Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/05 20:49 #316

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19355
  • Otrzymane podziękowania: 31613
PESEL to pikuś, można zapomnieć, znaczy jego część tylko.
Zastanawia mnie jednak po co Krzysiek zabiera gitarę do pracy. Nigdy nie wyczytałam, żeś grajek buahaha
No ale dobrze, że już ci lepiej.
Dobranoc %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/05 21:03 #317

  • Alabama
  • Alabama Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć Krzysztofie !
Tylko tyle.
Pa.
@};- @};- %%- @};- %%- @};- @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/05 21:30 #318

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
A ja ostatnio kupiłam dwie czapki buahaha no nicto...trzymaj się i pisz co ugotowałeś :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/06 16:44 #319

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

Ale żeby PESEL-u syna nie znać... Co z Ciebie za ojciec? :mrgreen:


Nosz kurde, nie wiem właśnie, ale będę już rodzicem zarąbistym, bo PESELE obu synów wbiłem sobie w telefon. Także nikt mnie nie zagnie chyba, że padnie bateria :mrgreen:
Emilko, PESEL-e nie zaczynają się już od daty urodzenia, zapomnij. To było zbyt proste, a po co ludziom życie upraszczać jak można utrudnić ^^)

Zastanawia mnie jednak po co Krzysiek zabiera gitarę do pracy.


No jak to po co? By ludzie zamiast grać mi na nerwach mieli co zawracać :lol:

Cześć Krzysztofie


:-H @};- %%-

pisz co ugotowałeś :P


Wczoraj to wodę na herbatę i kanapki. Właściwie kanapki sobie każdy sam „gotował”, trza uczyć potomstwo sztuki przetrwania :grin:

Dziś już ok, pogoda piękna, jutro ma być podobnie, 16 stopni ciepła. Jedyny minus to, że za szybko robi się ciemno, ale i tak ciężko uwierzyć, że mamy listopad.
Jutro przychodzi teściowa, a my z kobitą idziemy kucharzyć pod okiem rodowitej Włoszki. Kobita ma stresa jakby to był jakiś egzamin, ale ja jestem nastawiony na dobrą zabawę. A jeśli przy okazji czegoś się nauczę to tym lepiej.
Pozdrawiam wszystkich, spokojnego wieczoru %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, AgaMars, Benia, Jaskolka, Katarzynka77, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/08 20:47 #320

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Jestem „oczarowany” tym, co dzieje się na TT, a dotyczy zamieszania wokół MN.
Cieszę się, że to wszystko ma miejsce teraz, a nie 3 lata wcześniej, bo dziś myślę zupełnie inaczej niż wtedy. A 3 lata temu możliwe, żebym tam polazł i albo dostał w łeb albo co gorsza dał komuś w łeb.

Natomiast żal, że stało się to, co się stało i mało kto odważy się wyjść na miasto z dziećmi, by pokojowo uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości.
Ot, taka sobie refleksja.

Spokojnego wieczoru ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/12 09:45 #321

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Brat wpadł do nas wczoraj późniejszym wieczorem, a wcześniej był na MN. Prywatnie, nie służbowo jakby co ^^)
Jednak nie opowiadał za wiele o marszu, lecz głównie gadał o swoich sprawach „sercowych”. A u niego jest jak chyba u wielu gości - im bardziej zależy tym dziwniejsze zachowanie. Czytaj powrót do dylematów z czasów liceum - a zadzwonić, a nie zadzwonić, a jak zadzwonię to to, nie zadzwonię to tamto, może lepiej poczekać aż ona zadzwoni, itp.
Jest to oczywiście nieco śmieszne, takie czajenie się, szczególnie w przypadku dorosłego, sprawnego intelektualnie faceta, ale mnie nie dziwi. Bywa, że nawet najbutniejszy samiec chwilowo traci rezon i głupieje, gdy w grę wchodzą emocje, takie powiedzmy subtelniejsze.
W rozważania czy dzwonić o tej porze czy nie, a może lepiej wysłać SMS-a wtrąciła się moja kobita. Na marudzenie mojego bro „ale ja nie wiem co napisać” poklepała go pocieszająco po ramieniu i powiedziała:
- Rozczulający z ciebie baran.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
„Baran” od razu wyłapał natchnienie, potem panna zadzwoniła i poszedł gadać przez tel na balkon. W skarpetkach bnggfgbfb

Z rozrzewnieniem przypomniałem sobie te czasy, kiedy sam stresowałem się - zadzwonić czy nie zadzwonić.
W sumie to jest w pewnym sensie piękne.
Szkoda, że obiekty westchnień najczęściej o tym nie wiedzą.

