Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/11 21:25 #596

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Olu, widz/czytelnik/słuchacz jest mediom bardzo potrzebny :mrgreen:
One mu też... do pewnego stopnia. Ważne, by umieć oddzielić ziarno od plew.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/12 05:10 #597

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Gość
  • Gość
A ja w tym tygodniu jestem zmuszona przebywać przez ok 4 godziny w samochodzie z malkontentem. Kiedyś pewnie denerwowałyby mnie jego biadolenia, tym razem podeszłam do tego z humorem i od dwóch dni narzekamy razem ile wlezie, na pogodę, na komary, na to że padało i na to że susza, na to że w górach w zimie pada śnieg bnggfgbfb i na to że ludzie narzekają buahaha . Używam do woli. Stwierdziłam ze skoro mam się męczyć przez tydzień a i tak wyjścia nie mam to wolę sobie wspólnie beztrosko ×××××. Wiadomo na dłuższą metę nie dałabym rady ale przez tydzień cztery godziny dziennie narzekania bez trzymanki. zwyciesteoe
Swoją drogą chyba w życiu nigdy tyle się nie onarzekałam co przez ostatnie dwa dni i aż się cieszę na dzisiejszą swawolę buahaha buahaha
Tak więc ale dziś upał, no nie mogę... bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Marta74. Powód: Wulgaryzm

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/12 08:26 #598

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Namika - podoba mi się ten pomysł. zwyciesteoe

Jeśli chodzi o media to od kwietnia ograniczyłam do minimum i szczerze mówiąc znaczących zmian nie widzę :mrgreen:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/12 13:56 #599

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Gość
  • Gość
Marta74 nie wiedziałam że pikantnie doprawić jedzenie to wulgaryzm :ymdevil: a teraz " beztrosko ×××××" naprawdę wygląda jakbym użyła tam wulgarnego słowa. :shock: Miłeg dnia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/12 18:55 #600

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

A ja w tym tygodniu jestem zmuszona przebywać przez ok 4 godziny w samochodzie z malkontentem. Kiedyś pewnie denerwowałyby mnie jego biadolenia, tym razem podeszłam do tego z humorem i od dwóch dni narzekamy razem ile wlezie, na pogodę, na komary, na to że padało i na to że susza, na to że w górach w zimie pada śnieg bnggfgbfb i na to że ludzie narzekają buahaha


Przez Ciebie zatęskniłem za teściową bnggfgbfb
Btw - Ty tu nie narzekaj, że Ci Marta coś wyiksowała tylko się ciesz, że nie dostałaś banana buahaha Żart, żart, nie obrażać się mi tutaj przypadkiem!
Analogiczna sytuacja u Tereski była, musi być sprawiedliwość to jedno, a drugie akurat to słowo nie jest uznawane za wulgarne tylko wtedy, gdy jest nazwą przyprawy lub przyprawiania nią potrawy.
U nas nic nowego, prócz tego, że przyniosłem wiatrak, zakurzony i najwyraźniej jakiemuś pająkowi ukradłem dom :ymdevil: ale działa.
Znaczy się dmucha :lol: ^^)
Kłaniam się wszystkim, tradycyjnie życzę dobrego wieczoru i idę na Allegro zamówić kilka rzeczy, bo ju wiadomo co i na kiedy. Może jeszcze napoje, gdyż i aloes i woda kokosowa, której ja akurat nie piję, ale bab tak nawet z wysyłką wychodzi taniej niż w hipermarketach :shock:
Dobrego raz jeszcze :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, AgaMars, Namika, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/12 21:26 #601

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Gość
  • Gość
Nie wiem czy mój towarzysz podróży może się równać twojej teściowej, mojej do pięt nie dorasta ale dzisiaj to ja byłam mistrzem narzekania, aż biedny w pewnym momencie zamilkł. :ymdevil: Myślę że od czasu do czasu warto zrobić sobie taki dzień narzekania, wywaliłam z siebie złości i żale co zdecydowanie korzystnie wpłynęło na moją pracę.


Daleka jestem od obrażania na kogokolwiek, sama lubię zasady więc Marta ^:)^.

Co do upałów chyba też muszę sobie kupić ten aloes bo wypiłam dziś wiadro wody i ciągle chce mi się pić. Byleby do niedzieli w przyszłym tygodniu ma już być chłodniej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/13 20:39 #602

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Burze, grady, wichury - tak brzmi treść alertu pogodowego, który dziś otrzymałem.
Do tej pory ww ani widu ani słychu :ymdevil:

Z fajnych rzeczy całkiem spontanicznie kupiłem starszemu synowi elegancką koszulę (czarną) z krawatem, takim na gumkę (w $). Wygląda super. Ale chce iść w niej na zakończenie roku, co chyba nie jest najlepszym pomysłem :-? Tzn ja to bym pozwolił, kobita coś marudzi, że nie wypada :mrgreen:
We wtorek impreza na zakończenie zerówy młodszego :-BD
A jutro porządki na działce, w weekend plan wstępny - spacer prawie familijny fontanny, Stare Miasto, lody i szama na Pradze. O ile będę mógł chodzić po tych porządkach buahaha
Także odmeldowuję się, dobrego, trzeźwego weekendu życzę wszystkim %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Namika, Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/15 20:09 #603

