Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/08/27 21:31 #666

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Tak sobie siedzę, trochę popisałem, trochę poczytałem, trochę pogadałem przez tel na balkonie, by nie przeszkadzać mojej pani, która uczyła się języka obcego na głos i tak wieczór minął mi spokojnie, pogodnie, miło. Za chłopakami jeszcze nie tęsknię, dziś rozmawialiśmy przez tel i młodszemu wychodzą kolejne zębiska, szóstki, babcia kazała płukać wu (proszę nie pytać mnie po co, ale akurat to nawet jak w niczym nie pomoże to i nie zaszkodzi), więc płucze :mrgreen:
No i tak sobie siedzę, siedzę, popijam powoli zimną herbę z miętą i myślę - a, coś jeszcze na dobranoc u siebie napiszę.
Wiecie co? Nieustannie zachwycam się tym jakie trzeźwe, świadome życie jest piękne. Niby w tej chwili, zobaczcie - siedzę w bloku, miasto jest jakie jest, pełno spalin, kobita śpi, bo zmęczona, niby jestem sam... ale zupełnie tej samotności nie czuję. To jest mój dom, moje miasto, moja kobita tuż obok, może nie na wyciągnięcie ręki, ale niedaleko i ja nieśpieszący się donikąd, delektujący wręcz spokojną chwilą i ciszą, która trwa. Umilkły powiadomienia, umilkł tel, w głowie nic się nie kotłuje, dylematy życiowe różne, najróżniejsze zostawiłem na kiedy indziej, dziś jest taka piękna noc i zarazem dobry dla mnie czas.
Tak właśnie dziś się czuję i myślę, że każdy trzeźwiejący może osiągnąć taki spokój ducha/umysłu, który ja odczuwam właśnie w tym momencie.

Ale. Żeby nie było za bardzo poetycko to jak za maks pół h nie pójdę spać rano będę czuł się zdecydowanie mniej mistycznie :ymdevil:
Także dopijam herbatę i mówię wszystkim: dobranoc :-H

P.S. Jerzak, bardzo Ci dziękuję za posta u mnie jak i za te, które napisałeś u siebie ^:)^
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Magda, Havana, Tomoe, Benia, Katarzynka77, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/01 13:06 #667

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Taka dziś historyjka niezbyt świeża, trochę dla nas, choć raczej bardziej dla dziewczyn współ, a tyczyć się będzie ona manipulacji, które stosuje alkoholik, aby osiągnąć jakiś swój cel.

Temat manipulacji jest w ogóle szeroki, ja dzięki jednemu z kolegów z poprzedniego forum zainteresowałem się tematem, miałem nawet przez chwilę - jak to bywa u trzeźwiejących w ich początkach - fiksację na tym punkcie, wszędzie widziałem własne manipulacje... ale tak mówiąc szczerze i z dłuższej perspektywy aż tak bardzo się nie myliłem :ymdevil:
Przy czym, by oddać sprawiedliwość, ja większości tych manipulacji pijąc w ogóle nie byłem świadomy. W takim sensie, że są to manipulacje, robię coś po to, żeby otrzymać coś w zamian. Najczęściej możliwość napicia się w spokoju. Często wydawało się mi, że robię coś „bezinteresownie”, bo... jestem dobry :wmur: Tak mi choroba namieszała we łbie.