Miłego dnia wszystkim %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, AgaMars, Benia, Jaskolka, Katarzynka77, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/14 18:39 #322

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Chciałem coś napisać w wątku „co mnie dziś wkurzyło” czy jakoś tak, ale nie mogę go znaleźć...
Czy on był w Hyde Parku?

Oczywiście mogę napisać u siebie. Nie tyle coś mnie wkurzyło, co łapy mi opadły na nieudolną próbę manipulacji moją osobą przez „szefową wszystkich szefów”.
Jestem totalnie zdegustowany.
I jeszcze będę pracować w sobotę :wmur:
Dobrze, że przynajmniej nie charytatywnie, bo w odpowiednim momencie odzyskałem jednocześnie rozum, rezon i głos :ymdevil:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Alabama, Katarzynka77, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/24 05:41 #323

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
W pracy nad sobą ciagle zaskakuje mnie to, że robię coś, robię i nie widzę żadnych efektów. I nagle bach, olśnienie, zauważam, że jednak są zmiany. To, co było „rozbite” zaczyna się schodzić. Czułem się źle z tym, że moja kobita poszła do pracy mimo, iż rozumiałem jej punkt widzenia i sporo o tym rozmawialiśmy. Miałem kłopot z zaakceptowaniem tej sytuacji, co było nieco irracjonalne, gdyż totalnie gryzło się z moim światopoglądem prezentowanym na co dzień, przeczyło mu. To tak jakbym mówił: jestem tolerancyjny, ale nie chcę mieć czarnych sąsiadów No chore, ale nie mogłem nic zrobić z tym, że myślałem jedno, a czułem drugie. Należało przyjrzeć się dokładnie tym uczuciom, określić je, zaakceptować (nie negować, nie opierniczać siebie, że nie powinienem tak czuć) i ustalić ich źródło. W źródle leżały przyczyny czemu czuję to, co czuję.
Nie będę dziś rozbierał na forum tego na czynniki pierwsze, napiszę tylko, że pewne utrwalone w dzieciństwie i późniejszym młodym wieku zachowania wciąż odbijają się mi „czkawką”. Narzucam sobie coś zamiast to przeżyć, przepracować na spokojnie i mam do siebie pretensje, że coś mi nie wychodzi czyli widać za mało się staram, pewnie znowuż coś ściemniam. Takie miewam myśli, a to nie jest prawdą. Pewnych rzeczy zwyczajnie nie da się przyspieszyć, a presja pogarsza sprawę. Trzeźwienie to nie kurde praca na akord.
Bywa, że wspominam o tym innym i dla innych jestem wyrozumiały, ale nie dla siebie, choć przecież chodzi o to samo.
No, ale. Jest lepiej. Będzie lepiej. Tylko nie mogę od siebie wymagać cudów. To już było i źle się skończyło.

Z prywaty - jak pewnie widać poprzestawiałem sobie trochę dzień. Wstaję wcześniej, kładę się wcześniej. O dziwo udało się mi zredukować kawę do jednej dziennie. Może ktoś pamięta, że wcześniej próbowałem i lipa, a teraz już drugi tydzień minął i spoko, nie ciągnie mnie do kofeiny z rańca.
Za to bardzo spodobały się mi te mini kursy gotowania i już jesteśmy zapisani na kolejny, tym razem z chłopakami w Mikołajki. Naprawdę fajne te zajęcia, dobra zabawa i można sporo się nauczyć. No i po wszystkim sprzątać nie trzeba :mrgreen:
Tyle na dziś, miłego weekendu wszystkim życzę %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Marta74, Magda, jerzak, AgaMars, Benia, Alabama, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/24 07:06 #324

  • Alabama
  • Alabama Avatar
  • Gość
  • Gość

Należało przyjrzeć się dokładnie tym uczuciom, określić je, zaakceptować (nie negować, nie opierniczać siebie, że nie powinienem tak czuć) i ustalić ich źródło.


Cześć, cześć.
Zauważyłam, ze nieraz wystarcza tylko pierwsza część. Bez ustalania źródła.
Walka, negacja bardzo wyczerpuje.
Akceptacja tworzy platformę do dokonania zmian bez zbędnej szarpaniny.
Taki warunek wstępny i wg mnie konieczny.
Pozdrawiam !

