Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/30 04:55 #736

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663

Pomyslalam, ze zbliza sie halloween i moze ja najpierw wystrasz a potem kwiatki bnggfgbfb


Aksamitko, Ty mnie nie znasz, Ty mi lepiej takich pomysłów nie podsuwaj, bo jak nie trzeba to potrafię być kreatywny :ymdevil:

Wyobraź sobie, że idziesz spać, odsuwasz kołdrę, a tam robaki. Larwy, dużo larw.

15 zł kosztuje puszka realistycznie wyglądającej zanęty. Jeszcze zdążyłbym kupić. Wrzaski gwarantowane buahaha

Ryzyko oberwania przez łeb i spania przez następny miesiąc na kanapie jest jednak na tyle duże, że przyznam, iż się waham bnggfgbfb

Dobra, bo ktoś naprawdę pomyśli, że to rozważam. Nie rozważam, aż taki dowcipny inaczej to ja nie jestem.
Wystarczy, że ubaw mam w lato, kiedy prawdziwe robaki atakują :mrgreen:

Chyba wreszcie się wyspałem - położyłem się o 21, wstałem przed 5 i już jestem wyszykowany do roboty. Tzn prawie. A reszta jeszcze śpi. W weekend ze względu na święto mam wolne także może uda się mi tutaj nadrobić zaległości.

Tymczasem herbata w ciszy i delektowanie się chwilą.

Zanim zacznie się codzienny sajgon :lol:

Dobrego dnia!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, AgaMars, Katarzynka77, Iga, olka, Alex75, Myszałek37

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/01 15:58 #737

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Mimo, iż dziś taki a nie inny dzień pozwolę sobie na nieco luźniejszy wpis.
Pojechaliśmy na cmentarz rano, było trochę ludzi, ale w sumie nie było źle pod tym względem, udało się nam wyrobić przed największym zamieszaniem. Przeżycia duchowe, refleksje? Z mojej strony żadne niestety lub stety. Dziwak ze mnie taki, że wolę pojechać na grób taty w zupełnie normalny dzień, mogę z kimś, byłem w listopadzie ub.r z teściem, w tym roku wcześniej już z chłopakami dwukrotnie i raz sam - i coś takiego daje mi więcej niż jakieś wielkie szykowanie się „na groby”, bo jest 1 listopada. Siaty ze zniczami, kwiaty (pomimo moich tłumaczeń mama dwa razy w roku kupuje coś totalnie niepraktycznego, ale z drugiej strony jakie ja mam prawo jej coś tu gadać, bezmyślnie gadam, muszę przestać), szukanie miejsca parkingowego, gdzieniegdzie przepychanie się z ludźmi, bo ścisk w bramach - nie, to nie nastraja mnie dobrze, zaczynam podchodzić do sytuacji zadaniowo. A to głupota. Jak już ruszyliśmy do domu pomyślałem sobie tak: nie no, bez sensu, w przyszłym roku na pewno 1-go sobie odpuszczę, ale zaraz potem stwierdziłem - nie mów Krzysiu „hop”, bo pewnie pojedziesz - dla mamy, której na tym zależy.
I pewnie tak będzie, w sumie nie jest to jakieś wielkie poświęcenie z mojej strony, a że mało z tego mam pod względem własnej duchowości - cóż. Może jeszcze będę mieć, kto wie, a jeśli nie to przecież mogę wybrać się na grób taty (i zarazem dziadków) sam później.
Byliśmy też na grobie babci lubej, moich dziadków ze strony mamy i na grobie kuzynostwa (bardzo mgliście pamietam tych ludzi). Przypomniało się mi, że chciałbym odwiedzić jeszcze czyjeś miejsce spoczynku, ale nie pamiętałem, gdzie leży ta osoba, a szukać z dziećmi jak zimno... sz, kurde, mówię - zacząłem do tego podchodzić zadaniowo :wmur:
Nic to. Odnajdę to miejsce innym razem. Dziś to i tak pewnie postałbym tylko jak kołek i pogapił się bez żadnej głębszej refleksji.

No. Tak to u mnie dzisiaj wyglądało.
A teraz trochę poczytam forum przy herbacie, widzę, że kilka osób bardzo ładnie napisało o dzisiejszym dniu. Szanuję bardzo, chylę czoła.
Sam jestem... jaki jestem i czuję dzisiaj to, co czuję.

Spokojnego wieczoru ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, jerzak, Alchemia, Tomoe, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Gosiax, olka, Alex75, marcin, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 13:33 #738

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Brak mi jednak tego tematu off topowego, można było tam czasem podzielić się jakimiś mniej poważnymi rzeczami. Teraz można tylko u siebie, co czasem trochę kuriozalnie brzmi, szczególnie po jakimś poważniejszym wpisie. No trudno.
Dziś mam zajęte późniejsze popołudnie, ale dotychczas zdążyłem zrobić sporo rzeczy, m.in zakupy (kobita się leni, niech się leni, nie żałuję jej), ale najlepsze jest to, że zdążyłem już popsuć dwa urządzenia kuchenne - wyciskarkę (na amen raczej) i blender (działa, ale wydaje dziwne dźwięki i przecieka od spodu). Wymyśliłem sobie, że o wiele taniej będzie robić samodzielnie sok z białej kapusty, który jest mega zdrowy niż płacić 30 zł + kw za 3 litry.
Tylko, że ta kapusta, którą zakupiłem za 4,20 (!) okazała się niezwykle twardym przeciwnikiem. A nie wyglądała! Także „zaoszczędziłem” mocno :ymdevil:
Kobita na moje poczynania powiedziała tylko: „o Boże” i czym prędzej wyszła z kuchni.
Nie wiem - czasem próbuje zrobić coś trudnego, udaje się mi i super, a czasem na jakiejś prostej rzeczy tak się natnę, że siadam, patrzę na pobojowisko/brudne gary/syf na podłodze/zmarnowane żarcie i... no właśnie - sam z siebie się śmieję, że taki zdolny inaczej jestem bnggfgbfb
Pewnie dlatego jak tylko mam wolny dzień podejmuję nowe próby i czynię kolejne eksperymenta, bo porażki na tym polu mnie nie zniechęcają :mrgreen:
Aczkolwiek spróbuję rozgryźć czemu ten blender przecieka :-? Bo wyciskarka to podejrzewam „poszła”, gdyż nadszedł jej czas - skończyła się gwarancja :lol:

