Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT:

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 10:45 #1

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Witam jeszcze raz wszystkich bardzo serdecznie :) Ma na imię Przemek, jestem alkoholikiem. Zastanawiam się czy warto opisywać tutaj swoją przeszłość i po raz kolejny do niej wracać choć muszę przyznać, że do tej pory wspomnienia o niej mnie męczą. W każdym bądź razie dziś jest mój 6 dzień trzeźwienia. Uczęszczam na terapię inwidualną oraz do psychiatry. W związku z tym, że jest to moja trzecia próba wytrzeźwienia postanowiłem także zarejestrować się na tym forum, żeby w dodatkowy sposób się pomóc w swoim postanowieniu. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 10:50 #2

  • dzikarzeka
  • dzikarzeka Avatar
  • Gość
  • Gość
:czesc:

Jestem Kasia alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 11:01 #3

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7689
  • Otrzymane podziękowania: 13635
Czesc Przemku. Ja mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Mysle, ze najlepiej jesli na razie zostawisz swoja przeszlosc, do przyszlosci tez raczej nie zagladaj, bo nie jestes w stanie jej przewidziec. Skup sie na dniu dzisiejszym i staraj sie go przezyc tak dobrze, jak tylko potrafisz.
Na przeszlosc przyjdzie jeszcze czas... nie zatrzaskuj na niej dzrzwi ale tez nie powinnienes jej rozpamietywac bo i tak przeciez niczego nie zmienisz.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 11:35 #4

  • Pitbull
  • Pitbull Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 211
  • Otrzymane podziękowania: 571
Witaj na forum :czesc:

Ja mam na imię Tomek, jestem alkoholikiem i narkomanem.

Z przeszłością i tak się chyba "rozliczasz" w miarę na bieżąco na terapii, nie jesteś gotowy pisać o tym tutaj, to nic na siłę. Na wszystko przyjdzie pora, a i każdy ma swoją drogę.

Będę śledził temat, trzymaj się.

PS: nie grasz/nie grałeś przypadkiem w jakieś gierki online? Nick mi znany, a i avatar swojski;)
Intelligence + character - that is main goal of true education.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 13:56 #5

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4383
  • Otrzymane podziękowania: 9738
Witaj Wartościowy Człowieku.
Konsekwencji Ci życzę i determinacji.
Przeszłość, to dopiero początek, mnie bolało, ale pracowałem, aż mogłem ze spokojem zająć się teraźniejszością i spojrzeć w przyszłość i wiedziałem, że demony z przeszłości nie mają już nade mną władzy.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 14:46 #6

  • Czeslaw
  • Czeslaw Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
  • Posty: 2512
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Witaj z Własnego doświadczenia powiem na tym poziomie
Nie pij tylko dziś ,czyli 24 godziny ,a jutro jeśli nadejdzie też tylko 24 godziny i tak dzień po dniu,na reszte przyjdzie czas .
Pozdrawiam .
Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 14:47 #7

  • Adamm
  • Adamm Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć
To forum jest wspaniałym dla mnie dodatkiem do trzezwego życia. Ale tego co mam teraz nie osiągnął bym bez ciężkiej pracy nad sobą i silnej chęci bycia trzeźwym. Zapraszam do dzielenia się swoimi troskami jak i radością

Adam alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Adamm.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/29 20:35 #8

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziękuje Wam za słowa wsparcia. To naprawdę dużo znaczy. Pitbull grałem kilka lat temu w Ogame pod tym nickiem więc może stąd mnie kojarzysz. Co do przeszłości. Pomijając masę "przygód" związanych z alkoholem, które nie zawsze dobrze się kończyły dochodzi jeszcze rozpad mojego ostatniego związku z kobietą 4 miesiące temu. Związek ten był toksyczny, co dodatkowo potęgowało skale mojego picia. Ale cóż, dziewczyna odeszła, a alkohol został jak to mówią. Bardzo przeżyłem to rozstanie, w zasadzie przeżywam je nadal i stąd wzięły się moje dwie ostatnie nieudane próby wytrzeźwienia. Podczas ich trwania wracały wszystkie wspomnienia, aż w końcu się łamałem. Teraz też tak mam ale wiem, że sięgnięcie po alkohol nic nie pomoże i nie naprawi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/30 09:11 #9

  • Pitbull
  • Pitbull Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 211
  • Otrzymane podziękowania: 571
Tendencja do wchodzenia w "toksyczne związki" (jakkolwiek są rozumiane) zapewne jest dużo, dużo wyższa w przypadku osób uzależnionych, tak mi się przynajmniej wydaje, chociaż nie operuję żadną statystyką.