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 08:30 #325

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Cześć, cześć @};- :-H
Jak zwykle chyba nieprecyzyjnie wyraziłem się odnośnie tematu, już dopisuję czemu tak ważne w tym przypadku było ustalenie źródła.
Taki przykład wymyśliłem, by to zobrazować. Powiedzmy, że nie lubię rudych. Widzę rudą osobę to odruchowo się najeżam i traktuję ją inaczej niż osoby, które mają inny kolor włosów. Jednocześnie wiem, że takie uprzedzenia są głupie, ale co z tego, iż wiem skoro i tak zachowuję się spotykając rudą osobę nie tak jak zachowywałby się normalny człowiek. Wiedząc to sam czuję się z tym swoim zachowaniem źle, nie w porządku. I teraz mogę to zaakceptować w takim sensie, że „tak mam” i koniec lub mogę próbować coś z tym robić. Jednak nie znając przyczyny czemu akurat uwziąłem się na rude osoby i właśnie do nich z automatu mam złe nastawienie zdziałam niewiele, a jeśli już to wbrew sobie. Także istotnym jest DLACZEGO tak reaguję, skąd to się wzięło. Być może z jakiejś nieprawidłowości, być może babcia, gdy byłem dzieckiem 500x powtórzyła mi, że „rude to wredne”, a do tego kolega z klasy, który był rudy buchnął mi śniadanie, bo był głodny natomiast we mnie powstała uraza, która siedzi do tej pory i zacząłem nieprawidłowo postrzegać rudzielców. Wiedząc to mogę „rozmontować” wieloletni schemat.
Przykład oczywiście z kosmosu - raz, że nie mam nic do rudych, dwa - nie wiem czy takie rzeczy są możliwe. Ale może i są, przykładowo rodzice niechcący często straszą pociechy różnymi mniejszościami i to potem zostaje. Podobnie niechcący przekazują nam jakieś zachowania, które owszem były jak najbardziej do przyjęcia 20-30 lat temu, od bidy są do przyjęcia i teraz, ale świadczą o zaściankowości.
Dziewczyny tego nie znają, ale koledzy pewnie znają tekst „co to za facet, który nie potrafi utrzymać rodziny” (babcia, a jakże :ymdevil: ). To wyryło się mi bardzo w pamięć i gryzło z przyjętym przeze mnie światopoglądem. Do tego z jakiś powodów nie zapamiętałem tego, że moja mama przecież pracowała, zapamiętałem, że „była zawsze” - bo w pewnym sensie była, gdyż pracowała krócej niż ojciec i to ona zawsze brała wolne, gdy byliśmy chorzy. Zakodowałem sobie, że żyliśmy w domu z bardziej tradycyjnym podziałem ról, więc nie pasowała mi zmiana u nas, męczyłem się z tym nie wiedząc dlaczego, o co mi, kurka wodna, właściwie chodzi.
Sama akceptacja, że czuję się tak jak czułem dałaby mi niewiele, wcześniej czy później nastąpiłaby eskalacja niezadowolenia. Dlatego tu identyfikacja emocji i zaakceptowanie ich w sensie, że takie są na dzień dzisiejszy były dopiero pierwszym krokiem.
Ostatnim było to, że poczułem szczerą dumę z tego, że „baba” naprawdę dobrze sobie radzi - no po prostu jest mądra. Jeśli ktoś, jak ostatnio dawno nie widziany kolega, pyta mnie co słychać to właśnie z dumą odpowiadam gdzie luba pracuje i to ze względu na kwalifikacje, a nie znajomosci.
A wcześniej było łeee, a po co to, bez sensu, przecie nie musi pracować, nie ma bidy, niepotrzebna fanaberia.
Pozdrawiam %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Havana, AgaMars, Benia, Jaskolka, Alabama, Katarzynka77, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 08:42 #326

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3215
  • Otrzymane podziękowania: 9890
Myślę że wielu facetów tak ma, że wpajano im że to facet ma na rodzine zarobić, a kobieta być w domu z dziećmi. Tak jak wiele razy słyszane "posadzić drzewo, syna spłodzić i dom wybudować". :shock: :lol:
A tak pozatym, wielu mężczyzn do dziś boi się bardzo niezależności finansowej kobiet, tak było w moim przypadku, to mojego alko doprowadzało do szewskiej pasji że już nie muszę go prosić o każdą złotówkę. :-T
Ale tu, mówimy o czym innym, najfajniejsze że jest świadomość pewnych schematów i jest to naprawione. Chwała Ci za to oklaskiii
Pozdrawiam, dobrej niedzieli %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 10:33 #327

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 4420

Także istotnym jest DLACZEGO tak reaguję, skąd to się wzięło.
Wiedząc to mogę „rozmontować” wieloletni schemat.
Sama akceptacja, że czuję się tak jak czułem dałaby mi niewiele, wcześniej czy później nastąpiłaby eskalacja niezadowolenia. Dlatego tu identyfikacja emocji i zaakceptowanie ich w sensie, że takie są na dzień dzisiejszy były dopiero pierwszym krokiem.


