Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/06/21 11:23 #176

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3013
  • Otrzymane podziękowania: 10347

Twoja żona traktuje krojenie składników do sałatki, może nie na wszystkich to działa, na Ciebie np. mielenie. Jeśli chodzi o dzieci, to najlepszy złoty środek, który ciężko znaleźć,...


Spoko. Znaleźć u dzieci złoty środek, wykroić, zmielić i do sałatki... Ale jazda... bnggfgbfb

P.S. Przepraszam, Krzysztof, już nie będę u Ciebie robił głupich żartów. Przynajmniej już nie w tym tygodniu...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/06/21 13:47 #177

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Ty chyba Tsu strasznie wyglodniales bez tej kucharki, az sie boje o dzieciaki w szkole, w ktorej teraz pracujesz bnggfgbfb
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/06/21 15:11 #178

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380

Dlatego też chciałbym Ci uprzejmie (na razie) zwrócić uwagę, że nie doświetlasz swoich zdjęć, co znacznie obniża ich apetyczność i wpędza mnie we frustracje.


Tsu, to nie ja. To telefon. Wiem, ma kijowy aparat, ale „wrodzone skąpstwo” nie pozwala mi go wymienić póki działa :lol: Jednakże rozumiem Twoją frustrację tak dobrze, że sam poczułem się sfrustrowany tym, iż Ty jesteś sfrustrowany. Nie mogę jednak zrekompensować Ci frustracji w inny sposób niż wstawiając niedoświetlone zdjęcie jagodzianki, którą przekroiłem nożem (!) specjalnie na Twoją cześć mimo, że byłem głodny :mrgreen:

Przepraszam, Krzysztof, już nie będę u Ciebie robił głupich żartów. Przynajmniej już nie w tym tygodniu...


Żarty spoko tylko może niekoniecznie w stylu Hannibala Lectera :ymdevil: Dzieci są dobre, ale żeby tak od razu do sałatki? buahaha

Ulaaa... bnggfgbfb

Wiem, to już inne czasy, ale coś tu poszło w złym kierunku


Zgadzam się z Tobą Marianno, coś ewidentnie poszło nie tak... Wiadomo, wszyscy chcą dać dzieciakom, co najlepsze, ale mam wrażenie, że wpada się w taki totalny konsumpcjonizm gubiąc inne wartości. Nie żebym był ekspertem, ale widzę to i owo. Luba mówi mi - nie twoje dziecko, nie twoje pieniądze, nie interesuj się - i racja. Co nie zmienia jednak tego, że dostrzegam pewne rzeczy i zastanawiam się nad nimi. Kupić dzieciakowi dobry rower, rozumiem jak najbardziej. Kupić 8-łatce i-phone - nie ogarniam. Pal sześć „ekskluzywność”, ale to jest moim zdaniem nierozważne, pójdzie z tym na podwórko i ktoś może jej wyrwać „zabawkę”, a przy tym uderzyć.
Nie, nie, ja rozumiem, że rośnie nam nowe pokolenie biegle w elektronice i norma, że kilkulatki intuicyjnie potrafią obsługiwać tablety, ekrany dotykowe nie stanowią dla nich problemu i to jest w pewnym sensie dobre, ale tego rodzaju zakupom jestem na razie przeciwny. Telefony później, tablet póki co mogą sobie od nas pożyczać. Nie ma opcji, że nie pod kontrolą i sobie robią co chcą. Co do TV tylko jestem bardziej tolerancyjny, ale też nie widzę tutaj przegięć z ich strony. Młodszy to bardziej szaleństwa piła, itp., starszy zafascynowany jest tym, że sam czyta. Obaj lubią robić zdjęcia, więc może Tsu doczeka się niedługo jakiś dobrych, bo ja niestety nie mam zacięcia fotograficznego ^^)
Tyle, tradycyjne życzenia spokojnego popo dla wszystkich, ja uciekam :-H

A, przede mną ostatni weekend „słomianego wdowieństwa”, potem przerwa. Kurczę, jak mi się spodobało to przerwa :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Tsubasano, AgaMars, Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/06/27 14:10 #179