Btw - gdyby ktoś chciał kombinować z sokiem z białej kapusty (nie kwaszonej, świeżej) to żeby potem nie było do mnie pretensji - to jest zdrowe. Zdrowe, nie mylić z „dobre” buahaha

Spokojnego popołudnia ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Tsubasano, AgaMars, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 13:52 #739

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1809
  • Otrzymane podziękowania: 3199
Hej Krzysztofie %%- , ja widzę że ty niezmienny jesteś, cały Ty. Czy Ty się nie rozwijasz hehe. Żartuję. Całkiem dokładnie nie przeczytałam Twojego wątku a już się mądrze. Byłeś i jesteś cały czas lekki w słowie i dowcipny winmer . Przy tym taki swojski, życiowy chłop. Jak Ty piłeś,? Z tym swoim dystansem do rzeczywistości.
Do czego był Ci potrzebny alkohol?
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 14:44 #740

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663

Do czego był Ci potrzebny alkohol?


Jaskółeczko, kiedy piłem to dystans do siebie i otaczającego mnie świata był pozorny. W dodatku tymi rzeczami, którymi nie powinienem się przyjmować przejmowałem się najbardziej. Ponadto źle o sobie myślałem. Bardzo źle.
Moim zdaniem nałogowe picie, ogólnie nałogi (może poza paleniem papierosów, bo to nałóg specyficzny) są zawsze ucieczką od czegoś, jakiś problemów, z którymi człowiek sobie nie radzi, koniec końców - od samego siebie. Alkohol sprawia wrażenie remedium - znieczula, nie myśli się tyle, a jak już to inaczej, nietrzeźwo, nieracjonalnie i tu można w dwie strony na dwie „melodie” - albo „nie jest tak źle” albo „jest źle, ojojoj, poużalam się nad sobą”.
Na pewno łatwiej wejść w iluzję niż zacząć wprowadzać zmiany, pracować nad sobą i swoimi problemami, a pójść po pomoc to już w ogóle człowiekowi nie przychodzi do głowy, tzn temu, który dopiero zaczyna swój „romans” z nałogiem. Brak wiedzy, pogubienie, problemy różne, również adaptacyjne, które pogłębiają się po rozpoczęciu życia na własny rachunek, często-gęsto brutalne zderzenie z rzeczywistością - to wszystko sprzyja piciu, bo pić jest najłatwiej. Alkohol jest na wyciągnięcie ręki, a jakiś terapeuta, psycholog - no gdzie?

Czy Ty się nie rozwijasz hehe.


Niestety jednak tak, choć faktycznie po takim poście jak ten ostatni można odnieść odwrotne wrażenie buahaha
Od dojrzewania nawet jak nie chce się dojrzewać i tak się nie ucieknie :lol:
Chociaż chyba zawsze będą mnie bawić takie humoreski codzienne, mnie ta część życia, życie domowe, rodzinne, zachwyca na trzeźwo. Ja bardzo długo oglądałem je przez pryzmat flaszki w ogóle nie łapiąc ani nie doceniając jego uroków. Oczywiście są problemy, ale przecież życie nie składa się z samych dobrych chwil czy zabawy. Jednak w domu, u mnie, przy dwójce dzieci, które prowadzą kapitalne dialogi, kobicie, która niby niczego nie widzi, a widzi wszystko jakby miała jakieś trzecie oko i wreszcie mnie samym wyczyniającym jakieś dziwne rzeczy typu nie miał Krzysiek kłopotu kupił kapustę bnggfgbfb jest tego naprawdę sporo :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, AgaMars, Jaskolka, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 17:13 #741

  • Informatyk
  • Informatyk Avatar
  • Gość
  • Gość
Paweł alkoholik . Według mnie traktowanie Ciebie Krzysztofie przez tą koleżankę jest nie poważne , jeżeli człowiek potrzebuje pomocy nie powinien się tak zachowywać w stosunku do drugiej osoby . Brak mi słów

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 19:02 #742

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzysztof napisal:
Pewnie dlatego jak tylko mam wolny dzień podejmuję nowe próby i czynię kolejne eksperymenta, bo porażki na tym polu mnie nie zniechęcają.

Krzysiu i nie zniechcecaj sie, w tym jest zaczatek geniuszu 3aa
Bardzo jestem ciekawa Twoich dalszych poczynan i bede je chetnie sledzila, poniewaz sama mam takie zapedy a pomoze mi to oszczedzic sprzetu kuchennego bnggfgbfb
Niedawno zalatwilam mikser, wrzucajac skladniki razem z lyzeczka... Maz naprawia, juz druga czesc domowil i trzymam kciuki, bo to czesc od calej maszyneri co trze, miksuje, ubija a i ciasto na bulki zagniecie.
Bez meza i bez robota jestem jak sierota buahaha

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/02 19:44 #743

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663

Paweł alkoholik . Według mnie traktowanie Ciebie Krzysztofie przez tą koleżankę jest nie poważne , jeżeli człowiek potrzebuje pomocy nie powinien się tak zachowywać w stosunku do drugiej osoby . Brak mi słów