Może kiedyś dopiszę coś więcej, jak wspomniałem temat mam dokładnie przepracowany, ale dziś będzie historia o „menelu”. I od razu napiszę, że bardzo nie lubię tego słowa, a za każdym razem jak słyszę, iż jakiś HFA nazywa drugiego alkoholika „menelem” mam chęć, wprawdzie niezbyt mocno i bez złości, ale kopnąć go w zad, żeby zastanowił się co mówi. Naprawdę, naprawdę, powtarzam to i powtarzać będę - żadna różnica czy sika się po pijaku pod drzewem i obsikuje stary dres czy w domu dżiny za 5 paczek. Czy lepiej spodnie od garniaka szyte na zamówienie. Nie ma, że jeden to „menel”, a drugi gwiazdor, bo obsikał droższą szmatę.
Jednakże teraz użyję tego niesympatycznego słowa „menel”, bo każdy sobie takiego pana wyobrazi, natomiast ja nie będę musiał pastwić się nad człowiekiem opisując jak dokładnie wyglądał, a wyglądał - źle. Alkoholik w bardzo, bardzo złym stanie fizycznym.
A więc ten pan zaczepił mnie i brata na parkingu przy Promenadzie. Ja byłem jeszcze wtedy relatywnie „świeży”, juz po „zamkniętej”, ale stażu nie picia miałem mniej niż rok. I mówiąc szczerze wtedy unikałem takich ludzi, nie dlatego, że „gorsi” czy obrzyd jako do człowieka, ale dlatego, iż waliło od nich z reguły wódą, a ja na ten zapach miałem (i mam zresztą, chociaż może mniejszą) „alergię”. No odrzuca mnie po prostu, a wtedy jeszcze było ryzyko, że zadziała na mnie jak wyzwalacz i będę kijowo się czuł przez parę dni, tydzień czy nawet i dwa.
Dobra, konkrety. Podchodzi człowiek, tzw „menel”, bardzo zaniedbany, widać, że jest pijany, ale kłania się nam, mówi grzecznie: „Dobry wieczór panom”. My nic, ale stoimy, bo tak nas skubany sprytnie zaszedł (!), że niby można go wyminąć, ale na chama, nie da się człowieka kulturalnie zignorować tj np Świadków Jehowy, którzy czasami na ulicy zaczepiają. Ja stoję, bo przepychać z panem się nie będę, brat chyba bardziej zaciekawiony jaki „bajer” usłyszy. No i słyszymy mniej więcej coś takiego: „Będę z panami szczery, mailem iść do pracy, ale się napiłem i teraz strasznie mnie suszy, więc chciałbym wypić coś jeszcze, żeby nie mieć takiego kaca i jutro normalnie iść do roboty”.
Uwierzcie mi, facet w takim stanie fizycznym, że wątpię czy dałby radę pracować „przy łopacie”, a w normalnej firmie, jakiejś ochroniarskiej lub podobnej nikt by go nie zatrudnił. Ale mówi to, co mówi, patrzy to mnie to bratu prosto w oczy i na koniec prezentuje coś, co zapewne miało być przymilnym uśmiechem, a w praktyce wyglądało po prostu strasznie, bo człowiek nie miał zębów.
„Rozmowę” zakończył mój brat („Przykro mi, ale nie mam w samochodzie wódki”), za co jestem mu wdzięczny, bo ja gapiłem się na gościa jak zahipnotyzowany dziwiąc się, że taki facet, który najprawdopodobniej stracił prawie wszystko, wyniszczony, niepewnie trzymający się na nogach... próbuje jeszcze manipulować. Poprzez ukłony, zachowaną kulturę tylko nieco bełkotliwych wypowiedzi, „przymilny” uśmiech, itd. No byłem w „letkim” szoku, że ktoś, kto jest w takim stanie jeszcze potrafi (no dobra, już nie potrafi, ale stara się) stosować dobrze znaną mi z autopsji technikę. Nałóg z pewnością zabrał mu bardzo wiele, ale to akurat zostawił. Przynajmniej w szczątkowej formie.
Taka „ciekawostka”. Przesuwają się granice, wypacza moralność, wyrzuty sumienia i wstyd pojawiają się coraz rzadziej, a manipulacje jak były tak są. Nawet u czynnych w tak kiepskim stanie.
Pisząc to mam nadzieję, że może ktoś zaskoczy, iż skoro alkoholik, który ledwo ciągnie fizycznie usiłuje jeszcze manipulować jakim manipulatorem może być ten, który żyje w cieplarnianych warunkach i nie musi o nic szczególnie się martwić. Ma dużo czasu, by opracować „strategię”, a ponadto często choć nie widzi swojego uzależnienia potrafi bacznie obserwować najbliższe otoczenie i wyciągać proste, ale genialne w swej prostocie wnioski.

Tak to tutaj sobie zostawię, nie ukrywam, że głównie dla dziewczyn współ, które podczytuję.
Natomiast jeśli chodzi o kolegów i koleżanki alko to po prostu dziś tylko poruszam ten temat manipulacji, które podobnie jak inne dość niefajne rzeczy nie ustają po zaprzestaniu picia. Są to wieloletnie schematy, które przez lata ułatwiały czynnym alkoholikom życie (tzn picie), a po jego zaprzestaniu mogą służyć czemuś innemu. Nie zmienia to jednak faktu, że manipulowanie drugim człowiekiem celem ugrania czegoś dla siebie nie jest uczciwe.
A chyba o uczciwość względem siebie i innych chodzi w trzeźwości, czyż nie? ^^)

Pozdrawiam %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, olka, Alex75, Elka.S

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/01 13:15 #668

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769


Temat manipulacji jest w ogóle szeroki, ja dzięki jednemu z kolegów z poprzedniego forum zainteresowałem się tematem, miałem nawet przez chwilę - jak to bywa u trzeźwiejących w ich początkach - fiksację na tym punkcie, wszędzie widziałem własne manipulacje... ale tak mówiąc szczerze i z dłuższej perspektywy aż tak bardzo się nie myliłem :ymdevil:


Dzięki za ten post i przy okazji pytanie dotyczące powyższego cytatu - w których początkach tę fiksację miałeś?
Tak z ciekawości pytam :mrgreen:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/01 13:18 #669

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Olu, jak zobaczyłem własne manipulacje (wydawało się mi, że jestem uczciwy, np nie ukrywałem się z piciem), a było to po mniej więcej 3-3,5 miesiąca abstynencji i kontaktu z trzeźwymi alkoholikami. Wcześniej nie widziałem prawie nic, świadectwa innych to był dla mnie jakiś kosmos, w ogóle nie widziałem w nich ani grama siebie - tak działała choroba, wiem to teraz.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/01 13:40 #670

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Krzyś wziełam coś dla siebie jak zawsze bo to troszke było skierowane do mnie :-BD
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/01 13:49 #671

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Troszkę do Ciebie Kasiu, ale myślałem szczególnie o trzech koleżankach współ, których wątki ostatnio poczytałem, nie będę wymieniał z nicków.
Są słowa, a nie ma widocznych zmian w zachowaniu, choćby i czasowo na gorsze (ja zachowywałem się np strasznie po zaprzestaniu picia, zwyczajnie szukałem dymu, by móc „się pocieszyć” - schemat) - szanse na to, iż czynny faktycznie coś robi, by się ratować są niewielkie.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Katarzynka77, olka, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 12:12 #672