To masz podobnie jak ja :lol: Moze wlasnie dlatego tak dobrze odnalazlam sie w DDA/DDD i dobrze mi sie wspolpracuje z terapem a on pracuje w nurcie psychologii glebi. Wiem, ze wielu osobom wystarczy do zmiany siebie znajomosc tego, ze maja jakis problem, ale mi bardzo pomaga pozanie zrodla tego problemu. Wtedy latwiej mi sobie z nim poradzic.

Dziewczyny tego nie znają, ale koledzy pewnie znają tekst „co to za facet, który nie potrafi utrzymać rodziny” (babcia, a jakże :ymdevil: ).


Naprawde tak sadzisz? :shock: My tez to slyszymy (wystarczy, ze babcie powtarzaja to przy nas naszym braciom) i juz sie robia stereotypy. Facet potrafi zarobic kase, to znaczy, ze jest facetem. Im wiecej ma, tym bardziej jest facetem x_x Masakra. Czy jest madry? Czy jest dobry? Czy jest uczciwy? Hmmm... no skoro potrafi utrzymac rodzine, to czy to wazne.... Nie bede rozwijac tematu, ale chyba wiesz, o co mi chodzi. :ojej:


poczułem szczerą dumę z tego, że „baba” naprawdę dobrze sobie radzi - no po prostu jest mądra. Jeśli ktoś, jak ostatnio dawno nie widziany kolega, pyta mnie co słychać to właśnie z dumą odpowiadam gdzie luba pracuje i to ze względu na kwalifikacje, a nie znajomosci.
A wcześniej było łeee, a po co to, bez sensu, przecie nie musi pracować, nie ma bidy, niepotrzebna fanaberia.
Pozdrawiam %%-


:-BD :YMAPPLAUSE: kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 11:51 #328

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19355
  • Otrzymane podziękowania: 31613
Zdecydowanie godzę się ze słowami Benii. To jest również pewna forma uzależnienia od siebie kobiety.
Ja trochę dalej sięgnęłam do swojej przyszłości jak miałam 18 lat. Chłopak mi powiedział, że w jego rodzinie to on będzie zarabiał a żona zajmowała się domem. Ja mu wtedy odpowiedziałam, że ja chcę być panią własnej kieszeni i tak mi zostało do dzisiaj. To była ostatnia nasza randka.
On sie ożenił, miał dziecko, rozwiódł się i ożenił ponownie a ja mam swoją emeryturę, wypracowaną.

Osobiście nigdy nie pozwoliłam sobie na bycie na czyimś utrzymaniu, dziś zbieram tego owoce. Małżeństwo czy związek...wszystko to jest pisane palcem na wodzie. Lepiej zadbać już teraz o swoją jesień życia :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Benia, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 16:18 #329

  • Alabama
  • Alabama Avatar
  • Gość
  • Gość

Sama akceptacja, że czuję się tak jak czułem dałaby mi niewiele, wcześniej czy później nastąpiłaby eskalacja niezadowolenia. Dlatego tu identyfikacja emocji i zaakceptowanie ich w sensie, że takie są na dzień dzisiejszy były dopiero pierwszym krokiem.

Hejo.
I to własnie miałam na myśli pisząc, że akceptacja tworzy platformę do dokonania zmian.
Nie jest celem sama w sobie.

Ostatnim było to, że poczułem szczerą dumę z tego, że „baba” naprawdę dobrze sobie radzi - no po prostu jest mądra.

A tutaj dodatkowo świetnie sprawdza się amerykański patent : SPÓRZ NA TO Z INNEJ STRONY.
Trudno początkowo uwierzyć, ale praktycznie na każdą sytuację da się spojrzeć z innej strony.
Moje uznanie dla żony.
Pa pa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/25 19:42 #330

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

A tutaj dodatkowo świetnie sprawdza się amerykański patent : SPÓRZ NA TO Z INNEJ STRONY.


