Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 13:51 #701

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Igo, teść prawdopodobnie bardzo cierpi z powodu syna, być może dodatkowo odczuwa wyrzuty sumienia, że zawiódł jako ojciec i... próbuje przerzucić ten ciężar na Ciebie.
Tak myślę.

Pozdrawiam i trzymaj się tam %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 14:06 #702

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
Wiesz chyba tak, bo często pada z jego słów ; to twój chłop. Tylko zaznaczę ten mój chłop pije już od 14 roku życia ...... Ja go poznałam dopiero 5 lat później ...... trzymam się dzisiaj nawet ok, dziękuję.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Iga.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 16:19 #703

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5063
  • Otrzymane podziękowania: 9251


Wykonywanie czynności jakiś tam w domu, kupowanie prezentów, szczególnie po jakimś grubszym wyczynie, by załagodzić sytuację czy jak ja to mówię podlizać się może mieć klika źródeł - to może być manipulacja, przygotowanie „gruntu” pod kolejne picie, walka o utrzymanie dotychczasowego komfortu picia, ale i wyrzuty sumienia (bardziej świadome lub podświadome).

Dopóki alkoholik nie przestanie pić myślę, że nawet on sam będzie miał problem z tym, by określić, co jest manipulacją z jego strony a co nie jest. Ja np byłem przekonany, że jestem szczery w swoich działaniach i gdyby mi ktoś zarzucił manipulacje, w dodatku po to, żeby się napić poczułbym się urażony.


Właśnie ostatnio o tym rozmawialiśmy na terapii. Terapeutka zapytała się mnie czy alko był w jakis sytuacjach w stosunku do mnie bezinteresowny, szczery, nie myślący o sobie i nie skupiający się na sobie.
Wymieniłam właśnie sytuacje, w których dostawałam prezenty, kwiaty bluzki, sukienki. byłam bardzo zaskoczona kiedy pokazała mi że to nie było do końca bezinteresowne ale też on mógł robić to podświadomie, nie manipulował celowo. Ale chciał mnie do siebie przyciągnąć, zauroczyć, żebym czuła się zobowiązana, taka "jego". Coś na zasadzie "Jak mogę odejść skoro on jest taki wspaniały i tak o mnie dba". Poza tym wtedy też chciałam o niego zadbać, pomóc, odwdzięczyć się, kiedy tego potrzebował więc może nie całkiem świadomie ale dbał o ten swój komfort.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 18:57 #704

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Alex, myślę, że dla osoby, którą alkoholik krzywdzi swoim piciem nie powinno mieć aż takiego znaczenia czy manipulacja jest świadoma czy nie, gdyż i tak pozostaje manipulacją. Żeby tu takich paradoksów nie było, że jak ktoś nie jest świadomy tego, co robi to trzeba go jednak niańczyć czy coś.
Natomiast dla samego alkoholika, gdy już trzeźwieje i widzi własne manipulacje może to mieć znaczenie o ile pozna dobrze mechanizmy choroby. Co innego iluzja, zaburzenie, co innego świadome kłamstwo, by coś osiągnąć.

W początkach ktoś mnie zapytał czy ja planowałem picie. Odpowiedziałem wówczas, że nie, chociaż moje picie było wtedy bardzo schematyczne. Nawet tego nie potrafiłem dostrzec. Taka choroba.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Iga, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/01 15:34 #705

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
Ja teraz tak sobie myślę że może trzeba zacząć pytać partnera czy ten prezent, czy cokolwiek innego to ma jakiś ukryty cel. U mnie raz było tak niedawno, że dostałam od partnera kasę na coś tam i nie bardzo czułam się z tym ok. Potem po 2 dniach słyszę że on to i to i że ja mogłabym chociaż wspomóc go w 'tych sprawach' dlatego ja wciąż mam takie wątpliwości ....
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/01 15:51 #706

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Potem po 2 dniach słyszę że on to i to i że ja mogłabym chociaż (...)


No i masz klasyczną manipulację - on to i to, a w zamian czegoś oczekuje.
Prezenty Igo czy takie gesty proste jak zrobienie herbaty dla zmęczonego po pracy partnera czy partnerki to są gesty bezinteresowne. Tego się, jakby to powiedzieć, nie rozlicza, że ja zrobię coś, a teraz Twoja kolej.
Mąż najprawdopodobniej nie będzie w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie, które chciałabyś zadać. Żyje w iluzji. Dany gest może być szczery, ale może być również nieszczery z czego on nawet nie musi zdawać sobie sprawy.
Tu jednak otrzymałaś konkretny komunikat - coś za coś.
O, to nie. Nie ma tak. Przysługa za przysługę to może być w pracy, a i to niekoniecznie.