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Jak ju to w weekend miał być jakiś przemyślany i mądry post.
Niestety nic z tego, będzie taki sam jak poprzednie bnggfgbfb
Wspominałem niedawno, że chcemy zrobić łazienkę z prawdziwego zdarzenia na działce. Wspominałem również, że chcemy przy tej okazji odświeżyć trochę domek. Jeśli chodzi o łazienkę to plan bez zmian, ale jeśli chodzi o domek...
Wynieśliśmy z kolegą wczoraj wszystkie graty z dołu. Kanapę, szafki kuchenne (nie wiem z czego one są zrobione, to chyba tylko wyglada jak drewno, a w rzeczywistości pomalowany zmyślnie beton, takie ciężkie), kanapę, lodówkę, etc. Pod jedną z szafek niespodzianka - podłoga się zapadła. Ściągnęliśmy wykładzinę i aż mnie zatkało. Dziura, normalna dziura, deski zbutwiały. Cała, kuźwa, podłoga na dole do wymiany.
Jakie to szczęście, że to nie wiadomo jaka rezydencja tylko domeczek. I szczęście, że na górze jest wszystko ok.
Obecnie jestem na etapie załatwiania desek, tzn właściwie je już załatwiłem za free z odzysku, ale muszę po nie pojechać. Wymiana z tego, co mi gość powiedział zajmie 2 dni. Ale dodał, że warto byłoby pomyśleć czy hurtem nie wymienić tych na ganku, bo pan tu zobaczy i tu...
Byłem pod takim wrażeniem tych odkryć, że wróciłem do W-wy bez dokumentów, gdyż wszystko zostawiłem w tym domku. Prawo jazdy, dowód rejestracyjny, portfel, klucze do mieszkania, itd. Także dziś zaiwaniałem tam raz jeszcze, bo wczoraj zorientowałem się dopiero wtedy, gdy już byłem w W-wie.
Robota przy tym domku podejrzanie przypomina mi początki trzeźwienia. Niby wszystko jakoś pozornie się trzyma, a potem z każdego kąta wyskakuje jakiś „upiór”, z którym trzeba zrobić porządek :ymdevil:
No nic, trochę wszystko się przeciągnie, ale będzie porządnie zrobione. Gdyby ktoś dbał o to systematycznie, sprawdzał jak to wygląda, nie tylko siedział na tyłku i żarł (mówię oczywiście o sobie, mama o to dbała tak jak potrafiła najlepiej) nie byłoby teraz takich niespodzianek.
Znów analogia do trzeźwienia/trzeźwości ^^)
To, że coś pozornie się trzyma i nawet jakoś wygląda nie oznacza, iż gdzieś, coś w kąciku cichutko nie butwieje.
Pełen pokory przyglądam się dziś sobie.

A jutro śmigam po dechy.

Dobranoc %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, Namika, Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/18 17:22 #604

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
No kochani. Jednak Wasz forumowy kolega Krzysztof Z. umie płakać nie tylko ze śmiechu. Syn dziś na zakończenie przedszkola tańczył poloneza i dołączyłem do grona ocierających łzy wzruszenia mam. Chociaż w sumie nie wiem czy inni ojcowie nie mieli też łez w oczach, specjalnie się nie rozglądałem. Mnie ruszyło. Można powiedzieć, że wreszcie coś. I duma z pociecha i świadomość, której jeszcze on tak nie odczuwa, że jakoś etap w jego życiu się kończy, a kolejny zaczyna.

Występ w ogóle był świetny, a polonez 6-latków mail chyba więcej figur niż ten, którego ja tańczyłem na studniówce. Dzieciaki ćwiczyły, jak opowiadała pani wychowawczyni, tylko 4 dni, trochę tam im się myliło, ale generalnie wyszło super. Syn mój tańczył z koleżanką Wietnamką, kapitalnie razem wyglądali to jedno, ale drugie jak się zagapił to tak nim zakręciła, że nie sposób było się nie uśmiechnąć
Świetna niespodzianka z tym tańcem, wiedziałem, że będą tańce i śpiewy, bo za każdym razem są, ale to było naprawdę wyzwanie i dzieciaki dały radę.

Jutro zakończenie roku szkolnego starszego syna, chyba aż takich wrażeń nie będzie, ale przezornie zaopatrzę się w wagon chusteczek higienicznych :ymdevil:

Dobrego wieczoru %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, Tomoe, Benia, Adalbert, Namika, RYBSON, Babeczka, Katarzynka77, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/19 13:37 #605

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Gość
  • Gość
No i jak tatuś zniósł zakończenie roku? Ja się poplakalam:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/19 18:45 #606

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
A dziękuję, jakoś spokojnie, ale syn jeszcze parę lat do tej szkoły pochodzi no i tańców nie było :mrgreen:
Za to potem z babcią poszliśmy na burgery i fryty z batata, bo tak sobie syn zażyczył. Babcia mało ukontentowana z tego powodu, nie chciała burgera bnggfgbfb
Dziś ja jestem zmęczony po tych wszystkich emocjach, dobrze, że jutro wolne. Piątek niestety pracujący.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/19 18:54 #607

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Gość
  • Gość
Moja córcia lubi frytki z batata. A teraz jeszcze ma w aplikacji McDonald's i dziś mi mówi że są do wziecia skarpetki frytki jak się kupi ileś zestawów. A ja pytam jak to skarpetki frytki? Ona na to, że skarpetki we wzorek z frytek, a ja myślałam że to frytki w kształcie skarpetek bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/20 11:13 #608