A wiesz, że próbowałem? Rozmawialiśmy o tym dość długo. Jednak rozumieć czyjś punkt widzenia nie jest równoznaczne z tym, że zgadzamy się z nim. Nawet uznając sensowność argumentacji, mniej więcej rozumiejąc potrzebę wyjścia do ludzi, etc. Tak, tak, ale nie podoba się mi to - tak u mnie było.
Chodzi oczywiście wyłącznie o niezgodę wewnętrzną.
Dzięki wielkie wszystkim za wypowiedzi @};-

Btw - byliśmy dziś u znajomych i w Factory, gdzie trwa przedłużony weekend wyprzedaży. Coś strasznego, ludzie snują się tam od sklepu do sklepu jak zombiaki w poszukiwaniu żeru :ymdevil: Tak mnie zmęczyło samo chodzenie po tym centrum, że chyba nie dotrwam dziś nawet do 22. Serdecznie odradzam to ch i nabieranie się na puste damskie obietnice, że jedziemy tam „tylko na chwilę” :wmur:

Spokojnej nocy wszystkim %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, AgaMars, Katarzynka77, Mi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/11/29 17:44 #331

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Humorystyczne „akcenta” z życia trzeźwego alko...
Syn młodszy z jakimiś „tatuażami” z przedszkola („dziary” profeska - biedrona, serce, motywy roślinne buahaha ) plus uwalany gruszką poszedł pod prysznic i śpiewa. Głośno. W dodatku chyba fristajluje, bo słyszę „pojedziemy do kerfura, lalala, po choi-ne-czkę bnggfgbfb
No nie wyparłybym się dziecka, nie ma takiej opcji, fałszuje zupełnie jak ja :lol:
Miłego wieczoru wszystkim :mrgreen: %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Magda, chris661211, Dahud, jerzak, AgaMars, Katarzynka77, Gosiax, anikaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/04 17:22 #332

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Chwila czasu przed kolacją jeszcze jest no to napiszę coś szybko u siebie.
Już wczoraj przyszły wszystkie prezenty mikołajkowo-gwiazdkowe, które ja zamawiałem. Dla teściowej i mamy kobita pozamawiała jakieś kosmetyki, perfumy, itp. Natomiast jak powiedziałem, że mamy już wszystko to zapytała gdzie dla niej prezenty. A ja, że są, widać niedokładnie ich szukała.
Na adres brachola sprytnie w tym roku zamówiłem, bo ona jest gorsza z tym niż dziecko, wszystko wygrzebie, rozpakuje, a potem chciałby następne :ymdevil:
W czwartek robimy rodzinnie pierniczki na mieście, w sobotę przyjeżdża koleżanka lubej ze swoimi dziećmi i pierniczki robią u nas, a ja akcja ewakuacja z sąsiadem „aowcem” na wioskę do kolegi „niepijaka”, któremu trzeba trochę pomóc w ogarnianiu chałupy. Im nas więcej tym robota pójdzie szybciej no i będzie weselej. W niedzielę może przejdziemy się pooglądać jak miasto udekorowali. W sobotę odpalanie iluminacji świątecznych - jakby ktoś chciał się wybrać wcześniej. Pewnie masa ludzi będzie, w niedzielę zresztą też, dlatego ja sam wolałbym przejść się w tygodniu, ale to jeszcze się zobaczy.
Z Sylwestrem wyszła u nas lekka lipa, ale trudno. Będziemy w górach na chwilę przed Sylwkiem, w weekend, w poniedziałek z kobitą oboje idziemy do roboty. Ale przynajmniej fajną miejscówkę do świętowania znajomym załatwiłem, dadzą radę i bez nas, zresztą na pewno się zdzwonimy. Także mogłoby być lepiej, ale nie jest źle, już wymyśliliśmy, że zamówimy sobie największy zestaw sushi i będziemy go jeść do rana :mrgreen: Kobita późniejszą porą może porobić za stół ^^) :lol:
Jak widać trzeźwienie to nie tylko terapia, mitingi, marudzenie i męka. To też banały przeróżne, normalność, babranie się w mące i dekorowanie pierników na święta, pomoc innym, których kiedyś mielibyśmy gdzieś, bo chlanie było ważniejsze oraz rozczarowania małe czy większe, godzenie się z nimi, życie, życie, życie.
Aczkolwiek marudził, smucił i jęczał będę tu pewnie niejeden raz, ale nie dziś. Dziś po prostu cieszę się z tej swojej zwyczajnej-niezwyczajnej codzienności :muza:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Magda, Dahud, jerzak, Havana, Alabama, Katarzynka77, Gosiax, Mi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/06 21:47 #333