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziś tak spontanicznie, przedurlopowo, w przerwie w pakowaniu, bo wieczorem wybywamy.
Wpis zainspirowany postem #194 Ali w wątku Bonifacego. Choć nie tylko.
Przez pierwsze kilka miesięcy po zaprzestaniu picia widziałem alkohol wszędzie. To, że był w sklepach to oczywiste - stamtąd zniknąć nie mógł. Ale zacząłem dostrzegać alko tam, gdzie wcześniej go nie widziałem czy raczej nie zwracałem na niego szczególnej uwagi. „Straszył” z billboardów. Z gazetek reklamowych sklepów, które z upodobaniem kolekcjonował wówczas mój młodszy syn. Z filmów - i to nie tych o alkoholizmie, z seriali tzw obyczajowych, pojawiał się w książkach, w występach kabareciarzy, miałem wrażenie, że otacza mnie ze wszystkich stron. O zgrozo wypatrzyłem go również w popularnej sieciowej cukiernio-lodziarni i wegańskiej knajpie czym byłem zdziwiony bardziej niż „odkryciem”, że dodaje się go do tak wielu deserów. Mało. Wkręciłem się w temat, które produkty spożywcze zawierają alko i to dopiero był kosmos :wmur:
Dziś wiem, że była to obsesja. I wiem, że to mija. Wraz z czasem, stażem abstynencji, leczeniem oraz pracą. Obecnie nie widuję na każdym kroku alkoholu. Przestało mnie interesować, co kupują inni - zresztą mało interesowało mnie to wcześniej, po prostu mój mózg był tak zatruty, że nie pracował normalnie i wyłapywał tylko tę jedną rzecz - alkohol w czyimś koszyku, a nie bułki czy masło.
Jest taka rzecz warta zanotowania, o której tu wcześniej nie wspomniałem, choć zadzwoniłem potem do kolegi i później podzieliłem się tym z terapeutą, gdyż uważam to za pewnego rodzaju sukces.
Bylem z chłopakami na pizzy. Krajanie pewnie kojarzą knajpkę Trattoria Ruccola. Nie krajanom wyjaśniam, że jest to taka bardziej restauracja niż pizzeria jeśli chodzi o menu i jakość żarcia. Tam nie przychodzi się pić tylko jeść aczkolwiek w karcie są słabe alkohole, więc nie dziwne, że czasem ktoś tam przy stoliku obok wypije coś symbolicznie w ciągu dnia. Ja do „rukoli”, tej na Francuskiej chodziłem z rodzinką od lat. Niedrogo jak na jakość składników, smacznie, miła obsługa. Był czas, gdy przestałem, gdyż po prostu czułem się tam źle - niby siedziałem, ale bardziej niż jedzeniem czy konwersacją byłem zajęty filowaniem co spożywa ktoś obok. Nie chciałem się gapić, ale gapiłem się i denerwowałem, bo ciężko było mi nad tym zapanować. Dodam, że nie było to miejsce, w którym kiedykolwiek dałem w palnik - nie kojarzyło się mi z piciem, a mimo to reagowałem tak jak reagowałem.
Ostatnio wstąpiliśmy na tę pizzę, zjedliśmy, zapłaciłem, wyszliśmy. I dopiero w domu mnie olśniło, że nie wiem co ktoś obok jadł czy pił. Nie wiem czy na tym ogródku w ogóle ktoś spożywał jakikolwiek alkohol. Przestałem go wypatrywać tak jak jakiś czas temu przestałem zaglądać w talerze i szklanki ludziom przechodząc obok restauracyjnych ogródków, których mam sporo w okolicy czy zwracać uwagę na tzw „potykacze” informujące o promocjach.
Oczywiście nie oznacza to, że teraz zacznę biegać jak oszalały po tego rodzaju knajpkach, bo „już mogę”. Pisząc tego posta chcę przekazać coś innego. Właśnie to, że obsesja picia mija i nie jesteśmy skazani na dożywotnie stołowanie się w domu czy barach mlecznych. Po prostu przychodzi czas, że wszystko zaczyna wskakiwać na miejsce - do restauracji idziemy zjeść, na wieczorny spacer - by cieszyć się tym spacerem, fajnie oświetlonym miastem i ładną pogodą, pokopać piłkę, gdyż ta czynność sama w sobie daje fun, a nie, bo czeka nas potem jakaś wątpliwa „nagroda”, itp. Rozmowa z drugim człowiekiem jest rozmową, rzeczą cenną, wartościową, nie dodatkiem do lufy jak ogórki.
To nie tak, że alkohol staje się dla nas po jakimś czasie zupełnie obojętny. Ale przestaje przysłaniać nam świat.
Nie rozmawiam o alkoholu, rozmawiam o alkoholizmie. Staram dzielić się swoim skromnym doświadczeniem, choć bywa, że odwołuję się do słów zasłyszanych od innych, bardziej doświadczonych w temacie trzeźwych/trzeźwiejących, bo gdyby nie ich wskazówki byłbym pewnie w... czarnej dziurze, w której otchłań poniekąd zajrzałem. A nie wpadłem do środka, bo był taki jeden Stachu, taki jeden Krzychu-Arnie, taki tam Darek, Wojtek, drugi Krzychu, Jurek, ciepłe i serdeczne Agnieszka i Wiola, i jeszcze kilka innych wspaniałych osób...
Tak Steppenwolf, Ty też :mrgreen:
Tobie może wydawać się, że nie pomogłeś lub pomogłeś w niewielkim stopniu, ale sorry oceniam to ja. I wierz mi, że pomogłeś konkret.
Chociaż akurat do Ciebie rozpaczliwych i bełkotliwych wiadomości wieczorami nie wypisywałem - i Twoje szczęście, a pech tych, którzy musieli mnie rozczytać :ymdevil:
Nie byłbym tu gdzie jestem, gdyby nie terapia. Ale gdyby nie inni alkoholicy - ci z reala i ci z „wirtuala” - to na żadną terapię bym nie poszedł.
Także ten... dzięki ^:)^ ^:)^ ^:)^