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziś znów będzie „gupi” wpis ostzezenie

Korzystając z tego, że właśnie mam dzień lenia, uzasadniony po wczorajszych pracach ogrodowych, pada i nikt ode mnie niczego nie chce, a dawno nie było wpisu o tym, co w domu uprzejmie donoszę że:
W piątek przeżyłem chwilę grozy. Kobita boczyła się na mnie trochę, bo wcześniej coś tam niezbyt delikatnie jej powiedziałem, a ja w związku z tym i dodatkowymi okolicznościami łagodzącymi dla niej miałem lekkiego „wstyda”. W praktyce wyglądało to tak, ona się boczy, robi „hm” i „pfff” oraz wywraca oczami, natomiast ja czaję się, żeby do niej podejść jak stremowany nastolatek, który pierwszy raz ma poprosić dziołchę do tańca na dyskotece.
Niejednej osobie to zachowanie może wydać się dziecinne i wręcz dziwne, nietypowe jak na mnie, bo zwykle mówię wprost, a tu takie nie wiadomo co. Ale powiem Wam, że to zachowanie miało jakiś tam swój urok w sensie, że po tylu latach można jeszcze czuć jakąś tremę i lekką niepewność „da po łapach czy nie da po łapach” :-T
Mam nadzieję, że wyjaśniłem, jak nie to niestety nie umiem tego opisać inaczej, czasem niektóre rzeczy pomiędzy dwojgiem ludzi są, hm, nie do ogarnięcia dla osób z zewnątrz. Dodam może jeszcze, że kobita boczyła się, ale nie była zła. Gdyby była zła to bym w ogóle nie podchodził tylko uciekał, bo to małe jest i niby spokojne, niegroźnie wyglądające, ale jak się wkurzy... x_x
Dobra, koniec żartów, poważnie będzie już.
No i w końcu przestałem się czaić, pełna zgoda i harmonia, ale potem luba mówi: „Czekaj, zapomniałam, kupiłam ci coś”.
No to ja krygując się jak niedoszły celebryta, gdy ktoś chce z nim sobie zrobić zdjęcie, powiedziałem: „No naprawdę, daj spokój, znowu coś”, ale czekam oczywiście co to.
A ona mi mówi, że szampon i mam go używać.
Eee, szampon? Używać mam? Ale po co, ja mam takie do mycia 3w1. To jeszcze szampon oddzielnie, bez sensu. No ok, dzięki, dzięki, mówię myśląc - jak kupiła to się wymydli, ale po co to w ogóle. I tę ostatnią część zdania niestety wypowiedziałem na głos na co ona:
- To jest specjalny szampon dla mężczyzn. Przeciw łysieniu.
A. Aaa!!!
Odpowiedziałem lekko zdezorientowany, że ja przecież nie łysieję. Siwieję to tak, ale łysieć nie łysieję, no gdzie?
I wtedy tknęło mnie bardzo, bardzo złe przeczycie. Wyskok z wyra, łapię w locie takie małe lusterko, co lubej służy do wyrywania sobie brwi, galop do łazienki i łeb se oglądam. Szukam tej łysiny. Szukam i szukam, może nie widzę, może źle to lusterko trzymam, a może tu na czubku mi włosy rzedną? Sprawdzam i kurka wodna sam już nie wiem rzedną czy nie.
Kobita za mną przychodzi i tak się przygląda z dziwnym uśmieszkiem, co robię, więc pytam gdzie ona tę łysinę u mnie zauważyła. A ona, że nie zauważyła, szampon kupiła profilaktycznie, bo łysienie jest genetyczne, a mój tato łysiał, więc...
Popatrzyłem się na nią chyba na tyle wymownie, że tylko uśmiechnęła się półgębkiem i sobie poszła. Aczkolwiek wychodząc dodała, że poza tym był w promocji razem z damskim, a to są dobre szampony, dobra firma. Choć polska.
:wmur:
Się obraziłem. Na jakieś 15 minut, ale zawsze to coś :-BD

Morał z tej historyjki, choć jest w sumie śmieszna i będę ją tak wspominać - jako śmieszne zdarzenie - jest nieoczekiwanie poważny. Jednak jestem próżny. Może nie w najbardziej negatywnym znaczeniu tego słowa, ale trochę na pewno tak.
Co z tym zrobić? No akurat z tym i w tym kontekście na dzień dzisiejszy pewnie nic, każdy ma w sobie coś, co lubi i z czego jest zadowolony, a czy to bicek czy włos to już kwestia mniej istotna. Istotniejsze jest, by pamiętać, że są rzeczy o wiele ważniejsze, niekoniecznie widoczne na pierwszy rzut oka.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie %%-

P.S. Mądrej głowy podobno włos się nie trzyma - no i mamy wyjaśnienie zagadki czemu ja robię takie mądre inaczej wpisy bnggfgbfb
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Magda, Havana, Katarzynka77, olka, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 13:32 #673

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Skarb normalnie taka przewidująca kobieta w domu bnggfgbfb
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 15:33 #674