Pozdrawiam %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Iga, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/01 16:00 #707

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
A do tego właśnie moją granicą po jego wojażach jest właśnie między innymi ta granica.O czym on wie a i tak usilnie chce mnie złamać.
Czasem naprawdę zastanawiam się, w takich sytuacjach, co on ma w głowie ?
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/01 17:03 #708

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

co on ma w głowie ?


Alkoholizm. Głowa jest chora, rzeczywistość powykrzywiana, ale w działaniach jest pewna bardzo prosta logika - skoro ileś lat „kupowałaś” manipulacje to mąż ciagle będzie tego próbował, najwyżej metodę zmieni albo i nie zmieni tylko lekko zmodyfikuje.
Wyobrażam sobie, że to dla Ciebie kosmos, no, ale to taka choroba. Uzależnionego zrozumie tylko uzależniony, bo to nie tylko mechanizmy, manipulacje, ale i chore emocje. Także nie koncentruj się raczej na tym, by zrozumieć jak to działa, lecz na tym co Ty możesz zrobić dla siebie. Z alkoholizmem nie wygrał nikt - ani alkoholik ani współ, rzecz w uznaniu bezsilności. W przypadku uzależnionego od alkoholu, w przypadku współ od uzależnionego i jego wyborów.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Iga, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/01 18:26 #709

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
O jak ty to trafnie ująłeś, dziękuję Ci.
"Skoro tyle lat kupowałaś manipulacje".
Dokładnie tak właśnie było,tylko teraz dzięki twojej wypowiedzi widzę to wyraźnie.
Hmmm... Myślę że nawet pogubiłam się w tych manipulacjach i grach.
Zarówno z mojej jak i jego strony.
No nie da się ukryć jest to skomplikowane.
Jak sobie przypomnę ile on się w ostatnim czasie w przerwie ciągu "naprodukował" to aż ja byłam zmęczona. No i kompulsywne zakupy mu się włączyły. Nawet kibelek mam oświetlony :wmur: . Tragedia.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/05 21:35 #710

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Miałem dziś nie wchodzić już na foruma, ale to, co przytrafiło się mi przed chwilą to już zdecydowane przegięcie.
Nie dość, że od 9 do 17 byłem na mega nudnych zajęciach (i jutro powtórka), nie dość, że moja rodzinka w tym czasie świetnie się bawiła beze mnie na Narodowym i potem mnie dobijali opowieściami jak było fajnie, nie dość, że jak wróciłem to okazało się, iż teściowa znów nam podrzuciła na weekend swojego psa, który jest delikatnie mówiąc trochę stuknięty i nie dość, że to ja musiałem z nim (z nią właściwie) wyjść na ostatni spacer to jeszcze cichaczem zrobiła kupę po tym spacerze w korytarzu, w którą oczywiście wlazłem. Na szczęście klapkiem. Na szczęście :ymdevil:
A jak ją (psa znaczy się) zacząłem zdegustowany wypytywać: „Co to jest, kto to zrobił?” to na mnie... naszczekała aniodiabel

No coś podobnie jak teściowa tylko teściowa tak nie podskakuje :lol:
Dobra, klapek umyty, ja nadal zdegustowany, ale newsy bieżące opisane w wątku, można iść spać, bo tu, w domu, nie można liczyć na współczucie ani zrozumienie tylko „hihihi, to na szczęście”. No ja dziękuję za takie „szczęście” :wmur:

Dobranoc.

P.S. Nastrojowo spoko tylko jak myłem tego klapka to na wdechu i żałowałem, że spinacze do prania wyszły u nas zupełnie z użytku, bleh!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Magda, chris661211, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, Iga, olka, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/05 22:05 #711

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Kiedys wdepnelam w kupe i szczescie bylo takie ze idac dalej ulica, w niedlugim czasie ptak narobil mi na glowe. Taka kumulacja buahaha
Jednak szczescia wdepnac w kupe w domu jeszcze nie mialam bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/05 22:30 #712

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
bnggfgbfb buahaha przepraszam nie mogłam sie powstrzymać :ymhug: aż mężowi przeczytałam na głos :grin: Śmiech to zdrowie.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/06 08:55 #713

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 2742
W kupę w domu też nie miałam okazji wdepnąć :lol: ale na siuśkach to często miałam okazję się przejechać. Moja kochana psinka jak tylko zagrzmi daje znaki, że burza idzie :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/06 09:28 #714