Mój najważniejszy też taki był, chociaż dowiedziałem się o tym dopiero po czasie. Polecam Ci zapoznać się z "drugą stroną barykady", czyli działem dla współuzależnionych (poglądowo po prostu). Mi otworzył baaaardzo szeroko oczy na moje postępowanie. Chyba najważniejsze, co osobiście stąd wyciągnąłem.

"Czas leczy rany" - ot, taka doktryna, tylko, że naprawdę ma przełożenie na rzeczywistość. Spójrz na to z innej strony: ani Ty jej teraz nie krzywdzisz, ani ona Ciebie (chyba nie warto "iść po trupach"?), w dodatku możesz spokojnie zająć się swoim trzeźwieniem. Ja wierzę w przeznaczenie. Widocznie tak miało być. Jednocześnie - to my kierujemy swoim przeznaczeniem. Wszystko w Twoich rękach.
Intelligence + character - that is main goal of true education.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/30 13:52 #10

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Ogólnie to chciałbym wyleczyć się z tego związku i z tego uczucia. Mieć to już za sobą. Piłem będąc w nim i piłem już jak było po wszystkim. Moim jedynym celem na teraz jest wytrzeźwieć i poukładać sobie nowe, a przede wszystkim lepsze życie. Zacząć być spójnym sam ze sobą i nie wracać już do bolesnej przeszłośći.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/31 07:02 #11

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dzień 7 mojego trzeźwienia. Bywało lepiej, bywało gorzej ale dziś dopadł mnie kryzys chociaż dzień dopiero, co się zaczął. Mimo wszystko nawet jeśli miałbym leżeć "kłodą" na podłodze - dziś nie pije.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/03/31 07:32 #12

  • Welonka
  • Welonka Avatar
  • Gość
  • Gość
oklaskiii oklaskiii oklaskiii i tak trzymaj ja jestem z toba i też dziś niepije ...i tylko to sie liczy ...Zaraz ide wieszać firanki ...i jest git .Weronika alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 09:29 #13

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dzień 9. Mam za sobą jeden tydzień nie picia. Wierzę w to, że nie pierwszy i nie ostatni. Robię, co mogę żeby tak było. Dziś mam jeden z dni, który po prostu trzeba przetrwać o oczekiwać lepszego jutra. Mianowicie szargają mną uczucia, od przygnębienia po wyrzuty sumienia aż do tak bardzo niepożądanej przeze mnie tęsknoty za była partnerką. Cóż, jestem świadomy tego, że nic niestety nie mogę więcej zrobić z nimi jak tylko je zaakceptować i przeżyć. Widocznie taka kolej rzeczy. Wczoraj z kolei podczas robienia zakupów w markecie miałem napad głupich wspomnień na temat "dobrych" wspomnień z alkoholem. Jak to fajnie było sobie wypić zimne piwko, jego smak itp. Na szczęście trochę już poczytałem kilka wątków na tym forum i dzięki Wam dysponowałem już tą wiedzą, że takie sytuacje i "filmy" mogą mieć miejsce w mojej głowie. Dlatego wczoraj chwyciłem byka za rogi i przetłumaczyłem sobie, że te "dobre" wspomnienia i myśli to tylko iluzja i nie mam co się łudzić albo kusić.