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472
Nie chcę Cię martwić, ale tego typu specyfiki są równie skuteczne jak różne magiczne ziółka i inne suplementy diety. Chyba, że włosy poddadzą się efektowi placebo :grin:
Poza tym, był w promocji. Grzech nie wziąć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 18:40 #675

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Ja się nie martwię, martwić się zacznę, kiedy mi włosy wypadną po tym szamponie jak tej babce z Misia, co ją mąż przytargał do kiosku bnggfgbfb
Bo jak z promocji to kurka wodna - różnie może być :lol:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): steppenwolf, Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 18:51 #676

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472
To był szampon regeneracyjny "Samson". Również wyrób krajowy, więc faktycznie lepiej uważać :grin:
W każdym razie, gdyby Cię "kobita" poprosiła o przepchnięcie rury, powinna Ci się zapalić czerwona lampka :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez steppenwolf.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 19:04 #677

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

W każdym razie, gdyby Cię "kobita" poprosiła o przepchnięcie rury, powinna Ci się zapalić czerwona lampka :lol:


Ty, Wilku... a wiesz, że ja Ciebie teraz zrozumiałem w nieco opaczny sposób? bnggfgbfb
Uwaga na słowo pisane buahaha
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): steppenwolf, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 19:07 #678

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472
To było wyłącznie nawiązanie do sceny, w której ów szampon odegrał kluczową rolę.
A co Ci wyobraźnia podpowiedziała, to już chyba wolę nie wiedzieć :shock: :mrgreen:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 19:10 #679

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Toteż nie powiem, powiem tylko, że w przypadku wyobrażonej sytuacji zawsze zapala się mi czerwona lampka z migającym znakiem zapytania - poszło całe zawieszenie czy tylko błotnik? :ymdevil:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): steppenwolf, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/08 19:20 #680

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Panie! Ja tu mięso mam! :-T
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., steppenwolf, Katarzynka77, aga54

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/09 18:33 #681

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziś poważniej. Właściwie prawie całkiem na serio. Wyjąwszy Stasia, ale o Stasiu będzie dopiero za chwilę.

Czym różni się podejmowanie wiążących decyzji po pijaku (choć niekoniecznie pod bezpośrednim wpływem %) od podejmowania decyzji na trzeźwo?
Mnie to drugie zajmuje zdecydowanie więcej czasu. Pierwszą rzeczą jest postawienie sobie pytania czego ja chciałbym. No ok, wiem czego chciałbym, ale życie to nie koncert życzeń, więc czy to czego chcę jest na pewno rozsądne, czy zmiana niesie za sobą ryzyko, które mogę podjąć, eee, wróć. Podjąć teoretycznie mogę się wszystkiego, ale czy to udźwignę, czy jestem gotów zmierzyć się z prawdopodobnymi problemami zachowując przy tym spokój (raczej tak) i pogodę ducha (oj nie wiem, nie wiem). Z najstarszego znanego mi sposobu czyli listy „za i przeciw” nie korzystam, bo nawet nie siadając do niej wiem, że więcej twardych argumentów będzie przeciw, natomiast „za” częściowo stanowią moje założenia (mogę założyć, że „będzie lepiej, bo”, ale tak naprawdę tego nie wiem tylko to zakładam).
To, co wyżej napisałem brzmi jak pomieszanie z poplątaniem i można by wyciągnąć taki wniosek, że Z. znów załączył się „komplikator”, no niedobrze, no.
Niestety decyzja o ewentualnej zmianie pracy czy to się podoba czy nie wymaga jakiejś tam głębszej analizy. Tzn jeśli chodzi o mnie i na tym etapie życia, bo wcześniej pewnie byłoby „urra, nie dziękuję i do nie widzenia, ja sobie radę dam”.
Łudziłem się trochę, że nie będę musiał takowej decyzji podejmować, bo istniała szansa, iż umowa ze mną nie zostanie przedłużona, ale już wiadomo, że będzie. Łudziłem się również, że będę mógł zdecydować się ostatecznie po 15 października, ale skąd. Dwa awaryjne rozwiązania o kant... stołu potłuc. No nie wyfruniesz „skowroneczku” na swoich zasadach, mowy nie ma. Albo rybki albo akwarium.
Jestem sobą nieco zdegustowany, mniemam, że jeszcze nie do końca zaakceptowałem trzeźwego, racjonalnego siebie. Znów mi się przypomniał Staś Tarkowski, przeklęty Staś, chłopiec-bohater (czy „bohater”?), który odmówił Mahdiemu przejścia na islam, bo nie pozwalał mu na to honor... ryzykując tym samym życiem swoim i Nel.
A ja stary chłop, 40, nie chcę podjąć ryzyka, gdyż uważam, że jest za duże i to będzie nierozsądne. I mimo, iż wiem, że moje rozumowanie jest słuszne jakiś tam lekki niesmak pozostaje. Bujdy z dzieciństwa wracają, ależ nas popsuli tymi lekturami, nooo... a mawia się, że pierze się mózgi poprzez religię, mnie tam przypowieść o siewcy nie zaszkodziła, ale „W pustyni i w puszczy” owszem :wmur:
Koniec końców kolejne 2 lata (dokładniej 2,5) będę pracował w tej firmie, na tym samym stanowisku. Czyli łącznie przez 3,5 roku nie ma opcji, żebym oficjalnie cokolwiek robił dla konkurencji. Zresztą nie tylko dla konkurencji, ale już nie będę wchodził w szczegóły. Ot, takie tam niewolnictwo współczesne, może i częściowo słuszna polityka, ale niezbyt zdrowa też patrząc na to do czego czasami dochodzi, do jakich kuriozów. Tu wolność słowa, a konta imiennego na żadnym portalu mieć nie można, tzn owszem można, ale nie można wyrażać swoich poglądów ani sympatii chyba, że są zgodne z tym, co „sprzedaje” firma.
Nic to. Przeżyłem tutaj już tyle czasu - i pijany mentalnie i trzeźwy, że przeżyję kolejne 3,5. Chyba, że mnie zwolnią, ale to musiałbym coś grubszego nawywijać, np na konfie opowiedzieć kawał o którymś z tw albo dorwać jakiegoś gościa z zarządu i zapytać czy jedzie na zawody :ymdevil: Chociaż mógłbym się zdziwić, tam niby wszyscy tacy sztywni, bez kija nie podchodź, a zdarza się, że jednak mają poczucie humoru.