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Czytam, czytam te ostatnie dysputy i przypominają się mi początki mojej pracy w obecnej firmie, pierwszy dział, na którym pracowałem.
Pewnego rodzaju samowolka, wrzaski, bieganina, w tle bulwersujące nierzadko sprawy - kogoś zabito, ktoś popełnił samobójstwo, rodzice zastępczy zamordowali dwójkę dzieci oddanych pod ich opiekę - ale co nas (w tym mnie wówczas) to obchodzi, nasze sprawy, nasze wzajemne animozje są istotniejsze. Np w metaforycznym sensie popchnąć kogoś tak, by poczuł lub kopnąć tak, by zabolało, ale aby nie zauważył kto kopnął. To dopiero zabawa. Rozmawiać? E, po co. Próbować dojść do jakiegoś porozumienia? Strata czasu, z góry „wiadomo”, że to się nie uda „bo nie”.
A nad tym, że ktoś być może w tej chwili potrzebuje pomocy i po tę pomoc właśnie przyszedł zatrzymywać się nie warto. Może iść gdzie indziej, jest kupa takich miejsc, gdzie można ją otrzymać, a jak o nich nie wie to jego problem.

Moi drodzy, ja nie będę uczestniczył w tego typu „zabawach”. Z całą sympatią i z całym szacunkiem do użytkowników, którzy udzielają się w wiadomym temacie. Nie wiem co to ma wnieść na forum. Bardzo proszę jako szeregowy user miejcie na względzie fakt, iż to forum to nie tylko Wy czy ja, ale też potrzebujący, często niezalogowani, wahający się czy w ogóle się zalogować ludzie.
Burzliwie podyskutować czy podgryzać sobie wzajemnie jak kto woli można na priv lub jeszcze lepiej face2face. Choć oczywiście każdy zrobi jak uważa.
Ja już więcej ani łagodził sporów niekoniecznie mądrymi wstawkami ani na priv nie będę. Bo to jak krew w piach, od roku piszę starając się we własnym ograniczonym zakresie zapobiegać mogącym burzyć czyjś spokój zadymom i wciąż jest to samo. Tak więc sorry, przestaje mnie to interesować. To informacyjnie dla tych, z którymi wcześniej pisałem, a poza tym na nikogo się nie obrażam ani do nikogo nie mam urazy.
Jeśli już jestem trochę... zdziwiony. Ale to moja własność. Mam prawo być zdziwiony tym bardziej, że wiem, iż to miejsce stworzyli oraz tworzą wspaniali, empatyczni i gotowi w każdej chwili pomóc ludzie. Przekonałem się o tym.
Ale gdybym zarejestrował się tutaj wczoraj możliwe, że odniósłbym inne wrażenie, co oczywiście także byłoby moją własnością, ale jednocześnie sporo bym stracił. Forum to niby tylko forum, ale może być początkiem, może być drogowskazem, może komuś pomóc wybrać trzeźwe życie.
O to mi chodzi. Tylko o to.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, Mi, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/20 14:05 #609

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzysztof,
Żyjesz tak jak piszesz, piszesz to co robisz i myślisz to co piszesz.
:)
To godne szacunku i podziwu, chciałabym o sobie powiedzieć to samo, ale nie jestem jeszcze na tyle zdystansowana i poukładana. Ale może kiedyś o mnie też ktoś tak powie.

Doskonale rozumiem twoje zdanie, dobre chęci i zdrowy rozsądek.

Ja myślę tak. Po co mi te burze w szklance wody, nie chce być ani rozjemca ani przec na barykady. Właśnie dlatego unikam ludzi. Tomoe napisała że warto pomagać pomimo iz niesie to za sobą ryzyko. A ja pomimo to nie chce być w centrum uwagi bo zawsze znajdzie się ktoś kto skrytykuje albo opluje. Albo ktoś kto pochwali a ja, jako istota ulomna i próżna będę pragnąc i żywic się pochwałami a załamywać się krytyka.

Naprawdę chciałabym być człowiekiem którego to wszystko nie rusza i spływa jak po kaczce. Ale tak nie jest. I po co ja się mam denerwować. To nie służy mojemu trzezwieniu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/20 14:55 #610

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziękuję Ci bardzo za tego posta Płotko @};-

tak nie jest. I po co ja się mam denerwować. To nie służy mojemu trzezwieniu.


