Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 18:21 #106

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14780
  • Otrzymane podziękowania: 19919
Jak dla mnie to nie można być na fleku i niepijącym jednocześnie, no chyba, że coś źle wyczytałam i proszę Wojtku nie "My", Ty to Ty, ja to ja, dzięki.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 18:25 #107

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Jak zwykle zapomniałem o adresatach - to o nie spotkaniu - do bea - o oszukiwaniu do Krzycha - i Bóg ze mną.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 18:28 #108

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Cześć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:02 #109

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Gość
  • Gość

Wszyscy się oszukujemy - głównie siebie - słowa bywają złe ale bywają i dobre.

to nie są odpowiedzi na moje pytania.
ubliżasz mi zaliczając mnie do grupy wszystkich oszukujących.
zadałem proste pytanie i prosiłem o prostą odpowiedź.
jeśli jesteś na procentach - nie pisz. jesli jesteś czynnym alkoholikiem i nie interesuje Cię trzeżwy szlak (to każde 24h BEZ ALKOHOLU) - odejdź z tego forum.
Jesli masz za daleko aby doszukać się nawet szeląga zakłamanej pokory i szacunku (zgodnie z cytatem)do nas i odpowiedzieć jasno na zadane pytania zaprzsestań swoich praktyk.
to co napisałem z obawą o złym odbiorze - to to co już zacząłem - nie dopuszczę wyczuwalnej nuty Mocnego Anioła nawet jeśli emanuje większym romantyzmem i innym miękkim podbrzuszem.
jeszcze raz:
piszesz na forum po spożyciu alkoholu???
jesteś czynnym alkoholikiem? (wiesz co oznacza czynny)
czy jesteś tu bo chcesz iśc szlakiem BEZ ALKOHOLU???

czy jestes tu dla swojej próżności przykrywając to alkoholową prozą pod zasłoną współdzielenia sie bieżącym upojeniem alkoholowym?

proste pytania. bez dywagacji. nie udawaj że nie rozumiesz. bo tu o pproste rzeczy chodzi. i o trzeźwy szlak BEZ ALKOHOLU. i w spożyciu i w życiu.

odpowiedz.
bo na razie rzeczywiscie jak w Delfach znasz przyszłość swoją.
- Maciek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:18 #110

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Ja tez chcialabym znac te prosta odpowiedz, bez zbednych ozdobnikow i calej tej podejrzanej poezjii. Juz dzis pisalam w watku Szekli, ze lubie Malego Ksiecia za watek o Lisie: "stajesz sie odpowiedzialny za to co oswoiles".
Zjawiles sie na tym forum, dales sie polubic, oczarowales- oswoiles nas troszke (nie wszystkich), to badz teraz na tyle odpowiedzialny, zeby odpowiedziec na poste pytanie, prosta odpowiedzia.
I tyle.
Jesli jestes trzezwiejacy to jedziem dalej i oswajamy sie. A jesli nie, to uszanuj nasze tutaj wspolne trzezwienie i nie picie i dolacz jak bedziesz gotowy.
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez ursa.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:25 #111

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
tak. Bawisz się słowem. Dość sprawnie Ci idzie.
Ale zabawa, jeśli nie jest czysta - jest nie fair w stosunku do wszystkich, którzy nie piją i codziennie doświadczają z tego powodu konfliktów w samych sobie. Albo nie doświadczają, ale mogą czuć się niefajnie czytając o pełnej butelce i o tym, że pijesz rano, w południe i potem też cały czas.
Nie jestem moderatorem, ani administratorem tego forum, ale czuję niechęć do wesołego podrygiwania na cienkiej dla niektórych linie, która być może dla Ciebie jest już stabilnym chodnikiem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:29 #112

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
To ostatnia moja wizyta na tym forum - było bardzo zapowiadająco się - można było dać temu trochę normalnego tępa życia
Widzę, że jednak nic nie rozumiesz, Panie Maciejski - piszę Panie Maciejski do Ciebie ostatni raz - musisz się strasznie nudzić, co .... - zaprzęgnij konie i rusz na szlak rozumienia.
Możecie pogadać o pogodzie albo o niczym. Mnie już tu nie ma - ktoś Was jednak odwiedzi

może postaracie się coś zrozumieć - kocham Was i zgodnie z obietnicą - spadam.