Na koniec humoreska - jakiś czas temu pisałem tu prywatnie z jedną z koleżanek i napisała mi mniej więcej coś takiego, że jak człowiek chce, żeby go zwolnili, bo z jakiś powodów byłoby mu to na rękę to ni chu-chu go nie zwolnią.
No u mnie są właśnie tacy złośliwcy :mrgreen:
A tak na serio jest po prostu mało ludzi z takim wykształceniem i co istotniejsze praktyką, których można by posadzić na moim - mniej lub bardziej, zależy od dnia - wygodnym stołku. Bo ja w razie czego zawsze mogę cisnąć w kąt marynarę, zakasać rękawy i zapobiec „katastrofie”.
Chociaż oczywiście nie jestem niezastąpiony. „Niezastąpieni” nie istnieją. Czasami lepszy jest niezbyt kompetentny za to entuzjastycznie przytakujący wszystkiemu co usłyszy trybik niż taki bardziej kompetentny, posiadający własne zdanie, który czasem potrafi powiedzieć „nie”.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tsubasano, jerzak, Havana, AgaMars, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/22 19:16 #682

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Nie planowałem dziś wpisu, nie piszę w brudnopisie tylko „od ręki” (AgaMars wie co to znaczy :wmur: ), ale mam nadzieję, że da się to przeczytać.
Dzisiaj (chyba) po raz pierwszy użyłem sarkazmu na forum. Żeby było ciekawiej zrobiłem to świadomie. A żeby było jeszcze ciekawiej - przeczytałem swojego posta i stwierdziłem, że nie będę go edytować, ponieważ mój sarkazm w tym miejscu jest uzasadniony :ymdevil:
Oczywiście nie jest, nadal uważam, że używanie sarkazmu wobec „drugiego alkoholika” jest niepotrzebne. Dlaczego więc go użyłem i nie przeedytowałem posta, choć była taka możliwość? Bo coś mnie rozzłościło? Nie, nie byłem zły, do nikogo nie poczułem ani nie czuję żadnej urazy, wszystkim wypowiadającym się w temacie tak samo dobrze życzę.
Poczułem się przez chwilę jak w pracy, gdzie mimo tego, iż najczęściej nawet nie podnoszę głosu czasem muszę rąbnąć pięścią w stół. Muszę? Ano muszę. Albo walnę w stół pięścią i jedynym, co będzie mnie bolało będzie ta pięść, gdyż robię to bez złości albo zapanuje totalny bałagan, a ludzie zacietrzewieni w kłótni o coś mało istotnego przestaną pracować. To jedno. Drugie - awanti może rozkręcić się tak, że biorące w niej udział osoby mogą nabawić się wobec siebie jakiś mocniejszych uraz i może nawet rozlecieć się zespół.
Mówiąc szczerze to zachowanie z mojej strony przypomina - pierwsze skojarzenie - takiego pana nauczyciela, co siedzi sobie za biurkiem, ze stoickim spokojem obserwuje uczniów i w pewnym momencie jak zaczynają przeginać wali w stół linijką.
Nie jestem nauczycielem starej daty, a forum to nie praca. Nie powinienem więc tutaj prezentować ww zachowania. Moją rzeczą jest wspierać i dzielić się doświadczeniem, a nie wypisywanie całkowicie niepotrzebnych złośliwości. Dlatego przepraszam za ten sarkazm, mogłem to ująć inaczej.

Z racji tego, że nie jest to wątek nt korzystania z forum ani wątek dot komunikacji niewerbalnej dzieci poniżej 2 lat pozwolę sobie zignorować powyższą dyskusję i zadać tu może oryginalne pytania, na które wcześniej nikt nie wpadł.