Chciałem dopisać kilka słów o forumowiczach z „niepijemy”, ale nie... nieee. Bo kurde wyjeżdżam na 4 dni, a wpis robię jakbym wybierał się w jakieś odcięte od netu miejsce na 2 lata buahaha
Dobra. Skoro już dziękuję to niech będzie hurtowo. Dziękuję i Wam. Często otwieracie mi na coś oczy. Na coś, co niby mam przerobione, ale pod wpływem Waszych wpisów widzę, że jednak nie do końca, bo coś może nie tyle boli, a uwiera i warto przyjrzeć się temu bliżej.
Pozdrawiam serdecznie, wszystkim dobrego, bezstresowego weekendu życzę %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Asia, majak, Havana, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/06/27 14:27 #180

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472

Krajanie pewnie kojarzą knajpkę Trattoria Ruccola.

:-BD

Tak Steppenwolf, Ty też :mrgreen:

Coś się tak uczepił :grin:

Tobie może wydawać się, że nie pomogłeś lub pomogłeś w niewielkim stopniu, ale sorry oceniam to ja. I wierz mi, że pomogłeś konkret.

I to jest między nami (nie)pijakami piękne. Nie liczy się staż. Ja biorę od Ciebie, Ty bierzesz ode mnie. Barter taki.

Chociaż akurat do Ciebie rozpaczliwych i bełkotliwych wiadomości wieczorami nie wypisywałem - i Twoje szczęście, a pech tych, którzy musieli mnie rozczytać :ymdevil:

O cholera, nie miałem pojęcia, że bywało tak źle. I wiesz co myślę, nie wiem czy bym nie spanikował czytając takie desperackie wołanie o pomoc. Ale jestem przekonany, że zostałeś, jak to mówią na terapiach, dobrze zaopiekowany przez bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki.
Udanego mini-urlopu życzę.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 16:23 #181

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dziś taki jakby raporcik z tego, co u mnie. Do czwartku jestem sam, w piątek odbieram rodzinkę z „wczasów”, sobotę jeszcze razem tam posiedzimy, powrót w niedzielę. Kobita zła, bo cały czas pada, pocieszyłem ją, że tu też :lol:
Po pracy byłem u terapeuty, a po pojechałem odebrać jak prosiła luba jakieś dyfuzory i świeczki do sklepu (przepraszam, show roomu buahaha ) lekko, choć pozytywnie, szurniętej panny, która mimo moich protestów zrobiła mi kawę i opowiedziała o swoim biznesie, co zajęło jakieś pół godziny. Oczywiście mogłem kłamać, że nie mam nawet 5 minut czasu, bo mam babcię w szpitalu lub po prostu być niegrzecznym (grzeczne „nie, dziękuję, naprawdę nie” nie zrobiło na pannie wrażenia), ale ani jednego ani drugiego robić nie chciałem, więc dowiedziałem się paru rzeczy, które pewnie nigdy się mi do niczego nie przydadzą, a może jednak :-? Np co to jest lampa katalityczna. Roztocza zabija, wiedział o tym tu ktoś?
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Na jutro i pojutrze poumawiałem się z niepijakami, a na czwartek umówiłem na przegląd klawiatury u dentysty. Jak mnie nie za bardzo sponiewiera to może jeszcze do mamy zajrzę. No i tak wyglądają moje plany na te parę dni.
W lipcu ubiegłego roku, gdy rodzinka wybyła na 2 tygodnie, a ja nie mogłem wziąć urlopu, bo wszystko wykorzystałem na terapię czułem się kiepsko. Dzisiaj nie przeżywam tak tej - nota bene - krótkiej rozłąki, nie czuję niepokoju, zresztą 3 razy dziś rozmawiałem z kobitą przez telefon w tym raz dostałem opiernicz i raz groźbę co zrobi jak po powrocie znajdzie „150” brudnych kubków po herbacie w różnych miejscach bnggfgbfb
Czyli będę musiał je pozbierać, ale fajnie, że o talerzach zapomniała :ymdevil:
Tyle tutaj na dziś, pozdrawiam wszystkich optymistycznie - mimo kiepskiej pogody i bliskiej perspektywy spotkania ze stomatologiem :ojej: :mrgreen: %%-
A teraz idę jeść, potem pewnie jeszcze do Was na wątki zajrzę.