A tak dla Twojej chorej ciekawości - jestem nawalony jak fura owsa - UWIERZYŁEŚ ?




I saw some people starving
There was murder, there was rape
Their villages were burning
They were trying to escape

I couldn’t meet their glances
I was staring at my shoes
It was acid, it was tragic
It was almost like the blues
It was almost like the blues

I have to die a little
Between each murderous plot
And when I’m finished thinking
I have to die a lot

There’s torture, and there’s killing
And there’s all my bad reviews
The war, the children missing, lord
It’s almost like the blues
It’s almost like the blues

Though I let my heart get frozen
To keep away the rot
My father says I’m chosen
My mother says I’m not

I listened to their story
Of the Gypsies and the Jews
It was good, it wasn’t boring
It was almost like the blues
It was almost like the blues

There is no God in Heaven
There is no hell below
So says the great professor
Of all there is to know

But I’ve had the invitation
that a sinner can’t refuse
It’s almost like salvation
It’s almost like the blues


Nasze - nie Nasze, bo ciągle ktoś się o to obraża - moje życie jest prawie jak blues - Wasze też i z tego trzeba się cieszyć.
Miłość jest tuż za Wami - jedno słowo za Wami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:32 #113

  • Alerk
  • Alerk Avatar
  • Gość
  • Gość

czy tak trudno zrozumieć się nawzajem ? Myslałem, że moje tzw przekazy są dość proste do rozszyfrowania

No widzisz, , nie są jednak proste. I to Twoje oczekiwania, ze każdy zrozumie. Nawet mnie próbowałeś przekonać do czytanie Ciebie, choc uprzedzilam, dla mnie to za ciężkostrawne przekazy. I nawet nie chcę próbować udawać, że rozumiem. Twoj wpis o pełnej butelce widziałam,też wzbudził we mnie sprzeciw. Mnie takie odniesienia nie bawią. Jestem alkoholiczką i w wyobraźni widzialam butelkę wódki, nue wody. Bawi Cię zonglowanie czyimiś emocjami? A gdybym akurat była w nawrocie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:35 #114

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Przygarniam Cię do serca - droga bea i wszyscy pozostali - jak Wy nic nie rozumiecie - doprawdy pomyślałaś że piję na okrągło - otwórz się - do spotkania w chmurach.
I tu będzie kropka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:35 #115

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Gość
  • Gość
moja wiara tu ma sie nijak.
wiem kim jestem.
możesz pić możesz nie pić.
w dupie to mam osobiście. ale nie tu na tym forum gdzie ja jestem prawem nadanym przez resztę.
a Ty w słowach pięknych PUSTKĄ jesteś.
bo zabrakło Ci w Miłości jednego słowa - PRZEPRASZAM.
dlatego Ci w nic nie wierzę.
dlatego zakładam BAN BEZTERMINOWY.

jeśli kiedyś zmienisz szlak wróć.
pytanie bez odpowiedzi - nie boisz się, że w piekle nie pozwolą Ci tworzyć za to, że przetrwoniłeś to co piękne darem dostałeś? bardziej Cię nie ukarzą myślę ci bogowie..
Żegnaj. idę ZBANOWAĆ FURĘ OWSA. BEZTERMINOWO
- Maciek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:38 #116

  • Czeslaw
  • Czeslaw Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
  • Posty: 2512
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Imieniku , aż tak ?
Wiècej nie napisze Ty Wieaz ,ja wiem-
Miłej zabawy ...
Lubisz kalambury ?
Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Czeslaw.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:42 #117

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
pytasz mnie czy wierzę, że pijesz?
Czytam.
I pytam.

masz kłopot z tym, że ktoś niedowierza i pyta?

ja pytam, bo to co piszesz jest super.
Ale prowokacje o piciu już nie są super.

Trzaśnięcie klawiaturą na odchodne.
Cóż. Można i tak.
Zatroszczyłeś się o siebie, ale zapomniałeś o innych.
Błysnąłeś przed innymi dobierając im prawo do pytania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:51 #118

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Przykre to...
Pamietam jak sama tu wchodzilam po pijaku... tak bardzo chcialam byc jedna z was... teraz juz nas... i pamietam jak podle sie czulam, ze to robie. Dostalam nawet bana na tydzien...
Macku, czy musi byc bezterminowo?
Cokolwiek jednak postanowisz, uszanuje.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/27 19:56 #119

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Gość
  • Gość
Ula, czy ta odpowiedź jest oki?

