Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 16:24 #106

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Moi drodzy. Spory czas temu dostałem od swojej terapeutki materiały na temat biochemii mózgu i trzeźwości. Są tam opisane i rozłożone na czynniki pierwsze wszystkie etapy trzeźwienia. Ostatnimi czasy mam problemy ze znalezieniem powodu do wstania codziennie z łóżka. Jak jest dzień wolny to właściwie tego nie robię. Nawet jedzenie nie jest wtedy dla mnie wystarczającą motywacją, żeby to zrobić. W dodatku ciągle rozpamiętuje przeszłość, która boli i tak zapętlam się w błędnym kole. I dzisiaj przypomniało mi się o tych notatkach, które dostałem. Najzwyczajniej w Świecie jestem w fazie muru. Większość objawów pasuje do mnie jak w mordę strzelił. Depresja, apatia, niepokój, brak energii, czasami niechęć do leczenia, rozpamiętywanie przeszłości, uczucie samotności i izolacja, zaprzestanie ćwiczeń sportowych, uczucie beznadziei. Takie o to u siebie zdiagnozowałem. Na szczęście jutro idę na terapię więc będę mógł zasięgnąć wiedzy fachowca. Do tej pory się głowiłem, co mi jest. Właściwie się martwiłem mocno tym. Ja po prostu doświadczyłem na własnej skórze, że trzeźwienie to nie spacerek ku nowemu, a wejście w fazę muru czasem oznacza rozpieprzenie się o niego. Pozdrawiam i pogody ducha życzę. Mi się mocno ona przyda.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 16:49 #107

  • dzikarzeka
  • dzikarzeka Avatar
  • Gość
  • Gość
Ja wiem, że możesz przyjąć to jako wymądrzanie ale ja robię tak: wstaję, choć mi się nie chce. Staram się to robić dość w tempie, czytam sobie medytacje 24h, spinam poślady i do przodu. Wymyślam coś dymanicznego do zrobienia. Czasami ten rozruch trwa dłużej, czasem krócej. Po prostu ucinam łeb "rozmamłaniu" i do przodu, choćby po kolanach ale do przodu...

Pozdrawiam cieplutko
Kasia alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 16:52 #108

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Z dala
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14871
  • Otrzymane podziękowania: 20045
Przemku dobrą wiadomość mam, ten stan też minie, powroty jeszcze zdarzać się mogą, będą jednak rzadsze i krótsze :-BD
No spacerkiem po łące nie jest, kolorowo też nie za bardzo, za mało ich jest, kolejna dobra wiadomość, paleta ich też się zwiększy.
Nie daj się, nie trać wiary, polepszy się, trzeba przeczekać, czas...czas. Głowa do góry. Pozdrawiam i mnóstwo Pogody Ducha życzę.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 16:58 #109

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Gość
  • Gość
masz terapię. super. wylej to z siebie a postawią Ci na nogi.
będzie dobrze. cały czas na uśmiechu to nudno jest. dobrze czasem przypomnieć sobie jakie to uczucie. to pozwala niezapomnieć i BARDZIEJ pamiętać.będzie dobrze. pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez maciejski.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 17:00 #110

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dzięki za słowa wsparcia :) Kasia dawanie dobrych rad to nie wymądrzanie się ;) Ogólnie to sam fakt, że nazwałem mój stan dał mi trochę otuchy, bo do tej pory leżałem i myślałem, że umieram. Teraz jest tak jak Monia piszesz, światełko nadziei, bo wiem, że ten stan minie. Chyba właśnie czas zacząć planować swój dzień i zmuszać się do niektórych czynności, żeby nie leżeć ugorem. Maciejski Twój podpis w stopce stawia na nogi :D Pozdrawiam :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 20:06 #111