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholiczka / DDA/ Inne uzależnienia
  • Posty: 635
  • Otrzymane podziękowania: 1557
Krzysztof - Szczęściarz :-BD

Ciekawe czy kocie kupki też przynoszą szczęście :-?
bnggfgbfb
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/06 16:47 #715

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Wiecie co?
Niewyróbka, muszę sobie kupić jutro nowe klapki bnggfgbfb

I to tyle na zakończenie tego niezbyt smacznego :ymdevil: tematu.
A nie. Aksamitko, gołąb mi kiedyś narobił na plecy... na szczęście byłem w pożyczonej kurtce buahaha

Idę sobie, wrócę jak będę miał coś mądrzejszego czym mógłbym się tutaj podzielić, póki co chwilowo moja codzienność to pasmo jakiś śmiesznych przypadków, „wypadków”, itp.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, AgaMars, Katarzynka77, Iga, olka, aga54

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/07 09:28 #716

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 4418

A jak ją (psa znaczy się) zacząłem zdegustowany wypytywać: „Co to jest, kto to zrobił?” to na mnie... naszczekała aniodiabel


Ja ci nawet moge przetlumaczyc, co naszczekala bnggfgbfb
"A jak myslisz, kto to zrobil? Sasiadka??? JA, JA, JA!!! Bo mnie wkurzyles"

Milego ~O)
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Aksamitka, Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/08 17:43 #717

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

"A jak myslisz, kto to zrobil? Sasiadka??? JA, JA, JA!!! Bo mnie wkurzyles"



Wiesz Aga, możliwe, że i wkurzam od czasu do czasu, ale żeby od razu załatwiać się gdzie popadnie z tego powodu, no bez przesady! buahaha

Kobita jest w romantycznym nastroju, już zapowiedziała, że późniejszym wieczorem będziemy oglądać serial pt „Ptaki ciernistych krzewów”. Moja mama jej poleciła x_x
Ratunku.

A z rzeczy i refleksji poważniejszych ostatnio szukałem czegoś w pierwszej połowie swojego wątku, żeby komuś przesłać fragment i niestety stwierdziłem, że dojrzewam czy mi się to podoba czy nie.
Rzecz jasna posty o „Brienne” czy psiej kupie może niekoniecznie o tym świadczą, ale te bardziej poważne tak. Styl się zmienił. Ton się zmienił. Takie przykładowo „wstydziłem się” (czegoś) stało się stwierdzeniem faktu - tak było, ale nie jest. Nie czuję wstydu pisząc „wstydziłem się”. A wcześniej chyba jednak ten wstyd był odczuwalny czy też jego echa.

Są takie rzeczy z przeszłości, o których rozmawiałem wyłącznie na terapii indywidualnej, a z „drugim alkoholikiem” jedynie pobieżnie. Najbardziej szczęśliwy byłem wówczas, gdy jeden z trzeźwych kolegów rozumiał mnie praktycznie bez słów i niepotrzebne były żadne szczegóły, gdyż obracał się w tym środowisku i nic, co tam miało miejsce nie było mu obce. Ludzie zmieniali się, ale co z tego, że byli różni skoro prezentowali w stanie nietrzeźwości te same bądź bardzo podobne patologiczne zachowania. Patologiczne - jeśli dziś spojrzę na to z perspektywy i trzeźwym okiem.
Do dziś nie lubię rozmawiać o tych kilku najmroczniejszych latach swojego życia, nie wypieram ich, nie czynię sobie wyrzutów, ale rozmawiać ot tak? Nie, nie lubię.
Czy to wstyd? Czy obrzyd? Do tamtych lat, tamtego środowiska, tamtych ludzi, z których może i niektórzy podobnie jak ja nie mieli wyboru i brnęli w imprezy, przypadkowe znajomosci oraz „zabawę” na zasadzie ucieczki, ale niektórzy ładowali się w to wszystko bardziej świadomie. Powstawały „przyjaźnie”, z których można było czerpać korzyści. Ja nigdy tak na to nie patrzyłem, nie to było moim celem, moim celem było co? Zalanie pały i zapomnienie. Również, a może przede wszystkim „się”.