Witam Pawle :czesc:
Niestety nie jestem pewny, do czego konkretnie się odnosisz, do której sytuacji.
Tak zgaduję, ale tylko zgaduję, że chodzi o ten węzeł chłonny mojej kobity.
Jak tak - to oczywiście nie było to zachowanie racjonalne, było to zachowanie co najmniej dziwne, ale. Moja luba mimo, że nie pochodzi z domu alkoholowego pochodzi z domu, w którym były poważne dysfunkcje. Ja sobie nie zdawałem sprawy z tego jak poważne. Właściwie dopiero wtedy, gdy zacząłem przerabiać własne nieprawidłowości zrozumiałem, że u niej było naprawdę źle. To wszystko, co mi opowiadała przez lata (dodam, że moje w większości pijane lata, w których wprawdzie słuchałem, ale NIE SŁYSZAŁEM) to są bardzo poważne problemy i właściwie nie ma opcji, by takie dzieciństwo nie miało wpływu na osobę dorosłą, choćby nie wiem jak się starała od tego odciąć.
Dlatego powiem tak - ja nie rozumiem jej pewnych zachowań, ale rozumiem skąd one się biorą.
Bywa, że jestem czymś zniesmaczony, zirytowany, coś mi działa na nerwy, ale ani nie chowam urazy ani nie cisnę, jeśli partnerka nie chce o czymś rozmawiać. Wiem, że sam czułbym się strasznie, gdyby mnie ktoś, w dodatku nieumiejętnie, amatorsko, nie jak terapeuta, cisnął nt mojego dzieciństwa w czasach, gdy nie byłem jeszcze gotowy o tym mówić. Z tego samego względu nie powtarzam „idź na terapię, idź na terapię, idź na terapię” - bo to nic w tej chwili nie da. Wie co i jak, nie grozi jej bezpośrednie niebezpieczeństwo, bo z dysfunkcjami można żyć, choć utrudniają życie, ale to trzeba samemu chcieć coś zmienić, trzeba zobaczyć problem.
Ja mogę tylko być wyrozumiały i stawiać granice, jeśli trzeba.

Umyślnie nie przywołuję argumentu, że ona mnie w biedzie nie opuściła i wspierała jak umiała, kiedy trzeźwiałem, gdyż nie uważam tego za argument w takim sensie „aha, to już do końca życia trzeba z kimś być przez wzgląd na wdzięczność, bo to, tamto, siamto”. Uważam, że łączy nas coś więcej niż mój alkoholizm i jej dysfunkcje, a właściwie to wiem.
To coś to jest miłość. Jednak. Ponad to wszystko i wątpliwości nie mam żadnych.
Miałem w pierwszych miesiącach nie picia. Ale wtedy szczerze mówiąc prawie odnośnie wszystkiego miałem wątpliwości.
Pozdro, a jakbyś jednak miał na myśli coś innego, inną sytuację - pisz.
Odniosę się na pewno, choć może nie dziś, dziś już 110% normy jak chodzi o forum i robienie bałaganu w domu wyrobiłem bnggfgbfb

Krzysiu i nie zniechcecaj sie, w tym jest zaczatek geniuszu 3aa
Bardzo jestem ciekawa Twoich dalszych poczynan i bede je chetnie sledzila, poniewaz sama mam takie zapedy a pomoze mi to oszczedzic sprzetu kuchennego bnggfgbfb


Aksamitko, donoszę, że blender działa :-BD
A ze sprzętu AGD najbardziej nie lubi mnie zmywarka, a najbardziej i z wzajemnością lubi mnie lodówka :mrgreen:
No dobra, piekarnik tez mnie lubi, ale może nie będę chwalił za bardzo, bo też jest po gwarancji i jeszcze złośliwie się zepsuje ^^)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Katarzynka77, olka, Alex75, Informatyk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/03 17:30 #744

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Dobra, zaległości w pisaniu trochę nadrobione, gorzej z czytaniem nowych wątków, ale może jakoś z czasem...
Odmeldowuję się - jak będę w tygodniu to będę - ale jak mnie nie będzie to proszę się nie niepokoić. Ja wiem, że jestem nudny z tym uprzedzeniem o nieobecnościach, ale jak raz tego nie zrobiłem to potem podostawałem wiadomości z pytaniami, co się dzieje :mrgreen: Za które zresztą bardzo dziękuję, to miłe.
Niestety jak nie mam wolnych weekendów to lipa, zwyczajnie jestem zmęczony i mało produktywny jak chodzi o pisanie.

Pozdrawiam wszystkich, dobrego wieczoru :-H %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Angora, jerzak, Tomoe, AgaMars, Jaskolka, Aksamitka, olka, Alex75, Informatyk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/11 21:29 #745

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Dziś był taki mój dzień lenia. Dodam, że zasłużony. Wychodziliśmy wprawdzie, ale nie na długo, bo młodszy syn jest przeziębiony. Odpocząłem, poobijałem się, pogadałem, poczytałem i nawet coś tam napisałem, choć miałem trudności z przekazaniem tego, co mam na myśli (u Oli), co świadczy o tym, że jednak głowa jest trochę przeforsowana tymi zajęciami dodatkowymi. Teoria jak teoria, ale praca w parach i grupach, dziwne zagadnienia, dziwne hipotetyczne sytuacje - to jest inny rodzaj myślenia, na który chwilowo trzeba się przestawić i niby w danej chwili to ciekawi, a nie męczy, ale później odczuwam zmęczenie.
W domu śmiesznie. Kobita dostała od lekarza jakiś lek przeciwzapalny i tak wczytała się, wkręciła w ulotkę, a konkretniej w możliwe efekty uboczne, że luuudzie buahaha Ale o dziwo jak mój brat powiedział jej wysłuchawszy tych obaw: „Gośka, ale to przecież nie jest trucizna” trochę się uspokoiła. Aczkolwiek eksperymentuje obecnie z mniejszą dawką („na wszelki wypadek”). Czyli pewnie, przynajmniej na razie ten lek nie zadziała bnggfgbfb
A tak w ogóle to anginę przechodziła ta moja artystka :mrgreen: W ogóle o tym nie wiedząc. Napiszę „wrednie”, że przynajmniej tyle dobrego, iż nie podzieliła się nią ze mną i resztą domowników.
Jakoś chyba dawno niczego mądrego tu u siebie nie napisałem, ale tak już chyba zostanie do końca tego kursu. Skończę, będę miał więcej czasu i na pisanie i na inne rzeczy.
Emocjonalnie pozytywnie, choć taki trochę ospały dzisiaj jestem. Jednak praca i zajęte weekendy to trochę sporo. Dobrze, że niedługo wszystko wróci do normy.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie z życzeniami dobrego tygodnia.
A szczególnie dobrego - dla Urszuli :mrgreen: @};- :YMPARTY:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, AgaMars, Jaskolka, Adalbert, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/12 05:10 #746