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
ja choć po drugiej stronie - przeżywam podobnie.
U mnie działa
1. pies - mam od niedawna - konieczność cyklicznych wyjść;
2. praca założona poprzedniego dnia- 25 minut ciągłej - 5 minut przerwy. jak nie zrobiłam tego co planowałam - w następnych 25 minutach to kontynuuję.
3. Jedzenie - zawsze coś jest w planie
4. gazeta
5. forum

:-)
czasem działa, czasem nie:-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 20:29 #112

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2150
  • Otrzymane podziękowania: 5376
I ja miewałam w początkach trzeźwienia bardzo trudne do zorganizowania dni.Wstać z łóżka to było najtrudniejsze z wyzwań.Pamiętam jak mąż leżał w szpitalu a ja przez trzy dni byłam w stanie zmusić się tylko do wyjścia z psem bo nie miałam wyboru.Wracałam potem do leżenia i nawet papierki i okruchy leżały obok łóżka bo ich nie podnosiłam.Myślałam wtedy,że umieram.Nie wykrzesałam w sobie żadnej motywacji, nawet się o to nie starałam.Gdyby nie zapowiedź syna z wizytą nie wiem jak bym sobie poradziła.Byłam kompletnie bierna i nic z tym nie robiłam."Mamo, czy coś Ci jest?" Odpowiedziałam,że nie...I dotarło do mnie,że nic mi nie jest i nie ma powodu mojej niemocy.I odeszło odrętwienie...Mnie zwyczajnie brakło wtedy kogokolwiek do zwykłej rozmowy a ja wmówiłam sobie,że nikogo nie chcę.To był podstawowy błąd. I to,że nic nie chciałam zrobić z wolnym czasem.To było niebezpieczne bo zaczęło wyglądać jak czekanie na zapicie.To nawet na pewno nim było.Tereska @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 20:47 #113

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Jeśli coś wcześniej pisałem o jakimś piekle, to się myliłem. To jest dopiero moje piekło na ziemi. Nie wiem, co mógłbym zrobić, bo nic narazie nie było w stanie poprawić mi nastroju. Znowu przyszedł ból i jakieś dziwne filmy w mojej głowie. Odezwę się jutro. Mam nadzieję, że będzie lepiej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 21:05 #114

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
Raziel.
nie bądź sam.
Każdy z nas ma swoje filmy.
Im bardziej jesteś zdołowany tym bardziej pazurami trzymaj się powierzchni.
Czekamy na Ciebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/03 21:23 #115

  • Dorota5522
  • Dorota5522 Avatar
  • Gość
  • Gość

Dzięki za słowa wsparcia :) Kasia dawanie dobrych rad to nie wymądrzanie się ;) Ogólnie to sam fakt, że nazwałem mój stan dał mi trochę otuchy, bo do tej pory leżałem i myślałem, że umieram. Teraz jest tak jak Monia piszesz, światełko nadziei, bo wiem, że ten stan minie. Chyba właśnie czas zacząć planować swój dzień i zmuszać się do niektórych czynności, żeby nie leżeć ugorem. Maciejski Twój podpis w stopce stawia na nogi :D Pozdrawiam :)

i

Jeśli coś wcześniej pisałem o jakimś piekle, to się myliłem. To jest dopiero moje piekło na ziemi. Nie wiem, co mógłbym zrobić, bo nic na razie nie było w stanie poprawić mi nastroju. Znowu przyszedł ból i jakieś dziwne filmy w mojej głowie. Odezwę się jutro. Mam nadzieję, że będzie lepiej

sam sobie odpowiadasz
ja też nagrywam sobie filmy, scenariusze, ale już nie leżę, nie umieram, jak nie chcę wyjść, robię w domu, ale żyję, bez alkoholu, mleko z lodówki, kanapka z pysznym chlebem lub bułką, jak gorący chleb to z masłem, nawet w cieście, jajko+mleko, ale to moje, dla innych woda i słodycze, im pomaga
bądź z innymi z AA

Dorota

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Dorota5522.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/04 07:34 #116

