Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.
  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Gdy tracimy, to co dla nas ważne 2015/03/24 19:52 #1

  • slom24
  • slom24 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Witam,

Problem z alkoholem mam chyba od 17 roku życia. Za każdym razem obiecuję sobie, że to się więcej nie powtórzy, że nie chcę takiego życia. I tak właśnie od 17 roku życia tracę kolejne dni, kolejne osoby obok siebie. Dlaczego? Teraz już wiem. Tylko każde kolejne podjęcie próby naprawy siebie jest utopione. Wiadomo gdzie, w kieliszku. Piję, aż padnę, aż zasnę przy stole, zwyzywam wszystkich dookoła. Wstaję, nie pamiętam, na ogół większości tego, co się działo. I tak każdy następny dzień, każde następne spotkanie.
Nie umiem już na siebie patrzeć w lustro. Nawet mój mężczyzna mnie zostawił, bo stwierdził, że nie ma już siły walczyć, żebym się zmieniła skoro ja nie chcę się zmieniać. A jednak jest w błędzie, bo chcę się zmienić. Nie chcę pić. Trudno jest tak o tym pisać, w głowie pojawiają się takie "wspomnienia", o których wstyd mówić...

Jeśli macie jakieś pytania zapraszam, mam nadzieję, że to pomoże mi się trochę odnaleźć w sytuacji.

Slom24

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Gdy tracimy, to co dla nas ważne 2015/03/24 20:07 #2

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Gość
  • Gość
Co robisz by nie pić, bo samo użalanie się to żadne wyjście. Zobacz ilu tu na forum trzeźwiejących alkoholików. Ich przykład pokazuje, że da się przestać pić i rozpocząć trzeźwienie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Gdy tracimy, to co dla nas ważne 2015/03/24 20:10 #3

  • samp00
  • samp00 Avatar
  • Gość
  • Gość

Witam,

Problem z alkoholem mam .........skoro ja nie chcę się zmieniać. A jednak jest w błędzie, bo chcę się zmienić. Nie chcę pić.
Jeśli macie jakieś pytania zapraszam, mam nadzieję, że to pomoże mi się trochę odnaleźć w sytuacji.

Slom24

Jestem alkoholikiem jak Ty......ale nie mam problemu z alkoholem.....ja jestem uzależniony od alkoholu a to oznacza, że jestem bezsilny wobec alkoholu.......ale nie bezradny....
Przyznanie się do bezsilności wobec alko stanowiło poczatek mojego nowego, trzeźwego życia.....a to oznaczało koniec walki z alkoholem, koniec wmawiania sobie, że kontroluję ilość wypitego alkoholu....

Od tega ja zaczałem zmieniać siebie....

A Ty od czego chcesz zaczać ?
Na terapii byłaś......co robisz, lub zamierzasz zrobić w kierunku Twojego zdrowienia ?
Bo leczenie alkoholizmu nie polega tylko na niepiciu...

Pogody Ducha %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez samp00.
  • Strona:
  • 1