedzonych w ,, odosobnieniu'' lazienki, gdzie mozesz w pelni docenic walory spokoju :lol: pozdrawiam serdecznie ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Krzysztof Z., Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/19 05:01 #1001

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161

Zycze ci wytrwalosci i mimo wszystko radosci, ze nie jestes sam, a takze z chwil spedzonych w ,, odosobnieniu'' lazienki, gdzie mozesz w pelni docenic walory spokoju :lol:


O, to na pewno bnggfgbfb

Serdecznie dziękuję Ci za wpis Madź @};- Cały, nie tylko za zacytowany fragment ^^)

Ze mnie taki typ, co czasem pogadać sobie musi... inaczej się udusi :ymdevil:

Dziś wstałem o 5-tej, wyspany, jestem już po prysznicu i zastanawiam się czy coś jeść czy jeszcze za wcześnie :-?

I co najwyżej takich „dylematów” życzę dzisiaj wszystkim :mrgreen:

Dobrego dnia!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, jerzak, Tomoe, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/12/27 07:22 #1002

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Poczytałem, coś tam napisałem, wypadałoby też i tu dopisać parę słów o tym jak minęły święta.
Otóż było spokojnie i miło, a największa i jedyna „afera” rozpętała się wczoraj, gdy okazało się, że w jednym z zestawów Lego Technics brakuje elementu bnggfgbfb
Lubię takie „problemy”, naprawdę lubię ^^) Szukaliśmy wszędzie, nie znaleźliśmy, ale i tak rekin został złożony :-BD
Ponurych refleksji brak, wprawdzie na jakieś 3 minuty humor zepsuła mi nieobecna u nas na Wigilii teściowa (pół roku ciężko na to „pracowała” i nawet ja, ze swoim dystansem do niej i tego, co wyprawia stwierdziłem, że to nienajlepszy pomysł, by z nami była w ten dzień), ale to może przy okazji kiedyś o tym napiszę. Każdy w życiu dokonuje wyborów i każdy ponosi konsekwencje swoich czynów, niewłaściwym jest, by po raz dwusetny przymykać na pewne sprawy oko „bo święta” i kosztem własnym oraz najbliższych znosić czyjeś niewłaściwe zachowanie. I tyle - w wielkim skrócie - w temacie.

Ponadto dziś mam też wolne (jutro niestety już nie), więc od rana jest uśmiech od ucha do ucha :mrgreen:

Pozdrawiam serdecznie wszystkich z życzeniami bardzo dobrego dnia %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Magda, Dahud, AgaMars, Katarzynka77, darek70, aga54, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/12 18:22 #1003

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Witajcie :-H
Bardzo nie lubię tzw operowania półsłówkami, niedopowiedzeń czy enigmatycznie (tak, by trzeba było się domyślać, zgadywać) przedstawionych historii. Uważam, że czasami lepiej niczego nie powiedzieć/napisać niż kombinować. Dlatego też kombinować nie będę, tym bardziej, że moja wiedza nt pewnych schorzeń jest zbyt mała tylko napiszę - bo wiem, że kilka osób z forum ciekawi co dalej dzieje się z moim teściem - że nie jest to Alzheimer ani demencja, być może wskutek (ale to niepewne) „korony” i braku odpowiedniej opieki, także medycznej, u teścia doszło do lekkiego niedotlenienia. Lekkiego, bo żyje i prócz kłopotów z pamięcią, w ogóle czegoś takiego jak problemy z oddychaniem nie pamięta, ale on z choroby nie pamięta wcale 2 dni. Natomiast ja umyślnie tutaj nie będę pisać dokładnie co i jak, zresztą sam niewiele kumam, jestem laikiem i polegam na wiedzy lekarzy, ale - przepraszam Was wszystkich, szczególnie tych, którzy nie mają w zwyczaju tego robić - ja ju po prostu nie chcę kolejnych rad czy spekulacji co tam jeszcze mogło się stać.