Jeżeli ktoś poczuł się urażony do czego ma prawo przepraszam podwójnie, proszę nie chować do mnie urazy, zagalopowałem się.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, AgaMars, Benia, Zakapior, Katarzynka77, YaroZja, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/22 22:12 #683

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzychu jak miałeś taka potrzebę to miałeś.ja tego nawet nie zauważyłam i tym bardziej nic mnie nie uraziło. Juz od dłuższego czasu przestałam odbierać wpisy czy odpowiedzi osobiście.
Btw bardzo lubię, kiedy u mnie cos piszesz.
Dobrego tygodnia Ci życzę i ściskam. %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez anikaa.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/23 17:33 #684

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Aneciu @};-
Ja tak na serio nie mam wewnętrznej potrzeby ani walenia pięścią w stół w pracy ani używania sarkazmu tutaj i chyba zdarzyło się mi to pierwszy raz (a przynajmniej tak sądzę). Miałem potrzebę przerwania dyskusji w wątku koleżanki... zanim przybierze gorszy obrót. I, że tak powiem, odruchowo poszedłem na łatwiznę. Mały wkład własny, a... a, już nie będę się rozpisywał.

Było, minęło, nie ma co płakać 100 lat nad rozlanym mlekiem, trzeba po sobie sprzątnąć i tyle.

Dzisiejszy dzień u mnie „pełen wrażeń” i póki co nie mogę się zdecydować czy te wrażenia były pozytywne czy negatywne, a żeby było jaśniej - nie wszystko, co jest stresorem w ogólnym rozrachunku okazuje się złe. Nowe doświadczenia, niekoniecznie przyjemne czy wyczekiwane, są nowymi doświadczeniami podczas których można dowiedzieć się sporo o sobie.
A jutro wyjazd służbowy także pewnie nie będzie mnie na forum kilka dni. Wspominam o tym, bo ostatnio tutaj dość bogatą korespondencję prowadzę, więc niech nikt nie martwi się, że zaginąłem czy cuś :mrgreen: Rzadko wyjeżdżam, nie lubię, unikam jak mogę, bo zwyczajnie męczą mnie te wyjazdy, a jak jeszcze dochodzi spanie poza domem to „ło matko”.
Tam dom mój gdzie jest łóżko moje i znienacka można dostać z bańki od przewracającej się na drugi bok kobity buahaha

Kłaniam się wszystkim i do popisania %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Katarzynka77, Alex75, aga54, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/23 17:38 #685

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4113
  • Otrzymane podziękowania: 8294
Krzysiu rób swoje :grin: ja urażony się nie czuję, a wręcz uważam, że Twój wpis był w odpowiednim miejscu i czasie. Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/26 17:45 #686

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Jestem już, ale nie mam nic ciekawego do napisania, a przynajmniej odnośnie wyjazdu służbowego. Nudy, ale to w sumie dobrze, że nudy, jeśli chodzi o tego typu wyjazdy zdecydowanie wolę nudy niż jakieś silniejsze wrażenia. Niefajnie, że znów byłem w jakimś mieście i nawet na Starówki nie odwiedziłem, bo nie było kiedy. Cóż, może innym razem.
Zastanawiam się dlaczego kiedy miałem urlop i czas nie chciało mi się śmigać po Polsce tylko rodzina, działka, zaprosić kogoś ewentualnie i to wystarczyło, by na twarzy zagościł mi blogi uśmiech zadowolenia. Nawet męczące prace ogrodowe, do których nie nawykłem są fajne... z wyjątkiem wykonania skrzynek na warzywa od podstaw :ymdevil: ale i tę pracę zapewne w przyszłym roku chętnie wykonam.
Zbliża się moja trzecia rocznica, został niecały miesiąc i z tego, co zauważyłem... chyba coraz mniej potrzeba mi do szczęścia. Być może jakąś jego część odnalazłem w sobie, w oczach bliskich, spokoju, chwilach przy filiżance dobrej herby. Będę to pielęgnować, a jednocześnie będę się starał rozwijać się, pracować nad tym, by być lepszym człowiekiem. A jak? Mam kilka pomysłów i to wcale nie innowacyjnych :mrgreen: Ale o tym może innym razem.

Pozdrawiam wszystkich, spokojnego wieczoru %%- :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Magda, AgaMars, Katarzynka77, anikaa, Alex75, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 15:41 #687

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Czasami wchodzę na foruma z zamiarem pochwalenia się czymś, co dla kogoś innego nie jest może niczym wyjątkowym, ale dla mnie to mega coś i duża satysfakcja i... tak mi jakoś głupio.
Może dlatego, że zapamiętałem z dzieciństwa, iż to nieładnie nadmiernie czymś się chwalić, a może dlatego, że naprawdę dużą radochę sprawiają mi takie banalne rzeczy jak nakarmienie rodzinki i nie tylko własnoręcznie upichconym czymś nieco bardziej skomplikowanym - przynajmniej jak na moje umiejętności.
Dobra. Od przypalania garnka z ziemniakami w czasach picia, przez makarony z różnymi sosami robionymi od podstaw w domu już w czasach nie picia, fasolkę, leczo i mięcho z piekarnika (grill się nie liczy) dzisiaj przeszedłem na zdecydowanie wyższy poziom - umiem upiec cebularze winmer
Robiłem pierwszy raz, bo tak mnie ostatnio naszło po skosztowaniu niesmacznego gotowca z marketu, żeby spróbować i okazało się, że umiem :mrgreen: A kobita nie umie :P Czyli kto jest dzisiaj mistrzem kuchni? Ja aypererew zwyciesteoe
Najlepsza rekomendacja - już ich nie ma, ledwo 2 sztuki ocaliłem, żeby poczęstować sąsiada i jego małżonkę. Dla brata i mamy nic nie zostało, ale mogę upiec kolejną partię i tak zrobię.