(...)jeśli kiedyś zmienisz szlak wróć.(...)

Ula. ja bezterminowo miałem rozwieść się z żoną. i zmieniłem się. i jestem w domu.
pozdrawiam
i ZAMYKAM WĄTEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/28 23:26 #120

  • wwww
  • wwww Avatar
  • Gość
  • Gość
Witajcie - uszy do góry - alkoholizm to tylko choroba - nie będę się póki co rozpędzać - pewnie zaraz zdejmie mnie Pan Maciejski - bardzo Go lubię choć bywa śmieszny - ale z jaką klasą !!!

Mam z Wami wiele do pogadania ale to tylko ja.... - nie piję a znam to błogosławione uczucie od lat - wiecie co to znaczy być pijakiem - wiecie, prawda ? A wiecie co to znaczy nie pić - nie pić to nie znaczy nie pić - to znaczy dużo, dużo więcej - i gdy mówię, że wciąż piję to zupełnie nie znaczy, że piję - piję całym swoim beznadziejnym życiem i tworzącą się wciąż od nowa historią i pewnie już muszę pić - umierając w ostatniej pościeli wykrztuszę, że wciąż piłem - mamy to w Naszych małych główkach - czy ktoś to chce zrozumieć ?

Panie Maciejski, Pan tu sobie dworujesz a ja gorę...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2015/09/29 00:24 #121

  • wwww
  • wwww Avatar
  • Gość
  • Gość
Niech Was nie myli pora doby. o której piszę - ja normalnie śpię w dzień - pracuję w sieci i to tak zmieniło mój harmonogram życia - to czasem jest nawet fajne, bo mam więcej czasu na myślenie - często wydaje mi się jednak, że zbyt wiele to ja nie wymyślam.

Chciałbym ponownie wywołać Misię - może wciąż gdzieś tam jesteś - jak gall anonim muszę chronić się przed Panem Maciejskim - On ma jakąś rysę na teraźniejszości - choć może to być bardzo rysa budująca

A ja po prostu sobie żyję i czasami myślę - jak ja bym chciał pomagać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/30 23:43 #122

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Stare wilki gubią zęby – jestem zły, głodny i wciąż zakochany – jestem szczerbatym wilkiem w moim „Wiecznym Lesie”. Starych wilków nikt już nie chce kochać, dlatego są swoim wilczym prawem skazane na banicję.
Zacierając zmoknięte łapy, drepczę w wydeptanym śniegu bo przywlokłem się do Was i chowam w pokorze w płota bezpiecznym cieniu.
Oj, dużo się porobiło u mnie i chyba dobrze, tak powinno być. Proszę Was o zaufanie a ja opowiem trochę o partyzanckich czasach.
Na imię mam Wojtek – kiedyś zwany Wojtkiem.

Najczęściej nie rozumiemy się. Nie rozpoznajemy się w gestach, gubimy w mimice twarzy, nie podążamy za ruchem oczu. A słowa ? Słowa są nam zupełnie niepotrzebne – i tak nie potrafimy posługiwać się nimi. I tak błądząc sobie po pięcioliniach gramatyki nie odnajdujemy się wzajemnie. Nie odkrywamy dzięki słowom niczego nowego bo wszystko już znamy. Zdychający powoli czas niczemu nie służy, w związku z czym siedzę na ławce kar, jak zapomniany zawodnik w drużynie Boga, jak jego marny uczeń. Cholerna niesprawiedliwość ocen.

Tak bardzo Ją kocham, że jedyne co chciałbym oglądać to ślad po moim spojrzeniu w Jej oczach. Jestem jednak ślepy i po omacku, dłoń przy dłoni odnajduję się mozolnie pomiędzy ścianami w drewnianych ramach.
Podczas kolejnej analizy rozstań rozhuśtane, gorące myśli przygasły, jak zalane ognisko. Rozmroczyły się z dymem w widzeniu, że przecież przyjdzie taki dzień, w którym z Bożą pomocą uświadomimy sobie nieuchronność końca. A wtedy, przy odrobinie szczęścia, poczujemy ogromny ból – i nie będzie to ból odchodzenia – to będzie ból samotności.
Dzisiaj zasypiam z miłością, tulącą się do wycieraczki przy Twoich drzwiach.