Teść jest i będzie pod dobrą opieką, czekają go jeszcze badania, które mówiąc krótko w obecnym czasie UDAŁO SIĘ ZAŁATWIĆ. Nie inaczej tylko właśnie tak. Nie wiem czy to dzieje się wszędzie, ale u nas obecnie wiele rzeczy trzeba ZAŁATWIAĆ i aż strach pomyśleć co ma zrobić człowiek bez znajomości, chyba tylko liczyć na szczęście.

Ja dziś osobiście jestem maksymalnie zbulwersowany tym jak potraktowano człowieka w szpitalu na Bródnie i jak potraktowano lekarza, który chciał mu pomóc... i sam postaram się temu gościowi pomóc, co będzie mnie kosztowało tylko trochę czasu. Człowiek to czynny alkoholik ledwo po 40, obecnie niepijący, ale pewnie jakby mógł to by pił, lecz ja w ogóle na to nie patrzę, patrzę na to, że potraktowano go jak odpad, a jeszcze gorzej, iż lekarz dostał naganę i ochrzan „z góry” dlatego, bo go nie skreślił. Alkoholizm nie robi dobrze w żadnej chorobie, wiadomo, jednak tam choroba nie jest wynikiem alkoholizmu, choć pewnie „rozbujała się” mocniej przez picie. W każdym razie typ niestary, może się ogarnie po tym, co teraz przeżywa, natomiast wg mnie niedopuszczalnym i skandalicznym jest decyzja o nieudzieleniu mu pomocy. Czy dokładniej udzieleniu tylko doraźnej i wynocha.

Tyle moi drodzy. Może nie za bardzo ten mój wpis jest tematyczny, ale w sumie to dziennik uczuć. I o uczuciu - bulwersacji - było ^^)

A tera siadam i dzwonię. Może pomogę, może nie, w każdym razie będę się starał.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, szekla, Dahud, jerzak, Tomoe, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, Xena, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/13 11:03 #1004

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7665
  • Otrzymane podziękowania: 13536
Daj znać jak Ci poszło @};-
A jeśli chodzi o powikłania pocovidowe, to do mnie dochodzą różne niepokojące informacje, że ludzie umierają głównie właśnie po przebytej chorobie, a powodem jest niedrożność żył wszelakich! Po prostu dochodzi do wszelakich zatorów, wylewów, zawałów itd.
Można stracić w wyniku tego wzrok na przykład, więc możliwe, że do niedotlenienia doszło właśnie w wyniku jakiegoś zatoru? No ale ja też nie chcę gdybać. Nie jestem lekarzem.
Któregoś dnia obudziłam się z dość silnym bólem lewej strony klatki piersiowej. Powiedziałam o tym lekarzowi przez telefon, ale to UK :lol: tutaj musiałoby boleć przez kilka tygodni żeby skierowali na dalsze badania :lol:
Powiedziała pani doktor, że to normalne po covidzie więc nie panikowałam.
Trwało to miej więcej 3 dni i ból każdego dnia się zmniejszał.
Potem zaczęło mnie kłuć dość silnie w tyle głowy, dolnej części, trwało przez cały dzień, a rano obudziłam się z dość silnym bólem szyi, w jednym konkretnym miejscu :-?
Ból się zmniejszał każdego dnia, ale kiedy dotknę tego miejsca nawet dziś, to wciąż tam coś czuję.
Myślę, że dobrze byłoby zrobić teściowi tomograf głowy, o ile oczywiście już tego nie miał.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/24 06:03 #1005