Chciałbym Wam moi drodzy podziękować w tym miejscu za wiedzę, którą dzięki Wam nabyłem do tej pory i za tą, którą jeszcze będę nabywał do końca życia. Chciałbym podziękować również za bezinteresowne wsparcie i zainteresowanie. Naprawdę dziękuje, że jesteście :) :) :)

Dzięki Wam uświadomiłem sobie, że przede mną bardzo długa droga zarówno wczoraj, dziś i jutro. Oczywiście jeszcze masa wiedzy, którą muszę sobie przyswoić. Ale nie bez powodu się mówi, że człowiek się uczy całe życie.

Chcę, żebyście tylko wiedzieli, że dzięki temu forum i Wam jest o wiele łatwiej przejść przez piekło. Dzisiaj nie pije :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 09:35 #14

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14873
  • Otrzymane podziękowania: 20046
Tak, całe życie się uczę i czasem myślę, to już wiem, nieprawda, kolejne zdziwienie i zaskoczenie przychodzi, inne rozwiązania są, coraz więcej ich odkrywam, siebie poznaję, to nieskończone jest, ogarnąć się nie da tak do końca, nauki ciąg dalszy dzień w dzień.
Przemku trzymaj się tego trzeźwego życia, bo ono naprawdę piękne jest, na nie wpływ masz, Ty decydujesz. Pozdrawiam %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 09:43 #15

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Gość
  • Gość
Oh, Przemku, jak ja doskonale Ciebie rozumiem.
I mnie zdarzają się dni pt "Oby przetrwać, oby do jutra". Już coraz rzadziej, ale na początku dopadały mnie często. Po prostu zaciskałam zęby i czekałam na nowy poranek... Ogarniało mnie przygnębienie, smutek, właśnie tęsknota... Bałam się podjąć jakiekolwiek działania. Bałam się o siebie, więc przeczekiwałam.
Dziś dołączam do Ciebie i też nie piję :grin:
Pogody Ducha %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 18:23 #16

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Wróciłem własnie z terapii inwidualnej. Dostałem tam mały opieprz, bo poczułem się zbyt pewnie i zbyt odważnie, co do mojej sytuacji. Po chwili refleksji stwierdziłem, że rzeczywiście zaczynam wpadać ze skrajności w skrajność. Od przygnębienia rodem z "Nostalgii Anioła" po wyrywanie się z tłumu i chęć robienia wszystkiego natychmiast rodem z "Uwolnić Orkę". I to wszystko w ciągu kilku godzin. Cóż, widocznie nie tędy droga. Muszę ją obrać od nowa, aż trafię na tą właściwą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Raziel.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 18:28 #17

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Szczerze....czuję się teraz okropnie sam ze sobą. Z myślą, że ja całe życie robiłem tak wszystko na raz, pełnymi garściami. Zawsze się podniecam czymś jak mała dziewczynka. Zero jakiegoś powolnego ale sukcesywnego dążenia do celu. Nie wiem czy to wina alkoholu czy mojego charakteru ale pierwszy raz w życiu mi źle ze świadomością takiego, mojego zachowania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 18:58 #18

  • czarnucha
  • czarnucha Avatar
  • Gość
  • Gość
Przemku to ze działałes dotąd impulsywnie pochopnie nie swiadczy ze robiłeś źle . Nie win się za to i nie czuj się okropnie.jestes na nowej drodze. Wszystko przed Tobą nauczysz się nowych zachowań. .ale ta pochopnosc może tez być częścią Twojego charakteru.nie wyrzekaj się siebie ale pracuj nad tym być być lepszą wersją siebie. A z marketem ja dziś miałam jazdę przechodząc obok alkoholu. .ehh..trzymam kciuki żebyś tego wieczoru troszkę lepiej się poczuł.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 19:17 #19