Kogoś może ten mój wpis zdziwić, w końcu nie jest to żaden sukces na miarę tych, o których na dniach można było przeczytać u forumowych koleżanek, ale mimo wszystko dla mnie to coś. No czuję się prawie tak jakbym Master Chefa wygrał :lol:
Także dzielę się tym z Wami, głupie-niegłupie, mnie cieszy :mrgreen:

A zarazem przypomina mi, ale w tym optymistycznym sensie jaka była ze mnie kaleka, nie tylko pod tym względem, choć też, w czasach picia. Odgrzanie wcześniej zrobionego obiadu mnie czasem „przerastało” i wydawało się jakimś straszliwym wysiłkiem, wręcz karą, więc nie ma co chyba rozwodzić się nad innymi rzeczami.

Dobrej soboty wszystkim %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Magda, Tomoe, AgaMars, Benia, Katarzynka77, anikaa, YaroZja, Alex75, Myszałek37, marcin, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 15:57 #688

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 2742
A ja tam się nie dziwię. Pamiętam jak się cieszyłam, gdy uchwyt do tv sama na ścianie uwiesiłam. Już mi wiertarki, wkrętarki i inne takie niestraszne :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Magda.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 16:04 #689

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Magda, przypomniałaś mi coś, z czego kiedyś się ucieszyłem równie jak z dzisiejszych wypieków i nawet gdzieś o tym na forum wspomniałem - jak wymieniłem samodzielnie kołnierz w pralce wg instrukcji z neta. O, to było coś :mrgreen: Wcześniej to ja tylko umiałem coś zepsuć, ale szczerze mówiąc tu nie ma jakiejś specjalnej poprawy bnggfgbfb Kołnierz w pralce umiem wymienić, ale naprawa innego sprzętu AGD mnie niestety przerasta, a zepsuć umiem buahaha Wręcz mam podejrzenia, że niektóre sprzęty tylko czekają na to, żebym się zbliżył, np zmywarka :lol: Czajniki tez wysiadają przy mnie, choć to już po okresie gwarancji, kiedy wiadomo wychodzi taniej kupić niż naprawiać. Takież to złośliwe urządzenia w domu mamy.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Tomoe, AgaMars, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 17:19 #690

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18975
  • Otrzymane podziękowania: 30748
To jest sukces Krzysiu, duży sukces. Próbować! zamiast mówić "nie umiem", cieszyć się z małych rzeczy i podzielić się nimi z innymi.
Ja dzisiaj z Córcią ocaliłam statek z dna oceanu, oczywiście w escape roomie, i też jestem z Nas dumna i się cieszę. O :P I tyle ode mnie w tym temacie buahaha
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 17:59 #691

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 4418
Krzychu, szacun :YMAPPLAUSE:
Ja do cebularzy przymierzam sie od dobrych 4 lat. Poniewaz sa czasochlonne, to ciagle pozostaje na etapie przymiarek.
Ale co sie odwlecze...
Pozdro :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/28 22:22 #692

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5063
  • Otrzymane podziękowania: 9251
Również uwazam, że cieszenie się z codziennych rzeczy to jest sztuka. Jak czytam dział "dziś cieszę się bo" o zwykłych codziennych czynnościach to bardzo mnie to ujmuje jak ktoś potrafi znaleźć szczęście w swojej codzienności i uczę się robić tak samo.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 06:41 #693

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
Dzięki Krzysztof za twoje posty, jeszcze mam dużo czytania, ale pisz jak najwięcej takich o manipulacjach alko i podobnych, gdyż to bardzo pomaga spojrzeć na partnerów z innej strony, jak również przygarnąć się sobie i swoim zachowaniem.
Czasem ciężko jest wyłapać czy dany gest jest manipulacją, czy normalnym gestem i zachwianiem.
Czasem mam wrażenie że ja wszystko odbieram już jako manipulacje, nawet gdy A kupi mi cokolwiek, oczywiście przyjmuję to, ale może nie powinnam ????
Czy twarda miłość to też nie branie od niego niczego co daje ????
Zupełnie nie umiem tego oddzielić..... Często w głowie myśl po co mi kupił czy naprawdę czuł taką potrzebę, czy chce tym coś osiągnąć ......
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Iga.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 06:59 #694

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Czasem mam wrażenie że ja wszystko odbieram już jako manipulacje


Iga, ciężko mi pisać o kimś innym, moje pijane życie składało się w jakiś 90% z manipulacji, których - żeby było ciekawiej - w ogóle sobie nie uświadamiałem. Praktycznie wszystko, co robiłem w domu robiłem, żeby mieć spokój, żeby nie było pretensji, które mogłyby mi zepsuć komfort picia, a ja chciałem pić w spokoju.

Wykonywanie czynności jakiś tam w domu, kupowanie prezentów, szczególnie po jakimś grubszym wyczynie, by załagodzić sytuację czy jak ja to mówię podlizać się może mieć klika źródeł - to może być manipulacja, przygotowanie „gruntu” pod kolejne picie, walka o utrzymanie dotychczasowego komfortu picia, ale i wyrzuty sumienia (bardziej świadome lub podświadome).