No, a potem było niezłe zdziwko po zaprzestaniu chlania, że ja nie wiem ani kim jestem ani jaki jestem :ymdevil:

Postaram się w przyszłości może tutaj coś popisać odnośnie tamtych wydarzeń sprzed lat, które mógłbym nazwać umownie czasem pomiędzy Aśką a Gośką, choć pewnie bez wgłębiania się w szczegóły. Przynajmniej na razie.
Nie wiem ile w tym mojej własnej niechęci, którą być może powinienem przełamać, a ile obawy, że bardziej szczegółowe wydarzenia mogłyby zaszkodzić jakiemuś nowicjuszowi, który tego typu „rozrywki” nadal uważa za dobrą zabawę, co jest dość charakterystyczne po zaprzestaniu picia, iż początkowo coś tam wspomina się z irracjonalnym sentymentem.
Zgaduję jednak, że tego pierwszego jest więcej, gdyż myślę, że potrafię ową „zabawę” dziś ubrać w odpowiedniejsze, bardziej adekwatne do tego co naprawdę robiłem, słowa. Ja się nie bawiłem - no chyba, że nieodpowiedzialność, pogarda, chuć, uprzedmiotawianie ludzi i siebie, upadek wartości moralnych, które różnią człowieka od zwierzęcia ktoś nadal nazywa zabawą. W alkoholizmie czynnym nie istnieje, moim zdaniem, coś takiego jak dobra zabawa po alkoholu. Nawet jak ktoś nie zachowuje się (jeszcze) tragicznie to picie stwarza jedynie pozory dobrej zabawy, gdyż całkiem możliwym jest, że w analogicznej sytuacji na trzeźwo czułby w najlepszym przypadku dyskomfort.

Oj, trudny temat ruszyłem na noc, a tu jeszcze do tego w bliskiej perspektywie „Ptaki ciernistych krzewów”, ech! :wmur:
Wrócę do tematu, chociaż nie obiecuję, że na dniach, ale na pewno będzie okazja.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Havana, AgaMars, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/08 19:45 #718

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
oj piękny,młody i jeszcze wtedy hetero, choć w w filmie ksiądz....Richard Chamberlain.
Może i ja przypomnę sobie ten serial z dzieciństwa. Dobry był, babski,ale wciągający.
Może Ci się spodobać, a może choć Maggie,a propos Gosiek ^^)

W środowiskach zawodowych nie tylko u Ciebie była rozpusta.Nie uważam,że to wulgarne słowo.
Wyjazdy integracyjne,romansy,alkohol, załatwianie sobie awansu....młoda krew.Norma.
Trudny moralnie temat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74. Powód: Zakaz używania przekleństw, wulgaryzmów itp.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/08 20:13 #719

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
A ojciec Richarda Chamberlaina, niejaki Chuck C., był trzeźwym alkoholikiem, jednym z pionierów Wspólnoty AA.
Jest on autorem świetnej książki o zdrowieniu z alkoholizmu, pt. "Nowa para okularów". :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, AgaMars, Krzysztof Z., olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/10 19:11 #720

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Trudny moralnie temat.


Mówisz? W takim razie może nie będę go „tykał” :ymdevil:
Żartuję, żartuję. Myślę, że ten temat może być trudny jeśli popatrzymy na niego w szerszej skali, tzn jak np na jakieś zjawisko występujące w pewnych społecznościach czy grupach zawodowych. Natomiast jeżeli będziemy patrzeć tylko na siebie temat, przynajmniej dla mnie, jest bardziej klarowny choćby z tego prostego powodu, że mam jakiś tam system wartości, potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie czy to było z nim sprzeczne (mówiąc wprost złe), a także, przynajmniej po części odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak się zachowywałem.
Żeby nie było - absolutnie nie włącza się mi teraz „komplikator”, po prostu zauważyłem, że nie lubię o tych swoich doświadczeniach mówić. I w sumie mam do tego prawo, dzieląc się doświadczeniem nie muszę dzielić się dosłownie wszystkim, lecz z drugiej strony akurat te doświadczenia mogłyby okazać się dla kogoś bardzo przydatne. Czy gdybym wiedział podzieliłbym się czy mimo wszystko nie?
Dzisiaj dopuszczam taką możliwość i to już jest postęp :)

Btw - serial „Ptaki ciernistych krzewów” jest nieoglądalny :lol: I to nie tylko moje zdanie, kobita obejrzała aż 2 odcinki (ja tylko kawałek 1) i stwierdziła, że jednak nie będzie tego oglądać. Ale może Trzech Muszkieterów w tamtych lat sobie obejrzymy z Yorkiem i Chamberlainem. O, do takich filmów to ja mam sentyment, a nie jakieś „Ptoki” czy „Powroty do Edenu” :wmur:

Spokojnego wieczoru wszystkim %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, Dahud, AgaMars, Katarzynka77, anikaa, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/17 15:19 #721

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Gdyby ktoś dziwił się czemu ostatnio taki średnio rozrywkowy byłem to dlatego, że moja pani postanowiła zadręczyć mnie chyba na śmierć, a dokładniej przez tydzień słuchałem, iż na pewno ma nowotwór i przerzuty do węzłów chłonnych :wmur: :wmur: :wmur:
Dziś dopiero poszła do lekarza i chyba jednak nie umiera.
Wykończy mnie tym swoim gadaniem kiedyś, mówię Wam.
Już nawet zacząłem podejrzewać, że gada tak SPECJALNIE, a w dodatku przypomniałem sobie, iż przed urodzeniem młodszego syna również twierdziła, że kipnie przy porodzie.