P.S. To, jak zareagowałem na weekendową pracę kobity, a jak reaguję teraz na nieobecność jej i chłopaków pokazuje wyraźnie z czym mam problemy. Ale to już do rozpisania przy innej okazji. Istotne, że zacząłem je dostrzegać, widzę konkretne różnice w swoim zachowaniu w tych dwóch sytuacjach i wiem skąd wynikają. Źródłem są i kompleksy i wyimaginowane poczucie zagrożenia (również utratą kontroli) w przypadku tej pierwszej opisanej wcześniej szerzej sytuacji.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, andrzejej, Magda, Havana, AgaMars, steppenwolf, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 16:52 #182

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 2472

raz dostałem opiernicz i raz groźbę co zrobi jak po powrocie znajdzie „150” brudnych kubków po herbacie w różnych miejscach

Już rozumiem, dlaczego Ty się tej "baby" tak boisz. Ty masz tam, bracie, piekło na ziemi.
Człowiek człowiekowi zgotował ten los...
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 17:47 #183

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dokładnie! I nikt mi nie współczuje co gorsza :(
Taka wstydliwa historia z czasów picia odnośnie szklanek. Jak wiecie byłem taki „zmyślny”, że jak piłem w domu to wódę z colą i w szklankach z duralexu. Prezentowało się to niegroźnie, manipulacja, ale o tym już kiedyś pisałem i nie w tym teraz rzecz. W każdym razie piłem te swoje drinki w domu i nagle okazało się, że mamy w sypialni plagę muszek (potocznie mówi się u nas na to robactwo „meszki”) i nijak nie wiadomo skąd się wzięły. Kobita przeszukała wszystko, ja pomagałem, choć oczywiście niezbyt dokładnie, forsując najbardziej prawdopodobną teorię, że bydlaki małe „przyszły” z owocami, teraz owoce zabezpieczone, więc trzeba wybić, co się da, a reszta padnie nie mając na czym żerować. Chyba, że mają co jeść, ale tu obstawiałem, że któryś z chłopaków coś gdzieś porzucił lub ewentualnie pies przemycił coś ze spaceru.
Okazało się, że wcisnąłem brudną szklankę po drinku między łóżko a ścianę tak, że oparcie ją przysłaniało i z tej szklanki 1/3 była oblepiona tymi muszkami. Nie wiem co im bardziej smakowało, ale mimo wszystko myślę, że osad po coli.
Jak to kobita znalazła, jak to wyciągnęła z obrzydzeniem, jak się na mnie spojrzała... to człowieku, zacząłem się jej bać bardziej niż wcześniej i boję się do tej pory x_x :mrgreen:
The end śmichów-chichów, idę jakiegoś normalnego posta napisać.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 19:24 #184

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
U mnie zazwyczaj bywa tak, ze sterta brudnych naczyn wychodzic juz musi ze zlewu, zeby sie ktos zlitowal.
Wiec wprowadzilam obostrzenia: kto uzyje naczynie, ten od razu je po sobie myje, bo jak nie to wstawiam do pokoju delikwentki i tam bedze "kwitnelo". Mowiac to myslalam, ze ja to w ogole nie uzywam naczyn, prawie, bo kubek sobie oplukuje po kawie, bo lubie pic akurat z tego ("I love Poland" z motywami folklorystycznymi) . No i dziewczyny zaczely po sobie myc... a w zlewie leza moje bnggfgbfb
Mam nadzeje, ze nie znajde ich ktoregos dnia u siebie w pokoju :lol:
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia, Havana, Tomoe, AgaMars, Krzysztof Z., Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 19:46 #185

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8650
  • Otrzymane podziękowania: 13443
:-H to ja zaproponuję temat pracy dyplomowej:
"Twój zlew, a higiena zdrowienia" buahaha
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Havana, Tomoe, AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 19:54 #186

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Ula, jak ja się cieszę, że ktoś mnie rozumie i w dodatku znalazłem wyjaśnienie swego bałaganiarstwa - po prostu jako związkowy długodystansowiec i monogamista podświadomie zgodnie z męską naturą uprawiam poligamię i nie mam jednego ulubionego kubka, a lubię wszystkie buahaha
Wszystkie muszę pobrudzić i z każdego napić się chcę :ymhug: ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O)

Żarty. Ja taki wybiórczy bałaganiarz jestem. I nie ogarniam zmywarki, piszczy jak coś jest nie halo, a ja nie wiem o co jej chodzi :-T
Pozdrawiam Cię też @};-
I Ciebie także Andrzeju :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, andrzejej, Havana, Tomoe, AgaMars, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/02 20:16 #187

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
No Andrzeju, wjechales mi na ambicje i wywolales rumieniec wstydu na mojej twarzy x_x
Chyba pozostaje mi tylko jedno... juz ide umyc ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O) ~O)
:lol:
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe, AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/03 06:07 #188

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
Hahahaha buahaha
U mnie wczoraj kolację jadły dwie osoby, a w zlewie było tyle naczyń, jak po batalionie wojska. bnggfgbfb Nie wiem jak my to robimy.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, AgaMars, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/03 18:12 #189

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8650
  • Otrzymane podziękowania: 13443

Nie wiem jak my to robimy.