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161

Daj znać jak Ci poszło @};-

A poszło mi tak, że nie miał Krzysiek kłopotu... bnggfgbfb
Żartuję, żartuję. Człek był w szpitalu szybciej niż teściu na swoich badaniach, bo teściu dłużej czekał na łóżko.
Aczkolwiek takie „pomaganie” (cudzysłów, bo w sumie ja mało zrobiłem) jest dość karkołomne i męczące, gdy nie ma się żadnego znajomego lekarza o danej specjalizacji, a ja - jak wiecie - nie mam znajomych lekarzy o przydatnych specjalizacjach. Także mniej więcej wyglądało to tak: ja do kolegi (nieprzydatnej specjalizacji) z całą historią, on do kolegi z W-wy (również nieprzydatnej w danej sprawie specjalizacji) czy on ma kolegę przydatnej specjalizacji buahaha
Taki „głuchy telefon” najpierw w jedną, potem w drugą stronę. Ale udało się człowieka „położyć”. Nie wiem czy mu pomogą czy nie, zupełnie nie znam się na tej chorobie, jednak przynajmniej ktoś będzie próbować. Ja z gościem rozmawiałem dość długo kilka razy przez telefon, głównie pod kątem tego, by nie wyciął jakiegoś numeru, tzn mówiąc wprost - nie nachlał się. Było wiadomo, że sam nie wyjdzie i sobie nie kupi, siostra ani córka mu też nic nie kupią, ale bywa tak, że czasem może pojawić się jakiś stary kumpel od kielicha czy ex żona czynna alko zapragnie „się pogodzić” w najgorszym możliwym momencie. Jednak udało się, a co będzie dalej nie wiem, zobaczymy.

Po prostu dochodzi do wszelakich zatorów, wylewów, zawałów itd.


Zgadza się, a najgorsze jest to, że taki człowiek po covidzie nawet zgłaszając niepokojące objawy jest mówiąc krótko... zlewany. Nie ma covida - co to kogo obchodzi. A można mieć mikro wylew i o tym nie wiedzieć. Jednakże nie chcę się rozpisywać, bo moja wiedza na ten temat jest wciąż mizerna, nie chcę też nikogo straszyć. Umówmy się - gro ludzi wychodzi z tego bez szwanku, a przynajmniej wg dzisiejszej wiedzy bez trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Myślę, że dobrze byłoby zrobić teściowi tomograf głowy, o ile oczywiście już tego nie miał.


Miał, miał. Ale też nie chcę rozpisywać się na ten temat, laik ze mnie i tyle. W dodatku mylą się mi te badania. Wiem co to jest rtg i usg, z innymi - z nazewnictwa - zetknąłem się pośrednio dopiero teraz. Nigdy mnie te klimaty jakoś nawet tak, żeby mniej więcej wiedzieć o co chodzi, nie interesowały, obecnie może wiem ciut więcej, lecz zbyt mało, by się mądrzyć czy komukolwiek coś doradzać.

Ogólnie ostatnio czas zasuwa u mnie jak szalony, żal, że doba nie ma paru godzin więcej.

Wczoraj byliśmy na działce - tam w odróżnieniu od W-wy naprawdę wypoczywam. No i jest śnieg. Ulepiliśmy rodzinę bałwanów, pospacerowaliśmy, wszamaliśmy dawno niejedzone spaghetti al ragu - było pyszne :mrgreen:

Nastrojowo u mnie dobrze, chłopaki - jeden na zdalnym, drugi chodzi do szkoły i oczywiście starszy chciałby do szkoły, a młodszy siedzieć na chacie :lol: Bab sprzedaje z koleżanką jakieś kosmetyki koreańskie przez neta w ramach przerwy od pracy. Natomiast pracy na razie nie szuka, bo i tak damy radę, a na dzień dzisiejszy bardziej potrzebna jest w domu. Teść ok, bierze leki, na razie nie ma rozmowy na temat tego, by wracał do siebie. Mnie absolutnie nie przeszkadza, ja się cieszę, że jest.
A jak wcześniej, w którymś tam wpisie narzekałem na brak spokoju - po prostu miałem gorszy dzień i przesyt towarzystwa ogółem.

Co jeszcze? Obejrzałem z lubą - po dłuższej przerwie od oglądania filmów z braku czasu i chęci - hiszpański horror pt „Nie słuchaj ich”. 3/4 filmu nawet trochę się baliśmy :ymdevil: Potem niestety bohaterowie zaczęli zachowywać się jak typowe postacie z horrorów i zrobiło się nudno :P Ale jak ktoś lubi takie filmy to polecam, jakaś tam rozrywka na późny zimowy wieczór dla starych jest ^^)

Tyle na dziś, pozdrawiam wszystkich serdecznie %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, williwilli55, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, Namika, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/30 06:38 #1006

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Dzień dobry ~O) Dobry, bo wolny :mrgreen:

Korzystając z chwili ciszy i spokoju poczytałem sobie trochę forum, ale bynajmniej nie nadrobiłem zaległości nawet w wątkach dłużej znanych i lubianych osób. Sądziłem, że jak zwykle zimą będę miał więcej czasu na czytanie + udzielanie się, a w praktyce mam go mniej - bo tu choroba teścia i dziś teściu u nas, ponadto brat wpada, kiedy ma niezagospodarowany czas i tak sobie siedzimy wieczorami, czasem we 3, czasem z młodzieżą, deliberując/słuchając siebie nawzajem. I jest dobrze, ale potem czasu na pisanie tutaj czy chociażby poczytanie nie starcza, bo trzeba iść spać.
Mimo wszystko bardzo cenię te wieczory, a jak brachol przegina odsyłam go do lubej (która jak wspominałem tymczasowo rozkręca wspólnie z koleżanką interes handlowy), która go straszy, że mu znajdzie „odpowiednią” dziewczynę :ymdevil:

Kontakty z trzeźwymi alkoholikami obecnie mam jedynie telefoniczne, aczkolwiek w ostatnim czasie sporo tego było. Dawno już nie rozmawiałem z tak bardzo zamotaną, przygniecioną przez chorobę osobą, praktycznie nie mającą już sił ani fizycznych możliwości, by normalnie funkcjonować... ale mam wrażenie, że dostałem od człowieka o wiele więcej niż sam potrafię mu dać. W trzeźwieniu chodzi o to, aby wskazać komuś drogę, wesprzeć, ale nie brać go na plecy i targać. Ja chyba zwyczajnie jestem w tym kiepski, żaden z moich kolegów, którzy wrócili do picia nie ogarnął się po rozmowie ze mną - dwóch jak chlało tak chla, a trzeci nie żyje. A nie, przepraszam, jeden się ogarnął i nie pije, poza tym ma do mnie gro pretensji (nie mówię, że nieuzasadnionych) za przeszłe sprawy z czasów, gdy jeszcze obaj wspólnie „balowaliśmy”. Wytrzeźwiał to sobie wszystko przypomniał włącznie z tym jak go olałem z dnia na dzień. No tak było - nie inaczej.
Poza tym nie ma w tym, że nie pije żadnej mojej zasługi, tu brawo należy bić personelowi szpitala, do którego trafił w bardzo złym stanie psychicznym. No i jemu samemu też, ja nie czuję się jakbym w czymkolwiek mu pomógł. A jeśli to jedynie w taki w sposób, w jaki alkoholikowi nie powinno się pomagać.
Przypominam sobie jak mnie trzeźwi koledzy wspierali w moich początkach, tłumaczyli i dochodzę do wniosku, że mimo iż sam potrafię coś komuś wytłumaczyć, podzielić się doświadczeniem, etc to wsparcia udzielam mizernego. Oczywiście nie mam zamiaru nagle zrezygnować i przestać odbierać telefon od nowego kolegi, który obecnie jest w szpitalu (wspomniałem o nim w poprzednich postach) czy szerokim łukiem omijać dom sąsiada znad Buga, ale przyszła mi na myśl taka właśnie smutna refleksja - nie mam tego daru, który posiada wielu trzeźwych alkoholików.