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Zgadnijcie, co dostałem od mamy na mikołajki...
.
.
.
.
.
Tak, tak.
Czapkę bnggfgbfb
A drugą od kobity - z reniferem :mrgreen: Aż nie mogę z wrażenia spać, bo nie wiem, którą jutro mam założyć :lol:
Liczę jeszcze na jakiś „pasujący” do mnie sweter na gwiazdkę, np z bałwanem :o) buahaha

Spokojnej nocy ludziska %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Dahud, Havana, AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/06 21:55 #334

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Patrzac na zdjecie z Twojego nicka, z reniferem bedzie pasowala jak ulal :mrgreen:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/06 22:21 #335

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Alkoholiczka
  • Posty: 7699
  • Otrzymane podziękowania: 13587
Nie marudz. Zawsze to lepsze niz tanczacy, polnadzy faceci w przebraniu Mikolaja, ktorzy dzis zasypywali moja skrzynke na messengerze bnggfgbfb
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez ursa.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/06 23:23 #336

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839

Aż nie mogę z wrażenia spać, bo nie wiem, którą jutro mam założyć :lol:

Krzyś jakie wspaniałe i kochane te Twoje Panie..tak dbaja o Ciebie :YMAPPLAUSE:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/07 07:17 #337

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1896
  • Otrzymane podziękowania: 4133
Ulcia, nie marudz... ja nie dostalam ani jednego... :-?
No, ale podobno, kazdemu wedlug zaslug..... :mrgreen:
~O) Milego dzionka wszystkim... nawet balwano-reniferom w czapkach aniodiabel
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/07 20:22 #338

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

Nie marudz. Zawsze to lepsze niz tanczacy, polnadzy faceci w przebraniu Mikolaja, ktorzy dzis zasypywali moja skrzynke na messengerze bnggfgbfb


No fakt, gdybym dostał coś takiego to bym dopiero się zbulwersował x_x
Także dzięki Ula, człowiek nie docenia tego, co ma :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/13 16:40 #339

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Pierwszy raz w życiu na zwolnieniu na dziecko (do pn). Zero próżnowania, bo mama też przyszła, choć 3x mówiłem, że nie musi. A jak przyszła i zaczęła mi opowiadać wszelkie niusy, co u sąsiadów, syna sąsiadki czynnego alkoholika, itp to szybko wpadłem na pomysł, że w sumie można już pojechać po choinkę bnggfgbfb No i jest, na razie stoi na balkonie. Wykleilem też synowi (choć chyba nie powinienem, powinienem pomóc tylko, ale się wkręciłem :ymdevil: ) torbę na prezenty do przedszkola. Synowi się podoba, mnie też, mama z powątpiewaniem popatrzyła na jamnika w swetrze i z nosem Rudolfa oraz ośnieżone, pokolorowane ręcznie miasto nocą. Pewnie bardziej podobałyby się jej choinki i bombki, ale takie ozdoby to wszystkie dzieci będą mieć na torbach gotowcach.
Tak, tak, pierwszy dzień na zwolnieniu, a mnie już odbija szajba i jaram się wyklejankami buahaha
Tyle, czekam na kobitę i mam oko na młodzież.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Dahud, Havana, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77, Gosiax

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/13 19:21 #340

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19355
  • Otrzymane podziękowania: 31613
Te gotowce, mimo, że często są bardzo ładne, różnorodne, pięknie mamią to jednak odbierają mi jakąś część siebie. Tej pomysłowości, zaradności, staranności, dbałości...
Do dziś mile wspominam czasy szkoły i późniejsze też jak samemu robiło się ozdoby na choinkę. Z krepiny, z bibuły, z wydmuszek jajek. Fajne-wydmuchac jajko :lol:

Córka pewnego razu fajny prezent zapakowała w szary papier, obwiązała sznurem do snopowiązałki i ozdobiła smażonymi bez tłuszczu plasterkami pomarańczy, buraka i czegoś tam jeszcze.
Miało to swój wygląd i robiło wrażenie, świadczyło o wyobraźni i braku lenistwa.
Lubię coś podobnego wymyślić sama i bardzo cenie, że Ona też tak robi.
Leniuchuj jak możesz :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 08:29 #341

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Przeziębionko syna „magicznie” ewoluuje w coś „ciekawszego” :( Dziś znów do lekarza, tym razem prywatnie. Ale o dziwo jakoś jestem spokojny, może dlatego, że tę panią pediatrę długo znamy. W sumie od razu można było do niej, ale przychodnia bliżej... i chciałem dać tamtejszym lekarzom ostatnią szansę :ymdevil:
No nie napiszę przecie, że zaoszczędzić czy jechać mi się nie chciało, to już luba powiedziała, wystarczy.
Reasumując przekonuję się na przykładzie małolata, że antybiotyki to faktycznie świństwo i faktycznie spada odporność. Przynajmniej u dzieciaków. Ale z drugiej strony co robić jak trzeba dać to trzeba.
Takie tam dylematy trzeźwiejącego ojca gotującego po 9 przed południem ziemniaki, bo dziecko chce zamiast chleba.
Z pozytywów - choinka już stoi, dziś po południu będziemy ubierać.