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1809
  • Otrzymane podziękowania: 3199
hehehe ja tam nie mam problemu z dawkami leków, ale czytać skutków ubocznych nie lubię, bo potem się macam i przyglądam, czy aby nie mnie to co napisane dotknęło.
Przyszło mi czytać rano Twój post i pozytywnie się dotleniłam bnggfgbfb , noooo Twoje pisanie skutków ubocznych mam nadzieję raczej nie ma. bnggfgbfb
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/18 18:03 #747

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Dziś parę zdań o własnym braku asertywności i konformizmie.
Młodszy syn ma w bloku kolegę, rówieśnika. No i wymyślił sobie, że chce materac do spania, bo kolega ma materac do spania. Tak mnie trochę ujęła ta prośba, bo w pierwszym własnym „em” tez miałem materac. Ale myślę sobie - dobra, to wyjmiemy z ramy jego łóżka materac, ramę się wyniesie i ju.
Tato, nie. To za mały materac. Duży powinien być. Taki, żeby i na nim spać i poskakać, i przewroty porobić.
Czyli wychodzi na to, że trzeba byłoby kupić nowy. Syn nawet mnie poinformował gdzie, a ja, cóż... powiedziałem, że musimy to przedyskutować z mamą :ymdevil: Na co mi dziecko moje odparło ze smutkiem, że mama się nie zgodzi i tym smutkiem (poważne dziecięce problemy) rozwalił mnie totalnie, gdyż przypomniałem sobie jak ja coś chciałem jako dziecko, a rodzice mówili nie. Dwa razy chciałem czegoś, czego mi zdecydowanie odmówili i pamietam, co czułem w tych sytuacjach do dziś. A tu tylko o materac do spania chodzi...
I ja bym kupił mu ten materac, chociaż to tzw fanaberia.
Jest to jedna z - w sumie niewielu takich sytuacji, gdy cieszę się, że mogę ostateczną decyzję w tej łatwej-niełatwej sprawie przerzucić na lubą. Dosłownie - przerzucić. Z ulgą, że to nie ja będę miał w tej sprawie ostatnie słowo.
W tym przypadku ciężko mi być asertywnym. Wiem, że to kaprys, ale z drugiej strony kołacze mi się po głowie, że to tylko materac. Nie komp za 7000 czy telefon za 3000. Tylko materac, a ile radochy by było, więc...

Ło i tak. Taki dylemat z dziś.

Dobrego wieczoru ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77, Gosiax, Mi, darek70, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/18 18:48 #748

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7610
  • Otrzymane podziękowania: 16159
Wow, materac...
W akademiku na materacu spałam, w wynajmowanych mieszkaniach na tym materacu spałam, i tu, gdzie teraz mieszkam, ten materac był moim pierwszym meblem do spania.
Najeździł się ze mną.
Kupcie mu taki 140 na 200,szybko z niego nie wyrośnie. A łóżko możecie wystawić na sprzedaż w internecie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/18 19:49 #749

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Materac od Sw Mikolaja!! Przeciez marzenia sie spelniaja :grin:
Pomysl sobie, ze moja corka zamarzyla o torebce Michaela Korsa i tez Mikolaj sie postaral...wiec co tam materac. Kumple w tym wieku sa bardzo wazni :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/18 20:16 #750

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1208
  • Otrzymane podziękowania: 2750
Moja córcia wymyśliła zobie huśtawkę bocianie gniazdo. Sceptycznie byłam nastawiona, bo 300zł razem z mocowaniem w plecy, no i kto to uwiesi, zeby się nie zabić. Synuś ogarnął, jakoś jeszcze nikt się nie połamał, a mnie to córcia ledwo zegnać może :lol:
W sumie takie niby nic, a radości dużo.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Mi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Magda.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/19 04:58 #751

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Przekonałyście mnie ^^)
Ponadto rozwalił mnie priv, który dostałem o teści „kup młodemu ten materac”.
Kupię :mrgreen:
I chyba będę cieszył się z tego tak samo jak on :muza:

Dobrego dnia!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Tomoe, AgaMars, Aksamitka, Gosiax, anikaa, darek70

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/19 08:46 #752

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
No!! I męska decyzja!
I poskakać razem będziecie mogli. bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/19 09:44 #753

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7610
  • Otrzymane podziękowania: 16159
I może nawet ci się pozwoli przespać na swoim materacu. :lol: :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/21 18:48 #754

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Tylko uważaj z przewrotami :mrgreen:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/23 05:55 #755

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663

Tylko uważaj z przewrotami :mrgreen:


Ola, Ola... czy mi się wydaje czy Ty mnie nie doceniasz?
Takie proste ćwiczenia to ja (jeszcze) ogarniam buahaha

Materac kupiony, ale dopiero wczoraj nadawał się w pełni do użytku, a to z tego względu, że obecnie materace sprzedawane w rulonach muszą poleżeć płasko 48 lub 72 h, żeby dobrze się rozprostowały. Aczkolwiek na pewno tam jakieś fikołki były grane jak nie widziałem czy mnie w domu nie było, nie wierzę, że nie.