No, ale żeby nie kończyć tak ponuro na koniec będzie anegdota o Mateuszu. Ale spokojnie, nie o tym Mateuszu :lol:
Ostatnio kładę się spać, luba już kima, przechodzę górą, a ona przez sen „Mateusz, przestań” :shock:
Chwila konsternacji z mojej strony - bo to, że ja nie mam na imię Mateusz to jeszcze nic. Gorzej, że żaden z naszych synów także nie nosi tego imienia, teść ma na imię Jerzy, mój brajdak to też nie Mateusz, ba! Żaden z jej exów nie ma tak na imię. Gdyby powiedziała Andrzej to spoko, bo Andrzeja niedawno widzieliśmy i nawet mi samochód pomógł odpalić po kablach.
Jak widzicie szalenie zazdrosny jestem bnggfgbfb Aczkolwiek Mateusz zainteresował mnie tak, że rano zapytałem czy pamięta co jej się śniło, pamiętała tylko, iż jechała gdzieś autem, po jakiejś krętej drodze.
- A kto prowadził? - zapytałem. - Mateusz? :ymdevil:
Luba na to zmarszczyła brwi, chwila skupienia i:
- Aaa, tak. Mateusz. Mateusz P., ale skąd to wiesz?
Wyjaśniłem, a przy okazji dowiedziałem się, iż ów Mateusz to był gostek, którego znała jeszcze sporo przed tym zanim się poznaliśmy i podobał się jej, ale nic z tego nie wyszło, bo ona spotykała się z kimś innym, on z kimś innym i tylko gapili się na siebie przez parę miesięcy buahaha
Zwróciłem jej uwagę, że ogólnie to spoko, ale jakbym ja wymienił jakieś inne niż jej damskie imię przez sen pewnie oberwałbym lampką w głowę :ymdevil: A ona rzecz jasna zignorowała to, co powiedziałem, rzuciła: „Ciekawe, co robi teraz Mateusz” i zaczęła gościa szukać na fb bnggfgbfb
Moja ddd :-*

P.S. Mateusz wg opinii mej ciekawskiej nie wygląda teraz najlepiej, co chyba ją nieco rozczarowało, ale na Lindeklinie ma takie cv, że myślę, iż to bardzo mądry facet :mrgreen:

Pozdrawiam wszystkich, dobrego weekendu %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Marta74, Magda, Dahud, Tomoe, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/30 20:34 #1007

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 283
  • Otrzymane podziękowania: 703
Pozwól że się z tobą nie zgodzę. Wiele razy wpisy forumowiczów były dla mnie wsparciem w trzeźwieniu. Jesteś jedną z tych osób których wpisy tutaj bardzo cenię. Niejednokrotnie było w nich to czego w danym momencie potrzebowałam. Jestem szczerze zaskoczona tym że uważasz iż udzielasz mizernego wsparcia. :shock:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/01/31 07:14 #1008

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Dzięki Ci Namiko @};- ale ja znam swoje ograniczenia ^^)
Poza tym forum to forum, a real to real.

Czasami mam wrażenie, że najbardziej pomogłem jednej osobie, do której kiedyś pojechałem (wbrew zalecaniom terapeutycznym i w swoich początkach) o 1 w nocy i wywaliłem alkohol, który miała w domu do śmietnika na przystanku 2 czy 3 km dalej. Dlatego tak, bo wykombinowałem sobie, że jak wyrzucę gdzieś bliżej to jeszcze ta osoba to wygrzebie. Dostałem potem porządny ochrzan od swej kobity, miałem „letkie” wyrzuty sumienia i obawy czy znowu mnie „nie pokręci” po tym „wyczynie”, ale nic się nie stało, a ta osoba nie pije, niedawno obchodziła 5-tą rocznicę trzeźwości.

Jednak nikomu takich zrywów i tak nie polecam, to jedna osoba i jedna historia, a zwykle brutalna prawda wygląda w taki sposób, że tym, którzy są zdecydowani się napić można wywalać alkohol dziesiątki razy i nic to nie da. „Nasze” forumowe współ, przynajmniej niektóre, na bank to przerabiały.

Wiadomix, jeżeli ktoś chce pić, nie chce żyć w trzeźwości, nie widzi w tym sensu to nikt z zewnątrz mu nie pomoże, choćby stanął na uszach.
Odnoszę jednak wrażenie, że mój nowy, na razie telefoniczny kolega, miałby większe szanse, przynajmniej na przemyślenie różnych rzeczy, gdyby trafił na kogoś innego niż ja. I może trafi, postaram się mu w tym pomóc w nieco późniejszym, bo widzę, że tu SW i cud są potrzebne, a nie moje zdroworozsądkowe gadanie.