Ja jestem chłop to odnośnie brania powiedziałbym Ci - jak dają to bierz tylko nie rób sobie w związku z tym większych nadziei. To taka jakby trochę, hm... łapówka. Możliwe, że dziewczyny współ, bardziej obeznane w temacie współuzależnienia, powiedziałby Ci coś zupełnie innego.

Dopóki alkoholik nie przestanie pić myślę, że nawet on sam będzie miał problem z tym, by określić, co jest manipulacją z jego strony a co nie jest. Ja np byłem przekonany, że jestem szczery w swoich działaniach i gdyby mi ktoś zarzucił manipulacje, w dodatku po to, żeby się napić poczułbym się urażony.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, AgaMars, Benia, Katarzynka77, Gosiax, anikaa, Iga, Alex75, Myszałek37, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 09:33 #695

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3816
  • Otrzymane podziękowania: 6279
Tak długo będą na świecie manipulanci, jak długo będą ludzie ulegający ich manipulacjom.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Katarzynka77, anikaa, Iga, olka, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 12:16 #696

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Tak długo będą na świecie manipulanci, jak długo będą ludzie ulegający ich manipulacjom.


Czyli - tak trochę odbijając od tematu alkoholizmu - do końca świata i jeden dzień :ymdevil:
Politycy, koncerny, media, producenci, sprzedawcy, usługodawcy, etc, etc - działania większości są oparte właśnie na technikach manipulacyjnych. Niestety. Ale jest to do ogarnięcia, wystarczy zacząć myśleć samodzielnie. Patrzeć na daną sytuację, osobę czy produkt własnymi oczami, nie przez pryzmat butelki, szklanego ekranu czy oczyma innych ludzi - niezależnie czy to oczy większości czy mniejszości.
Żem sobie „filozofnął”, no ale czy tak nie jest? Bardzo często ktoś inny próbuje kreować, podkolorowywać lub odwrotnie, naszą rzeczywistość, w dzisiejszych czasach ważne jest, by w tym chaosie odnaleźć siebie i nie zapominać o sobie, o tym czego się chce i co daje nam szczęście %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, AgaMars, Iga

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 12:22 #697

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736

Dopóki alkoholik nie przestanie pić myślę, że nawet on sam będzie miał problem z tym, by określić, co jest manipulacją z jego strony a co nie jest. Ja np byłem przekonany, że jestem szczery w swoich działaniach i gdyby mi ktoś zarzucił manipulacje, w dodatku po to, żeby się napić poczułbym się urażony.

Krzyś chciałabym to bardziej zrozumieć.Mógłbyś rozwinąć to bardziej. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 12:39 #698

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Już. Na przykładzie, który pamietam z Twojego wątku. Twój syn kiedyś (z rok temu?) pomiędzy jednym piciem a drugim jak u siebie pisałaś zagadywał i pomagał w domu, było coś takiego u Was. Z jego punktu widzenia pomagał, bo chciał, zagadywał, bo chciał rozładować przykrą atmosferę. Tymczasem to klasyczna manipulacja. Taka rzekłbym bardzo typowa, wielu alkoholików próbuje pomiędzy piciem a piciem coś robić, pomagać, naprawiać, stają się tacy „do rany przyłóż”. A potem znów idą w tango i to jest taki kołowrotek. Tej powtarzalności i schematyczności alkoholik często (nie wiem czy zawsze) nie widzi. Ale może dostrzec to osoba współuzależniona i przestać na to reagować.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Katarzynka77, Iga

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 12:53 #699

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3244
  • Otrzymane podziękowania: 11736
Dziękuje Krzyś %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/09/29 13:39 #700

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 573
A propos manipulacji to przed chwilą teść mną trochę potrzepał, że jestem samolubna gdyż nie troszczę się o alko i nie chce mu dać jeść itd. Zaznaczam że alko teraz, to zombi w ciągu.
Powiedziałam co myślę na ten temat, że nie mam ochoty oraz o twardej miłości itd. ... Nic nie dociera do niego, oraz to, że tak naprawdę to alko nie przestanie pić w takich cudownych warunkach i żeby zapomniał o tym że jego syn pójdzie się leczyć.... Poleciał mój wykład odnośnie tego co robimy.
Oczywiście nie trafia do gościa. To ja jestem teraz egoistką gdy alko pije, bo alko mi kupuje coś tam robi itd, a ja gdy alko pije nie pomagam, tylko fruwam praca, grupy terapie, a teść biedny (rola ofiary) gdyż musi siedzieć w domu i go pilnować. Wcale nie musi..... Dobrze że choć teściowi już nie daje się manipulować, powoduje to tylko moją złość i wzmaga siłę by to zostawić.
Akurat taki stan jest mi bardzo potrzebny.
Być może po to wybucham po raz kolejny i wdaję się w pustą dyskusję.
Z drugiej strony chyba _ to pomaga mi na nowo spojrzeć i zrobić ten emocjonalny i myślowy krok do przodu.
Chyba każdy z nas, manipulujemy się wzajemnie.
Dzięki Krzysztof za wyjaśnienie jak ty to odbierasz. Każde przemyślane słowo otwiera nowe spojrzenie.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Iga.