Aktualne ze względu na te zajęte weekendy (jeszcze 2 tygodnie) mocno przyłożyłem się do „T” z HALT-u, kładę się wcześniej i śpię minimum 8 h. Budzę się wypoczęty i pełen energii, jednak minusem jest to, że wieczorem koło 20 już chce mi się spać; zaczynam się snuć i ziewać. Ale jest i dobra strona, bo jak wstaję przed wszystkimi to na luzie biorę prysznic, szykuję się, jem bez pośpiechu i w ciszy mogę sobie spokojnie poczytać forum :mrgreen:

Dobrego weekendu ludziska %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, Gosiax, anikaa, darek70, olka, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/24 19:17 #756

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769

Aktualne ze względu na te zajęte weekendy (jeszcze 2 tygodnie) mocno przyłożyłem się do „T” z HALT-u, kładę się wcześniej i śpię minimum 8 h. )


Ja też mam olbrzymi problem z "T". Tamten tydzień praktycznie przespałam po pracy. Terapka powiedziała, że zasypiałam stres. Weekend w plecy zarówno dni jak i noce. Chyba nie panuję nad moim "T".
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/25 16:09 #757

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
„T” to taka literka, którą ja często zaniedbuję i nawet ciężko powiedzieć, że nieświadomie. Mam tendencję do siedzenia do późna, rozmawia się mi najlepiej w nocy, podobnie jak pisze, czyta, ogląda. Teraz przycisnąłem temat profilaktycznie, gdyż sytuacja jest taka a nie inna. Człowiekowi wydaje się, że dwa dni wolnego w tygodniu to bardzo mało i prawie nie odpoczywa, a jednak jak ich zabraknie okazuje się, iż dają dużo. Nieważne czy człowiek spędza je aktywniej czy mniej aktywnie, te dni są potrzebne i nie wymyślono ich wolnymi ze względu na to, że ludzie są leniwi. Nawet jeden dzień luzu to już coś, wszak niektórzy pracują również w soboty i dają radę, potrafią wypocząć.
No w każdym razie ja aktualnie wcale nie jestem jakiś specjalnie happy, ale na pewno sporo daje mi to, że przynajmniej się wysypiam. I już organizm sobie to sam ładnie wyregulował, śpię 7-8 h i budzę się sam bez budzika. Tak powinno być.
Oczywiście jak skończy się kurs na pewno to zepsuję :ymdevil:

Olu, nie wiem ile Ty śpisz, ale pamiętaj jeszcze o jednym. Dbałość o „T” to nie tylko sen. To również odpoczynek psychiczny, reset.
I tu ja przyznaję bez bicia, że ja sam dopiero parę ładnych miesięcy nie picia zacząłem się uczyć jak odpoczywać, co to w ogóle znaczy odpoczywać. Wcześniej wydawało się mi, że aby odpocząć wystarczy się położyć bnggfgbfb

Co u mnie poza tym? A nic, w pracy emocje jak na grzybobraniu buahaha Chłopaki moje zdumiewają mnie odmiennością swoich charakterów. I zainteresowań też. I słownictwa. Starszy syn jest coraz mocniej ogarnięty, on dobrze wie czego chce, ale potrafi już całkiem rozsądnie poustawiać priorytety. Nie widzę w nim egoizmu ani takiej roszczeniowej pozycji „kup, daj, należy mi się”. Młodszy - i tu ja nie jestem pewny w 100% czy on świadomie manipuluje, choć może to złe słowo odnośnie dziecka, raczej czaruje, żeby coś osiągnąć i czy przypadkiem tej sztuki nie doskonali. No, ale to wyjdzie w praniu, może źle zrobiłem, że z kupnem tego materaca trochę nie zaczekałem. Tym bardziej, że sam podjąłem tę decyzję, a tak naprawdę uważam, iż kobita spojrzałaby na to obiektywniej, rozsądniej. No w każdym razie zadowolona z zakupu nie była, stwierdziła, że teraz będzie u młodszego pociecha panował wieczny bałagan.
A propos kobity jeszcze to tak z tydzień temu dostała wysypki po tym leku, o którym parę postów wcześniej wspominałem i próbowała mnie wkręcić w to, że to chyba jakaś choroba zakaźna. Powiedziałem, że też tak uważam, wyglada mi to na trąd i że chyba będzie musiała zamieszkać w jakiejś kolonii w Afryce oraz że będę tęsknił. Wydaje się mi, iż w związku z tym, że tak powiedziałem dogryza mi częściej niż zwykle i chyba mam embargo na wyro, ale pewny nie jestem, bo jak wiecie ostatnio chodzę wcześniej spać :lol:
A „trąd” oczywiście zniknął zaraz po tym jak zażyła wapno.

Tyle u mnie „prywatnie”, taka zwykła proza życia, a dodatkowo mogę napisać, że prowadzę bardzo ciekawe dysputy dotyczące emocji i tutaj dziękuję forumowej koleżance, która ma do mnie anielską cierpliwość ^:)^
O smutnych rzeczach i nasuwającej się, powracającej refleksji odnośnie powolnego umierania czynnego alkoholika, które niestety obserwuję z pewnego dystansu już od ponad roku nie mogąc już pomóc w żaden sposób pisać nie chcę. Nie dlatego, że mnie to boli (choć boli w ten charakterystyczny sposób, który pewnie część z Was zna) tylko dlatego, że dziś nie zrobiłbym tego dobrze. To jest trudny temat, przykry, ciężki. Każdy człowiek powinien umierać godnie, a czynny alkoholik rzadko kiedy tak umiera.
Poza tym mimo wszystko mam jeszcze nadzieję na cud, choć coraz słabszą, ale przecież cuda się zdarzają, wielu z nas jest tego żywymi dowodami.

W sumie... czemu nie... ja jestem jaki jestem - niewierzący. Ale jakby ktoś z wierzących forumowiczów miał chęć i mógł pomodlić się w intencji Roberta to z góry bardzo dziękuję.
Tak mnie jakoś natchnęło, żeby o to poprosić.

Wszystko, uciekam lekko, hm, zakłopotany? Zawstydzony?