Sorry wszystkim czytającym, że ja taki monotematyczny ostatnio jestem, ale już tak mam. Z pewnością napiszę coś ambitniejszego jak w domu będzie wiadomo co i jak.
Życzę wszystkim udanego weekendu i dbajcie o siebie, szczególnie o zdrowie.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, AgaMars, Katarzynka77, Gosiax

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 08:45 #342

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839

Reasumując przekonuję się na przykładzie małolata, że antybiotyki to faktycznie świństwo i faktycznie spada odporność. Przynajmniej u dzieciaków. Ale z drugiej strony co robić jak trzeba dać to trzeba

Masz racje Krzyś antybiotyki to świństwo.Lekarze podają bo tak jest łątwiej i wygoniej.Oczywiście nie wszystkich bierzemy do jednego wora .Sama pamiętam jak byłam dzieckiem to co chwile dostawałam antybiotyki w zastrzykach.Mieszkam tu na Islandi 11 lat i moje dzieci te małe :mrgreen: otrzymały hm... :-? z dwa razy antybiotyk przez ten czas.Zawsze warto zrobic wymaz z gardła lub badanie krwi z palca i wtedy wiadmo czy to wirus czy bakteria.Jak wszystkim nam wiadomo WIRUSÓW NIE LECZYMY ANTYBIOTYKAMI.. @};- Krzyś dużo zdrówka dla synusia. :ymhug:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 09:00 #343

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Nie dziękuję Kasiu ^^) ale kwiata łap :mrgreen: @};-
U mnie teraz temat chorych dzieci to taka woda na młyn... a już nie chcę tu na wątku zanudzać. Napiszę tylko, że u nas jeden syn dostał raz na zapalenie ucha, drugi 2x na zapalenie oskrzeli w zeszlym roku (lub na początku tego :-? ) i ostatnio właśnie na anginę ropną. I jak za pierwszym razem nic nie było to teraz cały czas jest chory, wszystko łapie. Jakaś porażka.
Ale apetyt ma. Tylko kaszel straszny, od 6 nie śpimy w sensie ja i on, więc lepiej sprawdzić czy to znów nie oskrzele.
Oczywiście przy okazji przegina pałę - chory jestem, tato pożycz telefon :ymdevil:
Nie pożyczyłem :P Styka, że TV ogląda od rana i zjadł obiad na śniadanie.
Kobita widząc to, że ja mu ziemniaki gotuję i kotleta podgrzewam tylko popatrzyła na mnie i takie kółka zaczęła robić palcem w okolicach czoła, nie wiem o co jej chodziło buahaha
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 09:22 #344

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839

Nie dziękuję Kasiu ^^) ale kwiata łap :mrgreen: @};-
U mnie teraz temat chorych dzieci to taka woda na młyn... a już nie chcę tu na wątku zanudzać. Napiszę tylko, że u nas jeden syn dostał raz na zapalenie ucha, drugi 2x na zapalenie oskrzeli w zeszlym roku (lub na początku tego :-? ) i ostatnio właśnie na anginę ropną.

Dziękuje za piękny kwiat :-BD Krzyś napisze to co wiem .Zapalenie oskrzeli jest często powodowane wirusem.CZYLI NIE PODAJEMY ANTYBIOTYKÓW.Warto o tym poczytać.Oczywiście może być bakteryjne zapalenie .Żeby to stwierdzić to trzeba zrobić np.badanie krwi z palca.Wynik jest po 10-15 minutach.No już dość tych moich mądrości :mrgreen: Miłego dnia Krzyś .Ah te kobiety,jaki świat byłby nudny bez nich bnggfgbfb
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 09:33 #345

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19355
  • Otrzymane podziękowania: 31613
Antybiotyk Krzysiu przyspiesza tylko wyjście z dolegliwości choroby. Nie uczy jednak organizmu walczyć z chorobą. Takie szybkie leczenie, choroba znika i bach.
Piszę to z pewną odpowiedzialnością i świadomością bo na przełomie Bożego Narodzenia i Nowego Roku minie 33 lata jak mój organizm nie wie co to znaczy działanie antybiotyku.
Efekty są niesamowite. Rzadko łapię infekcję i jak mnie czytasz to wiesz, że po katar musiałam polecieć do Maroka :lol:
Czy to w zime czy na wiosne wszystkie ludzie jedzą czosnek buahaha
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 09:53 #346