Ala :ymhug: @};- ja mogę tylko podciągnąć to pod nieopatrzne zrozumienie "obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie" bnggfgbfb
Zdrowa dyscyplina to obżarstwo i dogadzanie swemu podniebieniu, zaś łagodność - to zmywanie garów. buahaha Ja alkoholik cwana bestia na trzeźwo też kombinuję czasem jak być dla siebie dobrym i się nie przemęczać. No w końcu jak sam o siebie nie zadbam, to kto?
Ula, Pan Bóg przemówił do Ciebie przez Twoje sumienie: Usia - zmyj w końcu te gary, nie czekaj na mnie, bo ten tydzień będzie bezdeszczowy. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Tomoe, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/03 18:24 #190

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
ja zwykle zmywam " za tyłkiem" czyżby syndrom posprzątanego, czystego stołu?! :shock: :shock: :shock: :lol:
Lubie poukładaną przestrzeń, czuje się w niej bezpiecznie i nie mam zmywarki, a koty zwykle dostarczają mi rozrywki z odkurzaczem bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/05 17:17 #191

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Stomatolog wyrwał mi 250 zł (za niecałą h roboty) i jeszcze stwierdził, że na mnie nie da się zarobić :wmur: :ymdevil:
Do mamy w końcu tylko zadzwoniłem, ale nie pojechałem, bo po całym dniu „bycia eleganckim” tzn pod krawatem i jeszcze dentyście-sadyście czułem się, hm... nieświeżo. A więc do domu, prysznic, napiłem się soku prosto z lodówki (to uczucie, gdy po zdjęciu osadu u stomatologa napijesz się nieopacznie czegoś bardzo zimnego lub gorącego, agrrrh!), a teraz zbieram siły, by spakować torbę na jutro.
Kurczę. Nie mam, co pisać. Jestem zadowolony. Dentysta odfajkowany, spokój na rok chyba, że coś tam nagłego się wydarzy. Jutro praca, ale potem śmigam do rodzinki. Półtora dnia to mało, ale zawsze coś. Pogoda i u nich się poprawiła, więc może popływamy łódką albo jakimiś obciachowym rowerem wodnym. A teraz słońce jeszcze świeci, ale nie jest za gorąco, fajnie cztery litery na balkonie posadzić i napisać, że wszystko po prostu jest w porządku. Mam co jeść, w co się ubrać, do kogo zadzwonić i na co czekać.
Wielu nieuzależnionych zna na pewno ten stan, ale nie docenia go tak jak ja w tej chwili. Bo dla mnie to jest nowe. Czysta głowa, czyste myśli są nowością. Podoba mi się ten stan.

Wiem, nudzę trochę, bo się powtarzam. Ale już chyba taki trochę nudziarz z natury jestem.
I za czasami, gdy byłem nadmiernie „rozrywkowy” nic a nic nie tęsknię.

Życzę wszystkim słonecznego, spokojnego weekendu %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, Magda, Havana, AgaMars, Benia, AniaKr, anikaa, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/05 19:51 #192

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3206
  • Otrzymane podziękowania: 9814
Obciachowy rowerek wodny? A czemuż to? Dla mnie była to taka frajda jak dla mojego syna,może dlatego że pierwszy raz takie cudo "prowadziłam" :lol:
Mnie to bardzo relaksowało.
Miłego wypoczynku życzę. kwiaaatek
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/05 20:01 #193

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
No tak, nalezy pamietac, ze stomatolodzy w dzisiejszych czasach wyrywaja glownie nasze pieniadze i czyszcza portfele :lol:
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/07 14:16 #194

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 2742

fajnie cztery litery na balkonie posadzić i napisać, że wszystko po prostu jest w porządku. Mam co jeść, w co się ubrać, do kogo zadzwonić i na co czekać.
Wielu nieuzależnionych zna na pewno ten stan, ale nie docenia go tak jak ja w tej chwili. Bo dla mnie to jest nowe. Czysta głowa, czyste myśli są nowością. Podoba mi się ten stan.


Choć nie jestem uzależniona, to mam podobnie i tak jak Tobie bardzo mi się to podoba :grin:
Nie wiedziałam nawet, że tak niewiele wystarczy zmienić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/08 20:07 #195

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Beniu, obciachowe nie w sensie, że w ogóle tylko w sensie, że niektóre z tamtych okolic pamiętają jeszcze „złote” lata 80-te :mrgreen: A przynajmniej podobnymi z rodzicami jako dziecko pływałem. Moja kobita też lubi rowery wodne, bo jak mówi może sobie nogi fajnie odpalić... ale do tego potrzebne jest słońce, a z tym bywa na Mazurach cienko. Czasami pojawia się dopiero wtedy, kiedy człowiek wyjeżdża :ymdevil:
Ula, mówiąc szczerze to jednak wolę, żeby raz na jakiś czas nasz rodzinny dentysta wyrwał mi jakaś kasę niż zęby buahaha
Magda, Ty już tam sobie nie umniejszaj zasług, bo z tego, co się orientuję ze wspóluzależnienia także wychodzi się ciężko i jest to długofalowa praca nad sobą, a po drodze nie zawsze bywa „różowo”. A więc nie dziwne, że podobnie jak ja cieszysz się ze spokoju i równowagi oraz drobiazgów najróżniejszych. Życzę Ci, by było tego jak najwiecej :ymhug: @};- %%-