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziękuje Czarnucha za dobre słowo. Ty też miej się na baczności :) Wytoczyłem ciężkie działa i zaparzyłem sobie melisę.
(Nie)Samotna, czytam od jakiegoś czasu Twój wątek od początku i powiem Ci, że sporo emocji i sytuacji związanych z niepiciem mam podobnych, które Ty miałaś. Ale dzięki temu, że studiuje Twój wątek i staram się słuchać dobrych rad, to w momentach gdy nawiedzają mnie "demony" nie panikuje tylko za Twoim przykładem staram się podobnie z nimi radzić.
Moni74 już z dziesięć razy przeczytałem Twój wpis i za każdym kolejnym dostaje choć małą dawkę pokory. Dziękuje, bo to dopiero były mądre słowa. Wierze w to, że trzeźwe życie jest piękne. I wierze w to, że przyjdzie taki czas, że odetchnę nim kiedyś pełną piersią.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 19:27 #20

  • Pitbull
  • Pitbull Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 211
  • Otrzymane podziękowania: 571
Mi terapeutki i terapeuci (wszyscy, z którymi miałem styczność w życiu) tez zawsze zwracali uwagę na to, że nie "potrafię dawkować szczęścia". Zawsze zamiast powolutku, małą łyżeczką, to ja muszę na już i to jak największą chochlą. Czego wynikową były/są huśtawki nastrojów. Fakt, faktem, nigdy się z tym nie czułem jak mała dziewczynka :D, ale z biegiem czasu... sytuacja POWOLUTKU się normuje. Chociaż i tak uważam to za coś naturalnego w moim charakterze i w ogóle sposobie bycia. Nie chciałbym też tego zabić do końca.
Intelligence + character - that is main goal of true education.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/02 19:33 #21

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Pitbull też do końca nie chce się tego pozbywać, bo jednak jest coś wyjątkowego w tym sposobie bycia. Ale kurcze wszystko trzeba robić z umiarem. A mi tego umiaru czasem brak. Dzięki :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 15:01 #22

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Trochę jestem zmęczony już tym wszystkim... :(

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 15:29 #23

  • hanys
  • hanys Avatar
  • Gość
  • Gość
tzn czym?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 16:17 #24

  • Croydana
  • Croydana Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj
Jestem Agnieszka alkoholiczka
Widzę, że sie starasz, walczysz a to najważniejsze.
Dużo spokoju i pokory Ci trzeba teraz i życzę Ci tego .
Spokojnie , nie zmienisz wszystkiego w kilka dni. Pamiętaj to jest proces długodystansowy i trzeba dawkować emocje.
Ja się rownież wciąż tego uczę, ale przynajmniej wiem i mam nadzieję, że Ty również już teraz posiadasz taką wiedzę.
Pozdrawiam Cię i spokojnie krocz szlakiem Trzeźwosci z umiejętnością empatii kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Croydana.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 16:33 #25

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Bardziej chodziło mi o fizyczne zmęczenie. Do południa zawsze jest w miarę. Od 12 to już jestem tak śpiący i znużony, że przytulam się do wszystkiego, a ok 16 jak wracam z pracy to najchętniej bym poszedł spać. I do tego dochodzi nie raz ból głowy. Nie wiem, czy to są również objawy odstawienia?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 16:39 #26

  • Croydana
  • Croydana Avatar
  • Gość
  • Gość
Oczywiscie że tak. Pij duzo wody, aby dowodnić się , ponieważ podczas detoksykacji organizu jest wręcz zalecane :)
Trzymam za Ciebie kciuki i wspieram
......
Agnieszka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/03 17:48 #27

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziękuję Aguś @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/04 07:19 #28

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Witam moi drodzy. Dziś jest mój pierwszy dzień, który zaczął się naprawdę pozytywnie ;) Odkąd się obudziłem czuję się spokojny, beztroski i pełen nadzieji. Dziś po prostu mam taki szczery, nieudawany, dobry humor :) Mam tylko nadzieję, że ten stan utrzyma się przez cały dzień. Dziś dzień 11, dziś nie piję. Małymi krokami zaczynam odczuwać zalety trzeźwego życia. Chciałbym Wam życzyć zzdrowych, pogodnych i wesołych Świąt. Przede wszystkim trzeźwych :) Pozdrawiam ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/04 07:51 #29