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziękuje, że jesteście. Zawsze, ale naprawdę zawsze można na Was liczyć. Przeżyłem. Wymęczyłem się tej nocy jak diabli. Mimo tego, że odłożyłem wszystko i już położyłem się do łóżka to długo jeszcze leżałem i nie mogłem zasnąć katując się przeróżnymi filmami, scenariuszami i myślami. Na szczęście już po wszystkim. Dziś jestem niewyspany, zmęczony, ale co najważniejsze spokojny. Nie mogę się doczekać spotkania z terapeutką. Muszę jej o wszystkim opowiedzieć. Mam nadzieję, że będzie w stanie uzbroić mnie na tego typu sytuacje, bo coś czuje, że ta wczorajsza nie była ostatnia. Życzę Wam miłego dnia. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/05 08:11 #117

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Karuzela nastrojów jest u mnie spowodowana minimalizacją z dnia na dzień pracy nad sobą. Wtedy pojawia się bunt, brak motywacji i jeden wielki zastój. Taki w skrócie wczoraj usłyszałem werdykt od terapeutki. Cóż, na początku byłem w szoku. Jak to?! Przecież ja tak bardzo cierpię i dlatego nic nie jestem w stanie zrobić. Prawda jest taka, że gdybym zacisnął zęby i robił swoje mimo wszystko to nie miałbym czasu, żeby myśleć o głupotach. Zgodnie z zaleceniami będę spisywał wszystkie czynności, które robię w ciągu dnia, żeby móc sobie wszystko przeorganizować. I ta pokora. Po raz kolejny by się przydała. Tylko jak jej nabrać? Nie mam pojęcia. Nie chce dalej być bombą zegarową, bo to jest męczące.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/05 08:34 #118

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj.... :czesc: ~O)

Odpiszę Ci, bazując na własnych przykładach...

Karuzela nastrojów jest u mnie spowodowana minimalizacją z dnia na dzień pracy nad sobą.......Przecież ja tak bardzo cierpię i dlatego nic nie jestem w stanie zrobić........

Ja przez 18 m-cy nic ze swoim niepiciem nie robiłem..... i dlatego tak bardzo cierpiałem..... czyli miałem odrotnie niż Ty napisałeś.....
I to nie przez cierpienie nic ze soba nie robiłem, tylko dlatego,że jak to piszesz minimalizowałem prace nad sobą.... az do całkowitego jej zaniku.... (znaczy pracy nad sobą...).

Jak zacząłem pracować nad sobą..... cierpienie zaczęło zanikać...... aż znikło....

....I ta pokora. Po raz kolejny by się przydała. Tylko jak jej nabrać? Nie mam pojęcia. Nie chce dalej być bombą zegarową, bo to jest męczące.


Też mam choler.....y problem z pokorą.... ale uważam, że jej nie nabiorę....
Ja się Jej po prostu i zwyczajnie muszę nauczyć... NAUCZYĆ....
Bo brak pokory nie jest dla mnie męczący..... albo inaczej... nie nazwał bym tego w ten sposób...

Brak pokory mi nie służy, nie jest dobry..... ba... wręcz jest szkodliwy....
Dla mnie.... dla Darka alkoholika....

Pogody Ducha...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/05 09:17 #119

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Właśnie Darku brak pokory leży w moim charakterz. Ja po prostu taki jestem i zawsze taki byłem. Kiedyś mi to bardzo odpowiadało ale odkąd nie pije to co raz częściej przynosi mi to straty. I co raz częściej widzę, że taki sposób na życie jest niestabilny emocjonalnie, bo w każdym momencie mogę wybuchnąć albo się rozlecieć...a koniec końców skończy się to zapiciem. Jak sobie myślę, to stwierdzam, że to w głównej mierze mogło napędzać mnie do picia. Najpierw galop na wariata przez życie mimo przeszkód i wszelkich trudności, a potem wielka katastrofa gdy już sił brakło. Bycie niepokornym to nie jest pewność siebie, to nie jest siła osobowości i przede wszystkim to nie jest stabilność. A tego mi potrzeba. Obawiam się, że u mnie trzeba byędzie jeszcze raz postawić fundamenty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/05 09:28 #120