Dobrego wieczoru, dobrego tygodnia wszystkim %%- ~O)

P.S. Post bez edycji, więc sorry za błędy jak są. Gdybym zaczął edytować to tej końcówki by nie było, a może właśnie ma być.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, jerzak, Tomoe, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77, darek70, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/26 09:44 #758

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5319
  • Otrzymane podziękowania: 9672
Odnośnie tego "trądu" zauważyłam u siebie, że jak miałam jakąś dolegliwość to często wyolbrzymiałam i cieszyłam się, że w końcu coś mi się dzieje bnggfgbfb
Tak naprawdę to choruje bardzo rzadko, gorączkę to nie pamiętam kiedy miałam. Kiedy na terapii zaczęłam "grzebać w sobie" to zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak się zachowuje. Doszłam do tego, że jak byłam dzieckiem to jedyna osoba, która pokazywała mi jakąś miarę ciepła to była moja babcia z którą mieszkałam i było to tylko wtedy kiedy byłam chora. Na co dzień była chłodna, chociaż wiem, że bardzo mnie kochała. I tak to mi się przyniosło na dorosłe życie. Im cięższa dolegliwość to podświadomie spodziewam się większego ciepła i czułości.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/26 15:53 #759

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Alex, prędzej podejrzewałbym to, że z wiekiem robi się coraz bardziej podobna do matki. Teściowa „umiera” z tego, co słyszałem od trzydziestu paru lat, a niektóre zachowania rodziców nawet tego nie chcąc powiela się.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że aż tak źle nie będzie ^^)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/27 13:42 #760

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5319
  • Otrzymane podziękowania: 9672
A tak, tak. To prawda, przerabiałam to na terapii. Okazało się, że nieświadomie upodabniam się do osób z najbliższego otoczenia, mamy, ojca i babci. Zaczęłam nad tym pracować
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/11/27 15:21 #761

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Dokładnie to samo było u mnie, zacząłem dublować nieświadomie i nie widząc tego zachowanie ojca. Kiedyś napiszę na ten temat obszerniejszego posta, bo to bardzo ciekawy temat i wprost nie do wiary jak przeszłe zachowania rodziców obserwowane w dzieciństwie w nas zostają.
Taka refleksja na szybko - im szczęśliwsze dzieciństwo tym szczęśliwszy i bardziej poukładany dorosły człowiek.

Dobrego wieczoru!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, AgaMars, Aksamitka, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/01 16:27 #762

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Dziś byłem na ostatnich zajęciach, w przyszły weekend odebranie dyplomów, pewnie będzie też jakaś pogadanka i poczęstunek z „szampanem” - lub nie. Niezależnie jednak od tego czy „szampan” będzie czy nie będzie raczej nie zamierzam tam przebywać dłużej niż to jest konieczne. Mam ciekawsze rzeczy do roboty - z synami będę urządzać krewetkarium :mrgreen: Akwa zakupione i skitrane, będzie niespodzianka.
A potem będę spał, spał i spał bnggfgbfb W ogóle mi tych zajętych weekendów nie będzie brakowało :lol:
Choć niewątpliwe była to jakaś rozrywka. Wątpliwa, ale niewątpliwie jakaś była :ymdevil:

W każdym razie cieszę się, że to już za mną, mogę pomału pomyśleć o nadchodzących świętach oraz Sylwku, na który być może w tym roku uda się nam wyjechać z przyjaciółmi. A jeśli nie - to trudno, jak mawia stare powiedzenie kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci...
...ten ma w domu wirusy i bakterie, i nierzadko porozwalane plany wyjazdowe oraz straty zaliczek bnggfgbfb
Kobita nadal nie w humorze, choć nieco poprawiło się jej po black friday - kupiła nową lampę podłogową i klosz do kuchni i pewnie coś jeszcze, ale nie wiem co. W każdym razie „na pewno” jest na coś chora, tak twierdzi, ale niestety odrzuca moje pomysły, że może to być głowa lub dusza. Mimo to widzę jakieś postępy, bo rok temu nawet oczami wyobraźni nie widziałem jej na terapii to dzisiaj myślę, że jednak jest jakaś szansa, bo zaczyna kojarzyć fakty dla niektórych z nas już oczywiste. Że zło czy przykrości, problemy, które nas spotykają wcale nie muszą mieć źródła w tym, że sami jesteśmy źli czy głupi, czy mamy pecha.
Te ostanie najczęściej albo sami sobie wmówiliśmy albo uwierzyliśmy tym, którzy w nas to wmawiali.

Staram się mieć dystans do tych spraw, ale powiem szczerze, że gdybym dziś, po napisaniu powyższego zdania miał jechać do teściowej - to bym nie pojechał. Mimo, że mówimy o przeszłości i mnie nie zrobiła nic złego (zrzędzenie i obrabianie tyłka się nie liczy) to jednak mam chyba żal. Nie urazę, a żal. Duże kuku zrobiła mojej kobicie. Ja to widzę dopiero teraz. Teść zresztą tez ma swoje za uszami, ale jego jakoś bardziej jestem w stanie zrozumieć.

No nic. Będzie, co ma być. Jeśli będę mógł wesprę. Na razie czekam. I podziwiam. Nie to, że w tej chwili się miota. Podziwiam, bo gdybym ja miał tak upiorne dzieciństwo możliwe, że już by mnie nie było. A ona jest i nie straciła ani wrażliwości ani empatii, ani determinacji. Gdybyż jeszcze chciała z taką samą determinacją „zawalczyć” o siebie jak o naszych synów, szczególnie starszego czy chociażby o te - dla mnie idiotyczne - profity w pracy to byłoby mega.

Tyle. Spokojnego wieczoru wszystkim życzę. I dobrego weekendu.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Alchemia, Tomoe, AgaMars, Aksamitka, anikaa, darek70, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/01 18:41 #763

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663

I dobrego weekendu.