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1896
  • Otrzymane podziękowania: 4133
Krzysiu, nie wiem, co to twoje dziecko jeszcze,oprocz ziemniakow, jada, ale ci podrzuce ... ja i moje rodzenstwo,bardzo zadko chorujemy. Dzieki babci. Oma,codziennie, podawala nam naturalne antybiotyki. Czosnek,cebula...na kanapkach, w surowkach...i Tran. Nie bylo zmiluj, trzeba bylo jesc. To naprawde dziala i profituje teraz.pozdrawiam
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Dahud.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 09:58 #347

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3300
  • Otrzymane podziękowania: 11839

Antybiotyk Krzysiu przyspiesza tylko wyjście z dolegliwości choroby. Nie uczy jednak organizmu walczyć z chorobą. Takie szybkie leczenie, choroba znika i bach.

Emilko to nie tak do końca tylko takie bach.Antybiotyków nie wolno przyjmowac tak na wszelki wypadek.Antybiotyki nie odróżniaja wrogów od przyjaciół.Następuja osłabienie systemu obronnego i dlatego łapiemy kolejne infekcje..Kaśka jaka mądra sie zrobiła po tej szkole :ymdevil: a tak poważnie to ja zawsze pytam i pytam.Często gnębie naszego znajomego który jest lekarzem :ymdevil:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 10:31 #348

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Carpe diem...
  • Posty: 1896
  • Otrzymane podziękowania: 4133
Kasia, te wszystkie ,,medyczne", to najgorsze pacjentki sa aniodiabel
Moja lekarka wprost mi powiedziala, ze nieraz miala mi ochote leb urwac za ,,medrkowanie", ale nieraz podsunelam jej tez lepsze razwiazanie 3aa
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 10:43 #349

  • Gosiax
  • Gosiax Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 526
  • Otrzymane podziękowania: 784
,,Takie tam dylematy trzeźwiejącego ojca gotującego po 9 przed południem ziemniaki, bo dziecko chce zamiast chleba.,,

Myślę , że jeśli dziecko miało ochotę na ziemniaki , to należało podać ziemniaki .
:grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, jerzak, Jaskolka, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/12/15 18:59 #350

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Dzięki za wypowiedzi, my po lekarzu, poprzednia diagnoza czyli przeziębienie potwierdzona, a ja lżejszy o 140 zł buahaha
Bo sobota - to drożej :ymdevil: Mimo tego ta pani na brak pacjentów nie narzeka, zawsze pełna poczekalnia. Warto było pojechać o tyle, że teraz wiadomo, iż nic z płucami się nie dzieje.
Ale kaszel „poezja” :wmur:
Cebulę jak przystało na polską rodzinę spożywamy często :mrgreen: Czosnku dzieciaki nie lubią i nie zjedzą chyba, że jako przyprawę, a taki świeży z kanapką to w życiu. Odpowiednik tranu z „omegami” z ryb i olejem z wiesiołka piją. I wit d3, to nawet sam biorę. Jeden tfu-tfu na razie ok, drugi od tego antybiotyku kijowo. No, ale pożyjemy, zobaczymy, pani pediatra powiedziała, że jakby była dłużej temp to przyjechać w pn i wizyta będzie bezpłatnie. Tyle pożytku po latach znajomości, chyba 7. Na początku 140 zł to wizyta domowa kosztowała :lol:
Choinka ubrana, kolacja zjedzona, siedzimy.

Warte zanotowania - zacząłem czytać „normalne” książki. Wcześniej też oczywiście czytałem, ale raczej krótsze rzeczy, przez te 2 lata nie mogłem się skoncentrować na niczym dłuższym, potrafiłem jedno zdanie przeczytać 3x i jeszcze do niego wrócić - chyba, że to było o chorobie. Notuję, bo uważam, że to postęp, mózg zaczął inaczej pracować. W pracy rzecz miała się niby podobnie, choć trochę inaczej, ale tam przeczytanie nawet jednego zdania 5x nie świadczy o niczym niepokojącym. Po prostu często człowiek nie wierzy w to, co czyta, co za głupoty i kto to powymyślał bnggfgbfb
Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze serdecznie i życzę spokojnego wieczoru ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, AgaMars, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.