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19158
  • Otrzymane podziękowania: 31166
Z ta pokora to różnie bywa. Myślę, że nabywa się ją z czasem o ile oczywiście się chce.
Myśle też, że nie moge powiedzieć, że brak Pokory leży w moim charakterze. Jak dla mnie to jest złudne mniemanie o sobie.
Najpierw warto jest dobrze zrozumieć znaczenie tego słowa by nie mylić z upokorzeniem. Jest dośc obszerny wątek w tym temacie niepijemy.pl/forum/10-forum-dla-alkoholi...kora-czy-upokorzenie
Założyłam go kiedyś gdyż miałam wiele wewnętrznej niezgody co do pokory. Wtedy dla mnie źle rozumianej.
Poczytaj trochę :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00, Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/05 09:41 #121

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość
Tak samo leżało w moim charakterze....

Pozwól,że na Twój post odpowiem w swoim pokoiku..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez samp00.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/11 12:22 #122

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziś jest mój 47 dzień nie picia. Dziś nie pije, tak samo jak wczoraj. Nie mogę tego nazwać trzeźwieniem, bo o tym będzie można powiedzieć za kilka lat. Ale to się zobaczy. Żyję dniem dzisiejszym, żyję moimi kolejnymi 24 godzinami, które mam do zagospodarowania i do przeżycia bez alkoholu. Zdarza mi się trochę planować i jutro ale ogranicza się to jedynie do spraw organizacyjnych.
Wiem, że 47 dni to bardzo mało ale kiedy spojrzę wstecz to mogę stwierdzić, ze to jedne z moich najlepszych dni. Nie pamiętam kiedy ostatni raz w pełni ŚWIADOMIE przeżyłem aż tyle czasu. Nie pamiętam kiedy ostatni raz poświęciłem tyle czasu na to, żeby się zatrzymać i przyjrzeć sobie. Nie były to jakieś super wystrzałowe i różowe chwile ale takie zwykłe, najzwyklejsze. Mimo to jestem szczęśliwy, że mogłem przez nie przejść. Wiadomo, były burze z piorunami, było też piekło, była męczarnia ale to wszystko, przez co przeszedłem sprawiło, że dziś jest stabilnie i spokojnie. Bardzo mnie to cieszy, choć nie ma żadnych fajerwerków. Nie ma, bo one nie są do niczego potrzebne. Agresja i chęć buntowania się powoli ustępują, choć zdarza mi się jeszcze odpysknąć ale myślę, że bardziej to jakiś system obronny niż atak. Problemy przestały być problemami, bo też inaczej na nie patrze i inaczej do nich podchodzę. Przeszłość na razie zostawiłem samą sobie. Nie martwię się tym, co będzie w przyszłości. To bez sensu. Cieszę się, naprawdę się cieszę, że nie piję, że tak wygląda moje życie.
Uśmiecham się także na myśl, że chodzę na terapię. To jest właśnie to miejsce gdzie mogę popatrzyć na siebie. Tam dostaję narzędzia do zmiany siebie na lepsze. Ja tę kobietę to kiedyś będę po stopach całować, że się chciało jej ze mną użerać. Już powinienem.
Chodzenie na grupę weszło mi tak w krew, że nie wyobrażam sobie tam nie być. Lubię ludzi, których tam dane mi było spotkać. Niezależnie od tego, czy to terapeuta czy trzeźwiejący alkoholik, wszyscy oni są wspaniali. Chciałbym, żeby zostali już zawsze.
Forum. Ach to forum. To od tego miejsca właściwie zaczęło się moje prawdziwe nie picie i praca nad sobą. To dzięki Wam otworzyłem oczy i poznałem mechanizmy tej choroby i skuteczne kroki do wytrzeźwienia. Byliście przy mnie gdy miałem złe chwilę i nie wiedziałem, co się ze mną dzieję albo co przyniesie jutro. Przede wszystkim poznałem tutaj fantastycznych ludzi, których także nie zamieniłbym na nic w Świecie i których mam nadzieję dane mi będzie kiedyś spotkać na żywo. Nie chcę mi się Was wymieniać :D Nawet przyszło mi tutaj odnaleźć ciotkę na emigracji ;) Z dodatkowych rzeczy ale równie istotnych, które udało mi się w tym krótkim czasie nauczyć to to, że modlitwa o pogodę ducha naprawdę działa tak samo jak i medytacja do Wewnętrznego Dziecka. Desiderata i List do syna to życiowe wyznaczniki, których warto się nauczyć i trzymać. Ktoś kto je opanuję do perfekcji będzie ponad wszystkich, a przede wszystkim sobą. Warto zapoznać się z pojęciem słowa "pokora". Na początek chociaż tyle, bo prawdziwa przyjdzie z czasem. I najważniejsze - trzeba zawsze słuchać starszych, bo oni są mądrzejsi o moje przyszłe doświadczenia.
To tylko 47 dni i aż 47 dni. Życzę sobie 47 tygodni, kolejnych 47 miesięcy i następnych 47 lat w trzeźwości. Myślę, że warto zacząć teraz pracować na samooceną. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/11 15:37 #123