  • Croydana
  • Croydana Avatar
  • Gość
  • Gość
Wiatj
Bardzo, bardzo sie cieszę.
Ależ miło z rana przeczytać pierwszy post i od razu taki optymistyczny.
Życzę Ci, abyś spędził miło cały dzień.
Pozdrawiam
.....
Agnieszka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/04 07:59 #30

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14873
  • Otrzymane podziękowania: 20046
Przemku jeszcze nieraz ciężkie dni będą, chwile może nawet zwątpienia, one miną, przejdą, nie zapomnij, że bardzo warto je przetrzymać, nie dać się złym myślom, huśtawkom nastroju, tutaj czas potrzebny jest, Ty wiesz co najważniejsze jest %%-
Spokojnych, wyciszonych świąt.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/04 11:07 #31

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość
Na poczatku swojego trzeźwienia ja starałem się zapamiętywać takie właśnie dni..... głównie jak się wtedy czułem. Można by rzec pielęgnowałem te wspomnienia. I jak przychodziły te gorsze dni to sobie je przypominałem..... jak w piosence "...jeszcze będzie przepięknie..."

Aby tylko przeżyć te gorsze dni.......

Bo naprawdę warto.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/04 14:45 #32

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Moi drodzy chciałbym zweryfikować z Wami jedną kwestię, która nie daje mi spokoju. Otóż chodzi mi o podejście dotyczące zaakceptowania, że jestem alkoholikiem i poddania się. Stwierdzenia, że wobec niego jestem bezsilny i nie mam z nim szans. W tym momencie tak sobie myślę... Ok, fakt przyznaje. Jestem alkoholikiem, alkohol nie jest dla mnie, bo nie potrafię go pić. Za każdym razem przegrywam z nim walkę, bo po prostu nie radzę sobie nim i zawsze sięgnięcie po niego ma dla mnie destrukcyjne skutki. Poza tym to trucizna więc jest logiczne, na co on w życiu zdrowo myślącemu człowiekowi. Tak jakbym codziennie do herbaty sobie cyjanku dosypywał. Trzeba nauczyć się żyć obok niego, nie zapominając o jego istnieniu, bo to podstępna bestia, która tylko czeka na moment mojej nieuwagi, żeby dobrać mi się do gardła.

Z drugiej strony nawiązując do mojego postu w temacie Czarnuchy na temat walki o siebie, o swoje życie i lepszą przyszłość (w takich kategoriach ten post napisałem ) uważam, że właśnie nie można się poddawać. Do czego zmierzam? Ja widzę to tak.
Przychodzi w moim życiu taki dzień, że po raz kolejny, po zaciekłej i heroicznej ale zarazem jakże nierównej walce z alkoholem z pola bitwy wynoszą mnie na tarczy. Po raz nasty, mimo przygotowań, mimo starań, mimo wszelkich chęci przegrałem z nim. Zdaję sobie wtedy sprawę, że chociaż bym się dwoił i troił moja walka nic nie da. Nigdy z nim nie wygram. On po prostu jest niezniszczalny. Przychodzi moment kiedy muszę się pogodzić z tym, że jestem wobec niego za cienki w uszach. Co robię? Spuszczam głowę, bo to nic przyjemnego dowiedzieć się, że jesteś "gorszy" mimo wszelkich starań i prób. Ale mimo wszystko zabieram swoje zabawki, godzę się z tym losem i obieram inną taktykę działania. Nie bratam się z alkoholem, nie walczę z nim więcej i więcej już nie podejmuję jakiś ingerencji w jego stronę. Postanawiam żyć obok niego. Tak, żeby on mi nie zawadzał ani ja jemu. Koncentruje wszystkie swoje siły na tym, żeby się od niego odciąć ale i rozwijać swoje pasje, talenty. Skupiam się na samorozwoju, bo wiem, że to mi wyjdzie na dobre. Oczywiście przez cały ten czas jestem świadomy istnienia tej bestii, która tylko czeka, żeby się w okół mnie zakręcić i znowu mnie zrównać z ziemią. W sumie się nie dziwie jej. To bestia, zwierzę, a ja poprzednimi swoimi próbami walki zrodziłem w niej takie instynkty. Ale ok. Jestem czujny, świadomy zagrożenia, świadomy swoich słabości. Całe życie właściwie będę się doskonalił z radzeniem sobie z tymi słabościami. Po to, żeby być bezpiecznym.
Ale co z moim życiem? Uważam, że właśnie w tym momencie, kiedy wiem, że po raz kolejny sięgnąłem dna, po raz kolejny się przewróciłem to mimo wszystko powinienem wstać, otrzepać się i walczyć. Nie walczyć z alkoholem, bo w końcu zginę ale walczyć o swoje życie. Przez moje bezsensowne próby walki z nierównym przeciwnikiem po raz kolejny sięgnąłem dna. Dlatego czas obrać inną drogę. Czas zacząć walczyć o swój ratunek, o swoją lepszą przyszłość. Obrać inne cele, ale też walczyć o to, żeby podobne sytuacje z przeszłości się nie powtórzyły. Rozwijać się i doskonalić nie po to, żeby za jakiś czas wrócić i spróbować dokopać temu przeciwnikowi ale żeby w coraz większej mierze stać poza zasięgiem jego szponów.