Myślałem, że coś więcej dziś napiszę, ale jednak nie, muszę iść spać. Nie będę liczył na to, że wyśpię się jutro w pracy na zebraniu ^^)
Także spokojnej nocy wszystkim i dobrego tygodnia :-H %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, AgaMars, Benia, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/28 20:27 #196

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Ludziska :-H
Z racji tego, że jutro większość pakowania, a w poniedziałek jeszcze muszę być w pracy, na wszelki wypadek już dziś oficjalnie odmeldowuję się tutaj na urlop. Trochę będziemy nad naszym pięknym polskim morzem, dwa dni w gościnie u mojego kolegi z terapii, powrót, uro młodszego pociecha i w ramach prezentu wyprawa do Energylandii. No chyba, że jakieś mrozy arktyczne naciągną, co wcale nie jest przy naszym zmieniającym się klimacie wykluczone, wtedy trzeba będzie wymyślić coś innego.

Będzie to mój pierwszy tak długi urlop od 2 lat nie licząc terapii, ale jak nietrudno się domyślić niezbyt na niej wypocząłem :lol:
Także cieszę się, do roboty wracam 20-go i tego samego dnia mam pierwsze po przerwie wakacyjnej spotkanie z terapem.

I to właściwie tyle, co chciałem dziś napisać. No, może jeszcze dodam, co czuję. Czuję, że odzyskuję swoje życie. Kawałek po kawałku, dzień po dniu.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, szekla, Marta74, Magda, Asia, Tsubasano, Tomoe, AgaMars, anikaa, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/28 20:31 #197

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2343
  • Otrzymane podziękowania: 1992
Udanego urlopu,KrzysztofieZ. :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/28 20:36 #198

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
A nie dziękuję Marto74 ^^) @};-
Bo jak podziękuję to już na bank będzie lało buahaha Ale nie ma ze mną teraz tak łatwo, byle ulewa nie zepsuje mi humoru ani wypoczynku :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/29 10:24 #199

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Udanego wypoczynku :grin:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/29 14:33 #200

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18975
  • Otrzymane podziękowania: 30748
Trzymaj się cieplutko, wesolutko i trzeźwiutko. Zasłużyłeś sobie na to (chyba ^^) )
Ja upałów mam w nadmiarze, więc chętnie sobie zatrzymam troszke mazowieckiego chłodu :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/29 16:00 #201

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
Cytujac klasyka "Pola Raxa..pora relaxra..pory relaxu" zycze :lol: na trzezwo z urwisami i kobieta zycia.Ahoj zwyciesteoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/29 18:16 #202

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 2742
Udanego wypoczynku i dużo, dużo słońca :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Magda.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/30 05:14 #203

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Gość
  • Gość
Miłego urlopu kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/30 07:49 #204

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 4418
Dobrego wypoczynku Krzysztofie :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/30 08:13 #205

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7398
  • Otrzymane podziękowania: 15602
Baw się dobrze. :-BD :YMPARTY:
U mnie akurat odwrotnie - pierwszy dzień w pracy po urlopie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/07/30 18:03 #206

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Nie dziękuję ^^) @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- :mrgreen:
Prawie jesteśmy spakowani, jutro koło 11 wyruszamy, kierunek Gdańsk :-BD
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Namika, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/08/24 19:08 #207