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Gość
  • Gość

Życzę sobie 47 tygodni, kolejnych 47 miesięcy i następnych 47 lat w trzeźwości


Też ci tego z całego serca życzę :grin: @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/11 15:59 #124

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Z dala
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14871
  • Otrzymane podziękowania: 20045
Przemku, no, no gratuluję z całego serca :grin: Mój kod pocztowy to 13347, wyliczyłam ponad 36 lat...więcej życzę...do końca %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/12 08:36 #125

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj...
Gratulacje oklaskiii oklaskiii

..Życzę sobie ...kolejnych 47 miesięcy i następnych 47 lat w trzeźwości.


Ja też Ci tego życzę..... i sobie też...

I tej wersji sie trzymajmy... zwyciesteoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 18:11 #126

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
I uszło powietrze z wentla. Od wczoraj mam niebezpieczne myśli. Może nawet od przedwczoraj. Kiedy tak beztrosko pisałem o 47 dniach nie picia uruchomiłem w swojej głowie proces. Proces myślenia nad tym, jakie profity zebrałem przez ten okres w związku z niepiciem i czy warto dalej nie pić. Dochodzą myśli, czy wcześniej nie było lepiej itp. Ogólnie nie wiem, co o tym sądzić. Wiem, że to nie jest poprawne myślenie ale nie jestem w stanie nazwać jego przyczyny. Czy to bunt czy najzwyklejsze zmęcznie, bo ost mam problem ze snem. Rozmawiałem dziś z terapeutką o tym i pogadała, pogadała ale chyba mało, co wyciągnąłem z tej lekcji. Zaczyna mi słabnąć motywacja. Mam kryzys ;/


Edit: Znaczy się, pozytywne skutki i zalety nie picia oczywiście są...bardziej mi chodziło o to, czy ja jestem z tym szczęśliwy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 18:24 #127

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Z dala
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14871
  • Otrzymane podziękowania: 20045
Jak, jesteś nieszczęśliwy, bo trzeźwy? Zadaj sobie pytanie co dawało Ci picie? Jaka motywacja...Twoje życie? Halllo, pobudka :ojej:
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 18:25 #128

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19158
  • Otrzymane podziękowania: 31166
I co z tymi myślami?
Może to te, które chcą Cie zabrać z tej drogi na chwilę?
A może te > 47 dni to taki sukces, który tradycyjnie trzeba oblać?