To nie służy niczyjemu trzeźwieniu, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy są na samym początku drogi.
Mnie tego typu wymiany zdań kiedyś bardzo irytowały, obecnie zwracam na to uwagę tylko dlatego, że atmosfera na forum pomocowym jest po prostu ważna.
Dyskusje tak. Wymiana zdań w sposób kulturalny owszem. Konstruktywna krytyka i odniesienia do niej jak najbardziej.
Krzysiek ty debilu niekoniecznie bnggfgbfb Tzn owszem, spoko, luz i może być nawet bez uzasadnienia, ale raczej nie na forum publicznym tylko na priv :mrgreen: Nie ze względu na mnie, lecz na szacunek do tych, którzy szukają tu pomocy, wsparcia i spokoju.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tomoe, AgaMars

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/21 18:32 #611

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Ostatnie słowa tego posta to dla mnie strzał w dziesiątkę. Dzisiaj w drodze właśnie o tym myślałam. Wsparcie - to bardzo ważna funkcja.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/22 12:50 #612

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Na działce.
Podłoga zrobiona :-BD
Cześć mebli wniesiona, reszta naszykowała do wywiezienia na śmietnik.
Ale ludzie, jaki my tu mamy bałagan bnggfgbfb Aż tym razem ja żałuję, że nie można wstawiać zdjęć, bo byście padli buahaha
Teraz chwila przerwy, potem „obiad” czyli pierogi gotowce z dino, a potem tyrka tzn ja to tylko pomagam w dźwiganiu, za to brat pod wpływem dogryzania mojej lubej „poczuł się” i naprawdę sporo zrobił włącznie z przypilnowaniem fachowców w wolne dni.

P.S. Za domkiem stoi krata z pustymi butelkami po browarze :ymdevil: Spojrzałem i pierwszym moim uczuciem było... politowanie. A potem zadowolenie, że ja nie muszę się w ten sposób „relaksować” po pracy. Ale jak ktoś chce - nic mi do tego. Ważne, że nie ma czegoś takiego jak kiedyś było u Namiki - panowie po sobie sprzątają bez zwracania uwagi.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/22 13:20 #613

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
P.S.2. Politowanie poczułem nie dlatego, że panowie wypili sobie browary tylko dlatego, że ta pusta krata była niby strategicznie „ukryta” bnggfgbfb Jakbym, kurde, ja czy brat mieli ich wywalić za to, że napiją się po robocie.

P.S.3. Fajno od młodszego brachola usłyszeć - ty weź tego w ogóle nie dotykaj, bo sobie łapę przewiercisz na wylot i mnie ta twoja głowę urwie buahaha
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, AgaMars, olka, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/23 03:56 #614

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Gość
  • Gość

.. Ważne, że nie ma czegoś takiego jak kiedyś było u Namiki - panowie po sobie sprzątają bez zwracania uwagi.


Uch, az mnie otrzasnęło na tamto wspomnienie. Od tamtej pory mieliśmy na budowie kilka ekip i już po żadnej nie sprzątałam. Jedna z ekip pozostawiła po sobie jakieś ślady w postaci poupuchanych po kątach kilku puszek i piersiówki. I jak się później okazało to ta ekipa miała poprawki (na szczęście podpisali mi gwarancję). Poza tym miałam na budowie dobrych fachowców, czystych, dokładnych i solidnych. Na szczęście i oby tak dalej bo w planach jeszcze kilka ekip.

Krzysztofie bałagan na budowie normalka ale za to jak będzie super jak skończycie. zwyciesteoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/23 08:28 #615

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Namiko, to nie tyle budowa, a remont i mała przebudowa. A sajgon taki jakbyśmy co najmniej stawiali domek od początku bnggfgbfb
W pn wymiana desek na tarasie, tj stare są już zerwane, mam nadzieję, że typ położy je dobrze za pierwszym razem :ymdevil:

Na dobrą sprawę to jak człowiek nie ma znajomych w tej branży powinien siedzieć i mieć oko na ludzi... ale kto ma na to czas. To, że ktoś tam jest „z polecenia” jak widać niekoniecznie gwarantuje szybkie i bezproblemowe wykonanie prac.

Btw - jak wykończyliśmy obecne mieszkanie mieliśmy farta do panów od tzw białego montażu - zrobili wszystko szybko i solidnie. Prócz drzwi, które były robione na zamowienie w zajmującej się tylko tym firmie. Z ludźmi od drzwi walka, dosłownie walka, trwała z miech. Drzwi na zamowienie, uzgodniony kolor i najpierw przywieźli w ogóle w innym, w sraczkowatym buahaha Zabrali, zniknęli na tydzień. Przywieźli w dobrym kolorze, źle zamontowali framugi. Dobrze zamontowali framugi, tzn przestały „latać” - ale zostawili widoczne gwoździki, których przy drzwiach za tyle kasy nie powinno być widać. Facet jeszcze próbował to ukryć... malując je farbą... w innym kolorze. Takie kropki porobił i nie, nie żartuję. Ja już miałem ochotę wywalić go razem z tymi drzwiami. Normalnie fachura z Usterki :-T Kląłem jak szewc, że trzeba było brać drzwi w Obi.
Teraz tę akcję z położeniem i zerwaniem podłogi przyjąłem ze spokojem, no bo co tu nerwy pomogą. Za to wkurzył się brat i na działce siedział od czwartku do wczoraj. I chyba nie był dla panów jakoś szczególnie miły :lol:
No nic, będę dawał znać jak idzie.