Zirytował mnie dziś jeden post na forum, co oczywiście mi zaraz przejdzie, bo domyślam się, co kierowało autorem, że coś takiego napisał.
Ale generalnie chodzi o to, że łatwo komuś zazdrościć czegokolwiek nie będąc w jego skórze. Ciężej wpaść na to, że ludzie, których życie z pozoru wydaje się spoko równie często wypadają z okien, przedawkowują leki, zakładają sobie pętle na szyję... dlaczego? Bo im jest za dobrze? Z dobrobytu i nadmiaru szczęścia? A może za ten dobrobyt lub nawet nie dobrobyt, ale pozory normalności czy nawet przeciętności przyszło im płacić większą, straszliwą cenę?

Tak, ku przemyśleniu... jeśli ktoś takich przemyśleń potrzebuje.

Tymczasem dobrej niedzieli wszystkim ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Dahud, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, aga54, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/04 17:44 #1009

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Humorystycznie przy herbacie ~O)
Wracam wczoraj później, bo koło 18 do domu, lubej ni ma, dzieci ni ma, teścia ni ma - pojechali do Selegrosa (Selegrosu? :-? ).
Za to - tak, u mnie w domu - mój brat ODKURZA duży pokój z fajkiem w zębach (na szczęście nie zapalonym, bo by mnie coś trafiło) przy przebojach Roxette i w moich klapkach. Zbaraniałem :shock:
O te klapki miałem największe wąty i nawet poskarżyłem się lubej, że co to jest. No kocham brata jak brata, ale bez przesady - zagnieżdża się czy co? Odpowiedziała błyskotliwie, że raczej nie i o wiele gorzej byłoby, gdyby przyniósł do nas swoje kapcie i w nich odkurzał buahaha
Fakt :P

Dziś cisza i spokój, jesteśmy w domu tylko w piątkę i nie piszę z kibelka tylko z kuchni :ymdevil:

Dobrego wieczoru wszystkim :mrgreen: %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Marta74, Magda, Dahud, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/05 12:21 #1010

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Krzysiu, ja krociutko tylko, bo musze na chwilke ,, legnac'', dzis znow do pracy, zaczynam swoje 6 nocek, a mialam miec pare dni wolnych, to udzielalam sie pracowicie w heimie, bo wszystkie moje kolezanki, jak jedna, sie cowidem, zarazily, ja jedna ,, niesmiertelna'' sie ostalam, wiec zasowalam w kolko macieju. ale do brzegu, Madzia... chcialam ci powiedziec, ze ,, kocham'' cie czatac, jestes jednym z, naprawde niewieku, ktorym kibicuje od samego poczatku, i nie zgadzam sie z toba, ze nie jestes w stanie pomoc. Zrobiles o wiele wiecej, niz inni, i to bezinteresownie, dla obcego czlowieka. To, czy byles ,, odpowiedni'' czy nie, nie ma znaczenia. Wazne, ze ,, BYLES'', okazales zrozumienie, empatie, chec pomocy i to realna, a przede wszystkim, okazales sie dobrym czlowiekiem, ktory nie byl obojetny na cudze nieszczescie. Poza tym, musze przyznac, ze i mi bardzo nieraz, pomogly, wlasnie twoje wpisy. Co do tescia, nie chcesz porad, i dobrze, ale jedna ci udziele, niewazne, co z nim jest, i jak dlugo potrwa, cieszcie sie jego obecnoscia, poki zyje, a gdy bedzie mial slabsze momenty, luki w pamieci, czy cokolwiek, co bedzie odbiegalo od jego ,, normy'', pamietajcie, jaki byl, i kochajcie go nadal. takim, jaki jest, lub bedzie w przyszlosci. Nic tak nie pomaga starszym ludziom,i nie motywuje ich do dzialania, jak milosc i wsparcie bliskich, To powiem ci z doswiadczenia i obserwacji w mojej pracy.A teraz milego dzionka ci zycze. ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Kayo78, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/05 19:42 #1011