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Miesiąc się kończy, wypadałoby coś tutaj napisać. Tyle, że znów nie mam nic ciekawego do napisania, ale w moim przypadku to akurat dobrze. Nadmierna ekscytacja, upajanie się tym, co się dzieje, co przeżywam na trzeźwo czasami miewa u mnie niezbyt fajne konsekwencje. Zauważyłem już wcześniej, że pewne przyjemności muszę sobie dawkować, nie szukać nadmiaru adrenaliny. Nawet tej dobrej, która robi robotę, ale jeśli jest jej za dużo to bankowo będzie po tym „zjazd” w momencie, gdy trzeba powrócić do codziennych obowiązków.
Jednak i bez nadmiaru emocji oraz niezbyt zdrowego nakręcania się powrót do pracy po urlopie jest może nie przykry, ale mnie nie cieszy. Choć zauważyłem postęp - kiedyś ludzie mnie denerwowali, potem męczyli, a teraz - oczywiście nie dotyczy to wszystkich - zwyczajnie nudzą swoimi wywodami. Także ziewam, jeśli nie mogę w danym momencie „odbić” czyli dzisiaj pół dnia ziewałem buahaha
A nie, przepraszam, jednak jest coś ciekawego czy raczej „ciekawego”. Gość, na którego kiedyś się zawziąłem i naprawdę w przeciągu pijanych lat bardzo mu zaszkodziłem zawodowo (długa historia, nie na dzisiejszy wieczór) będzie czasowo współpracował z firmą. Jak mnie zobaczył to mimo, że raczej nie będziemy ze sobą mieć bezpośredniego kontaktu to zrobił się zielony na facjacie. A ja cóż... przypomniałem sobie kolejną nieciekawą historię z przeszłości, o której pijąc może niezupełnie zapomniałem, ale potrafiłem zracjonalizować swoje naganne zachowanie. Teraz myślę - jaka to głupota była! A „najlepsze” w tym jest to, iż twierdziłem, że owszem, krzywdziłem siebie i ludzi, szczególnie bliskie osoby, swoim piciem, ale nie z premedytacją. W przypadku tego gościa to było z premedytacją niestety i nie wiadomo ile w tym wpływu picia, a ile negatywnych cech mojego charakteru, nad którymi owszem pracuję, ale nie da się ich całkowicie wyplenić. To, co wtedy wyczyniałem oczywiście nie było racjonalnym działaniem, ale zaplanowanym na pewno. Nie wiem, być może to chlanie przyczyniło się do tego zachowania, rozbuchało we mnie te negatywy. Chlałem, chlałem, chlałem i w pewnym momencie została u mnie uszkodzona ta granica pomiędzy tym, co jest w porządku, dopuszczalne, a co ewidentnie złe. Mimo, że wzorce wyniesione z domu miałem raczej dobre i gdy nie piję zwykle potrafię bezbłędnie to rozróżnić, a w razie wątpliwości zatrzymać się i zastanowić.
Jako czynny prawie w ogóle nie odczuwałem wyrzutów sumienia. Zapijałem je. Im większe powody do wstydu tym więcej wódy się lało tj po pogrzebie mojego taty. Ale to mam przerobione, a co zrobić w takiej sytuacji, gdy na horyzoncie pojawia się nagle ktoś taki jak ten człowiek, któremu naprawdę dałem popalić tak, że nawet teraz obawia się, iż znów wykręcę mu jakiś numer? Zadośćuczynić? Nie da się. Przeprosić? Nie uwierzy, że to szczere. Zresztą sam nie wiem czy to byłoby szczere w 100%, nie czuję potrzeby przepraszania tak jak czułem ją w przypadku mojej ex, mojej obecnej partnerki czy mamy. Na pewno przeprosiłbym też ojca, gdyby żył. A tutaj? Wiem tylko, że moje zachowanie względem gościa było do bani. Delikatnie mówiąc.
Do przemyślenia i przegadania... bez ciśnienia. Chyba bez ciśnienia.
Jutro odbieramy mamę i chłopaków z działki. Trzeba też już poskładać basen, altanę, itp. Praca fizyczna czasem dobrze mi robi, więc sobie przy tym pomyślę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie %%-

Post może być chaotyczny za co przepraszam - miał być o czymś innym, a wyszedł taki spontan.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Havana, Tomoe, Benia, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/08/25 19:36 #208

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dzisiejsze 20 minut rozmowy (telefonicznej, bo kolega „w trasie”) z trzeźwym alko i po „problemie”, o którym wczoraj napisałem. Cud ^^) :mrgreen:
Kolega mój serdeczny Stach zapytał mnie, co bym zrobił w tym momencie, gdy pomiędzy mną a gościem, o którym wspominałem powstał konflikt dokładnie taki sam jak w przeszłości. Odpowiedziałem, że nie kierowałbym się urażoną dumą, nie mścił (szkoda by mi było czasu na coś takiego), po prostu ze względu na to, iż koleś był wobec mnie bardzo nie w porządku przestałbym się z nim przyjaźnić. I tyle.
To wystarczyło, by naprowadzić mnie na właściwy tor.
Do pewnych zachowań, tych dorosłych, musiałem dojrzeć. Gdy piłem zatrzymałem się na etapie tego rozgoryczonego 19-latka, jakim byłem, gdy zacząłem „uciekać” w alko. Nawet teraz mentalnie jestem taki trochę gówniarz, co na pewno nie umyka Waszej uwadze. Ale staram się.
Reasumując - jeśli będzie okazja i człowiek, któremu sporo zaszkodziłem zechce ze mną pogadać - to jak najbardziej. Jednak nie będę go sam z siebie, z poniekąd własnego egoizmu zaczepiał, „atakował”, przepraszał, tłumaczył, bo ty coś tam to ja coś tam i eee... przesadziłem. Nie będę też mu ani szkodził zawodowo ani pomagał (a miałem taki pomysł, bo mógłbym), bo ani jedno ani drugie nie jest uczciwe. A ja chcę być uczciwy wobec siebie i innych. Teraz, nie „jutro” czy tym bardziej „wczoraj”.