Dobrego dnia wszystkim %%- Ja dziś będę się lenił :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Tomoe, AgaMars, Namika, Katarzynka77, Płotka, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/25 15:21 #616

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Tak dzisiaj sobie poczytałem wątki alkoholików i znowuż naszła mnie pewna refleksja odnośnie ciągnących się tutaj, hm, elegancko mówiąc nieporozumień.
Oczywiście każdą rzecz można wyłożyć na co najmniej dwa sposoby, choć częściej na więcej niż dwa. Ja piszę jak piszę. Podobnie chyba tłumaczę coś w pracy jeśli muszę tłumaczyć i podobno jestem cierpliwy... ale to czyjeś tam wrażenie, nie jestem tak cierpliwy jakbym chciał.
Mniejsza jednak o to, co w pracy to w pracy, ktoś czegoś nie wie to się tłumaczy, nie kuma tłumaczy się raz jeszcze, ale stawką nie jest życie lub jak kto woli trzeźwe życie jakiejś osoby. Najgorszym, co może spotkać niekumatego to konsekwencje w postaci zepsucia czegoś i obciążenia kosztami lub wylot... a kasę wiadomo da się spłacić, pracę nową znaleźć też. Nawet w tym samym budynku jak ktoś jest ogarnięty towarzysko i sympatyczny i nie narobił jakiś kosmicznych szkód.
Natomiast alkoholizm...
No niestety to zupełnie coś innego. Czym jest pisałem po swojemu wielokrotnie, oczywiście będę się powtarzał jeśli zaistnieje potrzeba, ale nie tutaj.
Anyway to czym jest ta choroba można również przedstawić na co najmniej kilka sposobów. Ubrać w różne słowa, podobnie jak konsekwencje picia. Kiedy czytam o leżeniu w rowie to ja tam siebie fizycznie nie widzę. Za to widzę siebie odlewającego się w domu na kafelki na ścianie, gdy byłem tak pijany, że nie potrafiłem trafić do kibla. Musiałem opierać się o ścianę, a i tak nie potrafiłem załatwić się jak człowiek. To coś innego niż rów? Mniejsza ohyda?
Być może dla kogoś tak, dla mnie to dokładnie ten sam stan upodlenia się. A może nawet i gorszy, bo „degenerat” z prawdziwego rowu przynajmniej nikogo nie udaje, a ja owszem - jaki to ja ogarnięty, elegancki, wykształcony, elokwentny... i szczam w domu na kafelki z tej elokwencji no bajka :wmur: W dodatku nie widząc w tym nic nienormalnego, oj tam, za dużo wypiłem, zdarza się :wmur: :wmur: :wmur:
Także wybaczcie moi mili, ale dla mnie niezależnie czy ktoś nazwie odchody kupą czy słowem na „g” nie zmieni faktu, że to tak samo śmierdzi.
Czasami, by ktoś ruszył tyłek musi właśnie to usłyszeć. Inaczej będzie wpatrywał się w kupę w sreberku i powtarzał, że nie cuchnie aż tak bardzo.

Ze mną nikt specjalnie się nie pieścił (i słusznie), ludzie mnie wkurzali, nawet ci życzliwi i stonowani i moją pierwszą motywacją było, że na złość im się nie napiję. Ja wam pokażę, ha - coś w tym stylu. Motywacja idiotyczna, ale od tego zacząłem.
Rzecz jasna ktoś może wkurzyć się z powodu czyichś słów i sięgnąć po alkohol... ale równie dobrze może sięgnąć po niego z powodu brzydkiej pogody, problemów w pracy, spadku nastroju lub dobrego nastroju... bo dla czynnego alkoholika każdy pretekst jest dobry, by się napić. Czynny pije, bo jest uzależniony, jest w szponach nałogu i nie radzi sobie sam, a nie przez pracę, żonę czy posta na forum. Nie byłoby pracy, żony czy posta znalazłoby się coś innego. Taka prawda :(
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, Marta74, Magda, chris661211, Tomoe, AgaMars, Namika, Katarzynka77, olka, Alex75, Carla746 i jeszcze 1 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/26 09:27 #617

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Przeczytałam tego posta i tak skojarzyłam to ze sobą.
My, partnerki tłumaczymy innym współuzależnionym, żeby zadbały o siebie ale dopóki każda sama nie podejmie decyzji i nie znajdzie w sobie siły do zmian to będzie tłumaczyła wszystkim dookoła, że jeszcze nie jest tak źle bo.. nie bije mnie albo uderzył tylko jeden raz i to lekko, bo jak nie pije to jest malinowo, bo...

I to pytanie, które przywołałam dzisiaj u Wejdy - co ma mi jeszcze zrobić, żebym podjęła decyzję? Jak usłyszałam je od psychiatry to nie wiedziałam o co jej chodzi - przecież ja nie poszłam do niej z myślą o rozstaniu! A ona mi takie rzeczy!

Czyli co? Dopóki zaklinam rzeczywistość i tłumaczę sobie, że jeszcze nie jest tak źle, że to moja wina to każda następna K... lecąca w moją stronę to jest ten rów i te zasikane kafelki - przecież nie jest jeszcze tak źle?
Przecież to, że nie mogę iść do lekarza nic nie znaczy bo zdrowa jestem na razie. Jak nie zrobię w tym roku badań kontrolnych to też nic się nie stanie, przecież dobrze się czuję.. i to już kolejny rok z rzędu...

Tak, nie jest jeszcze tak źle. Przecież to mój rów, mój basen, moje kafelki, moja ściana obrzucona pierogam, mój rozwalony telefon i i moja potłuczona doniczka z ziemią rozwaloną po calej kuchni...