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Eh, Madź, to nie empatia, a bulwersacja, że człowieka tak potraktowano. Tu nawet nie chodziło o to, że alkoholik. Zbulwersowałem się mocno, co dało mi taki charakterystyczny dla mnie, mocny impuls do działania. Przeważnie takim impulsem jest u mnie zetknięcie się z jawną niesprawiedliwością, taką wobec której ja nie umiem przejść obojętnie. Nie pamiętam czy o tym pisałem gdzieś wcześniej czy nie, ale w pracy, na tym poprzednim dziale, zawsze starałem się być ugodowy w sensie - najpierw próbowałem się dogadać. No ale jak mi przełożony „kazał” zwrócić człowiekowi uwagę, bo na swoim prywatnym profi zamieścił coś, co kolidowało z ówczesną polityką firmy to nie było dyskusji, powiedziałem, że tego nie zrobię. Gdyby gość zaczął łazić po dziale i natrętnie namawiać wszystkich na pielgrzymki to bym mu uwagę zwrócił. Ale co, nie może sobie zdjęć gdzieś tam zamieścić? W dodatku będąc jakimś tam mniejszym „trybikiem w machinie”?

Ja w ogóle jestem baaardzo, bardzo ciekaw kto u nas wyłapuje takie rzeczy i donosi - ten wstawił to, tamten tamto. To jest chore :wmur:

Ale do brzegu ^^) :mrgreen:

Nie przeceniaj mnie Waćpanna, nie jestem nawet w 1/10 tak dobrym człowiekiem jakim chciałbym być :lol: Chociaż się staram.

Jutro moja domówka urodzinowa (tylko rodzina + sąsiad, być może z żoną) i jak co roku późniejszym wieczorem będziemy z moim babolem oglądać „Braveheart”. Taka „tradycja”.
A wiecie skąd się wzięła?
Kiedyś sprawdzałem jak historia opowiedziana w filmie ma się do faktów. I ze zdumieniem odkryłem, że sir William Wallace urodził się tego samego dnia co ja :P
I Yaro :lol:

Także co roku oglądamy z lubą ten film, obydwoje zresztą bardzo go lubimy mimo że w gruncie rzeczy jest smutny.
W sumie już jestem nastawiony na to oglądanie, to u nas prawie jak wyczekiwana randka :grin:

Życzę wszystkim dobrego weekendu i „do zobaczenia” jak będę starszy o rok ^^) bnggfgbfb
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Magda, krzysiek, Dahud, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, aga54, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/05 19:44 #1012

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2099
  • Otrzymane podziękowania: 2010
:-H Pozdro ot tak Urodzinowo @};- ~O)
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/06 17:21 #1013

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Krzysiu, a ja ci powiem, ze gdybys nie mial w sobie empatii, to by cie takie traktowanie drugiego czlowieka( niewazne, alko, czy nie..czlowiek, to czlowiek), wogole nie ruszylo i bys palcem w sprawie nie kiwnal. Nie Twierdze, ze jestes idealny, nikt nie jest, ale nie kazdy zdobylby sie na taki gest... To nie byly peany na twoja czesc z mojej strony, tylko fakt.Pozdrawiam cieplutko ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/20 22:26 #1014

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 9161
Dobry (późny) wieczór ~O)

Jakoś tak ostatnio się składa, że w teoretycznie wolnym czasie... nie mam czasu na neta :ymdevil: Na pisanie na forum niestety też. Na czytanie - szkoda gadać. Aczkolwiek przeczytałem posty w wątku Ali nt opieki nad ludźmi chorymi i jestem po raz kolejny pod wielkim wrażeniem Waszej pracy dziewczyny. Szacunek przeogromny ^:)^
Zaraz tam wrócę i polajkuję ^^) bo szybciutko po przeczytaniu „przyszedłem” na swój wątek, by cokolwiek napisać zanim zmorzy mnie sen.