Może się zdarzyć, że kolejne wpisy będą dość chaotycznie porozrzucane w czasie i przestrzeni, jak zużyte kolejnym, długim dniem życia ubrania rzucone w kąt. Prędzej czy później myśli się poskładają i odnajdą siebie, jak i swojego właściciela – prędzej czy później wszystko odnajdzie swój sens, cel i chęć do istnienia.

To już Sylwester - Życzę Wam Wszystkim w Nowym Roku inspiracji do łaknienia Życia, jakich wrogich zamiarów by przeciwko Wam nie miało. Prędzej czy później zobaczycie w oddali Swój Sens, Cel i Gorącą Chęć Istnienia.
Do Siego Roku - Z Bogiem


Wiatr ustał
Miałem to gdzieś
Spisane na kartce, kupić
szczoteczkę do zębów
pastę do butów
gazetę
rozwiązać krzyżówkę
Wczoraj potknąłem się o dywan, cholera
W łazience kapie woda
poukładać w szafie
Zupa na trzy dni się kończy
W ogrodzie wiatr ustał
Jesień, zima

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 07:53 #123

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18975
  • Otrzymane podziękowania: 30748
Hej Wojtek :czesc:
Pojawiasz się i znikasz.... :-?
Miło Cie widzieć @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 08:10 #124

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Witaj Wojtku.
Przenioslam Twoj watek do juz istniejacego, zostawiajac nowy tytul.
Pasuje to ok, nie pasuje- trudno. Na forum porzadek musi byc ^^)
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 20:28 #125

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
To fajnie Was czytać - u mnie się działo. Stąd taka efemeryczność. Poprawię się - przysiądę tylko trochę w kąciku i dodam myślom odwagi.
Dzisiaj mamy pełnię - to dobry czas dla wilków. I tych szczerbatych też.
Baw się dobrze - Rok się rodzi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 20:38 #126

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1620
  • Otrzymane podziękowania: 2663
Witaj Wojtku

Tak bardzo Ją kocham, że jedyne co chciałbym oglądać to ślad po moim spojrzeniu w Jej oczach. Jestem jednak ślepy i po omacku, dłoń przy dłoni odnajduję się mozolnie pomiędzy ścianami w drewnianych ramach.


Czyzbys po omacku szukal drogi? do jej serca, czy do samego siebie? Bo to jest roznica. Sciany w drewnianych ramach... Japonskie to. Sama po omacku szukam... ja juz przestalam szukac
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 20:38 #127

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Powinno być - BAWCIE się dobrze - i już jest.
Pasuje, pasuje - Urso - ogarnę się i dobiję do port-u - nie doszukujcie się tylko drugich znaczeń, proszę. Wszystko jest bardzo, bardzo. A na przyszłość - będzie dobrze, jak w mojej ikonce (z ukochanym już duszkiem Sabci)
Chciałbym mówić "pięknie" - ludzie zasługują na piękna słuchanie.
Buziaki

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2017/12/31 20:47 #128

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Witam Cię Jami - ja już coś zgubiłem. Teraz chciałbym bardzo jeszcze raz to odnaleźć. Tylko, że jak mówi poetka - "Nic dwa razy się nie zdarza ..."
Przyjdzie jeszcze pora na pogadanie i rozwinięcie jeszcze nie pomyślanych myśli - na dzisiaj Gorące Serduszka na Nowy Roczek - Niech Nam Dobrze Panuje - Buziaki

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/01 02:59 #129

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7673
  • Otrzymane podziękowania: 13573
Przeczytalam caly Twoj watek Wojtku i szczerze mnie rozbawil. Bynajmniej nie to o czym piszesz, ale to w jaki sposob czarujesz.
Przypominam tylko o istniejacym na forum regulaminie, nie zebym cos zauwazyla, ale o zwykly szacunek chodzi... jesli nie lamiesz to ok, jedziemy dalej czarusiu.
Wszystkiego trzezwego @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/01 11:02 #130

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
w 2018 życzę Ci odnalezienia drogi do samego siebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/02 21:37 #131