Nikt nie podejmie za nas decyzji. Motywację musimy podjąć sami.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z., Alex75, Carla746

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/29 21:10 #618

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziś, na dobranoc, znowuż taka moja luźna refleksja po przeczytaniu dyskusji w jednym z wątków na forum.
Jeśli osoba jest jednocześnie uzależniona i współuzależniona to powtarzanie jej „zajmij się sobą” może nie przynieść żadnego efektu zupełnie tak jak w przypadku niektórych osób „tylko” współuzależnionych. Taka osoba po prostu może nie umieć czy nie być w stanie tego zrobić.
I co wtedy?

Nie mam bladego pojęcia :-?

Prywata - synowi wypadła dziś druga górna jedynka, wczoraj stracił pierwszą, a tydzień wcześniej dwójkę dolną i jeszcze mu nie wyrosła. Zrobiliśmy dziś sobie dużo selfiaków buahaha

Spokojnej nocy %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Płotka, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/29 21:36 #619

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Gość
  • Gość

Dziś, na dobranoc, znowuż taka moja luźna refleksja po przeczytaniu dyskusji w jednym z wątków na forum.
Jeśli osoba jest jednocześnie uzależniona i współuzależniona to powtarzanie jej „zajmij się sobą” może nie przynieść żadnego efektu zupełnie tak jak w przypadku niektórych osób „tylko” współuzależnionych. Taka osoba po prostu może nie umieć czy nie być w stanie tego zrobić.
I co wtedy?

Nie mam bladego pojęcia :-?

Hm... Intrygujące spostrzeżenie. Ja dzisiaj z mojego pkt siedzenia bym pobiegła na terapię, chociaż na rozmowę z terapeutą, bądź zadzwoniła gdzieś pogadać. Ale przecież pamiętam, że byl obecny przy mnie znajomy (i to nie tak dawno), którego darzyłam sympatią (gorzej wydawało mi się, ze się zakochałam w nim) mimo, że byl toksyczny dla mnie. Wpadłam jak śliwka w kompot, ale mnie jednak rajcowalo moje samotne picie, niż uganianie sie za facetami. Choć nie powiem, nie odróżniłam na tamten czas uczuć. Taka osoba moim skromnym zdaniem mogłaby skorzystać z indywidualnej terapii dla współuzależnionych i swojej dla uzależnionych. Ja będąc współuzależnioną korzystałam z mitingóew otwartych AA, ale tylko w celu poznania sposobu jak uratować związek. Potem sama trafiłam na długą terapię dla wspóluzależnionych. Teraz trafię dla uzależnionych. Ale mam pokręcony życiorys.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/30 08:17 #620

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769
Pomyślałam sobie, że nie umiemy, nie jesteśmy w stanie bo nie wiemy gdzie leży problem.

Nawiązując do tego co Krzysiu pisałeś u mnie - piłeś bo to był lek na Twoje emocje.
Ja byłam szczęśliwa bo wreszcie czułam, że moje emocje są zaopiekowane - czyli jak mówiłeś - to samo.

Nie wiem jak u Ciebie ale ja nie miałam pojęcia dlaczego tak było a powód moich problemów cały czas jeszcze wychodzi jak szydło z wora. Myślę, że trochę jeszcze przede mną.

I teraz wniosek - jak lekarz może leczyć skoro nie wie co jest pacjentowi a jeszcze bardziej kuriozalne wydaje się samoleczenie jeśli nie jestem lekarzem więc nie mam pojęcia jak leczy się poważne choroby i tym bardziej nie wyleczę się sama skoro nie wiem czy to zatrucie czy rotawirusy?
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Carla746

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/06/30 14:07 #621

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Nawiązując do tego co Krzysiu pisałeś u mnie - piłeś bo to był lek na Twoje emocje.
Ja byłam szczęśliwa bo wreszcie czułam, że moje emocje są zaopiekowane - czyli jak mówiłeś - to samo.


Alkoholik odurza się alkoholem, osoba współuzależniona czy dysfunkcyjna odurza się alkoholikiem lub/i dysfunkcyjnym partnerem.
Alkohol coś daje alkoholikowi dlatego pije, pije i pije. Analogicznie problematyczny partner daje coś osobie współ lub/i dysfunkcyjnej.
Tak to widzę w ten 36 stopniowy upał ^^)
Poszedłbym spać, ale kobita mnie ubiegła :ymdevil: a ktoś jednak musi od czasu do czasu spojrzeć na chłopaków.

Łazienka na działce ma być podobno zrobiona do końca przyszłego tygodnia. Nie wierzę w to buahaha
Aha, zaczynam wyglądać pod kątem opalenizny jakbym już był na urlopie :mrgreen: Młodzież zresztą też.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/05 17:39 #622