Lubię uprawiać sport. Moją pasją są rajdy samochodowe, w których startowałem i mam nadzieję, że jeszcze nie raz uda mi się wystartować. Przez większość życia potrzebowałem adrenaliny, strachu, ryzyka, uczucia niekończącego się wyzwania. Nauczyłem się odnosić sukcesy i sromotne porażki, walczyć ze swoimi słabościami, walczyć z innymi o wygraną, determinacji, poświęcenia, heroizmu. To jest mój styl życia, który przeniósł się do każdej jego dziedziny, do mojej codzienności. Walka o coś - bo to nakręca mnie do działania i do wielkich czynów.

Czemu o tym piszę? Zastanawiam się czy ja czasem, żeby mieć jakiekolwiek szanse z alkoholem nie powinienem tego wszystkiego zmienić i przeprogramować swój tok myślenia. Czy nie powinienem w imię tego jednego sukcesu wreszcie przestać za czymś w życiu gonić?


Moi drodzy, jeśli w jakiejkolwiek kwestii się mylę to proszę Was bardzo mocno o poprawienie mojego rozumowania i o przestawienie mojego toku myślenia nawet jeśli mielibyście robić to łopatą. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/05 18:29 #33

  • Raziel
  • Raziel Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Człowiek z jednej strony izoluje się od ludzi. Zamyka w swoim domu i siedzi tam w poczuciu bezpieczeństwa. Z drugiej czuje się tak bardzo samotny i niekochany. Ale jak już z kimś się spotka to nie ma o czym z tą osobą rozmawiać. I tak w kółko. Sam nie wiem czego chcę, na co mam ochotę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/05 19:12 #34

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Gość
  • Gość
Cała filozofia w alko polega na tym,czego oczekuję od życia.Jestem alkoholikiem,wiem o tym.Wiem również,że alkohol mnie zabije dzisiaj,jutro albo jeszcze,rok dwa.Ale zabije napewno.Mimo że jestem alko,wybieram życie.Wybieram świadomie "rozłąkę"z alkholem i nie walczę z nim..poprostu odchodzę,jak z toksycznego związku.Nie jest to łatwe,ale życie trzeźwe nie jest również łatwe,choć o wiele piękniejsze.Zadaj sobie tylko trzy pytania:co chcesz,co potrafisz i co jest dla Ciebie najważniejsze.Jeśli znajdziesz na nie odpowiedzi,będziesz wiedział co masz dalej zrobić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Cel --> Bycie wartościowym człowiekiem bez alkoholu 2015/04/05 19:19 #35

  • Croydana
  • Croydana Avatar
  • Gość
  • Gość
Krzysiu
Bardzo Ci dziękuję za Twoją wypowiedź. Jej mądrość można odnieść do każdej dziedziny życia. Pomogła mi jeszcze raz zagłębić swoje wnętrze i przemyśleć ponownie siebie.
Pozdrawiam
....
Agnieszka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.