Tylko błagam, niech mi nikt nie pisze, że to próba zwrócenia na siebie uwagi, dziś już po prostu więcej „nie zniesę” x_x

Emocjonalnie? Druzgocącą bezsilność wobec jej poczynań ogłaszam. Nie z wyboru, po prostu ją poczułem, tak jak wcześniej w przypadku alkoholizmu oraz obcych ludzi. Zupełnie nie mam wpływu na to, co robi - do lekarza szła tydzień w międzyczasie „umilając” mi wieczory opowieściami o umieraniu i pogrzebach.
Teraz wydaje się mi, że ją to BAWIŁO.

Dziś nie porozmawiamy, bo dziś nie chcę na ten temat rozmawiać. Może za kilka dni jak nabiorę większego dystansu do tej sytuacji.

Wiem, dziwny post, ale co tu innego napisać.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Dahud, Havana, Tomoe, AgaMars, Adalbert, Aksamitka, Katarzynka77, anikaa, olka, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/17 15:21 #722

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
bałeś się,że zostałbyś sam?dlaczego to tak cię poruszyło Krzyś?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/17 15:26 #723

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

bałeś się,że zostałbyś sam?dlaczego to tak cię poruszyło Krzyś?


Aneta, o tym to ja nawet nie pomyślałem. Za duża abstrakcja jak dla mnie. Ale faktem jest, że jej naprawdę węzły popuchły i źle to wyglądało. Ja bym natychmiast leciał z tym do lekarza.
No, teraz mogę powiedzieć nic dziwnego jak lata chora do pracy od 2 tygodni tyle, że bez gorączki. To raczej normalna reakcja organizmu, która może nie występuje zawsze, ale zdarza się. A ta rak piersi na pewno i przerzuty, o zobacz umrę :wmur:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Katarzynka77, anikaa, Myszałek37

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/18 09:09 #724

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
Wiesz powiem ci z moich reakcji, też tak czasem mam i chyba robię to nieświadomie, ale jak teraz o tym myślę, to ja takim mówieniem potrzebuję wsparcia takiego po męsku. Mi mój mówi tak po męsku, nic ci nie będzie, zawsze panikujesz, przejdzie ci .... Od tego się nie umiera ..... czasem oferuje też pomóc, no i przytuli. Wiesz mi to dodaje siły i potem już inaczej patrzę. Takiego po ludzku przytulenia, pocieszenia, my kobiety potrzebujemy. Bo bo oprócz tego że my to dajemy, też tego potrzebujemy, tej męskiej ręki silnej, ramienia na którym można się przytulić i pomyśleć. Kobiety są emocjonalne.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Myszałek37, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Iga.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/18 11:46 #725

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzysiu wiem co czujesz.
Moj M narzeka glosno na choroby do mnie, a ja czulam sie winna i bezradna, zla ze nic nie robi, po prostu podle.
Kolezanka powiedziala mi:
Sluchaj jak Ci daje czekoladke to bierz, a jak "nawoz"( kupe) to mow sobie -nie dziekuje, to jego i on ma sobie z tym poradzic.
A jak nie brac jak mi wciska?
Pytam go co czujesz- odpowie mi (sobie), potem a co Ci moze pomoc? Na koncu co myslisz z tym zrobisz? Zadnych komentarzy-rad z mojej strony, czasem poglaszcze go, czy przytule i tyle z mojej strony :grin: Nie mowie ze to nic takiego, bo tego nie wiem. To tak dziala ze M jest usatysfajcjonowaby i moze kiedys cos z tym zrobi a ja to jemu zostawiam. To pomaga obu stronom.
M jest palaczem i kaszle strasznie narzekajac ze kurz mu szkodzi i powietrze z dworu :lol: kiedys spac nie moglan ze zlosci gdy kaszlal, a teraz mysle: ciesze sie ze kaszle, bo w koncu zrozumie uslyszy siebie. Ma kaszlec az cos zrobi i zadba o siebie. To jego nawoz nie moj :mrgreen:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/18 19:10 #726