Co u mnie pokrótce. Praca, dom, drobne problemy z niesfornym młodszym pociechem (ostatnio zabrał cichaczem tel do szkoły i bawił się nim na lekcji), dużo czasu oraz rozmów rodzinnych... i niestety złe wieści nt kolegi, który był w szpitalu. No, jest źle. Przebywa obecnie w domu, ma „przerwę” od szpitala, ale będzie musiał zgłosić się do niego ponownie i ponownie, i ponownie - co - piszę to ze smutkiem - trochę przedłuży mu życie.
Nie wiem dokładnie co to znaczy, ale prócz choroby, na którą cierpi - „człowiek nie ma wątroby” tzn tak wyraził się kolega lekarz (ten nieprzydatnej specjalizacji), który udzielił mi pokątnie tej info mimo iż nie jestem z rodziny. Proszę się nie bulwersować, on to zrobił w dobrej wierze, a poza tym chory i jego siostra też mi mniej więcej coś takiego powiedzieli, że wątroba praktycznie już nie pracuje.
A to jest od chlania, nie od schorzenia przez które trafił do szpitala.
Byłem u niego dwa razy, raz z kolegą „aowcem”, raz sam, w przyszłym tygodniu pojadę z osobą duchowną, bo już się umówiłem. Bynajmniej nie na ostatnie namaszczenie, ale chodzi o innego rodzaju wsparcie, pociechę duchową. Ja w takich sytuacjach odpadam, może gdyby był to inny człowiek, starszy, mi bliższy mógłbym skłamać (wg mnie w obecnej to jest kłamstwo), że „wszystko będzie dobrze”, „trzeba mieć nadzieję”, etc. Ze swojej strony mogę tylko spędzić z nim trochę czasu i pogadać.

Chłop rocznik 77. Ma-sa-kra.

Pokazywał mi swoje zdjęcia ze ślubu, z wyjazdów różnych, kurczę... jaki ten człowiek jest samotny :(
Ma siostrę, ale nie umieją ze sobą rozmawiać, ma córkę, ale córka to „ddak”, a nie współ, więc zrobi mu zakupy i znika. Zresztą po latach jego picia trudno mieć do dziewczyny pretensje.

Czy ja nie za dużo znów piszę? :-? Ale raczej niczyjej anonimowości nie naruszam.
Jak za dużo proszę tam od czasu do czasu na mnie „tupnąć” ^^)

Dobrze, tyle na dzisiaj. Późna pora, a o sen to ja akurat muszę u siebie bardzo dbać.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dobrej niedzieli i dobrego tygodnia.

Acha, jakby ktoś dziwił się, że ateista i osoba duchowna to powiem Wam, że ja z 2 księżami mam częstszy lub rzadszy, ale stały kontakt. Choć z jednym z nich tylko przez neta, bo gość jest na misji za granicą. Traktuję te znajomości normalnie - ot, ksiądz też człowiek, a czasami nawet niepijący alkoholik.

Post bez edycji, sorka za błędy, jeśli są.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Magda, Dahud, Tomoe, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, darek70, Alex75, marcin, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2021/02/21 06:57 #1015

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7254
  • Otrzymane podziękowania: 15211
Ja znam księdza, który jest niepijącym alkoholikiem, uczestniczącym w mityngach AA. To zakonnik, dominikanin, który dla swojego uzdrowienia z alkoholizmu postawił 12 kroków ze sponsorem w AA w oparciu o Wielką Księgę i sponsoruje w AA w oparciu o Wielką Księgę.
Natomiast ewangelizuje poza AA, że tak powiem, zawodowo. Zresztą w internecie też. Wrzuca regularnie swoje filmiki na Youtube. :grin:
To rzadki przypadek klarownego odróżniania "jednego od drugiego" czyli religii od Wspólnoty i jej duchowego programu.

Dziękuję za uznanie dla mojej pracy. Powiem szczerze, że w trzech kolejnych placówkach opiekuńczych, w których pracowałam z osobami psychicznie chorymi, starymi, niepełnosprawnymi fizycznie czy też intelektualnie, nie miałam i nie mam problemów w relacjach z podopiecznymi, natomiast gorzej bywa w relacjach z personelem. Czasem odnoszę wrażenie, że niektórym osobom z personelu tego typu instytucji przydałaby się solidna terapia własna.

Szacun za to co robisz dla tego alkoholika. To jeden z licznych dowodów na to jak podstępnie i nieuchronnie wyniszcza organizm nasza choroba i na to jakimi jesteśmy szczęściarzami, bo udało nam się przestać pić zanim doprowadziliśmy się do takiego stanu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, jerzak, AgaMars, Krzysztof Z., darek70, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.