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Wczoraj mieliśmy przewspaniałą pełnię. W tę wilczą chwilę dnia, po niespodziewanym otarciu łez przez życzliwość Niebios, w ogrodzie było jasno i ciepło – takie tam niewielkie, dobre znaki dla niewyspanych duszyczek.
I mimo woli stajemy tak w obliczu samej istoty piękna – zahipnotyzowani nieskończonością i mocą życia - i tylko milczenie w nas i wokół nas, i cisza - słyszeliście kiedyś ciszę ? Budzi grozę i zachwyt, ściska za gardło i tuli do gorącego serca. Niepoliczalne hordy gwiazd skupiają się w jednym punkcie wszechświata – w Tobie.
Odkrywamy największą tajemnicę Życia - Miłość.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/02 21:40 #132

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Zacznę „grubo” ale nie skończę – taki mam scenariusz.
Co się w moim życiu porobiło – proste pytanie i kartka po kartce, myśl po myśli byłoby warto ogarnąć taki absolut (nie mylić proszę) wątłymi rączynami czasu.
Tak w zgodzie z ludzkością i ze sobą to naprawdę miałem ładne życie – wiem o tym i świadomość tego przeszkadza mi zrozumieć całą resztę. Bo było też kiepsko, niemile i nieładnie, i wstyd mnie wielki znaczy rumieńcem palącym twarz. Dlaczego tak się czasem robiło, że - ech, szkoda gadać … I będąc alkoholikiem nie daję sobie prawa do omijania odpowiedzi.
Dużo złych rzeczy spotkałem na dnie butelki i to wcale nie było fajne. Kiedy indziej jednak zła chwilo, kiedy indziej podejmę rękawicę w tej potyczce z kiedyś tam, wcześniej - ciemne motyle nocy jeszcze straszą.
W dobrej chwili wyjechałem bez pożegnania i bez smutku, nie tracąc czasu i mocnej potrzeby podróży na pakowanie. Mój tymczasowy pobyt w uzdrowisku Nadzieja wciąż mi smakuje.

Kiedyś u bram „psychiatryka” Pan Ordynator zadał mi pytanie
- Czy pan chciałby jeszcze trochę pożyć ? Bo jeśli nie to nie będzie Pan moim pacjentem. Jeśli chce pan żyć – to zapraszam. Czy ja chciałem żyć – czy ja chcę żyć ? Wtedy Bóg się do mnie uśmiechnął a ja do niego. Słowa nie były przepisane receptą. Pomimo, że później pustymi wieczorami pytałem się nie raz – czy żyć, jak i dla kogo – to wtedy uchwyciłem się długiej Bożej brody i już łatwiej mi było wejść na pierwszy, wyślizgany kapciami próg.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/05 22:40 #133

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Nie wiedzieliśmy jeszcze
Gdyśmy się rodzili nawzajem
Za ręce, za siebie, za jakieś potem
Gdyśmy się oczu otwarciem
Zapominali
Nie wymyślona wciąż dusza
Wydrapuje się swoim nieistnieniem
Na kolorowych tynkach
Nagle zerwanych do lotu ścian
Niezdarnymi palcami
Składam się w całość
Klejąc dłoń do dłoni
Brudem głupiej nadziei
Wrosłem w siebie
Połamaną myślą w zamkniętych oczach
A umarłe włosy chowam
W odbiciu lustra starego fartucha
Nie patrz na mnie
Uciekaj gdziekolwiek chcesz
Zamykaj drzwi i okna
A przecież i tak Cię kocham
Możesz zapomnieć, możesz spalić przeszłość
W zapomnianych albumach
Uwięzić ptaki w locie
A przecież i tak Cię kocham
Zamaluj mnie na wszystkich obrazach
Zetrzyj ślady ze szklanek
Ulecz usta smakiem szminki
A przecież i tak Cię kocham
Możesz drwić i śmiać się
Możesz zacząć i przestać
Możesz być a odejść
A przecież i tak Cię kocham
Drżącą kroplę czerwieni
Na nie odwróconej jeszcze kartce
Nie napisanego życia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/06 21:01 #134

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Za krótkie te moje przebudzenia z przeszłości.

... i pamiętaj, że jesteś śmieciem i szmatą i jesteś na dnie, i … jesteś na dnie.