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Iga, w takiej sytuacji nie ma co opowiadać, że nic nie będzie tylko trzeba udać się do lekarza, żeby sprawdzić co się dzieje. Ja lekarzem nie jestem, rtg czy usg w oczach nie mam i nie wiem czy nic nie będzie czy trzeba jak najszybciej zgłosić się do szpitala.
To nie katarek, węzły to są poważne rzeczy, jeszcze te przy szyi to pal sześć, ale jak pod pachą wywala to nie ma co opowiadać bajek, że na pewno nic nie będzie tylko to trzeba sprawdzić i od razu powiedziałem, że mogę z nią do lekarza pojechać jak sama się boi. Pierwszego dnia. Nie, „umiera” i opowieści o trumnach przez tydzień.
To jest dorosła, świadoma, inteligenta kobieta, matka. Nie wiem co to za zachowanie było, nie ogarniam, choć nieco mi przypomina to moje podejście z pijanych czasów pt „umrę to umrę, phi”. Ale to jest coś innego raczej, nieważne, to jest jej własność. Nie ma 9 lat, decyduje sama o sobie.

Aksamitko, masz rację. Natomiast to takie - nie wiem jak to nawet określić - zadręczanie mnie tego typu opowieściami? - no za fajne nie było. No cóż, było minęło, nie ma co tego nawet nadmiernie analizować pod kątem dlaczego tak, jakaś tam lekcja na przyszłość dla mnie jest.

Jedna z koleżanek podpowiedziała mi coś takiego, że chodzi o to, iż moją reakcją na problem, zwłaszcza osoby bliskiej, jest chęć pomocy poprzez działanie. Skoro ktoś coś mówi ja automatycznie przyjmuję, że oczekuje pomocy i chcę pomóc. Jak ta pomoc jest odrzucana to głupieję. Mówię oczywiście o osobach takich jak moja, nieuzależnionych. Jak chodzi o innych alko to znam mechanizmy, wiem jak jest.

Reasumując. Nie jest mi obojętny jej stan zdrowia, obchodzi mnie to i będę się przejmować na pewno, ale jak będzie czym. Diagnozy „własne” czy „doktora Google” się nie liczą :ymdevil:

Spokojnego wieczoru wszystkim %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Marta74, Magda, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, Myszałek37

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/25 09:28 #727

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Krzysiu, mysle, ze twoja kobietka zalazla ci tym gadaniem niezle za skore...moja rada, jesli moge...
Moj ex mial na mnie pewien ,, sposob'' i naprawde dzialal..
Bo tez mialam takie ,,jazdy'', chociaz niezbyt czesto z racji tego, ze wiem jak funkcjonuja wezly chlonne... :)
Ale do brzegu... Madzia, do brzegu...
Po prost podchodzil, obejmowal mnie mocno, tak, zebym nie mogla sie ,, wykrecic'' obrazona.. i slyszalam tex : ,, wez nie XXXXX, choc sie przytul''... Dzialalo zawsze, tylko czasem kosztowalo go troche czasu i sily, zeby mnie w tych ramionach utrzymac. Bo sie ,, stawialam'' :)
Moze twoja kobietka, madra, inteligentna i silna potrzebuje przez krotki moment poczuc sie bezsilna ale bezpieczna przy tobie? Kazda z nas tego potrzebuje. To nie znaczy, ze jej tego nie dajesz, albo cos. Ja mowie tylko o sobie w tej chwili, byc moze twoja pani tez tak ma. Milego SPOKOJNEGO dzionka ci zycze, krzysiu. %%-
Meliske? ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia, Jaskolka, Krzysztof Z., olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Benia. Powód: wulgaryzm

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/25 09:47 #728

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3206
  • Otrzymane podziękowania: 9814
Dahud na tym forum nie ma miejsca dla wulgaryzmów, nawet wykropkowanych! Po kim jak po kim, ale po Tobie bym się tego nie spodziewała...myślę że Regulamin obcy Ci nie jest.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, YaroZja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/25 11:21 #729

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Znam regulamin...
Mialam na mysli ,, wez nie pitol'' ... to nie jest wulgaryzm.. :)
Ale milo, ze zareagowalas. Milego dzionka ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Dahud. Powód: literowka

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/27 17:04 #730

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Meliske? ~O)


O nie, nie lubię.
Tu dziewczyny kiedyś polecały na uspokojenie, kupiłem sobie i takie niedobre, że się zdenerwowałem bnggfgbfb
Żartuję, żartuję. Tzn z tym, że niedobre to nie :mrgreen:

To nie znaczy, ze jej tego nie dajesz, albo cos.