Ale najistotniejsze te "może" warto zamienić na inne myślenie, że szkoda tych trzeźwych dni. Że jest fajnie bez alkoholu. Świat widze taki jest, rzeczywisty, bez mrzonek i urojeń.
Dziś nie fantazjuję, nie kłamię, nie użalam się, nie złoszczę.
Że to tylko chwila załamania ale dalej będe kroczyl trzeźwym szlakiem. Bo tego chcę, bo tego pragnę.

Czy nie lepiej to brzmi?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Lona, Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 18:51 #129

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Nie zamierzam niczego opijać, przepijać i pić. Nie ma takiej opcji. Po prostu zacząłem się zastanawiać nad sensem trzeźwienia, nad tym jak będzie wyglądać przyszłość itp. Cieszę się, że jestem trzeźwy.
Ja chyba za dużo chciałem. Wydawało mi się, że jak odstawię alkohol to wszystko się ułoży, bo to główna przyczyna moich problemów, że będę szczęśliwy i w ogóle happy. To tylko moje przypuszczenia/diagnoza. Może to po prostu tylko chwila zwątpienia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 19:08 #130

  • hanys
  • hanys Avatar
  • Gość
  • Gość
Czy ktoś na początku drogi obiecywał Ci że będzie łatwo??
Mi nie.
Ale że warto to słyszałem wiele razy.
Dziś to potwierdzam.
Warto

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 19:16 #131

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
To jeśli hanys tak napisał to nie ma bata we wsi, musi to być prawda. Zdam relację jak się wyśpię, odpocznę. Dziękuje Wam za wsparcie. Bez tego nie raz bym w ślepą uliczkę już dawno wjechał. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 19:20 #132

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Z dala
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14871
  • Otrzymane podziękowania: 20045
Hanys prawdę pisze.. calutką prawdę...warto...bardzo...bardzo warto.,,,itd.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 19:40 #133

  • dzikarzeka
  • dzikarzeka Avatar
  • Gość
  • Gość
Przemku,
3 dni temu zrobiłeś bilans in +. Majstersztyk.
Czytaj go 15 razy dziennie!
Pozdrawiam
Kasia kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 21:13 #134

  • bea34
  • bea34 Avatar
  • Gość
  • Gość
wspieram.
trzymam kciuki.
warto, dla Ciebie i innych.
Dasz radę i teraz i później.
jedziem dalej, choć czasem niewygodnie :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 21:25 #135

  • Croydana
  • Croydana Avatar
  • Gość
  • Gość
Przemku głowa do góry :)
Ja też miewam takie chwile, może nie aż takiego zwątpienia, ale jest mi rownież ciężko . Dla mnie ważna jest Trzeźwość i w trudnych chwilach przypominam sobie jej istotę. Mi pomaga:)
Życzę Ci pokory i wytrwałości . Ja często chcę, aby efekty następowały tu i teraz, ale wiem, że każda zmiana potrzebuje czasu. Ale po chwili refleksji daję sobie czas i sugeruję, abyś zrobił podobnie :) 3aa
Pozdrawiam Cię
.......
Agnieszka kwiaaatek %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/14 22:28 #136

  • Alerk
  • Alerk Avatar
  • Gość
  • Gość

Ja chyba za dużo chciałem. Wydawało mi się, że jak odstawię alkohol to wszystko się ułoży, bo to główna przyczyna moich problemów, że będę szczęśliwy i w ogóle happy. To tylko moje przypuszczenia/diagnoza.

A wiesz,że ludzie nie uzależnieni tez mają problemy, doły, handry, spadki nastroju....? I jakoś funkcjonuja, nie szukając pocieszenia czy ulgi w używkach. Oni mogą, to i ja mogę, bo jednak tak się da....
Też mam zjazdy, ale na własnej skorze się przekonałam, , że alkohol nie pomogl...pogorszyl tylko.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/15 07:05 #137

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Przemku.....
Po mojemu, to ty masz nawrót jak wymalowany.... symptomy znasz...