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Chłopaki wyprawieni z teściem (do teścia) na tydzień w góry, odbiór własny w przyszły weekend. A jutro odbiór na działce, co mnie cieszy, oby to jednak nie była radość przedwczesna bnggfgbfb
Kobita z okazji tego, że „nie ma w domu dzieci” jeszcze nie wróciła z pracy buahaha Aczkolwiek wiem gdzie jest i co robi, ponieważ dzwoniła do mnie z dziwnymi pytaniami czy coś chcę z rzeczy ubraniowych, bo łażą z koleżanką po Arkadii. Z tego, co kojarzę tam jest sporo miejscówek, gdzie można coś zjeść i wypić kawę, by się zregenerować w czasie tej męczącej czynności jaką są zakupy, więc pewnie powróci dopiero wtedy, gdy jej sklepy pozamykają :mrgreen:
W firmie mieliśmy dzisiaj awanturę, ale niestety nie mogę tutaj napisać zbyt wielu szczegółów. Mogę napisać jednak tyle, że jednemu z pracowników, którego bezpośrednim przełożonym jest urlopujący właśnie kolega grozi dyscyplinarka. Ja bym odpuścił i poprzestał na naganie, bo mnie facet rozbawił obelgami, którymi obrzucił hurtem mnie i drugiego kolegę, ale kolega ma mniejsze poczucie humoru :ymdevil: Oczywiście nie poszło o obelgi tylko o zlewanie roboty, obelgi były potem.
W każdym razie przynajmniej wydarzyło się coś ciekawego, co ożywiło atmosferę :lol:
Kurcze, kiedyś pewnie podobnie jak kolega dostałbym piany, dzisiaj tylko zdziwiłem się, a później cała sytuacja wydała się mi tak kuriozalna, że nic tylko usiąść i się śmiać. Komedia normalnie. Choć czarna. Gość ewidentnie ma ze sobą jakiś problem, ale... to nie mój problem. Ja siedzę sobie w domku, czekam na kobitę i jestem po prostu spokojny, ta sytuacja nie ma na mnie żadnego wpływu, nie mam zepsutego humoru. Wręcz odwrotnie - cieszę się, że przestałem nakręcać się takimi sytuacjami i przejmować cudzymi frustracjami.
Każdy dorosły człowiek odpowiada za siebie, swoje zachowanie, sam podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje.
Ot i wszystko.

P.S. Właśnie dostałem od kobity zdjęcie. Butów buahaha bnggfgbfb
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Tomoe, AgaMars, Namika, Katarzynka77, Piotrek_scyzoryk, olka, Carla746

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/05 22:36 #623

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
A propos butow... bnggfgbfb mialam zajecia z zarzadzania czasem i podzial na sprawy natychmiastowe,mniej wazne i te co moga poczekac. Padl przyklad odbioru paczki z materialami higienicznymi jako ten mniej wazny, a nawet ten,co moze poczekac z wyjatkiem...paczki z Zalando z butami buahaha damska czesc zgodnie uznala, ze to priorytet!!!

Ps a moze masz wplyw jakis, zeby dyscyplinarke zamienic na upomnienie i kare np finansowa??
Przeciez chlop ma ewidentny problem zdrowotny jak piszesz.Moze to kiedys moglbys byc ty?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez anikaa.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/06 15:16 #624

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

a moze masz wplyw jakis, zeby dyscyplinarke zamienic na upomnienie i kare np finansowa??
Przeciez chlop ma ewidentny problem zdrowotny jak piszesz.Moze to kiedys moglbys byc ty?


Aneciu, nie jestem „głównodowodzącym”’ na tej „łódce”. Ani psychiatrą. Człowiekiem owszem, ale typ nie przyszedł do mnie i kolegi z problemem czy wyjaśnieniem tylko ze zgoła czymś innym :mrgreen: Mnie nie obraził, normalnie mi nie podlega i nie muszę z nim się męczyć czytaj trzymać go w ryzach i pilnować, żeby pracował wg wytycznych, a nie własnego widzimisię, więc optowałem za naganą ze względu na rażące zaniedbanie obowiązków służbowych. To ja. Kolega ma inne zdanie i być może rację. Nie będę gdybał, co zrobiłbym na jego miejscu, bo nie jestem na jego miejscu.

Jestem zmordowany panami fachowcami, ale skończyli.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Namika, Katarzynka77, anikaa, olka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 15:14 #625

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Może byśmy więc zaprzestali narzekania i skarżenia się, jak zostaliśmy źle potraktowani (...), a zaczęli się dzielić tym, jak sobie w takich sytuacjach poradziliśmy?


O i to jest bardzo dobry pomysł, z którego ja osobiście skorzystam.
Jeżeli jakaś sytuacja jest dla mnie dyskomfortowa zastanawiam się czy mogę coś z tym zrobić. W pracy zawodowej mam największe możliwości, bo jest szereg przepisów regulujących moje prawa jako pracownika, ale co istotniejsze wiem jak te prawa egzekwować.
Jako petent czy pacjent oczywiście też mam jakieś prawa jednakże czasem, by je wyegzekwować muszę pomyśleć jak to zrobić, by załatwienie danej sprawy zajęło mi jak najmniej czasu i ew zaoszczędziło niepotrzebnych nerwów.
Jako użytkownik forum nie mający wpływu na innych użytkowników mogę jedynie napisać o tym, co mi się nie podoba i pokornie poprosić o przemyślenie tego, co napisałem.
To już zrobiłem (post #608). No i teraz znów czytam dyskusję u Alicji i u Kasi i znowuż nie mogę nic zrobić ponadto, że napiszę: nie podoba się mi to. Nie podoba się mi taki sposób prowadzenia dyskusji na forum pomocowym.
I dodatkowo - z racji tego, że mam przesyt tego typu „kurtuazyjnej wymiany uprzejmości”, także dlatego, iż sezon urlopowy trwa, w pracy nie ma połowy ludzi, a reszta zachowuje się podobnie jak dyskutanci tutaj - zwyczajnie mówię „do widzenia”.