Tygodnia miało być :wmur: Ale już nie będę się wygłupiał i prosił moderację o poprawę, w końcu to drobiazg, który zauważyłem przy okazji tego, że chciałem coś tu dopisać.

Czuję się nie w porządku z tym, że poniekąd wywlekłem tu jakieś sprawy, które owszem, dotyczą też mnie, ale pośrednio, nie bezpośrednio. Co innego poprosić o modlitwę za kolegę, który pozostaje anonimowy, co innego pisać o akwarium czy nawet problemach komunikacyjnych w związku, jeśli są takowe, a co innego o problemach bliskiej osoby z - no wiecie z czym, bo już napisałem. Jest to moim zadaniem naruszenie prywatności i szczerze mówiąc teraz mi wstyd, posunąłem się za daleko. Nie w złej wierze, ale dobrymi chęciami...
Także nie będę tu więcej kontynuował tego tematu. Tzn na pewno nie na forum publicznym. To jednak forum, nie rozmowa w cztery oczy.

Żeby mnie nikt źle nie zrozumiał, a w szczególności dziewczyny współ, które piszą o swoich partnerach. To, co ktoś pisze o uzależnionym ma jakieś tam przesłanie i cel - chociażby zaprzestanie zamydlania problemu czy ukrywania go. Jest to taka nauka mówienia wprost, nazywania rzeczy po imieniu.
Ja natomiast nie powinienem tutaj pisać tak szczegółowo nie o sobie.

No, teraz jest wszystko. Jeszcze raz - dobrego tygodnia dla wszystkich ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tomoe, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77, anikaa, darek70, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/07 13:30 #764

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Odebrałem dyplom. Nie było żadnego alkoholu tylko kawa, herbata i soki, ale wyobraźcie sobie, że podali nam zeschnięte kanapki bnggfgbfb Podejrzewam, że z wczorajszego cateringu wigilijnego, bo męska część kadry wyglądała podobnie nieświeżo jak to pieczywo :ymdevil:
Ja ju w domu, ale za godzinkę jedziemy po zakupy. Akwarium już działa, choć na razie jest puste, pierwsi mieszkańcy pojawią się w nim we wtorek lub w środę. Muszę jeszcze sporo dowiedzieć się na ich temat, syn wie więcej, ale i ja chcę się podszkolić. Za moich wczesno szkolnych latek w akwariach hodowało się gupiki, mieczyki, ewentualnie skalary jak ktoś miał większy zbiornik, a o takich dziwactwach jak krewetki akwariowe chyba nawet nie było można poczytać.
Btw - akwarium miałem założyć... 10 lat temu. 10 lat temu byliśmy z lubą na wakacjach w Hiszpanii i specjalnie stamtąd wiozłem kamienie. Nie żwir, kamienie pełniące funkcję ozdób. Proszę się nie dziwić, u nas takich kamieni, w takiej kolorystyce i o takiej fakturze nie można znaleźć, chociaż być może można gdzieś je kupić. Kilka razy w ciągu tych lat Gośka pytała mnie czy może tę siatkę z kamieniami wyrzucić, ja mówiłem, że nie i doczekały się. Nie będę tłumaczył czemu leżały aż tyle, bo raczej wszyscy się domyślą. Ale to, że te kamienie leżały tyle lat może kogoś skłonić do jakiś refleksji, choćby na temat tego, co za sprawą nałogu porzucił lata temu albo zaniedbał czy odłożył na bliżej nieokreślone „później”... może warto dziś do tego wrócić?
A może nie warto, różnie to bywa.
Ja w każdym razie cieszę się z tego, że mamy to akwarium z kamieniami z różnych hiszpańskich plaż. Znalazły swoje miejsce. Znalazłem je również i ja.
Czuję się kompletny, to jeden z tych dni, w których niezależnie od pogody (paskudna) i drobnych niedogodności, niczego mi nie brakuje. Cieszę się tym, co mam.

Dobrego popołudnia, dobrego weekendu %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, jerzak, AgaMars, Benia, Aksamitka, Katarzynka77, Gosiax, darek70, olka, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/07 14:07 #765

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3208
  • Otrzymane podziękowania: 9829
O, akwarium, świetny pomysł...mnie patrzenie niesamowicie uspokaja.
Jesli już jesteśmy w tym temacie to poczytaj o tych kamyczkach czy aby nie zaszkodzą, w zależności od tego co tam będziesz hodował, kamyki z plaży mogą wpłynąć na jakość wody, może stać się zbyt twarda lub słona,co dla rybek słodkowodnych może być zabójcze. Poczekała bym też z wpuszczeniem życia do niego, akwarium musi być dojrzałe i musi się zamknąć tzw. cykl azotowy... :mrgreen: ale to wszystko poczytasz w necie :-BD
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Gosiax

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/07 14:18 #766

  • Gosiax
  • Gosiax Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 518
  • Otrzymane podziękowania: 806
Przypomniał mi się mój czarny sweter, golf, co leżał sobie w szafie , podróżował , przeprowadzał się ze mną przez kilkanaście lat , a w tym roku dopiero zaczęłam go nosić :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/07 14:45 #767

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Beniu, dzięki! One faktycznie mogą być zbyt słone mimo, że wypłukane zostały nie raz.
Kurczę, dopytam dziś bardziej doświadczonego akwarysty, od którego mamy mieć żyjątka. Porobię dokładne zdjęcia zaraz.
Być może koniec końców okaże się, że jednak nie będziemy mieć akwa z bajeranckimi kamieniami bnggfgbfb Ale na półce tez jakby co powinny niezłe się prezentować, chociaż najlepiej wyglądają w wodzie, wtedy widać pełnię kolorów.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Jaskolka, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/13 15:54 #768

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Rano niezdrowo zirytowałem się na kuriera i dałem temu wyraz w rozmowie telefonicznej z ww.
A teraz czuję niezdrową satysfakcję, bo okazało się, że jednak znalazł czas, żeby dostarczyć przesyłkę.