Madziu, chodzi raczej o to „albo coś”. Ja doskonale wiem czego jej nie daję. Adrenaliny. Ale takiej jakiej oczekuje ode mnie nie dostanie. Przykro mi. Ja szarpać się z nią nie będę. W żadnym sensie.
Tak jak czynnego alkoholika jara współuzależnienie/dysfunkcje lub nałóg partnerki podobnie jara partnerkę anormalne zachowanie alkoholika. Oczywiście dopóki jedno lub drugie nie oprzytomnieje, czasem przytomnieją oboje. Ona pod tym względem nie oprzytomniała. Niby fajnie, że nie piję, jednak pewnych moich pijanych zachowań jej brak. Myślę, że to wcale nie jest nietypowe w takich relacjach, raczej nietypowym byłoby gdybyśmy żadnych problemów nie mieli.
A ogólnie podtrzymuję to wszystko, co wcześniej napisałem. To jest inteligentna, ogarnięta kobieta i dobra matka. Nie jest też tak, że mnie nie kocha, bo ja tę miłość czuję. Ale jest DDD i ma oczekiwania, których części ja aktualnie nie spełniam, proste. Stałem się nudny z jednej strony, a z drugiej wkurzający, bo zacząłem się wtrącać w rzeczy, w które wcześniej się nie wtrącałem. Doskonale sobie z tego zdaję sprawę.
Tak to trochę ponuro zabrzmiało, ale nie uważam tego za jakąś tragedię. Przynajmniej nie za swoją. Są nieporozumienia, ale np skończyły się sceny irracjonalnej zazdrości z czego niezależnie od przyczyny bardzo się cieszę. A, że zaczęły się inne to trudno. Akurat na punkcie zdrowia mam fioła jakby ktoś nie zauważył toteż mnie to ruszyło, ale jak chodzi o całą resztę myślę, że jakoś się dogadamy tak samo jak dogadujemy się na co dzień. Bo to są takie odpały, ale nie na okrągło. Pyk i 3 miesiące cisza. Ostatnio akurat była sytuacja losowa, zdarza się. Nie będę jak już wcześniej napisałem wnikał dlaczego tak jeśli sama nie wyjaśni, gdyż przypominałoby to próbę rozkminienia przez osobę nieuzależnioną anormalnego zachowania osoby uzależnionej. To jest z góry skazane na porażkę.
Nie wnikam więc „dlaczego”, stwierdzam „bo”. I to tyle, co mogę, pomóc nie mogę w żaden sposób, gdyż ona pomocy w takim sensie w jakim ja tę pomoc rozumiem nie chce.
Tyle.

Jeszcze coś. Jest mnie teraz mniej, bo jak niektórzy wiedzą nie mam chwilowo wolnych weekendów, zaczynam odczuwać zmęczenie i po prostu kładę się wcześniej spać. Dodatkowa „atrakcja” też mnie zmęczyła, co tu kryć. Ale nie tylko ona, jednak już nie będę marudził, nawet o dziwo mi się nie chce. Chociaż może wrócę z marudzącym postem za dzień czy dwa, czy tydzień, to niewykluczone :ymdevil:

Tymczasem życzę wszystkim spokojnego wieczoru i dobrego tygodnia ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Jaskolka, Aksamitka, Katarzynka77, Gosiax, anikaa, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/28 09:21 #731

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość

„albo coś”. Ja doskonale wiem czego jej nie daję. Adrenaliny. Ale takiej jakiej oczekuje ode mnie nie dostanie.

Zycie z trzezwym alkoholikiem bywa „strasznie nudne”.A juz dwoch trzezwych alkoholikow w domu, to jak zycie w grobie buahaha
Dlatego tez czasem, byc moze ja i mój partner nieświadomie stosujemy utarczki slowne, by czuc, ze jeszcze zyjemy. Tzn ja pisze wylacznie za siebie. Na poczatku plakalam, obrazalam sie,a teraz sie odgryzam i za 3 min nie pamietam, o co chodzilo.
Nie traktuje juz tego, jako atak personalny.
Fakt, ze z moich doswiadczen kontakty z trzezwiejacymi alko, szczegolnie na poczatku drogi sa troche meczace, filozoficzne, terapeutyczne, rozkminiajace itp A ja juz coraz mniej lubie filozofowac, choc pewnie o mnie tez ktos tak moze powiedziec.Wbrew zdrowenu rozsadkowi widze atrakcyjnosc czynnych alkoholików. Nie u wszystkich patologia i dramat. Jako DDA, gdybym nie zdawala sobie sprawy z moich dysfunkcji, polecialabym jak cma do swiecy :wmur:
Ot taka mnie refleksja naszła.
Swoja potrzebe adrenaliny zamieniam w pozyteczne czynnosci lub hobby.Dramatow w zyciu jak narazie skutecznie unikam.
Trzymaj sie Krzychu i usciski.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/28 19:39 #732