Tradycyjne pozdrooo dla wszystkich %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Magda, Havana, Benia, Namika, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/09/11 16:24 #209

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2890
  • Otrzymane podziękowania: 9380
Dzisiaj zaległy wpis, który powinienem zrobić bezpośrednio po urlopie, ale tak jakoś wyszło, że sprawa została wyjaśniona, obgadana, a napisać o tym zapomniałem. A przypomniałem sobie przeczytawszy post w wątku Janka (pozdrawiam :-H ).
W trakcie urlopowania odwiedziliśmy kolegę, z którym zaprzyjaźniłem się na terapii. Kolega po rozwodzie, był u nas kilkakrotnie. W tygodniu jest w rozjazdach, więc zostawił nam klucze do mieszkania - siedźcie, ja będę w piątek wieczorem. Przyjechał w piątek, pogadaliśmy, w sobotę połaziliśmy po Gdańsku, skoczyliśmy do Sopotu. Wieczór znów siadamy pogadać, moja kobita jest już do tych gadek przyzwyczajona w sensie, że zwykle mało ją to interesuje (twierdzi, że z kimkolwiek ze znajomych alko nie gadam w kółko powtarzamy to samo bnggfgbfb ) i sobie idzie do swoich spraw. Tak też było wtedy, poszła sobie oglądać tv, a my w kuchni gadaliśmy. I nagle pomysł, ty chodź sobie pojeździmy po mieście.
Dla mnie ten pomysł był normalny, prawie każde miasto nocą wygląda fajnie, ruch mały, można posłuchać muzy, porozmawiać. Nie raz tak jeździłem, choć dawno, bo potem byłem „zajęty” piciem :wmur: No to kobita została z chłopakami, którzy już spali, a my wyszliśmy.
Myślę, że większości z koleżanek i kolegów alko nie muszę wyjaśniać jak ważne są dla mnie takie szczere rozmowy. Właściwie najmniej istotna jest „otoczka” - czy to kawa, rower, pomoc przy wykonywaniu często „egzotycznej” dla mnie mieszczucha czynności typu rąbanie i układanie drew do kominka czy nocna przejażdżka po Gdańsku. Liczy się treść tych rozmów, które nie są w żaden sposób cenzurowane. Największe bolączki potrafią wyjść z człowieka przy maszynce do mielenia mięsa. Pod warunkiem, że obok jest ktoś, kto nas zrozumie - drugi alkoholik.
Także mnie ów spontan „chodź sobie pojeździmy po mieście” nie był niczym dziwnym, ale jak się okazało dla mojej lepszej połowy było to zachowanie anormalne. I jak później przyznała wcale nie była pewna czy nie wyszliśmy, by zatankować... i to wcale nie auto. Bo przecież „wiadomo”, że jeden alkoholik potrafi pociągnąć za sobą w bagno drugiego („źródło” - film „Tylko strach”). Tak sobie ma kobita „wykombinowała”.
Porozmawialiśmy o tym, ta rozmowa była potrzebna, ale nie będę tu przytaczał szczegółów. To, co tutaj najistotniejsze - straconego zaufania nie da się odbudować w rok czy dwa. Nie jest tak „różowo” pod tym względem jak myślałem. Oczywiście nie ma też tragedii, bo to nie tak, że w ogóle nie ma zaufania. Jest, ale póki co jednak ograniczone. I nie powinienem się dziwić.
A to właśnie poczułem - zdziwienie jak w ogóle coś takiego mogło jej przyjść do głowy. Nie urazę (no jak można we mnie wątpić, no jak :ymdevil: ), ale zdziwienie. Najprawdopodobniej także dlatego poszedłem do sprawy tak spokojnie.
Puenta. Najbliższa osoba może mieć względem mnie wątpliwości. To jest jej własność, ale i konsekwencja tego, że latami ją okłamywałem (siebie też, ale nie o mnie dziś mowa). Także nie ma co się dziwić, a trzeba zrozumieć. I jeśli jest potrzeba wyjaśnić zachowania, które mogą być odebrane jako „dziwaczne” i niepokoić partnerkę.
Nie wszystko, co dla mnie „normalne” musi być normalne dla niej, a nie jest to obcy „ludź” tylko bliska osoba, która wspiera mnie tak jak potrafi.

Btw. Widzę, że dział Hyde Park ma zostać zlikwidowany. W takim razie spodziewające się tu opisów moich poczynań kulinarnych - na razie zbieram odpowiednie słoiki, a w październiku ruszam z produkcją domowych wędlin słoikowych pod okiem kolegi trzeźwego od kilkunastu lat. Oj, będzie się kucharzyło i gadało przy tym, łohoho :mrgreen:

Pozdrawiam wszystkich %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, szekla, Marta74, Magda, Tsubasano, AgaMars, Adalbert, Aksamitka, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2018/09/11 18:35 #210

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Załóż stronkę na FB... o ile tam jesteś. Albo jakiegoś bloga kulinarnego.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.