Przy okazji mam chyba odpowiedź na to czemu wielu ludzi tak niesympatycznie traktuje innych ludzi. Nie tylko dlatego, że sami mają problemy emocjonalne, choć to na pewno też, nie twierdzę, iż ja żadnych nie mam. Ale na niektóre osoby normalny ton i próba wyjaśnienia sprawy w cywilizowany sposób zwyczajnie nie działają.
Próbowałem. Naprawdę próbowałem. A potem się rozdarłem i niestety mam świadomość tego, że gdybym się nie wydarł to sam popylałbym po tę przesyłkę mimo, że zapłaciłem za dostawę.

W sumie to smutne. Smutne, że jak nie zachowasz się jak cham to potraktują cię jak frajera, którego bezkarnie można robić w jajo. Chociaż oczywiście zawsze jest wybór, nie trzeba być chamem, można odpuścić. Ale ile razy? 10? 20? 12481?

Wczoraj napisałem u Grzesia, że bardzo cenię sobie m.in trzeźwych alkoholików i dyskusje z nimi nawet jak mamy różne poglądy. Szczerze mówiąc nie zdarzyło się mi rozmawiać czy pisać z kimś z kim zupełnie nie mógłbym się dogadać wyjąwszy zaledwie jedną osobę. Jedną na kilkadziesiąt, a może i więcej.
Myślę, że chodzi o to, że wielu z nas po prostu chce się dogadać, chce normalnie rozmawiać, wymieniać opinie, słuchać, dawać i brać.
A „normalni”?

Oj, chyba przestanę używać tego synonimu „normalni” odnośnie osób nieuzależnionych. Nie jest tak do końca adekwatny.

Ogólnie mialem dość taki dziwny tydzień obfitujący w dość dziwne subtelnie mówiąc zachowania osób obcych, zakładam, że nieuzależnionych. Nie wiem co to, odbija ludziom przed świętami? Bo na pewno nie jest to moja skrzywiona percepcja, nie co dzień np dostaję propozycję, by złożyć skargę na osobę, której na oczy nie widziałem, a nawet nigdy wcześniej złego słowa o niej nie słyszałem. Nie co dzień też dostaję opiernicz od kuriera, że nie waruję pod telefonem, a on nie ma czasu bawić się w jakieś dostarczanie przesyłek jak ktoś nie odbiera, no po co bnggfgbfb
Do tego jeszcze parę innych akcji, nie będę opisywał, bo wyjdzie za długo, poza tym to tak naprawdę jakieś bzdury. Tylko jakby zmasowany atak, możliwe, że właśnie przedświąteczny.

Jeśli tak po prostu należy uzbroić się w cierpliwość i to przeczekać.

P.S. Napisałem tego posta, po czym przeczytałem wpisy u dwóch forumowych koleżanek i niezdrowa satysfakcja mi przeszła jak ręką odjął :-BD
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, AgaMars, Jaskolka, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/13 16:36 #769

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1809
  • Otrzymane podziękowania: 3199
Hej Krzysztofie, w związku z tą sytuacją Twoją, i wyciągniętych wniosków, przypomniało mi się, jak miałam podobnych kilka sytuacji, gdzie ktoś mnie wykorzystywał i spokojne dyplomatyczne słowa nie skutkowały , więc zareagowałam w bardziej mniej cywilizowany sposób. I wiesz to było kiedy pracowałam na Programie. Usłyszałam , że to we mnie jest problem i żebym się nad sobą zastanowiła. Myślę od kilku lat i nic nie wymyśliłam. Chyba jestem niereformowalna. Miałam wypisać cechy które mną kierowały, nie było tam cechy samoobrona, więc wpisałam coś typu egoizm, egocentryzm. Polecam Ci zrobić taką tabelkę, może się czegoś o sobie dowiesz. Bo ja nie umiałam tego jakoś zrozumieć.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/12/13 17:42 #770

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 9663
Jaskółeczko, myślę, że musiały być to nieco inne sytuacje, gdyż nie widzę w żądaniu wykonania usługi, za którą się zapłaciło nic egoistycznego. Bądź - zwrotu pieniędzy, bo usługa nie została wykonana nie z winy zleceniodawcy a zleceniobiorca nie wywiązał się z umowy. To oczywiste raczej. Chociaż zdarzają się wyjątkowe sytuacje, w których można się dogadać, wszystko zależy od dobrej woli. Ale OBU stron.
Mnie samo to, że gość nie dowiózł tej przesyłki nie zirytowało. Zirytowało mnie to, że stwierdził, iż to moja wina, bo nie odbierałem telefonu, w SMS-ie zaś przeczytałem, że była nieudana próba dostawy zakończona niepowodzeniem, gdyż nikogo nie było pod adresem... a on nawet nie wysiadł z samochodu i domofonem nie zadzwonił. Skąd wiem? Bo mama była u nas. A nawet gdyby mamy nie było jest u nas możliwość zostawienia przesyłki u ochrony i od lat kurierzy tak robią. To mnie zirytowało - wciskanie kitu na bezczela. A powiedziałby - panie, nie wyrobiłem się, święta idą, tyle tych przesyłek mam, dzwoniłem i jak pan nie odbierał wyszedłem z założenia, że nikogo nie ma w domu, mój błąd, przepraszam bardzo czy w drodze wyjątku mógłby pan tę przesyłkę w punkcie odebrać?
Zgadnij Jaskółko, co bym wtedy zrobił ^^)

Ze mną Jaskółko, trzeźwym, można naprawdę wiele... ale nie krzykiem, kłamstwem czy próbami manipulacji polegającymi przykładowo na przerzuceniu „winy” bądź „współwiny” na mnie. Przy czym nie twierdzę, że moja reakcja była dobra. Co to, to nie. Ale już była, teraz czas na wnioski :mrgreen:

Pozdrawiam Cię serdecznie %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Tsubasano, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..