Otwieram oczy. Poprawiam jeszcze brudnymi od kiedyś palcami, ścieram zdrętwiałą dłonią opadły kurz niezapamiętania. Chowam się jeszcze, choć na chwilę w tobołku nocnych podróży – chyba mi zimno. Czy ktoś potrafi mnie ogrzać, zesłać mi ciepło jutra w blasku dawno nie wschodzącego tu słońca.
Pod powiekami piekące światło – czemu tu tak jasno – odwracam oczy i spoglądam w dół, w bok tak może trochę – lepiej, szaro tak się zrobiło, nijako i mniej boli. Zdrętwiałe usta chwytają wiatr oddechu. Chyba uniosę głowę – tak, głowę raczej uniosę – i czemu nic się nie zmienia. Czy powinienem wstać?
Muszę już iść, muszę iść do pracy, tylko gdzie ja pracuję – czy w ogóle pracuję. A może to niedziela albo sobota – pić mi się chce. Dlaczego te oczy tak bolą. Nogi gdzieś tam są, są bo czuje zimno. Nie pójdę do pracy i tak nigdzie nie pracuję. Na stole chyba jestem daniem z wczoraj – albo przedwczoraj. Wstanę, tylko, że jest ciemno. Może otworzę oczy … Gdzie ja pracuję – już wiem, wiem, spokojnie przecież wiem - chyba …

... no i po co tu wracasz, śmieciu.

Otwieram oczy. Już tu przecież byłem, kiedyś tam. Może wczoraj albo w zeszłym tygodniu, albo może minutę temu… Mam otwarte oczy i nic nie widzę, słońce mnie oślepia i buja się delikatnie wiatrem wszechświata. Czy tak się rodzi cud, czy to moja dusza tylko próbuje odfrunąć ciężkim lotem zostawionego w niewdzięczności ciała.
Żyrandol rozgania duchy skrzydeł na ścianach i szelest przy tym maluje umieraniem ćmy. Gdybym wstał mógłbym spróbować iść ale świeca nadpaliła mi skrzydła. Siedziałem przy stole na podłodze – bawiłem się płomieniem, nawlekałem poszarpaną myśl jego drżącego życia na coraz bardziej poparzone usta. I zasnąłem albo uciekłem, łamiąc kwiaty w przedpokoju, darowane w zeszłym życiu … komuś.


… no, dobra, siadaj - tylko nic nie mów i śpij już wreszcie.

Otwieram oczy. Czy już …

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/07 11:54 #135

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
ależ Ty masz chłopie talent...
zapiera mi dech.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/14 21:23 #136

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Wrastam w przeszłość strachem, czy jeszcze zdążę komuś opowiedzieć siebie.

Przypuszczam a i pamięć, coraz słabsza przyznaję, że już tylko zła pogoda nie puszcza mnie wieczorami czy nocną porą niewyspanych, na codzienne spacery do lasu czy przez łąkę. No i nie oszukuj się, stary jeszcze te głęboko usadowione gdzieś w bebechach – „nie chce mi się” – o, to też, jak jasny piorun, to też.
Dzisiaj padało a dla uśpienia pretensji własnych - lało. Moja cierpliwa wilcza „wilczość” nie doczekała się cichego skradania, podglądania zza drzewa – skuliła tylko ogon i mokrą, zimną sierścią otarła o skraj lasu.
Co w związku z tym bożym kaprysem. Zimno w domu więc ogień, kominkowy prezent rozpalać by warto a płonący kominek sprzyja rozważaniom i myśli rodzi, w kamieniu wykuwa zimnym. A gdy jeszcze człowiek sam w chacie a chata „drzewianna” nie taka tam sobie betonem lana, podpowiada chata – Mój Dom, skrzypnięciem podłogi, ściany stęknięciem, cichym wiatru za oknem śpiewaniem. Chata podpowiada a myśli tyle upycha przy tym w głowie, czerep rozpala pokutnym wspomnieniem i poutykanymi po kątach żalami. Taki to czas mi przychodzi wydeptać między trawą suchą a drewutnią, czas szurania kapciami po niewygodnych, zawstydzonych przeszłościach.
Słyszę już, jak myszy zaczynają polowanie na po codzienne okruchy życia a myszy to bezczelne i sprytne w zatroskaniu się swoim o ciszę nocną. Radosne w bezczelności swojej a mojej bezradności. Sam im zresztą na to pozwoliłem. Kiedyś krwiożerczo postanowiłem – zrobię z myszami porządek. Porozkładałem trutkę na talerzykach i zakrzyknąłem zapraszając je fałszywie – podane do stołu. Leżę zatem w łóżku, zasnąć coś nie mogę a skrobanie mysich pazurków po podłodze słyszę. Kurczę blade, zrywam się na kapcie moje, przecież potruję je wszystkie na śmierć a niech to - przeleciała, jak osa myśl szekspirowska. Nie ma co czekać. Wszystkie talerzyki na szafę a trutkę do pudełek, a pudełka do większych jeszcze pudełek – takie to było moje polowanie. Myszy swawolą do dzisiaj a co odważniejsze i w dzień biegają po pokojach i wiedzą wszystkie, że temu tam odwagi pozostaje na tupnięcie dziurawą skarpetą. Jak w życiu.
Tak się skradam zupełnie nie wilczą mądrością do tematu – ja. Do opowiedzenia trochę - co było, co jest a co być może jeszcze będzie. Bo to o mnie miałoby być takie niełatwe pisanie. To trochę jakby tępą żyletką haratać się po nie obmytych radością rzeki grzechach. Zupełnie to i wcale niewesołe, jak szczęściem malowane skowronki, przysłane nam przez samego Pana Boga. Bo przecież tak miało być. Ja również w to uwierzyłem … Zbiorę się trochę w drogę i wrócę.
Kawę z miodem sobie zrobię – zimno, cholera.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kiedyś sam się wymyśli ... 2018/01/19 23:57 #137