Nie, nie „obrażam się” na forum, nie kasuję konta, nie proszę o zamknięcie wątku ani nie zakładam, że tu nie wrócę za miesiąc. Szczerze? Po prostu nie chce mi się w tej chwili ani czytać ani wypowiadać w miejscu, gdzie tworzą się jakieś obozy i ludzie, którzy powinni się wspierać stają wobec siebie w kontrze.
Uczciwość wobec osób, z którymi mam bardziej osobisty kontakt wymaga o poinformowaniu o tym, więc informuję. Jeśli dana sytuacja mi nie odpowiada, nie jestem w stanie jej zmienić, a nie muszę w niej tkwić to odpuszczam i wychodzę.
Tego nauczyłem się podczas swoich niespełna 3 lat nie picia - że czasem można, a nawet wskazane jest, by sobie coś odpuścić.
A także tego, że niewskazane jest trzymanie uraz do kogokolwiek i ostatecznie nawet tego ostatniego, od 18 lat „trzymanego w plecaku kartofla” się pozbyłem. Znacie tę sytuację tylko z tego jak ją opisałem, ale wierzcie lub nie to nie był lighcik typu Krzyś się nawalił i beztrosko z przyjemnością zdradził swoją ówczesną dziewczynę z koleżanką z pracy. Krzysio to po tej „beztroskiej” przygodzie szorował się pod prysznicem 1,5 h, co jest bardzo charakterystycznym zachowaniem, ale to dopiero Krzysiowi poukładało się w głowie jak przestał chlać i porozmawiał z terapeutą.
Mimo to udało się mi po latach pozbyć i tego „ziemniaka”.
Nic mi do „ziemniaków”, które hodują inni, ale może ktoś się zastanowi czy warto. Chociaż jedna osoba.

Tyle. Pogody ducha i do „zobaczenia”.

P.S. Mam zaległe privy, postaram się jakoś na dniach na nie odpisać. Jak się nie uda to na pewno znajdę czas w trakcie urlopu.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, jerzak, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 15:30 #626

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Gość
  • Gość
Moim zdaniem ciężko być długo bezstronnym i ja nawet nie chce.
Nie lubię udowadniać swoich racji, za cienka jestem. W czyjejś obronie też często nie widzę potrzeby stawać bo są osoby które świetnie sobie dadzą same radę. Ale czasami po prostu nie mogę się nie odezwać i chce zająć stanowisko. Aby Podkreślić swoje zdanie a nie po to aby stawać do kogoś w kontrze.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 15:43 #627

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472
Nie będę Ci tu truł, że jesteś tu dla wielu pomocny i potrzebny, bo zapewne masz tego świadomość.
Powiem tylko, jak ja podchodzę do tych forumowych awantur. Mam do nich coraz większy dystans, jeśli w trakcie czytania widzę, że afera się rozkręca, zmieniam wątek. Za to, co ktoś pisze, odpowiedzialność ponosi wyłącznie on / ona. I sobie świadectwo wystawia.
Nie zauważyłem jakiejś trwałej tendencji zwiększania się ilości tego typu niepotrzebnych przepychanek, to wciąż jest margines. Większość wątków i osób "trzyma fason".
Razi mnie jedynie, kiedy dwie lub więcej osób (co ciekawe, z reguły o dużym stażu trzeźwienia) urządza sobie pyskówkę u innej, Bogu ducha winnej duszyczki, najczęściej (to też znamienne) świeżej.
Mam tylko nadzieję, że może po Twoim wpisie pójdzie jeden z drugim po rozum do głowy i "zluzuje majty".
I jeszcze jedno. Jeśli najbardziej wartościowi ludzie odpuszczą i znikną, to... sam wiesz jak się skończy.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krzysztof Z., Katarzynka77, olka, Iwanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez steppenwolf.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 17:16 #628

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzychu no wez....
Zawsze sa sympatie i antypatie... tak juz jest w spolecznosciach i nie ma co scierac kopii. A mnie zarzucales nadwrazliwosc bnggfgbfb teraz to ja cie nie kumam?no wez sie przytul.
:ymdevil:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez anikaa.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 20:49 #629

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1892
  • Otrzymane podziękowania: 4097
Krzysiu, dawno mnie tu nie bylo, ale powiem ci, ze twoj watek jest jednym z niewielu, ktore czytam od dechy do dechy... kiedys ty mnie poprosiles o przemyslenie i pozostanie, bo wielu mnie potrzebowalo, dzis ja ci to mowie. Nie podoba ci sie - nie czytaj, ale nie zapomnij, ze jest wielu, ktorym jestes TY ogromnym wsparciem. Twoje doswiadczenie i przezycia. Nie pyskowki z serii ,, moja prawda jest najmojsza''. Pozdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Dahud. Powód: literowka

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2019/07/17 20:50 #630

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2849
  • Otrzymane podziękowania: 5769

Nie będę Ci tu truł, że jesteś tu dla wielu pomocny i potrzebny, bo zapewne masz tego świadomość.


Z tytułu stażu krótko czytałam Twoje wpisy ale bywały takie, dzięki którym byłam w stanie zracjonalizować swoje rozbiegane myśli. Z czytaniem jest tak samo jak z telewizją - jak nie podoba mi się program to przełączam.
Mam nadzieję, że emocje opadną.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.