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Zycie z trzezwym alkoholikiem bywa „strasznie nudne”.A juz dwoch trzezwych alkoholikow w domu, to jak zycie w grobie buahaha


Jakoś Ci nie wierzę bnggfgbfb

A teraz moja refleksja. Alkoholik czynny jest wprawdzie przewidywalny do bólu, ale czasem jego manipulacje wywierają zamierzony, pozytywny efekt na partnerce.
Dam przykład, choć już chyba gdzieś o tym wcześniej napisałem - kiedyś po tym jak mnie wcięło na noc, żeby ułagodzić lubą jeszcze nie wytrzeźwiawszy fizycznie rano właziłem na bez, by nazrywać bukiet na „przeprosiny”. Właziłem, bo na dole był już oberwany. Wyobraźcie sobie jak to musiało wyglądać. Przez łeb dostałem tym bzem potem, ale wrażenie zrobiłem.
Może niekoniecznie w tej chwili chodzi o dosłownie takie zachowania, ale o pewien taki, hm... „smaczek”?
Tylko, że wtedy to była manipulacja mająca zamierzony cel. I ja to tak dzisiaj widzę.
Nie będę „kręcił” we własnym domu. O nie.

Jeszcze może coś, żeby było bardziej jasno. Tu nie chodzi o przynoszenie/nie przynoszenie kwiatków. Samo przyniesienie kwiatków to jest za mało, musiałby być „spektakl”.
Ale ogólnie to wcale nie o kwiatki chodzi.
Analogicznie nie chodzi o samo przytulanie.

Gesty spontaniczne, szczere wynikające z potrzeby bliskości nie są najczęściej widowiskowe. Zacząłem trzeźwieć, zacząłem je zauważać i doceniać.
A dla lubej to są rzeczy oczywiste, „nudy”.
Tak przynajmniej mi się wydaje, mogę się mylić. W tej chwili żadne z nas nie ma chęci na poważne rozmowy.
Bywa i tak.

Dobranoc.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Aksamitka, Katarzynka77, anikaa, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/28 20:10 #733

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Wow!
Przypomniał mi się taki spektakl jak nagle wjechał do domu pan z obiadami dla całego autobusu gości. Byłam w takim szoku, że do dzisiaj pamiętam tę pogoń za rozumem jaką miałam wypisaną na twarzy. :mrgreen:
No tak ale terapka kazała mi nie dopasowywać zachowań n-m tylko myśleć o swoich. Zauważam coś w tym stylu - jak będę mówić o moim uzależnieniu to wszyscy będą myśleli, że ja w to wierze bo gdybym nie wierzyła to był ukrywała...
I tutaj przypomina mi się to co wczoraj u Chrisa przeczytałam jak najpierw stwierdził, że niczego nie potrzebuje bo sam sobie doskonale poradzi czytając książki. Ja też świetnie sobie radzę..
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez olka.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/28 20:13 #734

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
No bo, ale Krzychu, pracujesz w mediach, to czyz nie właśnie szukamy tej rozrywki i filmu w zyciu? Czemu Barbara tracila glowe dla goscia, ktory mial ja generalnie gdzies, ale efektownie zrywal dla niej lilie po kolana w stawie, zamiast Bogumila Niechcica, ktory cierpliwie znosil jej codzienne humory?
Ja cie absolutnie rozumiem i sie zgadzam, ale tak z przekory pisze. aniodiabel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/10/28 20:14 #735

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Pomyslalam, ze zbliza sie halloween i moze ja najpierw wystrasz a potem kwiatki bnggfgbfb
Kiedys mnie tak wujek nastraszyl, zalozyl straszne zeby, plaszcz prochowiec zmierzwil wlosy i wszedl do pokoju gdzie czytalam ksiazke, dostalam napadu histerycznego smiechu i nie moglam przestac , a siostra krzyczala, zeby nie podchodzil. Wiedzialysmy ze to on, ale reakcje sie odpalily. Do dzis to wspominamy,to bylo ekstra :lol:
A u mnie w domu spokoj i dobra atmosfera i to mnie bardzo cieszy, nawet pomyslalam ze to pewnie starosc, a moze to normalnosc :grin:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aksamitka.