Agnieszka bardzo dobrze Ci napisała o problemach... uczuciach ludzi..... wszystkich i tych uzaleznionych i tych nieuzależnionych.....
ja też do nich należę.... tylko wcześniej nie potrafiłem z tym żyć na trzeźwo.... nie umiałem...... najłatwiej było mi i porazki.. i przeciwności... i sukcesy zalać alkohlem.
Najłatwiej, ale czy najlepiej ?

Czujność.....

Wydaje mi sie, że widze u Ciebie nawrót choroby... tzn próbują Ci się włączyc lub już Ci sie włączyły stare schematy myslenia..... i działania...... No kurcze... fundujesz sobie głodzisko jak ta lala...

Jeżeli zyski z niepicia Cię na chwile obecną nie zadowalają to spróbuj pomysleć.... jakich strat uniknąłeś dzięki niepiciu...

Piszesz, że jak odstawisz alkohol, to wszystko Ci się ułoży bo to on był przyczyną Twoich problemów..... Też tak myślałem... kiedyś...... na teraz widzę, że dla mnie kiedys alkohol był sposobem na radzeniem sobie z problemami.... które miałem kiedyś.

dziaiaj nie mam problemów..... mam sprawy do załatwienia... rozwiązania, które sukcesywnie.... powoli załatwiam ... rozwiązuję.... na Trzeźwo.... bez pomocy alko, za to z pomocą mojej SW -co by Nią nie było w danej chwili..

I może nie chciałeś za dużo.... tylko za szybko ?

Na dzisiaj jestem szczęśliwy..... bo nie piję..... odbieram świat..... działam w swiecie na trzeźwo... bez substancji zmieniającej moja swiadomośc.... moja ja.... moje życie...
I już samo to sprawia bym czuł się szczęśliwym..... bo sam kieruję swoim życiem....JA SAM...

"...jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
nie żaląc się, że przegrałeś;
Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły,
choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu
JESTEŚ CZŁOWIEKIEM .......
"

A czy warto??

Prawdę pisze Zbyszek...... Ja również Ci to potwierdzę....
Chociażby dla takich słów...:

"Kiedy spotkasz uratowanego alkoholika, masz przed sobą bohatera.
Czyha w nim bowiem uśpiony wróg śmiertelny.
On zaś trwa obciążony swą słabością i kontynuuje mozolną swą drogę poprzez ten świat, w którym panuje kult picia.
Wśród otoczenia, które go nie rozumie. W społeczeństwie, które sądzi, że ma prawo
z żałosną nienawiścią spoglądać na niego z góry, jako na człowieka pośledniejszego gatunku,
ponieważ ośmiela się płynąć pod prąd alkoholowej rzeki.
Kiedy spotkasz takiego człowieka - wiedz że jest to człowiek w bardzo dobrym gatunku".



(Friedrich von Badelschwingh)

No kurna... po prostu warto i już....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez samp00.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/15 09:53 #138

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Z dala
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14871
  • Otrzymane podziękowania: 20045
Przemku i jak dzisiaj się czujesz, wyspany, pełny werwy i gotowy na przygodę życiem zwaną? Czekam na relację %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/15 11:24 #139

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Witajcie moi drodzy. Wyspałem się trochę i jest lepiej. Nie jest może różowo ale jest stabilnie. "Życzliwy" kolega powiedział mi kilka informacji o mojej byłej, że najwyraźniej żałuję powrotu i zacząłem to przeżywać. Ale cóż takie jest życie. Jak tego także nie przerobie i nie dam sobie rady także z tym to nie będę normalnie funkcjonować. Na dzień dzisiejszy, co by się nie działo to nie ma opcji, żebym się napełniania. To nic nie daje i nie rozwiązuje problemów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/05/15 12:02 #140

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
...żebym się napił

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.