  • wwzwawy
  • wwzwawy Avatar
  • Gość
  • Gość
Mój alkoholizm to moja samotność bo mój alkoholizm jest samotny. Rodzi się wciąż od nowa w pustce i w pustce trwa. I wcale nie dlatego, że brakuje mu kompanów do kieliszka. Jest samotny nawet nie z wyboru ale z konieczności przypadku. Przypadek tak pokierował bo przypadek kieruje wszystkim. Sam dla siebie jest przypadkowy, zatem i przypadkowo wlecze się za nami i plącze pod nogami – aż wdepniesz.
Mój alkoholizm podpiera ściany walących się domów a potem chowa się wystraszony w cieniu padających na ziemię drzew. Prosi nikczemnością fałszywego cierpienia o koniec. A gdy koniec nie chce zacisnąć pięści do walki kładzie się pod gwiazdozbiorami nie pamiętanych nocy i opowiada historię dalekich rejsów Statkiem Pijanym od głodnej poezji.
Boję się mówić o sobie aby nie ulec pięknu. Boję się ludzi, boję się do nich odezwać a przecież niezmienne prądy wciąż wciągają mnie w wiry ich wszechogarniającej obecności. Zamykają się za mną drzwi ciszy twojego konfesjonału, choć wciąż mi do niego tak daleko, jak do bezmyślnie oczekiwanej i spóźnionej na wszystko miłości. Muszę zabić stukanie do drzwi i zniknąć ze swojej wyobraźni. Nie robiąc tego zginę zamknięty w lochach mojej conocnej twierdzy. Gdy orkiestra zaczyna walcem przemykam arkadami mojej sali balowej aby zniknąć na najwyższym maszcie lasu. Wtedy wystarczy krzyknąć, żebym nie zapomniał.
Stanąłem wracając, przed furtką do uchylania tajemnicy przyszłości. Nasłuchuję, uciszam skowyt serca i słyszę – gadam do furtki a wcześniej do płotu bo wcześniej był. Jaką to sprawę miałem do furtki. Z drogą często rozmawiam, żeby mnie prowadziła w twoje otwarte ramiona. Do drzew gadam, ze zwierzętami rozmawiam. Były takie noce pełne szeptów i tańca w blasku świecy – obrazy ze ścian poschodziły a Mama głaskała mnie po głowie. Ale najlepiej to mi się z tajemnicą gwiazdozbiorów rozmawia, z mleczną drogą i jej niezwykłą matematyką wieczności. I co na to wszystko furtka - na gwiazd nie policzenie, na wieczności trwanie i nocnych gości w kapeluszach wszystkich strachów z pobliskich pól.
A to wszystko w takim małym człowieczku …

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.